Ostatnio dodane

Netia po przejęciu będzie dalej przekazywać TVP dane z dekoderów

Solorz: jeśli uważają to za wiarygodne

Zygmunt Solorz

– Jeżeli telewizję publiczną interesuje branie danych z dekoderów i uważa, że to jest bardziej wiarygodne, no to nie ma problemu, jak najbardziej – zapowiada Zygmunt Solorz, właściciel Cyfrowego Polsatu, zapytany na Ogólnopolskiej Konferencji Operatorów Komunikacji Elektronicznej 2018 w Toruniu o dalsze przekazywanie danych z dekoderów Netii.

W połowie ub.r. Telewizja Polska nawiązała z Netią współpracę, w ramach której otrzymuje wyniki dotyczące oglądalności jej kanałów przez klientów usługi telewizyjnej operatora. Z usługi telewizyjnej telekomu korzysta ok. 180 tys. gospodarstw domowych, rozlokowanych w ponad 1,5 tys. gmin w całej Polsce, w tym 55 proc. na terenach wiejskich, w miejscowościach o 8,5 tys. różnych kodach pocztowych. Łącznie ci klienci korzystają z 200 tys. dekoderów Netii.

Operator przekazuje TVP dane w czasie rzeczywistym, zanimizowane i zakodowane algorytmem stosowanym przez NSA. Pomiar jest realizowany pasywnie – oglądanie telewizji jest rejestrowane przez dekodery, widzowie nie muszą nic wciskać na pilocie. Jest to – według prezesa TVP Jacka Kurskiego – prawdziwe odzwierciedlenie przekroju rynku.

Kurski często pokazuje alternatywne do Nielsena badanie oparte na dekoderach Netii, np. na Twitterze. Nadawca publiczny płaci operatorowi za te dane. Czy po przejęciu Netii przez Cyfrowy Polsat takie informacje dalej będą przekazywane TVP?

– Jeżeli telewizję publiczną interesuje branie danych z dekoderów i uważa, że to jest bardziej wiarygodne no to nie ma problemu, jak najbardziej. Jak słyszałem od operatorów badających rynek to są po prostu różne badania – stwierdził Zygmunt Solorz, obecny na Ogólnopolskiej Konferencji Operatorów Komunikacji Elektronicznej 2018 w Toruniu.

Przypomnijmy, że eksperci z domów mediowych zapytani przez Wirtualnemedia.pl o ocenę współpracy TVP i Netii, uznali to badanie za niemiarodajne, które nie może zastąpić pomiaru Nielsena. Zaletami wykorzystywanego przez Telewizję Polską pomiaru oglądalności są głównie duża liczba uczestników i szybkość przekazywania statystyk. Jednak badanie nie pokazuje charakterystyki demograficznej widzów i nie obejmuje wszystkich stacji, dlatego nie stanowi poważniej konkurencji dla telemetrii Nielsena.

Warto dodać, że Telewizja Polska wielokrotnie krytykowała pomiar oglądalności telewizyjnej realizowany przez Nielsena. Nadawca zarzucał badaniu, że jest oparte na zbyt małej liczbie uczestników, których rozkład geograficzny jest niereprezentatywny dla polskiego społeczeństwa. W „Wiadomościach” TVP1 pokazywano materiały w negatywnym tonie opisujące pomiar i niektórych menedżerów Nielsena, a nadawca domagał się od firmy przekazania kodów pocztowych osób uczestniczących w panelu, czego ta nie chciała zrobić, udostępniła natomiast szczegółowe informacje o strukturze panelu.