W ostatnim odcinku „Państwa w państwie” w Polsacie opisano historię Arkadiusza Kraski, który po 19 latach w więzieniu może zostać uniewinniony na wniosek prokuratury. Omawiając materiał, prowadzący Przemysław Talkowski pokazał kartkę z napisem „protokuł policyjny”. Policja szybko wytknęła na Twitterze ten błąd. – Rekwizyt nie został przygotowany, jak sugeruje Policja, przez naszego prowadzącego Przemysława Talkowskiego. Wszystkich Widzów za błąd ortograficzny przepraszamy. A Policji gratulujemy dobrego samopoczucia, biorąc pod uwagę temat programu – odpowiedziała redakcja „Państwa w państwie”.
Historia Arkadiusz Kraski, odbywającego karę dożywotniego więzienia za podwójne morderstwo, pierwszy raz została przedstawiona w „Państwie w państwie” trzy lata temu. Teraz wrócono do niej, ponieważ Prokuratura Regionalna ze Szczecina doszła do wniosku, że Kraska nie popełnił czynu, za który go skazano, i skierowała do Sądu Najwyższego wniosek o uniewinnienie go.
– Pokażemy, jak był przez policjantów wrabiany w to morderstwo. Jestem przekonany, że sąd mógł to odkryć – stwierdził prowadzący „Państwo w państwie” Przemysław Talkowski w jednej z zapowiedzi materiału, który przygotowała Magdalena Gębicka.
Podczas dyskusji w studiu związanej z tematem reportażu Przemysław Talkowski pokazał do kamery kartę wyglądającą jak formularz z napisem u góry „protokuł policyjny”.
Na ten błąd krótko po emisji programu zwrócono uwagę na twitterowym profilu polskiej policji. – Wobec pytań informujemy, że prezentowany w programie PwP „protokUł policyjny” nie jest znany policjantom, nigdy nie był w takiej formie wprowadzany. Jest to druk przygotowany najpewniej przez prowadzącego, który zapewne już wie, że w słowie protokół niewątpliwie powinno być „ó” – stwierdzono.
Wobec pytań informujemy, że prezentowany w programie PwP „protokUł policyjny” nie jest znany policjantom, nigdy nie był w takiej formie wprowadzany. Jest to druk przygotowany najpewniej przez prowadzącego, który zapewne już wie, że w słowie protokół niewątpliwie powinno być „ó”. pic.twitter.com/v0vFjitrMu
— Polska Policja 🇵🇱💯 (@PolskaPolicja) 14 kwietnia 2019
W poniedziałek rano na social mediowych profilach „Państwa w państwie” zapewniono, że pokazany dokument to jedynie rekwizyt „mający zobrazować fałszowanie przez policjantów dowodów w śledztwie ws. podwójnego zabójstwa”. Podkreślono, że zdaniem szczecińskiej prokuratury to policjanci, działając na zlecenie gangsterów, doprowadzili do skazania na dożywocie Arkadiusza Kraskę.
– Rekwizyt nie został przygotowany, jak sugeruje Policja, przez naszego prowadzącego Przemysława Talkowskiego, który nie zajmuje się ani scenografią, ani rekwizytami. Wszystkich Widzów za błąd ortograficzny przepraszamy. I bijemy się w piersi…. – stwierdziła redakcja programu.
– A Policji gratulujemy dobrego samopoczucia, biorąc pod uwagę temat programu. Zapraszamy też na kolejny odcinek naszego programu, w którym dokładnie pokażemy, z jaką determinacją policjanci zastraszali świadków, wymuszali zeznania i preparowali dowody, by obciążyć Arkadiusza Kraskę, który spędził prawie 20 lat w więzieniu, za zbrodnię, której nie popełnił – dodała.
Odpowiedź na zarzuty @PolskaPolicja. Jak to było z tymi drzazgami i belkami, ktoś przypomni? pic.twitter.com/89fmNNfZNF
— Państwo w Państwie (@PWPPolsat) 15 kwietnia 2019
Według danych Nielsen Audience Measurement w marcu br. średnia oglądalność minutowa Polsatu wynosiła 723 245 widzów (o 1 proc. mniej niż rok wcześniej) i 10,69 proc. udziału w rynku oglądalności.
Natomiast „Państwo w państwie” od września 2017 roku do czerwca ub.r. śledziło średnio 1,71 mln osób, z czego 1,52 mln w Polsacie, z 190,4 tys. w Polsat News.