Jak sprzedać newsa?

Maciej Orłoś w Radiu Zet z przymrużeniem oka

Maciej Orłoś

Maciej Orłoś dołączył do grona prowadzących Radia Zet. W piątki po godz. 17 prowadzi satyryczny program „Zetexpress” wraz z aktorem Michałem Zielińskim.

Dołączył Pan do prowadzących audycję w Radiu Zet, której można posłuchać w piątki po godz. 17. Ale to nie pierwszy Pański kontakt z radiem…

Maciej Orłoś: Tak, w 1998 roku miałem przygodę z Inforadiem, pierwowzorem dzisiejszego Tok FM. Byłem w gronie prowadzących audycję. Wytrzymałem kilka miesięcy, to było piekielnie trudne wyzwanie. Teraz przyzwyczailiśmy się do Tok FM, ale wtedy nie było tradycji „radia gadanego”. To było pionierskie. I nie dla mnie.

Maciej Orłoś poprowadzi w @Radio_ZET satyryczny program wspólnie z aktorem Michałem Zielińskim https://t.co/JQzjRzP5az

— Magazyn Press (@PressRedakcja) September 6, 2019

Teraz jest inaczej? Lżej?

Maciej Orłoś: Jest różnica między siedzeniem w studiu trzy godziny, gadaniem bez przerwy o różnych sprawach, skakaniem z tematu na temat, co wymaga refleksu i koncentracji, a zrobieniem dwuminutowego nagrania. To mój żywioł, przyjemność, robię to w świetnym zespole. Współtworzy to Michał Zieliński, który naśladuje różne głosy, a Łukasz Sychowicz pisze teksty.

Czuje się Pan człowiekiem-orkiestrą? To w końcu coś innego niż Pana dotychczasowe zajęcia: „Teleexpress” czy kanał na YouTubie?

Maciej Orłoś: Są cechy wspólne, czyli krótka forma i nawiązanie do newsów oraz zabawna formuła. To zawsze było mi bliskie. Mogę się poprzez te sprzedawane z przymrużeniem oka newsy do słuchacza uśmiechnąć. A Radio Zet to dla mnie marka.

Znudził się Pan zwykłymi wiadomościami?

Maciej Orłoś: 26 lat robiłem tradycyjne newsy, mimo że nie w tradycyjnej formule – „Teleexpress” nie jest regularnym serwisem informacyjnym. Ale nastąpiło zmęczenie materiału. Jako widz korzystam na newsach, które mają dla mojego życia znaczenie. Większość newsów nie ma takiego przełożenia, polega głównie na infekowaniu się złą energią. Co zrobić z takimi informacjami? Można się zacząć martwić, ale i tak nic z tym się nie zrobi. Natura newsów jest taka, że żywią się złymi informacjami. Bad news is good news. A ja ich prawie w ogóle nie oglądam.

Znudził się Pan zwykłymi wiadomościami?

Maciej Orłoś: 26 lat robiłem tradycyjne newsy, mimo że nie w tradycyjnej formule – „Teleexpress” nie jest regularnym serwisem informacyjnym. Ale nastąpiło zmęczenie materiału. Jako widz korzystam na newsach, które mają dla mojego życia znaczenie. Większość newsów nie ma takiego przełożenia, polega głównie na infekowaniu się złą energią. Co zrobić z takimi informacjami? Można się zacząć martwić, ale i tak nic z tym się nie zrobi. Natura newsów jest taka, że żywią się złymi informacjami. Bad news is good news. A ja ich prawie w ogóle nie oglądam.