Dziennikarze po podpisie prezydenta: To moralne samobójstwo

Andrzej Duda

„2 MILIARDY zł poszły na propagandę, która już wcześniej pożyczyła sobie 800 mln. To jest moralne samobójstwo. Niewytłumaczalne” – napisał na Twitterze Janusz Schwertner. W piątek Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy abonamentowej, przekazującą prawie 2 mld zł na media publiczne.

Andrzej Duda w piątek późnym wieczorem ogłosił, że podpisał nowelizację ustawy abonamentowej, przekazującą 1,95 mld zł z budżetu państwa na media publiczne.

Tego samego dnia przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański zarządził głosowanie korespondencyjne członków RMN w sprawie odwołania Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP. Mieli o tym zdecydować do poniedziałku. Jednak już w nocy z piątku na sobotę okazało się, że wszystkich pięciu członków zagłosowało za odwołaniem prezesa Telewizji Polskiej.

Piątkowe wydarzenia wywołały lawinę komentarzy, m.in. na Twitterze. „Prezydent i premier nie odpowiedzieli na pytania mediów. Nie dowiedzieliśmy się nawet, jakie konkretne powody PAD miał za odwołaniem Jacka Kurskiego. Tragikomedia” – stwierdził Jacek Nizinkiewicz, dziennikarz „Rzeczpospolitej”.

„Polska 2020: 242 MILIONY zł poszły na nowy model znajdującej się w zapaści psychiatrii dziecięcej; 2 MILIARDY zł poszły na propagandę, która już wcześniej pożyczyła sobie 800 mln. To jest moralne samobójstwo. Niewytłumaczalne” – ocenił Janusz Schwertner z Onetu.

Polska 2020:

– 242 MILIONY zł poszły na nowy model znajdującej się w zapaści psychiatrii dziecięcej;
– 2 MILIARDY zł poszły na propagandę, która już wcześniej pożyczyła sobie 800 mln.

To jest moralne samobójstwo. Niewytłumaczalne.

— Janusz Schwertner (@SchwertnerPL) March 6, 2020

Łukasz Warzecha z „Tygodnika do Rzeczy”: „Wczorajsza konferencja była jednym z najsłabszych momentów tej prezydentury. Pozostało wrażenie, że PAD podpisał, bo tak chciał PiS, próbując to uzasadniać jakimś bełkotem, a co z zarządem TVP, to się ewentualnie zobaczy. Podbiło to narrację opozycji o uzależnieniu prezydenta od PiS. I gdyby to się stało w połowie kadencji, byłby mniejszy problem. Ale do wyborów są tylko dwa miesiące”.

„Logika szachów i kampanii to logika ochrony króla. A królowi służyło niepodpisywanie ustawy. Zwłaszcza w »czasach zarazy«. Głowa prezesa TVP kompletnie nie zrównoważy szumu, który się podniesie. Dziwne to” – oceniał Konrad Piasecki z TVN 24. „Wygląda na to, że coś, co miało być kampanijną gierką, poszło zupełnie nie w tę stronę, w którą pójść miało. Twardy wyborca nie zrozumie dymisji Kurskiego. Miękki uzna, że »trzeba było dać na onkologię«. Nie widzę zysków dla PAD z tego, jak to się rozegrało” – dodał.

Logika szachów i kampanii to logika ochrony króla. A królowi służyło niepodpisywanie ustawy. Zwłaszcza w „czasach zarazy”. Głowa prezesa TVP kompletnie nie zrównoważy szumu, który się podniesie. Dziwne to.

— Konrad_Piasecki (@KonradPiasecki) March 6, 2020

„Jednak pierwszy raz PAD coś mocno ugrał i choć konferencja była przedziwna, to jest to jego sukces. Starcie było realne. Andrzej Duda musiał pokazać, że ma siłę i sprawczość. Bez tego nie wygrałby kampanii” – ocenił natomiast Igor Janke.

Bartosz Węglarczyk, redaktor naczelny Onetu: „23.10 szef Rady Mediów Narodowych dziękuje prezydentowi, premierowi i prezesowi Kurskiemu. I odwołał Kurskiego. Jednym słowem prezydent pozbył się prezesa TVP, którego nie lubił. 2 mld idą w piach bez zmian. Teraz tylko posłankę Lichocką z Rady Mediów Narodowych przerzucamy na Woronicza do gabinetu prezesa TVP, a Jacka Kurskiego wysyłamy na front nadzorowania mediów publicznych do Rady Mediów Narodowych i rewolucja zakończona pełnym sukcesem”.

Teraz tylko posłankę Lichocką z Rady Mediów Narodowych przerzucamy na Woronicza do gabinetu prezesa TVP, a Jacka Kurskiego wysyłamy na front nadzorowania mediów publicznych do Rady Mediów Narodowych i rewolucja zakończona pełnym sukcesem.

— Bartosz Węglarczyk 🇵🇱🇪🇺🇺🇸 (@bweglarczyk) March 6, 2020

„A. Duda mógł postawić na przyzwoitość i na życie. Postawił na kłamstwo i na śmierć” – napisał redaktor naczelny „Newsweek Polska” Tomasz Lis.

„Prezydentowi Polski po ciężkiej walce z własnym zapleczem udało się zmusić do dymisji prezesa jednej spółki. Jest moc” – ironizował Wojciech Szacki z „Polityki”.