Z rynku mediów
TVP nie ma sobie nic do zarzucenia po ujawnieniu nagonki na sędziów
Reportaż o sprawie sędziego Piotra Gąciarka w „Alarmie” TVP 1, którą według Onetu miała zainteresować szefa redakcji internetowa hejterka, współpracująca z wiceministrem sprawiedliwości Łukaszem Piebiakiem, został przygotowany z zachowaniem zasad rzetelności dziennikarskiej – twierdzi Telewizja Polska.
Wiceminister sprawiedliwości rezygnuje
Onet ujawnił, że wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak ustalał z internautką, jak rozpowszechniać materiały mające kompromitować sędziów krytykujących reformę sądownictwa. Omawiali m.in. reportaż o sędzim Piotrze Gąciarku, którzy pod koniec maja ub.r. wyemitowano w „Alarmie!” TVP1. We wtorek Piebiak zrezygnował z funkcji wiceministra i zapowiedział Onet ujawnił, że wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak ustalał z internautką, jak rozpowszechniać materiały mające kompromitować sędziów krytykujących reformę sądownictwa. Omawiali m.in. reportaż o sędzim Piotrze Gąciarku, którzy pod koniec maja ub.r. wyemitowano w „Alarmie!” TVP1. We wtorek Piebiak zrezygnował z funkcji wiceministra i zapowiedział pozwanie Onetu.
Redakcja „Alarmu!” broni reportażu o sędzim Gąciarku: jest rzetelny, nie wiedzieliśmy o kontaktach internautki z wiceministrem
Zespół redakcyjny programu „Alarm!” w TVP1 stwierdził, że pokazany w maju ub.r. reportaż o problemach osobistych sędziego Piotra Gąciarka został przygotowany z zachowaniem zasad rzetelności dziennikarskiej. O materiale półtora miesiąca przed emisją korespondowała internautka, która we współpracy z wiceministrem sprawiedliwości Łukaszem Piebiakiem ustalała, jak oczerniać niektórych sędziów. Redakcja „Alarmu!” zapewnia, że o tym nie wiedziała.