Ostatnio dodane

W kategorii Obywatel Medal Wolności Słowa otrzymała Agnieszka Jankowiak-Maik

Medal Wolności Słowa dla Agnieszki Jankowiak-Maik

W Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbyła się pierwsza gala wręczenia Medalu Wolności Słowa. Fundacja Grand Press uhonorowała medalami troje z dziewięciorga kandydatek i kandydatów do medalu, wskazanych przez polskie fundacje, stowarzyszenia, redakcje oraz internautów. W kategorii Obywatel Medal Wolności Słowa otrzymała Agnieszka Jankowiak-Maik.

Ważny głos w polskiej debacie

Każda jej refleksja o człowieku to jednocześnie rozprawa o dobru wspólnym lub choćby wspólnym losie. Bo piękno, sztuka, literatura, doznania intymne są częścią społecznych relacji.

W grudniu 2019 roku odebrała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury, wcześniej Międzynarodową  Nagrodę Bookera, jeszcze wcześniej Nagrodę Literacką Nike. Jej wielkie dzieła – „Księgi Jakubowe” czy „Bieguni” wiele razy trafiły na listy bestsellerów na całym świecie.

Jest ważnym głosem w polskiej debacie. Co to znaczy „głosować na demokrację” – pytano ją kiedyś. „To znaczy głosować na społeczeństwo, gdzie nie będzie wykluczonych. To znaczy głosować na rozwiązania przezroczyste, transparentne dla obywateli. To znaczy głosować za przynależnością do wspólnoty europejskiej. To oznacza też głosowanie za zrównoważonym rozwojem, za moralnym i etycznym podejściem do środowiska” – przypomina nam Olga Tokarczuk.

Symbol ulicznych sprzeciwów

Gdy 15 maja trafiła na dołek policyjny w Piasecznie, wypuszczono ją dopiero po czterech godzinach. Nieopatrznie – o godzinie 19. Zdążyła więc pół godziny później protestować pod siedzibą TVP na siedemsetnej już pikiecie przeciwko propagandzie. „TVP Łże!”– skandowała.

Broni praw kobiet, osób LGBT, nauczycieli, niezależnych sędziów i prokuratorów. Policja wytoczyła jej już kilkadziesiąt spraw. Na demonstracjach funkcjonariusze przewracają ją na ziemię, ciągną po ulicy, wykręcają dłonie, klęczą na żebrach, skuwają kajdankami.

Jeden z policjantów, 185 cm wzrostu, 95 kg wagi – zeznał w sądzie: „Obawiałem się jej”.
„Uszczypła mnie dwa razy” – skarżył się drugi. A ona leżała skuta na podłodze radiowozu.

Z nieodłączną, tęczową torbą w dłoni, emerytowana lektorka, z wykształcenia prawniczka, współtwórczyni ruchu „Polskie Babcie”, stała się symbolem ulicznych sprzeciwów w Polsce. Katarzyna Augustynek czasem nosi na plecach swoje pseudo, z którego zna ją już cała Polska: Babcia Kasia.

Obywatelskie i mądre rozumienie współczesnego świata

To nie przypadek, że otrzymała w tym roku Nagrodę im. Ireny Sendlerowej „za naprawianie świata”.

Naprawia świat, bo nie boi się zabierać głosu w obronie praw uczniów. Swoją postawą daje im najlepszą lekcję, której temat mógłby brzmieć: „Samodzielność myślenia to cnota”.

Jej programy i akcje łączą edukację ze sztuką i nowoczesnymi mediami, a także – co dziś w szkole wydaje się najważniejsze – z zaangażowaniem obywatelskim i mądrym rozumieniem zmian współczesnego świata.

Nie milczała, gdy politycy atakowali mniejszości seksualne i zawsze śmiało reagowała na próby propagandowego wykorzystywania historii w szkołach, ale i szerzej – politycznego wykorzystywania całego systemu edukacji.

Nauczyciele tacy jak Agnieszka Jankowiak-Maik, znana też jako Babka od Histy, są gwarancją, że dla naszych dzieci „wolność słowa” nie będzie tylko pustym hasłem.