Z rynku mediów
Posłowie PiS okupują PAP
Grupa posłów PiS pozostanie w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej, ponieważ spodziewa się ataku, „prawdopodobnie z udziałem uzbrojonych służb lub osób prywatnych”; „Musimy spodziewać się wariantu siłowego” – powiedział w czwartek w Telewizji Republika poseł PiS Paweł Jabłoński. „Na pewno ja ich nie atakuję i nie zamierzam atakować” – odpowiedział Marek Błoński, prezes PAP.
Rada Mediów Narodowych do likwidacji
Powinny powstać dwie ustawy, albo proces zmian w mediach publicznych powinien dokonywać się w dwóch etapach. W pierwszej kolejności należy zlikwidować Radę Mediów Narodowych. Projekt ustawy zostanie złożony w pierwszym kwartale przyszłego roku – powiedział PAP Bogdan Zdrojewski, szef komisji kultury i środków przekazu.
Konflikt w PAP
Odwołany decyzją ministra kultury z funkcji szefa PAP Wojciech Surmacz nie uznaje swojej dymisji, na czwartek rano zwołał konferencję prasową. Nowy prezes Marek Błoński odwołał redaktora naczelnego, wiceredaktorów naczelnych oraz prokurentów. W oficjalnej depeszy PAP informuje o napiętej sytuacji w spółce. Zarówno nowy, jak i odwołany prezes, spędzili noc w siedzibie agencji. W środę kilkakrotnie w ciągu dnia do gmachu PAP wzywano policję – przekazano w komunikacie.
Stowarzyszenie Dziennikarzy RP: „Potępiamy zachowania posłów PiS, którzy do TVP wtargnęli jak do własnego folwarku”
„Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej popiera działania ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza, zgodne z prawem i oczekiwaniami tej części społeczeństwa, która domagała się przywrócenia mediom publicznym ich rzeczywistego statusu” – napisał zarząd stowarzyszenia w wydanym w czwartek oświadczeniu.
W PAP dwuwładza
Wśród wymienionych przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza władz mediów publicznych jest rada nadzorcza oraz zarząd Polskiej Agencji Prasowej. Na stanowisku prezesa Wojciech Surmacz został zastąpiony przez Marka Błońskiego. Chociaż Surmacz nie podporządkowuje się tej decyzji, to Błoński odwołał już redaktora naczelnego PAP i jego zastępców. – W agencji zapanował chaos – mówi jeden z dziennikarzy PAP.