W najnowszym wydaniu tygodnika „Polityka” ukazał się felieton dziennikarki Agaty Passent. „W najnowszej »Polityce« mój felieton. Nie porzucam blogosfery Polityki, a z czasem wrócę i do nagrywania podkastów. To, że mogę być sąsiadką mojego Guru dowcipu i błyskotliwości – Stanisława Tyma – powoduje u mnie wstrząśniecie i zakłopotanie. Dziękuję Jerzemu Baczyńskiemu, ale też prowadzącym mnie od paru lat redaktorom: Aleksandrze Żelazińskiej i Łukaszowi Lipińskiemu. Nie mam zamiaru zastępować wybitnego felietonisty jakim był mój Tata; wiem że wszyscy czujemy się osieroceni. Piszę inaczej, mam inny głos. Dziękuję niesamowitemu zespołowi Autorek i Autorów Polityki, którzy mimo braku reklam obajtkowych i wbrew narodowo socjalistycznej propagandzie mają motywację, by pisać, prowadzić dziennikarskie śledztwa, dokumentować wydarzenia lokalne i sprawy zagraniczne” – napisała Passent na Facebooku.
Agata Passent od lat współpracuje z tygodnikiem, jest autorką bloga „Jakoś to nie będzie!” publikowanego na stronie Polityka.pl, a także wspomnieniowych podcastów nagrywanych wspólnie z ojcem, Danielem Passentem. Był on związany z „Polityką” przez 60 lat. Zmarł 14 lutego br., niemal do końca jego felietony ukazywały się w tygodniku.
Teraz redakcja zdecydowała, że na pustym miejscu po jego tekstach będą pojawiać się cyklicznie felietony nowych autorów. „Ich nazwiska niech na razie pozostaną niespodzianką” – dodano.
W 2020 roku spółka Polityka zanotowała spadek przychodów o 0,9 proc. do 36,96 mln zł i wyniku netto z 1,44 mln zł zysku do 679,7 tys. zł straty. Firma odpisała 3,54 mln zł umorzonych należności od Ruchu, jej przychody ze sprzedaży wydań cyfrowych poszły w górę o 71 proc.