Po protestach w sprawie ograniczania wolności słowa, marszałek Senatu w sobotnią noc spotkał się z przedstawicielami mediów. Spotkanie budzi sporo kontrowersji wśród mediów. „Nie ma handlu prawami mediów ani choćby cząstką wolności słowa”.
„Wolność, równość, demokracja” – rozbrzmiewało w sobotnie popołudnie pod Teatrem Śląskim w Katowicach. Odbyła się tam pikieta przeciw ograniczeniom wobec dziennikarzy, jakie chce wprowadzić rząd oraz samym rządom PiS. Blisko 200 osób, w tym działacze Komitetu Obrony Demokracji ze Śląskiego, głośno manifestowało swój sprzeciw.
No i się zrobiła wojna polsko – polska w Sejmie. Data niezła, 16 grudnia, rocznica Wujka. Niestety, stopień zacietrzewienia obu stron i przedmiot sporu przypomina mi debatę między przodkami Kargula i Pawlaka. Poszło o zaoraną na 4 palce miedzę a jak się rozwinęło sami wiecie.
Tyłem, z daleka, bez głosu – tak programy informacyjne zachodnich telewizji pokazują polityków. Grają oni rolę tła, mówią zaś o nich dziennikarze i zapraszani eksperci.
W Polsce jest dokładnie na odwrót. W jednym z wydań „Press” (grudzień 2014) pokazaliśmy jak bardzo „Wiadomości”, „Wydarzenia” i „Fakty” odbiegają od międzynarodowych standardów prezentowania polityki.
W rozmowie z portalem wPolityce.pl szefowa TV Biełsat Agnieszka Romaszewska-Guzy przekazała, że w 2017 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych zmniejszy dotację dla kanału, co może oznaczać jego likwidację. – Nie zapadły żadne decyzje – komentuje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Joanna Wajda, rzecznik prasowa MSZ.
Polskie Radio zamiast odnieść się do listu podpisanego przez 177 dziennikarzy i pracowników radia w obronie zwolnionych związkowców, komentuje publikację prasową o przebiegu spotkania prezes Polskiego Radia z dziennikarzami.
Większość polskich mediów informacyjnych włączyła się do akcji #DzieńBezPolityków. Na portalach nie ma zdjęć polityków, nie zostali zaproszeni do radia i telewizji. „Fakt” zamazał twarze posłów i senatorów, ale tekstów i wywiadów z politykami w prasie nie brakuje.
Monika Olejnik, Ewa Milewicz, Jarosław Kurski, Tomasz Lis, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Grzegorz Miecugow, Seweryn Blumsztajn, Piotr Pacewicz i kilkudziesięciu innych dziennikarzy protestowało przed Sejmem w związku z planowanymi zmianami w pracy korespondentów sejmowych.
Dziennikarz Trójki Wojciech Mann zdementował podaną przez „Gazetę Wyborczą” informację, jakoby prezes Polskiego Radia Barbara Stanisławczyk-Żyła podczas poniedziałkowego spotkania zarzuciła mu braki warsztatowe. Okazuje się, że Stanisławczyk-Żyła mówiła ogólnie o brakach warsztatowych dziennikarzy.