Kilkadziesiąt połączeń z zagranicznych numerów i SMS-y z wyzwiskami, często w środku nocy, otrzymał przez dwa dni Wojciech Czuchnowski, dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Czuchnowski łączy to swoją publikacją o lekach stosowanych przez Sławomira Cenckiewicza, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, która ukazała się w poniedziałek.
W okresie od sierpnia do listopada 2025 roku użytkownicy mediów społecznościowych mogli mieć kontakt z antyukraińską propagandą 66,4 mln razy – szacują Stowarzyszenie Demagog i Instytut Monitorowania Mediów. To wzrost o 104 proc. w porównaniu do okresu kwiecień-lipiec. Do podsycania antyukraińskich nastrojów wykorzystano działania Rosji, m.in. wtargnięcie dronów w polską przestrzeń powietrzną w nocy z 9 na 10 września i akt dywersji na szlaku kolejowym z Warszawy w kierunku Dorohuska.
Rada Etyki Mediów oddaliła skargę Centralnego Biura Śledczego Policji na reportaż Grzegorza Głuszaka pt. „Korupcja wyborcza i przerwana akcja CBŚP”, wyemitowany 2 października br. w programie „Superwizjer” na antenie TVN 24.
Agnieszka Glapiak, przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, wszczęła postępowanie wyjaśniające w sprawie polsko-amerykańskiego filmu dokumentalnego „Wśród sąsiadów”, nadanego w TVP.
Na 2026 rok zapowiedziała wejście w życie przepisów o funduszu mediów lokalnych ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska. Ma to być realna pomoc dla niezależnych wydawców. – Do tej pory takiego wsparcia nigdy nie było. Wybrzmiewa prawdopodobnie ostatni dzwonek, aby uratować niezależne media lokalne – mówi „Presserwisowi” prof. Jędrzej Skrzypczak, medioznawca z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
W zeszłym tygodniu ruszył proces, jaki wydawcy „Dziennika Zachodniego” wytoczył Michał Kaczmarczyk, były rektor Akademii Humanitas w Sosnowcu. To kolejne medium, które pozwał Kaczmarczyk lub firmy z nim powiązane za opisywanie płatnych certyfikatów przyznawanych uczelniom, firmom i samorządom. Kaczmarczyk jest dzisiaj członkiem rad programowych Polskiej Agencji Prasowej i Polskiego Radia.
Jako dziennikarz czuję się zastraszona i prześladowana. Uważam, że obowiązkiem dziennikarza jest poszukiwać i przekazywać do wiadomości publicznej nowe informacje, nawet jeśli mogą być zaskakujące.
Chciałabym wiedzieć gdzie znajduje się granica wolności słowa i czy rzeczywiście popełniłam przestępstwo omawiając wyniki najnowszych badań.
W wywiadzie Agnieszki Szpili dla „Krytyki Politycznej” znalazłem tylko jeden prawdziwy cytat ze mnie, opatrzony cudzysłowem. Brzmi: „Otóż pani się myli: pani nie myśli o ludziach, tylko o sobie”. Tak właśnie powiedziałem. Reszta to emocje, subiektywne odczucia i skandaliczne nieprawdy. Oraz język Agnieszki Szpili, a nie mój.
To był rok inny niż wiele poprzednich. Niezależne media stały się solą w oku władzy, przedmiotem sporu politycznego i ataku, angażowały setki tysięcy Polaków do masowych protestów. Choć osłabione orlenizacją, wychodzą z drugiego roku pandemii silniejsze dzięki wsparciu odbiorców, solidarności redakcji i sile jakościowego dziennikarstwa. Oto subiektywne podsumowanie roku szefów redakcji „Rzeczpospolitej”, Onetu i „Gazety Wyborczej”.