Stwierdził m.in., że nie podoba mu się, iż część reporterów buduje swoje marki nie dzięki rzetelnym i pomysłowym artykułom w gazecie, a poprzez wpisy na Twitterze. „Zaczęło to niektórym osobom zajmować trochę za dużo uwagi” – przyznał Kahn. „Wartość, jaką będziesz miał na Twitterze lub ogólnie w mediach społecznościowych powinna być oparta na dobrej jakości, dogłębnej, zredagowanej relacji, jaką robisz w »The New York Times«. Nie mamy miejsca ani cierpliwości dla ludzi, którzy nie są w pełni zaangażowani w ten program” – dodał Kahn.
Podczas rozmowy Folkenflik wskazał, że kilka osób już opuściło „NYT”, gdy narzekały na nowe porządki na czatach i platformach internetowych.
Joe Kahn przejął stery w gazecie po odejściu Deana Baqueta, który był naczelnym „The New York Times” od maja 2014 roku.