Jak wynika z dokumentów, do których dotarł „Press”, prokurator Ewa Szkodzińska-Łacek oceniła, że Sąd Rejonowy Lublin-Wschód „zdecydowanie przedwcześnie” wydał postanowienie o otwarciu likwidacji spółki Corner Media, wydawcy „Dziennika Wschodniego”. Zwróciła uwagę na fakt, że w sprawie toczą się dwa postępowania zmierzające do rozwiązania spółki, które zawieszono do czasu ustanowienia kuratora spółki: jedno z powództwa Tomasza Kalinowskiego o rozwiązanie spółki i ustanowienie likwidatora, zawieszone w sierpniu ub.r., drugie z wniosku Kalinowskiego o zobowiązanie spółki do udzielenia wyjaśnień i udostępnienia dokumentów, zawieszone w październiku.
Zdaniem prokuratury sąd, wiedząc o obu postępowaniach, przedwcześnie przyjął, że kurator zakończył swoje czynności, choć ten nie podjął w nich żadnych działań procesowych. „Sąd przyjął prawdopodobnie, że kurator nie może reprezentować spółki w tych postępowaniach, zatem należało wszcząć z urzędu postępowanie o rozwiązanie spółki (…). Wydaje się zatem, że pośpiech w wydawaniu rozstrzygnięć przez sąd rejestrowy (…) zamiast ułatwić prawidłowe rozwiązanie spółki (…) doprowadził do eskalacji konfliktu i sparaliżował funkcjonowanie podmiotu gospodarczego” – oceniła prokuratura. Wniosła o uchylenie postanowienia i wykreślenie dokonanych w nim wpisów.
Większościowy wspólnik deweloper Tomasz Kalinowski (ma obecnie 73 proc. udziałów) w lutym ub.r. złożył pozew o rozwiązanie spółki. Argumentował, że wydawnictwo nie ma zarządu, a on sam wglądu w wyniki finansowe. Zdaniem naczelnego „Dziennika Wschodniego” Krzysztofa Wiejaka Kalinowski chce wpływać na publikowane na łamach dziennika treści. W grudniu ustanowiono kuratora spółki, a na początku lutego br. spółka została postawiona w stan likwidacji. Wiejak, mniejszościowy udziałowiec, złożył zaskarżenie na tę decyzję.
W sobotę likwidator spółki Leszek Kukawski (wcześniej jej kurator) wszedł do siedziby redakcji dziennika, powołał na stanowisko naczelnego Pawła Puzię i wymienił zamki w drzwiach. Dotychczasowy naczelny Krzysztof Wiejak został odwołany przez Kukawskiego 23 lutego, jego zastępczyni Agnieszka Mazuś w niedzielę. W poniedziałek likwidator przeczytał wypowiedzenie dziennikarce Agnieszce Antoń-Jusze. Prawie cała redakcja uważa, że likwidator działa bezprawnie, bo wyrok sądu w sprawie likwidacji spółki nie jest prawomocny.
Dziś o godz. 16 przed siedzibą redakcji ma odbyć się organizowana przez miejskich aktywistów pikieta pod hasłem „Dziennik obywatelski, a nie deweloperski”. Uczestnicy będą protestować „przeciwko zastraszaniu redakcji przez większościowego udziałowca Tomasza Kalinowskiego oraz zawłaszczaniu Lublina przez deweloperów”. Domagają się przywrócenia do pracy Wiejaka, Mazuś i Antoń-Juchy oraz odsunięcia Kukawskiego.