Manifestacje w Toruniu po ograniczeniu przepisów o aborcji odbywały się w ostatnich dniach m.in. przed siedzibą Radia Maryja. – Te niby manifestacje uliczne, są oczywiście manipulowane, są sterowane zwłaszcza przez tzw. media społecznościowe. Są też grupy anarchizujące w Polsce – skomentował w niedzielę o. Tadeusz Rydzyk, założyciel Radia Maryja.
Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik ocenił, że wycofanie przez prokuraturę wniosku o aresztowanie sprawcy napaści na dziennikarki „GW” relacjonujące protest ws. aborcji to zachęta do takich ataków. – Jarosław Kaczyński i jego sojusznicy, wypuszczając na wolność bandytów i bojówkarzy, podążają śladem dyktatorów – stwierdził.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji otrzymała około tysiąca skarg na odcinek „Rodzinnego Ekspresu” w TVP2, w którym zasugerowano, że można by przywrócić kary takie jak spacer z kamieniem u szyi dla kobiety za wszczęcie kłótni. Odcinek został już usunięty z serwisu VOD TVP, a TVP tłumaczyła, że sugestia to „mało wysublimowany żart”.
Dziennikarka Polsat News Joanna Górska poinformowała, że uzyskała pozytywny test na obecność koronawirusa. Opisała objawy, ale zaznaczyła, że „wydaje się, że wychodzą (wspólnie z rodziną) na prostą”.
Treść wywiadu ze mną, opublikowanego w piątek w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, została zmanipulowana – oświadczył prof. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego w latach 2010-16. – Nie jesteśmy hołotą – podkreślił. Do sprawy odniósł się autor wywiadu Robert Mazurek, który stwierdził, że podczas rozmowy dla „DGP” prof. Rzepliński „nazwał protestujących w Polsce +hołotą+”. „Mam to nagrane” – dodał.
Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej docenia pracę dziennikarzy i dziennikarek z obu krajów, od których relacji zwłaszcza dzisiaj w dużej mierze zależy kondycja naszego społeczeństwa. Celem konkursu jest wsparcie dziennikarzy i dziennikarek, których praca otwiera Polaków i Niemców na nowe wyzwania, a także przyczynia się do podnoszenia jakości relacji polsko-niemieckich.
Chodzi o gniew, który w tle ma coś więcej niż prawa kobiet, instrumentalne ich traktowanie, zwykły mizoginizm. Mamy tu wszystkie frustracje młodych i nie tylko młodych, które narastały od lat, a wybuchły ze zdwojoną energią właśnie teraz – jako odreagowanie złości w obliczu niedawnych i kolejnych (jak wiadomo) ograniczeń życia społecznego spowodowanych pandemią – pisze Marek Twaróg, redaktor naczelny Dziennika Zachodniego.
Podczas środowego strajku kobiet we Wrocławiu dwie dziennikarki „Gazety Wyborczej” zostały pobite – poinformowała redakcja dziennika. Zapowiedziała, że zgłosi tę sprawę międzynarodowym organizacjom dziennikarskim.