– Myślę, że ta sprawa bardzo szybko zostanie wyklarowana, w prawo czy w lewo. Ja zdecydowanie jestem za tym, aby była swoboda wyrażania przez media swoich opinii, nawet jeżeli one są skrajnie stronnicze – w taki sposób karę dla TVN24 nałożoną przez KRRiT skomentował w czwartek premier Mateusz Morawiecki. – Ukarane medium odwoła się do sądu i wtedy zostanie wszystko wyjaśnione, tak jak w normalnym demokratycznym państwie – dodał.
Opóźnia się premiera wspólnego porannego programu TV Republika i internetowego Radia Wnet. Naczelna TV Republika Dorota Kania zapewnia, że audycja ruszy.
To przykre, że ustawa dekomunizująca patronów ulic obejmie także śląskiego pisarza Wilhelma Szewczyka. Plac przed katowickim dworcem PKP zmieni nazwę. Dlaczego? Bo Szewczyk był wieloletnim posłem na Sejm PRL-u i członkiem PZPR.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie kierowania bezprawnych gróźb wobec dziennikarzy Telewizji Polskiej podczas manifestacji pod sejmem. Zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury złożyła TVP.
W czwartek w kinoteatrze Rialto zaplanowano wieczór poświęcony Janowi F. Lewandowskiemu, zmarłemu przed dwoma laty filmoznawcy, publicyście i animatorowi życia kulturalnego w regionie.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w uzasadnieniu decyzji o karze dla TVN pisze, że relacje dziennikarskie w TVN 24 z protestów koło sejmu w grudniu 2016 roku miały wpływ na reakcje manifestantów i zachowania polityków.
Zdaniem Towarzystwa Dziennikarskiego kara nałożona przez KRRiT na TVN jest „horrendalna” i „wprowadza nową jakość w walce władzy państwowej z krytycznymi wobec niej mediami”. – To pierwsza tak jednoznaczna politycznie interwencja w mediach prywatnych – mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Seweryn Blumsztajn, szef TD.
Sejmowa komisja spraw zagranicznych negatywnie zaopiniowała kandydaturę Barbary Stanisławczyk-Żyła, poprzednio prezes Polskiego Radia, na stanowisko ambasadora Polski w Izraelu.
– Nałożenie kary na TVN poprzedziły miesiące analiz, zaś jej wysokość jest w pełni uzasadniona: to promil przychodów nadawcy za ubiegły rok – mówi dla Wirtualnemedia.pl Teresa Brykczyńska, rzecznik prasowy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Jak dodaje można ją jeszcze anulować, ale „w drodze przewidzianej przepisami”.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji z uzasadnieniu kary dla nadawcy TVN24 stwierdza, że w relacjach stacji w protestów w połowie grudnia ub.r. stronniczo dobrali goście (m.in. Piotr Stasiński, Jacek Żakowski i Tomasz Lis) zachęcali do udziału w manifestacjach i sugerowali, że policja może użyć siły. Pokazano też bez odpowiedniego komentarza ujęcie z mężczyzną udającym rannego.