Ostatnio dodane

Poseł PiS w debacie TVN24: największą partią opozycyjną TVN, reportaż o kamienicy Banasia paradokumentalny

Uczestnicy debaty wyborczej TVN24

Podczas debaty przedwyborczej w TVN24 poseł PiS Marcin Horała kilka razy skrytykował TVN, określając stację jako „największą partię opozycyjną”. Zdaniem publicystów komentujących dyskusję najlepiej wypadli przedstawiciele Konfederacji, PSL i Lewicy, natomiast dużo mniej pochwał dostała Izabela Leszczyna z Koalicji Obywatelskiej.

Marcin Horała TVN największą partią opozycyjną nazwał podczas minutowego podsumowania debaty. Skrytykował wtedy kolejno wszystkie ugrupowania opozycyjne. PO wytknął wielomiliardowe straty w budżecie państwa, PSL-owi podwyższenie wieku emerytalnego, SLD (startującemu z kilkoma innymi partiami pod marką Lewica) – plany wprowadzenia karty LBGT w szkołach i małżeństw homoseksualnych, a Konfederacji – prorosyjskość (wymienił propagandowy serwis Sputnik).

– I oczywiście największa partia opozycyjna, czyli TVN – dodał. – Mieli pięć razy więcej czasu ode mnie, powiedzieli pięć razy więcej słów. Te wszystkie słowa są nieważne. Trzeba odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: czy żyje wam się lepiej niż cztery lata temu? – zaznaczył Horała.

Zaraz po zakończeniu jego wypowiedzi do tych słów odnieśli się krótko prowadzący debatę Grzegorz Kajdanowicz i monika Olejnik. – Monika, nie mamy szans na ripostę, a chciałoby się. Takie zasady, tak ustaliliśmy – skomentował Kajdanowicz. – Ale wiemy, gdzie koalicja jest mocna i na jakiej ulicy ta koalicja jest w Warszawie – dodała Olejnik.

Wypowiedź posła PiS natychmiast podchwycili natomiast zwolennicy tej partii w mediach społecznościowych.

Ten #GameChanger posła @mhorala widzowie TVN-u zapamiętają na długo🚀🚀🚀Fantastyczna mowa, świetny przekaz. Brawo 👏🏻👏🏻👏🏻 i szacun 💪🏼💪🏼💪🏼pic.twitter.com/YOYonHYFlE

— PIS Lubuskie (@PiS_Lubuski) October 8, 2019

Horała krytykował materiały TVN o Banasiu i Konfederacji

O TVN negatywnie Marcin Horała wypowiadał się także wcześniej, w czwartym bloku tematycznym debaty dotyczącym praworządności (poprzednie trzy dotyczyły zdrowia, polityki socjalnej i gospodarki oraz klimatu i ekologii). Rozpoczęło go pytanie Grzegorza Kajdanowicza, czy skoro trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostało wybranych za rządów PiS z naruszeniem prawa (a tak uważają byli prezesi TK, RPO, Komisja Europejska i Komisja Wenecja i duża część prawników), to po ewentualnej zmianie władzy sędziowie, co do których wyboru są wątpliwości prawne, nadal będą w TK?

– Klasyczne pytanie z tezą. Pan redaktor wszedł tu w rolę polityka opozycji, który stwierdza, że doszło do jakiegoś naruszenia prawa, podczas gdy nie doszło – skrytykował poseł PiS. – Konstytucja jasno stanowi, że tryb postępowania, również tryb wyboru sędziów, reguluje ustawa. Ci sędziowie byli wybrani zgodnie z prawem po to, żeby naprawić ten zamach na Trybunał Konstytucyjny, którego dokonało PO-PSL, wybierając sobie sędziów na zapas – podkreślił.

Pokazał też książeczkę z konstytucją Polski, zwracając uwagę, że jako jedyny przyniósł ją do studia. Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz ripostował, że z konstytucją nie trzeba się obnosić, tylko jej przestrzegać.

– Panie pośle, ja dość długo się powoływałem na konkretne osoby i organizacje, które twierdzą, że prawo zostało naruszone – powiedział do przedstawiciela PiS Grzegorz Kajdanowicz.

– Pytanie o praworządność faktycznie pachnie pytaniem z tezą. Coś jak pytanie z debaty TVP o stosunki z USA – skomentował na Twitterze Tomasz Żółciak z „Dziennika Gazety Prawnej”.

Drugie pytanie, zadane przez Monikę Olejnik, dotyczyło odbudowy autorytetu Najwyższej Izby Kontroli po zastrzeżeniach wobec jej poprzedniego prezesa Krzysztofa Kwiatkowskiego i wybranego w sierpniu br. Mariana Banasia. Poważne wątpliwości co do tego drugiego pojawiły się w drugiej połowie września, po reportażu Bertolda Kittela w „Superwizjerze”, w którym opisano, że Banaś swoją kamienicę w Krakowie wynajmuje osobie z półświatka przestępczego, a w budynku działa hotel na godziny. Szef NIK tłumacząc się, potwierdził część ustaleń reportera i poszedł na bezpłatny urlop. Ponadto złożył pozew przeciw Kittelowi i TVN, domaga się przeprosin, sprostowania i zapłaty na cel społeczny.

