Niektóre z programów publicystycznych TVN24 zaczęły być prowadzona przez dziennikarzy z domów, a nie studia w siedziby stacji. To kolejna procedura bezpieczeństwa w związku z epidemią koronawirusa.
Zarząd Polska Press Grupa przygotowuje dla swoich pracowników indywidualne oferty czasowej obniżki wynagrodzeń. Mają one sięgać nawet 40 proc. – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. Nad podobnym rozwiązaniem zastanawia się Gremi Media, wydawca „Rzeczpospolitej”.
Prawnicy uważają, że przepisy nowej specustawy ws. koronawirusa mogą ograniczyć dostęp dziennikarzy do informacji publicznych i całkowicie uniemożliwić dochodzenie w sądzie ws. bezczynności urzędów. – Ustawa COVID-19 zawiera wątpliwy przepis, który stanowi, że w czasie epidemii nie stosuje się prawa o bezczynności organów – mówi Wirtualnemedia.pl Mirosław Wróblewski, radca prawny Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
Wydawca „Gazety Olsztyńskiej” (Grupa WM) na trzy miesiące obniżył pracownikom pensje o 20 proc. Jak tłumaczy prezes wydawnictwa Jarosław Tokarczyk, to wymóg uczestnictwa w rządowym programie antykryzysowym.
37-letni Miroslav Marczek został skazany na 23 lata więzienia za zamordowanie słowackiego dziennikarza śledczego Jána Kuciaka i jego narzeczonej Martiny Kusznirovej.
Tomasz Machała, były redaktor naczelny Wirtualnej Polski, dołącza do grona prowadzących „Śniadanie w Polsat News”. W ramówce pojawił się program „Debata dnia”.
Polska Press Grupa prowadzi rozmowy ze związkami zawodowymi o wprowadzeniu czasowej obniżki wysokości wynagrodzeń. Z nieoficjalnych informacji „Presserwisu” wynika, że pensje mogą zostać obniżone o ok. 20 proc.
Media komercyjne zajmują się teraz częściowo informowaniem o tym, co się dzieje, ale również walką polityczną i zwalnianiem ludzi, tym wyraźniej widać różnicę między nimi a mediami publicznymi – powiedział w poniedziałek w radiowej Jedynce przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański.
Redaktor naczelny „Kuriera Szczecińskiego” Roman Ciepliński zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego o pomoc dla znajdującego się w złej kondycji finansowej pisma. – Epidemia koronawirusa i spowolnienie gospodarcze, uderzają mocno w rynek prasy. Najstarsza, najbardziej poczytna gazeta na Pomorzu Zachodnim może przestać istnieć – ostrzega Ciepliński.