Na stronie piątej wtorkowego wydania „GW” opublikowano tekst „Polska – utracony towar eksportowy” autorstwa Bartosza T. Wielińskiego. Dzień później też na piątej stronie, w tym samym miejscu, ukazał się ten sam tekst, ale zatytułowany „Ministrze, wypisz się z fanklubu Zalewskiej” i podpisany nazwiskiem Justyny Sucheckiej.
Redaktorem prowadzącym środowe wydanie „GW” był Piotr Głuchowski, który w rozmowie z „Presserwisem” przyznał, że nie wiedział, iż doszło do powtórzenia tekstu w kolejnym wydaniu i tłumaczy to błędem ludzkim. Podobnie uważa Justyna Suchecka. – Mamy nowy layout i wszyscy się go jeszcze uczymy. Prawdopodobnie ktoś skopiował format strony z wtorku, ale nie zastąpił tekstu. Takie rzeczy się zdarzają – mówi Suchecka.
Błąd zauważyła m.in. Barbara Kasprzycka, wicenaczelna „Dziennika Gazety Prawnej”, która na Twitterze opublikowała zdjęcia obu tekstów z komentarzem: „dobre teksty warto powtarzać; Wyborcza wczoraj i dziś ;)”. Jej post skomentował polityk Zjednoczonej Prawicy Patryk Jaki: „Kolejna kompromitacja @Bart_Wielinski Co za wstyd. Facet, który wulgarnie obrażał wyborców, krytykował okładkę GW, którą sam wydawał – teraz plagiatuje tekst słowo w słowo? To jest fejk? Czy GW już tak mocno szoruje po dnie”.
Bartosz T. Wieliński nie wie, w jaki sposób jego tekst znalazł się w dwóch kolejnych wydaniach „GW”. – Z wpisów na Twitterze Patryka wynika, że chyba jesteśmy w jakimś związku. Nie wiem jeszcze jakim, ale pochlebia mi, że zwraca na mnie uwagę – komentuje Wieliński.
„Gazeta Wyborcza” od wtorku ukazuje się w nowej makiecie.