Z głównych stacji TVP zniką tureckie seriale

Będzie nowa polska telenowela

Mateusz Matyszkowicz podczas pokazu filmu "Polowanie na ćmy"

Z TVP1 i TVP2 znikną seriale zagraniczne, robiąc miejsce wyłącznie dla polskich produkcji – zapowiedział prezes TVP Mateusz Matyszkowicz. Telenowele z Turcji zostaną wyparte przez polskie telenowele i seriale historyczne. W zimowej ramówce TVP umieści nową polską telenowelę, nad którą już zaczęto prace – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.

Okazją dla spotkania prezesa Matyszkowicza z dziennikarzami był pokaz jednego z seriali TVP, który 19 marca wejdzie na antenę Jedynki – „Polowanie na ćmy”. To kostiumowa produkcja, przedstawiająca historię Polski i Polaków pod rosyjskimi zaborami. W centrum znalazły się losy kobiet, które w świetle rewolucyjnych nastrojów i burzliwych wydarzeń pragną zmienić swoje dotychczasowe życie. – Ten serial odsłania rosyjski mechanizm zarządzania podbitymi terytoriami poprzez wzniecanie waśni na tle etnicznym” – powiedział Mateusz Matyszkowicz.

Przyznał, że ” ‚Polowanie na ćmy’ to adaptacja powieści Wacława Holewińskiego, która „zachwyciła go wiele lat temu”. – Czytając, myślałem sobie, jak wspaniale, żeby kiedykolwiek została zekranizowana. Cieszę się, że mogłem uczestniczyć w tym, że do tej realizacji doszło – powiedział.

– Uważam, że pod wieloma względami jest to serial referencyjny. Spływa do nas bardzo dużo scenariuszy – 90 proc. z nich, chyba nawet więcej niż 90 proc., odrzucamy. Bo są słabe, bo nie opowiadają historii – mówił. – Nie są opowieścią, nie prowadzą nas od jakiegoś punktu a do punktu b. Nie wciągają, nie angażują naszych emocji – wyjaśnił Matyszkowicz.

Serial „Polowania na ćmy” będzie emitowany w niedzielne wieczory w TVP1 o godz. 20.20 od 19 marca. Pojawi się zaraz po zakończeniu emisji serialu „Dom pod Dwoma Orłami”. Rolę główną Yvette (Towarzyszki Aleksandry) zagra Sonia Mietielica. Reżyserem siedmioodcinkowego serialu jest Michał Rogalski. Scenariusz na podstawie powieści „Pogrom 1905” Wacława Holewińskiego napisały Anna Garyś i Katarzyna Tybinka.

TVP idzie w stronę polskiego serialu

Serial – jak zapowiada publiczny nadawca – jest dopiero początkiem realizacji planów Telewizji Polskiej, dotyczących prezentowania polskiej historii w serialach.

Podczas rozmowy z dziennikarzami Mateusz Matyszkowicz podkreślał, że „Polowanie na ćmy” nie jest jedynym wartościowym serialem, jaki zagości w najbliższych miesiącach na antenach TVP. – Idziemy w stronę polskiego serialu, to się stanie bardzo ważnym elementem strategii całej spółki. Serial będziemy chcieli mocno doinwestować – powiedział prezes TVP.

– Chciałbym, żeby telewizja publiczna, która jest finansowana ze środków publicznych, opowiadając dobrą historię, opowiadała też historię Polski, czyli żeby nasza wspaniała opowieść była w kostiumie, dotykała istotnych momentów naszej tożsamości” – powiedział. – I tak jest z powieścią ‚Pogrom 1905’, i tak jest z serialem opartym na tej powieści. Jesteśmy w roku 1905, w Warszawie trwa powstanie. Historycy mówią, że bez roku 1905 nie byłoby roku 1918.

Prezes nadawcy odniósł się także do obecnych realiów: – Widzimy (w serialu) zaborcę rosyjskiego, który robi to, co robi także dzisiaj. Ten serial odsłania nam tak naprawdę rosyjski mechanizm zarządzania podbitymi terytoriami poprzez wzniecanie waśni na tle etnicznym, poprzez kłótnie – podkreślił.

