Z programu „Woronicza 17” w TVP Info ostentacyjnie wyszli Andrzej Halicki z PO, Adam Struzik z PSL i Piotr Misiło z Nowoczesnej. Powodem były pytania prowadzącego Michała Rachonia o agencję towarzyską, która według ustaleń Radia Szczecin działa w mieszkaniu należącym do posła Stanisława Gawłowskiego.
Dominika Wielowieyska oceniła w „Gazecie Wyborczej”, że wprowadzane ostatnio zmiany w programach informacyjnych i publicystycznych Telewizji Polsat to ukłon wobec rządu PiS, mogący mieć związek z innymi biznesami Zygmunta Solorza. Rzecznik Polsatu ocenia te doniesienia jako „anonimowe opowieści i legendy korytarzowe”.
W serwisie internetowym stacji TVP Info zamieszczono tekst przypominający wypowiedzi dziennikarzy TVN24, którzy wiosną 2014 roku z dystansem odnosili się do protestu w Sejmie rodziców osób niepełnosprawnych. To reakcja na stwierdzenie Katarzyny Kolendy-Zaleskiej, że TVN24 tamte wydarzenia relacjonował tak samo jak obecny protest.
Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie w piątek 11 maja br. skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko Mirosławowi R. i Dariuszowi L. Dwóm byłym ochroniarzom Elektromisu zarzuca się uprowadzenie, pozbawienie wolności i pomocnictwo w zabójstwie dziennikarza Jarosława Ziętary.
Na początku w odcinku „Sprawy dla reportera” po raz pierwszy pokazano reportaż przygotowany w terenie przez dziennikarkę z redakcji, a nie przez Elżbietę Jaworowicz. – Sytuacje, gdy osoby współpracujące z redakcją przygotowują materiały w terenie, są praktykowane – tłumaczy portalowi Wirtualnemedia.pl centrum informacji TVP. Z naszych ustaleń wynika, że ma być tak częściej.
Redaktor naczelna Radia Lublin Małgorzata Piasecka zdjęła na kilka godzin przed emisją reportaż o Dniu Flagi autorstwa Agnieszki Czyżewskiej-Jacquemet – uznając go za „nieodpowiedni”. W związku z tym szefowa redakcji reportażu Radia Lublin Katarzyna Michalak złożyła rezygnację ze stanowiska.
Dwaj byli ochroniarze Elektromisu właśnie zostali oskarżeni o porwanie i pomocnictwo do zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary. Chodzi o Mirosława R., ps. Ryba i Dariusza L., ps. Lala. Obaj kiedyś byli policyjnymi antyterrorystami w Poznaniu, potem zaczęli pracować w ochronie Elektomisu Mariusza Świtalskiego. 1 września 1992 roku mieli porwać Jarosława Ziętarę, bo ten miałby opisać aferalną działalność firmy Elektromis.
Ewa Stankiewicz ze Stowarzyszenia Solidarni 2010 podczas nieformalnej miesięcznicy smoleńskiej zarzuciła Telewizji Polskiej, że ocenzurowała posiedzenie podkomisji smoleńskiej, gdy ta prezentowała swój raport techniczny.