Odpowiadając na to pytanie, Marcin Horała zapewnił, że „czarne owce” są z PiS eliminowane, a jeśli zarzuty wobec Mariana Banasia potwierdzą się, partia rządząca przeprowadzi zmiany pozwalające usunąć go ze stanowiska prezesa NIK. – Oczywiście nie na podstawie filmu w TVN – paradokumentalnego, parafabularnego – zaznaczył.

– Powiem tylko, że film Bertolda Kittela to był dokument – zwróciła uwagę Monika Olejnik. – Nie można przekreślać człowieka, który właśnie doprowadził do tego, że mamy 260 mld, że ta dziura (VAT-owska – przyp.) została zablokowana, na podstawie parafabularnego filmu TVN-u z podstawioną muzyką i chwytami takimi jak roztrzęsiona kamera – podkreślił Horała, odpowiadając na ripostę Adriana Zandberga. Polsat i RMF FM najlepiej ocenianymi stacjami.

Wcześniej poseł PiS zwrócił uwagę, że partię rządzącą wspólnie z Platformą Obywatelską atakuje Konfederacja. – Jaka piękna koalicja – ironizował, przypominając apel Grzegorza Schetyny sprzed kilku dni, żeby także Konfederacja po wyborach nie wchodziła do koalicji z PiS.

Szybko odniósł się do tego Krzysztof Bosak, reprezentujący w debacie Konfederację. – Atakiem jest coś takiego, co robiła Telewizja Polska. Dzisiaj wygraliśmy drugi proces z telewizją kontrolowaną przez pana kolegów – zwrócił uwagę.

Na mocy prawomocnego orzeczenia w trybie wyborczym Konfederacja została w zeszły czwartek przeproszona w głównym wydaniu „Wiadomości” za nierzetelne omówienie sondażu wyborczego (nie uwzględniono wyników tej partii). Przeprosiny były częścią materiału, w którym mocno skrytykowano decyzję sądu w tej sprawie i niektórych polityków Konfederacji.

Ugrupowanie uznało, że to nienależyta realizacja orzeczenia sądowego i wniosła pozew o ponowną emisję przeprosin, tym razem jako osobnego materiału bez komentarzy redakcji. We wtorek sąd pierwszej instancji przychylił się do tych roszczeń. To prawda, że Konfederacja w żadnej telewizji nie może liczyć na taką przychylność, jak w TVN-ie od kilku dni – odpowiedział Bosakowi Marcin Horała. To przede wszystkim aluzja do materiału Pawła Płuski z poniedziałkowych „Faktów”, w którym przedstawiono program wyborczy Konfederacji, głównie dotyczący gospodarki i spraw socjalnych. Reporter wspomniał też o prorosyjskich wypowiedziach Janusza Korwin-Mikkego.

– AntyPiS się domknął. Każdy głos nie na PiS to głos na III RP. Ważny wniosek po laurce TVN dla Konfederacji – skomentował to na wPolityce.pl Michał Karnowski, publicysta i członek zarządu Fratrii. – Może to niechcący tak wyszło? Może sympatyczny nagle w kamerze TVN pan Robert Winnicki, uśmiechnięty radośnie Grzegorz Braun, całkiem ciekawy Janusz Korwin-Mikke, fragmenty teledysku partyjnego, piękna na planszy prezentacja obietnic, to tylko tak przez przypadek? – zastanawiał się.

W poniedziałek w „Faktach” w osobnych materiałach relacjonowano też ostatnie działania w ramach kampanii PiS, Lewicy i Koalicji obywatelskiej.

Benzyna za trzy złote i dobrowolny ZUS, czyli wyborcze obietnice Konfederacji.

Szczegóły w materiale @FaktyTVN:https://t.co/YTsdlvXWZl pic.twitter.com/rzBHUm8sEy

— Fakty TVN (@FaktyTVN) October 7, 2019

Według danych Nielsen Audience Measurement we wrześniu br. przeciętna widownia minutowa TVN24 wynosiła 267 106 widzów, a udział stacji w rynku oglądalności – 4,42 proc. (po wzroście o 5 proc. w skali roku).

Natomiast portal TVN24.pl zanotował 8,47 mln realnych użytkowników i 139,1 mln odsłon (według badania Gemius/PBI).

Pochwały dla Bosaka, Zandberga i Kosiniaka-Kamysza, mniej dla Leszczyny

Oprócz Marcina Horały, Krzysztofa Bosaka i Władysława Kosiniaka-Kamysza w debacie uczestniczyli Adrian Zandberg z Lewicy i Izabela Leszczyna z Koalicji Obywatelskiej.

