TVP nie ujawni, ile Jacek Kurski zarabiał w jej zarządzie

"Nie wykonywał funkcji publicznych, ma prawo do prywatności"

Jacek Kurski

Telewizja Polska nie ujawni, ile zarabiał Jacek Kurski w czasie, gdy był członkiem jej zarządu. Podanie takich informacji nie ma podstaw – gdyż Kurski w tym czasie nie wykonywał funkcji publicznych, informuje nadawca. O ujawnienie tych danych wnioskował poznański poseł Nowoczesnej, Adam Szłapka, który teraz zapowiada, że skieruje sprawę do sądu.

Parlamentarzysta złożył w TVP wniosek o ujawnienie pensji Jacka Kurskiego na początku marca br. Powołując się przy tym na ustawę o dostępie do informacji publicznej. Interesował go okres pomiędzy marcem a sierpniem 2020 roku: w marcu Kurski został powołany na doradcę zarządu, w sierpniu – ponownie został prezesem Telewizji Polskiej. Szłapka chciał także upublicznienia informacji o wysokości odprawy dla Jacka Kurskiego po odejściu z zarządu, a także ile zarabiają i zarabiali pozostali (obecni i byli) członkowie zarządu nadawcy: Marzena Paczuska, Piotr Pałka, Maciej Łopiński oraz Mateusz Matyszkowicz. Chciał poznać również wysokość odprawy Macieja Staneckiego, który rozstał się z publicznym nadawcą w marcu 2019 r.

TVP odmawia

Telewizja jednak odmówiła podania tych danych, skupiając się w swojej odpowiedzi wyłącznie na Jacku Kurskim. W piśmie, do którego dotarł portal Wirtualnemedia.pl, czytamy, że Kurski w okresie, gdy pełnił funkcję w zarządzie, nie wykonywał funkcji publicznych, nie miał też żadnego wpływu na decyzje, podejmowane w spółce. – Nie przysługiwał mu żaden, nawet bardzo wąski, zakres kompetencji decyzyjnej czy reprezentacyjnej w ramach działalności TVP SA, co wyłącza go spod zakresu funkcji publicznej. Jacek Kurski nie zrezygnował ponadto z przysługującego mu prawa do prywatności – napisano w odpowiedzi.

Adam Szłapka zamieścił na Twitterze we środę fragment odpowiedzi, jakiej udzieliła mu Telewizja Polska i skomentował: – Jacek Kurski chce ukryć swoje zarobki z okresu marzec- lipiec 2020 kiedy był doradcą zarządu TVP. No to idziemy do sądu.

W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl poseł Szłapka mówi, że ustalenie kwot, jakie zarabiał i zarabia Jacek Kurski jest ważne z zasadniczego powodu: – Ponieważ jest narzędziem propagandowym, władzy opłacanym z naszych pieniędzy – komentuje.

Kurski jest prezesem Telewizji Polskiej od stycznia 2016 roku (jesienią 2016 roku został powołany na 5-letnią kadencję po wygraniu konkursu przeprowadzonego przez RMN) do początku marca 2020 roku. Decyzję o odwołaniu go przez RMN ogłoszono na konferencji, podczas której prezydent Andrzej Duda poinformował, że podpisze nowelizację ustawy, dającą TVP i Polskiemu Radiu 1,95 mld zł kolejnej rekompensaty. Na przełomie maja i czerwca ub. roku Jacek Kurski ponownie został powołany przez Radę Mediów Narodowych do zarządu TVP, w sierpniu wrócił na fotel prezesa.

Adam Szłapka w lutym br. złożył w Sejmie interpelację, w której pytało zarobki prezesa Jacka Kurskiego w TVP. Z wyliczeń posła, wykonanych na podstawie odpowiedzi, wynikało, że Kurski jako szef publicznej telewizji zarobił przez pięć lat swojej prezesury ponad 2,7 mln zł. Te dane mocno jednak różnią się od opisywanych przez nas danych ze sprawozdań finansowych Telewizji Polskiej (Szłapka wylicza, że Kurski zarobił znacznie więcej, niż wykazują sprawozdania). Poseł Nowoczesnej domaga się też (obecnie na drodze sądowej) ujawnienia przez TVP zarobków czołowych jej dziennikarzy oraz kwot, jakie nadawca wykładał corocznie na organizację Sylwestra Marzeń.

W 2019 r. Telewizja Polska osiągnęła wzrost przychodów o 16,7 proc. do 2,56 mld zł oraz 89 mln zł zysku netto. Na koniec roku nadawca miał 2 790 etatowych pracowników zarabiających średnio 9 572 zł. Wynagrodzenie zarządu wyniosło 2,18 mln zł, prawie trzy razy więcej niż rok wcześniej – na nagrody dla pracowników zostanie przeznaczone 18 mln zł.