Matyszkowicz nie odpowiedział jednak na pytanie, ile konkretnie pieniędzy (lub jaki procent budżetu) Telewizja Polska przeznaczy w najbliższym roku na takie produkcje.

Matyszkowicz: dobre, bo polskie

Publiczny nadawca bardzo poważnie traktuje zapowiedź usunięcia zagranicznych seriali z programu TVP1 i TVP2 i zastąpienia ich produkcjami o polskich korzeniach:

– Już w tej ramówce codziennie po „Alarmie” znalazło się pasmo polskiego serialu. Naszą ambicją jest, by na głównych antenach, czyli na Jedynce i Dwójce, docelowo w ogóle nie było seriali licencyjnych. Nie dlatego, że ich nie lubię, czy że je potępiam. To raczej wynika z odpowiedzi na pytanie, czemu mają służyć publiczne środki. Moim zdaniem mają służyć polskiemu widzowi, który ma oglądać produkt, który powstaje tutaj. Jak to się mówi: „dobre, bo polskie” – mówił Matyszkowicz.

Kiedy tak się stanie? Na razie nie wiadomo. – Na pewno nie wydarzy się to z dnia na dzień. Nie jest tak, że chcemy nagle zawalić anteny słabą polską produkcją. Dobrze przygotowany serial to cztery lata pracy, średnio przygotowany dwa lata – odpowiedział szef Telewizji Polskiej.

O planach względem polskich seriali Mateusz Matyszkowicz mówił już w styczniu: – Chcę, żeby na głównych antenach TVP było miejsce wyłącznie dla polskich seriali. Za każdym razem, kiedy TVP przypomina „Noce i dnie” albo „Nad Niemnem”, odnotowujemy ogromne oglądalności. To dowodzi, że można zrobić polski film, serial kostiumowy mający duże walory misyjne, edukacyjne, i zdobywać dużą oglądalność. Niewątpliwie Polscy widzowie szukają dobrego kina kostiumowego – możemy powiedzieć, że telewizja publiczna je zapewni – stwierdził.

Kolejna polska telenowela pod koniec roku

Ale Matyszkowicz zapowiedział także, że zimą na antenę TVP1 trafi nowa polska telenowela. Szczegóły na razie nie są znane, trwają bowiem prace przy wyborze scenariuszy.

Jak się dowiedzieliśmy, miałby zastąpić w ramówce turecki serial „Elif”, nadawany o godz. 14:00 na TVP1. Mateusz Matyszkowicz mówił dziennikarzom, że „nie ma nic przeciwko tureckim serialom”, lecz – jak sugerował – mogą one trafić na inne anteny, niż TVP1 i TVP2. – Ich oglądalność jest już coraz mniejsza – stwierdził.

W grudniu ub. roku w ofercie TVP VOD było aż 11 tureckich seriali. Nadawca publiczny rozesłał newsletter dla użytkowników swojego serwisu streamingowego pod tytułem „Tych tureckich seriali nie obejrzysz w telewizji”. Mocno eksponował również tureckie telenowele w interfejsie TVP VOD.

W 2021 r. przychody Telewizji Polskiej zwiększyły się o 7,2 proc. do 3,25 mld zł, a przy wzroście kosztów operacyjnych o 21,7 proc. do 3,12 mld zł zysk netto skurczył się ze 198,32 do 3,89 mln zł.

Nadawca otrzymał 1,71 mld zł z rekompensaty i 330 mln zł z opłat abonamentowych. Do 2016 r. TVP dostawała środki tylko z opłat abonamentowych, w minionej dekadzie było to najwyżej 444 mln zł rocznie.

W planie finansowym na ub.r. Telewizja Polska zapisała wzrost przychodów do 3,42 mld zł, zwiększyć mają się zarówno wpływy z reklam i sponsoringu, jak i rekompensaty abonamentowej. W górę pójdą też koszty energii i usług zewnętrznych, a ze sprzedaży obligacji skarbowych nadawca spodziewa się minimum 171 mln zł straty.