Zmarł Henryk Marzec

W niedzielę nad ranem, 25 października 2020 roku, w wieku 81 lat zmarł nagle redaktor Henryk Marzec – dziennikarz i publicysta tygodnika młodzieżowego „Zarzewie”, dzienników: „Sztandaru Młodych”, „Trybuny Robotniczej”, „Sportu” oraz TVP, zwany popularnie w środowisku „Diabeł”.

Urodził się 9 stycznia 1939 roku w Niwce, w Sosnowcu. Tuż po wojnie uczęszczał do znanej z publikacji Czesława Ludwiczka „Niweckie rodowody” – Szkoły Podstawowej im. Stefana Żeromskiego, po ukończeniu której ze zmiennym szczęściem kontynuował naukę najpierw w mysłowickim liceum, a później w trzech innych średnich szkołach. Dopiero po porzuceniu edukacji i znalezieniu pracy uświadomił sobie, że zmarnował ładnych kilka lat, więc z zapałem wziął się do nauki. W rezultacie maturę zdał eksternistycznie i niejako z rozpędu zdał pomyślnie egzamin wstępny na Wydział Polonistyki Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Katowicach.

Po ukończeniu studiów znalazł pracę w „Dzienniku Zachodnim”, gdzie pisywał drobne informacje. Trwało to zaledwie parę miesięcy, bo dość szybko zdecydował się na dalsze studia w Podyplomowym Studium Dziennikarskim na Uniwersytecie Warszawskim. Już podczas tych drugich studiów podjął współpracę z młodzieżowym tygodnikiem „Zarzewie” i z dziennikiem „Sztandar Młodych”. Po ukończeniu Studium wrócił do Katowic i związał się z „Trybuną Robotniczą”. Przez wiele lat zajmował się tam tematyką sportową, chociaż w „Trybunie” miał dużą konkurencję w postaci dwóch gigantów dziennikarstwa sportowego Zbigniewa Dutkowskiego i Jerzego Wykroty. Dlatego też na początku lat osiemdziesiątych przeniósł się do redakcji „Sportu” i tam dopiero szeroko rozwinął skrzydła. Pisał dużo i szeroko o pięściarstwie, szermierce, piłce ręcznej, kajakarstwie, przy czym dość często wyjeżdżał za granicę na międzynarodowe imprezy w tych dyscyplinach. Zwiedził prawie całą Europę. Środki na te zagraniczne wyprawy uzyskiwał w mniejszym stopniu od wydawcy „Sportu”, a w większym z poszczególnych związków sportowych, z którymi utrzymywał dobre stosunki.

Był także inicjatorem powstania miesięcznika o piłce ręcznej „Siódemka”, który ukazywał się w latach 1999-2003 oraz redaktorem prowadzącym periodyk „Kajakarstwo”.

W „Sporcie” dotrwał do emerytury, ale i później wykazywał wiele inicjatywy dziennikarskiej; jej rezultatem było kilka książek, które napisał o wymienionych powyżej dyscyplinach sportowych.

Należały do nich tytuły: „Szermierka na Śląsku (Historia medalami pisana)”, 2002; „O biathlonie w Polsce w oparciu o klub Dynamit Chorzów”, 2002;”Boks na Śląsku”, 2003; „Piłka ręczna na Śląsku”, 2004;”Medalowe riposty”, 2007.

W 2012 roku natomiast wydał książkę pt. „Ze Śląska na olimpijskie areny”, w której przedstawił sylwetki 428 sportowców uczestniczących w Igrzyskach Olimpijskich.

Przez wiele lat był aktywnym działaczem sportowym, członkiem Zarządu Śląskiego Związku Bokserskiego (1979-1983), Zarządu Związku Piłki Ręcznej w Polsce (1984-1988), Komisji Popularyzacji i Propagandy IHF (Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej) w latach 1986-1993, a także członkiem Klubu Dziennikarzy Sportowych Stowarzyszenia Dziennikarzy RP w Katowicach. Był również jednym z współorganizatorów Międzypaństwowego Turnieju w Piłce Ręcznej Kobiet o Puchar Śląska, a także Mistrzostw Świata grupy B Katowice 1983.

Jego nagłe odejście zaskoczyło wszystkich. – Jeszcze w połowie października czuł się znakomicie i długo rozmawiał ze mną przez telefon – opowiadał Czesław Ludwiczek.

W osobie redaktora Henryka Marca dziennikarstwo sportowe utraciło wybitnego znawcę i pasjonata takich dyscyplin sportowych jak: boks, piłka ręczna, szermierka, kajakarstwo, judo, kolarstwo.

Żegnaj Heniu, będzie Cię nam brakowało

_____________________________

Uroczystości żałobne rozpoczną się mszą św. żałobną, poświęconą śp. Henrykowi Marcowi, która zostanie odprawiona w piątek 29 października o godz. 13.00 w kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Katowicach przy ul. Granicznej, po której nastąpi odprowadzenie naszego zmarłego Kolegi na cmentarz przy ul. Francuskiej.