Wielu dziennikarzy na bieżąco komentujących na Twitterze dyskusję w studiu oceniło, że poseł PiS poradził sobie dobrze, zwłaszcza że to do niego pozostali uczestnicy najczęściej kierowali krytyczne riposty. – Nowogrodzka dzięki Michałowi Horale może ogłosić „mission accomplished” w tej debacie – skomentował Michał Kolanko z „Rzeczpospolitej”. – Kandydat PiS-u wypadł lepiej w TVN niż w TVP… – oceniła Joanna Miziołek z „Wprost” (tydzień temu w debacie TVP przedstawicielem PiS był wicepremier Jacek Sasin).

– Horała powyżej oczekiwań. Bosak dobry, Zandberg spoko. Leszczyny nie zauważyłem, a Kosiniak-Kamysz gorzej niż w TVP – analizował Wojciech Szacki z „Polityki”. – Znaczenie minimalne – ocenił ważność debaty.

– Prawda jest taka, że na tyle na ile mógł w obecnych warunkach, poseł Marcin Horała poradził sobie całkiem dobrze. Poradził sobie najlepiej, ze wszystkich innych kandydatów PiS w pozostałych debatach telewizyjnych – pochwalił Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”.

Pozytywnie oceniano też przedstawicieli Lewicy i PSL. – Zandberg i Kosiniak najlepsi; -Wyróżnienie dla Horały, który musiał odpowiadać na zarzuty 4 polityków i 2 prowadzących. Dał radę, choć bez łysku. Sasin rady by nie dał; -Leszczyna jak cała PO-bez życia, bez bigla; -Bosak-głównie bez sensu, ale mówił do betonu, więc można wybaczyć – wyliczył Tomasz Walczak z „Super Expressu”. – Władysław Kosiniak-Kamysz tym występem zwiększył szansę PSL na wejście do Sejmu. Był najlepszy. Ale największym wygranym jest Marcin Horała z PiS, który hardo buduje własną pozycję w PiS – skomentował Jacek Gądek z Gazeta.pl.

Sporo pochwał zebrał również Krzysztof Bosak. – Żona oglądała, to i ja chcąc nie chcąc. Przyzwoicie jak na tę Formułę, słaba Leszczyna, średnia reszta, paradoksalnie najlepszy Bosak, aż mi go szkoda, bo zaraz i tak Korwin nap***li o Hitlerze, NATO albo że to Polacy szkolili snajperów Janukowycza na Majdanie i… – stwierdził Rafał Ziemkiewicz z „Do Rzeczy”. – Sondażowe poparcie dla PiS-u jest odwrotnie proporcjonalne do intelektualnych możliwości Horały, który obnażył mizerię PiS-u i po prostu przerżnął tę debatę. Nie tylko ze świetną merytorycznie Leszczyną, ale nawet z Bosakiem. Szkoda, że ten nokaut zobaczyli tylko widzowie TVN24 – skomentował Przemysław Szubartowicz z Wiadomo.co.

Przysnęła… https://t.co/sJ01bBmU5t

— Krzysztof Feusette (@FeusetteK) October 9, 2019

– Ta debata mnie autentycznie zasmuca. Poważne, kompetentne wypowiedzi pani Leszczyny oraz panów Zandberga i Kosiniaka-Kamysza (pan Bosak też ciekawy) Ale kto rządzi? Partia posła Horały, fakt, o niebo lepszego niż pan Sasin, ale dramatycznie słabszego niż reszta – napisał Tomasz Lis z „Newsweek Polska”.

Komentowano też samą formułę debaty. – Riposta do riposty na ripostę. Chaos, nie debata – komentował Wojciech Szacki. – Akurat z tego powodu ( ripost) o niebo ciekawsza niż ta w TVP z prowadzącym Adamczykiem – zwrócił uwagę Paweł Wroński z „Gazety Wyborczej”.

– To była bardzo dobra, merytoryczna debata. Nie typuję zwycięzcy, bo wszyscy byli dobrzy i przygotowani nawet p. Horała (jak na PiS i w porównaniu z nieszczęsnym Sasinem) – ocenił Wroński.

Po debacie każde ugrupowanie przedstawiało swojego reprezentanta jako zwycięzcę. – Nie oglądałem debaty, bo prowadziłem inną debatę, ale po komentarzach widzę, że pytania były jednocześnie obiektywne i tendencyjne. Wygrał Kosiniak-Kamysz i Horała. Komentatorzy w tym samym czasie korzystali z wolności słowa i siali propagandę. TVN był gorszy i lepszy od TVP – skomentował to Marcin Makowski z „Do Rzeczy” i Wirtualnej Polski.

Jestem zwycięzcą! pic.twitter.com/3FX6TyuxuX

— Marcin Wikło 🇵🇱 (@marcin_wiklo) October 9, 2019

W środę o godz. 18 zacznie się debata w RMF FM z udziałem przedstawicieli pięciu ogólnopolskich komitetów wyborczych, będzie transmitowana także w Interii i serwisach „Dziennika Gazety Prawnej”.

Wybory do Sejmu i Senatu odbędą się w najbliższą niedzielę, cisza wyborcza będzie obowiązywać od północy z piątku na sobotę.