Kolejna odsłona sporu między środowiskami „Gazety Polskiej” i „W Sieci”. Redaktor naczelny „GP” Tomasz Sakiewicz w wywiadzie dla Wirtualnej Polski zarzucił braciom Karnowskim koniunkturalizm w kwestii katastrofy smoleńskiej. W sondzie na wPolityce.pl nazwano to „kłamliwym błotem”, a o Sakiewiczu napisano, że „jeśli w tym tempie będzie się frustrował, to już wkrótce wystąpi z żalami na Karnowskich u Michnika i wszystko będzie jasne”.
Premier Beata Szydło w ciągu ostatnich dni zablokowała na Twitterze możliwość przeglądania jej profilu kilku dziennikarzom, m.in. z Onetu, „Gazety Wyborczej” i Wirtualnej Polski. Niektórzy z dziennikarzy krytycznych wobec obozu rządzącego są na portalu zbanowani także przez innych polityków PiS.
Telewizja Polska na czterech antenach sześciokrotnie nadała film dokumentalny w reżyserii i według scenariusza prezesa TVP Jacka Kurskiego o upadku rządu Jana Olszewskiego „Nocna zmiana”. Nawet zwolennicy PiS uważają to za niezręczność.
W czasie konfliktów zbrojnych hełm z napisem „Press” ratuje życie. Rozmawiamy z Piotrem Andrusieczko, korespondentem wojennym na Ukrainie, dziennikarzem roku Grand Press.
To było niefortunne zdarzenie. Kamizelki powinny być przełożone na drugą stronę po to, by napis „foto” nie był widoczny. Policjanci nie zdążyli jednak tego zrobić, ponieważ sytuacja była dynamiczna – podkreśla Maciej Dziergas, wiceprzewodniczący zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów.
Ruch Chorzów zapewnia, że to nie klub ubrał policjantów w koszulki z napisami „media” i „foto”. Tymczasem to właśnie tak przebrani policjanci interweniowali podczas meczu niebieskich z Górnikiem Łęczna.
Wielu dziennikarzy skrytykowało akcję policji podczas meczu piłkarskiego, w ramach której część funkcjonariuszy po cywilnemu nosiła kamizelki charakterystyczne dla fotoreporterów. – Doszło do naruszenia fundamentalnej zasady neutralności mediów. Za ten skandal odpowiedzialny jest klub Ruch Chorzów, Ekstraklasa SA i Policja – uważa Stowarzyszenie Fotoreporterów.