Ponad 60 tys. złotych w zbiórce Karoliny Bacy-Pogorzelskiej dla Batalionu Donbas

"Jeśli zechcecie wesprzeć Batalion Donbas w tej decydującej bitwie, nie tylko dla Ukrainy, ale i dla Europy, będziemy wdzięczne za wsparcie" – głosi opis zbiórki

Zbiórka „Batalion Donbas potrzebuje wsparcia”, której współtwórczynią jest Karolina Baca-Pogorzelska, dziennikarka „Wprost”, przekroczyła kwotę 60 tysięcy złotych. Celem początkowym było zebranie 50 tysięcy złotych, jednak zbiórka dalej jest aktywna. – Nie kończymy, bo potrzeby są wielkie – mówi Press.pl Baca-Pogorzelska.

Dziennikarka „Wprost” zbiórkę założyła z Leną Ushanovą, koleżanką z Ukrainy. „Tu Lena i Karolina, bo jak wiadomo »Kijów – Warszawa, wspólna sprawa«” – napisano na stronie zbiórki.

Decydująca bitwa nie tylko dla Ukrainy

„Jak niektórzy z Was wiedzą, dzięki temu do Batalionu Donbas dotarł duży transport, w którym znalazły się m.in. leki, pasy taktyczne, rękawiczki, nakolanniki, czapki, płaszcze przeciwdeszczowe, okulary, lornetki. Sęk w tym, że część rzeczy pojechała tam na kredyt, a potrzeby są jeszcze większe – mamy od chłopaków całą listę. Postanowiłyśmy założyć tę zbiórkę również dlatego, że nie wszystkie płatności PL-UA w bankach się udają. Jeśli zechcecie wesprzeć Batalion Donbas w tej decydującej bitwie, nie tylko dla Ukrainy, ale i dla Europy, będziemy wdzięczne za wsparcie” – głosi dalej opis.

– Lena z zawodu jest stylistką – mówi nam Karolina Baca-Pogorzelska. – Dziś jest kijowską wolontariuszką. Poznałyśmy się na TT i kiedy przyjechałam do Kijowa w kwietniu, poznałyśmy się osobiście. I teraz razem działamy.

– W batalionie Donbas walczą bardzo bliskie mi osoby, moi przyjaciele i dlatego padło na nich – dodaje.

„Potrzeby są wielkie”

Do końca zbiórki pozostało jeszcze 27 dni, ale cel 50 tysięcy złotych już został przebity – w chwili pisania tego tekstu zebrano dokładnie 61 419 zł.

– Nie kończymy, bo potrzeby są wielkie – tłumaczy Baca-Pogorzelska. – Jeden dron jakiego potrzebują to 9000 zł, termowizor taki dobry 10000 zł. A poza tym dobrze byłoby ich nakarmić. Dzięki Fundacji Otwarty Dialog dostali kamizelki, buty i opaski uciskowe, ale resztę musimy kupować.

Zbiórkę można wesprzeć, klikając TUTAJ.