Ostatnio dodane

Sąd jeszcze raz zajmie się wnioskiem wydawcy „Super Expressu” o upadłość Garmond Press

Sąd Okręgowy w Krakowie 10 listopada przekazał do ponownego rozpoznania uchylony w maju br. wniosek spółki Time wydającej „Super Express” o ogłoszenie upadłości dystrybutora prasowego Garmond Press. – Mamy poważne zastrzeżenia co do prawidłowości orzeczenia Sądu Okręgowego. Wniosek Time SA o ogłoszenie upadłości Garmond Press SA był od początku i pozostaje nadal całkowicie bezzasadny – podkreśla Artur Owczarek, prokurent w Garmond Press.

Uzasadniając przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, Sąd Okręgowy w Krakowie uzasadnił, że Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia przed wydaniem orzeczenia pierwszej instancji nie przekazał spółce Time odpowiedzi Garmond Press na wniosek o upadłość tej drugiej. Tym samym Time nie mógł odnieść się do odpowiedzi.

Decyzji Sądu Okręgowego o uchyleniu poprzedniego orzeczenia i skierowaniu sprawy do ponownego rozpatrzenie nie można zaskarżyć.

– Mamy poważne zastrzeżenia co do prawidłowości orzeczenia Sądu Okręgowego, polegające chociażby na tym, że wnioskodawca, czyli Time SA, zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu postępowania cywilnego zobowiązany był, aby już w swoim wniosku podać wszystkie okoliczności i dowody w sprawie, pod rygorem utraty prawa do ich późniejszego powołania – przekazał portalowi Wirtualnemedia.pl Artur Owczarek, prokurent w Garmond Press. –

Oznacza to, że Sąd I instancji, po otrzymaniu wniosku i naszej odpowiedzi na wniosek, dysponował pełnym materiałem niezbędnym dla rozstrzygnięcia i dopuszczalnym do przedstawienia przez strony, więc miał pełne podstawy do merytorycznego orzekania – dodał. –

Zwracam przy tym uwagę, że wniosek Time SA o ogłoszenie upadłości Garmond Press SA był od początku i pozostaje nadal całkowicie bezzasadny. Wniosek ten został złożony w złej wierze, w celu wymuszenia na naszej spółce zaspokojenia roszczeń Time SA, które pozostają sporne i których Garmond Press SA nie uznaje – podkreślił Owczarek.

Garmond Press i Time skończyły współpracę

Z końcem kwietnia br. Garmond Press na dzień 30 kwietnia wypowiedział umowę z Time dotyczącą kolportażu „Super Expressu”. Uzasadnił, że warunki w kontrakcie, obowiązujące od kilkunastu lat „rażąco odbiegają od obecnych standardów rynkowych i od dłuższego czasu nie pozwalały nam na pokrycie nawet podstawowych kosztów dostaw tego tytułu do obsługiwanej przez nas sieci sprzedaży”. Firma zaznaczyła, że przez ostatnie dwa lata mimo kilku prób nie udało się jej uzgodnić z wydawcą „Super Expressu” korzystniejszych warunków współpracy.

W odpowiedzi Time przekazał portalowi Wirtualnemedia.pl, że „od wielu miesięcy zmaga się z brakiem terminowej zapłaty wymagalnych zobowiązań przez Garmond, a także pozbawionymi podstaw działaniami polegającymi na kreowaniu nieistniejących wierzytelności”. Ponadto złożył wniosek o ogłoszenie upadłości Garmond Press, który został uchylony przez sąd w drugiej połowie maja.

W ub.r. Garmond Press osiągnął wzrost przychodów sprzedażowych o 13,6 proc. do 264,19 mln zł, a jego strata netto pogłębiła się z 1,45 do 2,01 mln zł, co spółka tłumaczyła inwestycjami w logistykę. Liczba punktów sprzedażowych obsługiwanych przez firmę wzrosła o 2,9 tys.

Natomiast firma Time w ub.r. osiągnęła 304,53 mln zł wpływów i 33,42 mln zł zysku netto. Przychody z reklam radiowych zwiększyły się ze 133,99 do 137,04 mln zł, a 93,05 mln zł przyniosła sprzedaż egzemplarzowa i oferty reklamowej „Super Expressu”, czasopism i książek.