Dwóch wideoblogerów zamieściło nagranie, jak korytarzu sądowym zadają redaktorowi naczelnemu „Gazety Wyborczej” (Agora) Adamowi Michnikowi pytania z obraźliwymi tezami. Ich zachowanie skrytykowało wielu dziennikarzy. – Michnik jest osobą publiczną, musi się liczyć z trudnymi pytaniami (sam mu kiedyś takie zadawałem na Kr. Przedmieściu), ale to co widać na filmiku to totalne przekroczenie granic – ocenił Samuel Pereira z TVP.info.
Media publiczne będą przyznawać swoje wyróżnienia pod patronatem Rady Mediów Narodowych w kategoriach muzyka, słowo, obraz. Wręczenie tytułów miałoby nastąpić w połowie br., Krzysztof Czabański podkreśla, że laureatów wybiorą niezależni eksperci i specjaliści w danej dziedzinie.
W styczniu i lutym 2019 roku Telewizja Polska przez ponad 78 godzin przedstawiała w prowadzonych przez siebie stacjach poglądy polityków PiS lub urzędników państwowych pochodzących z tej opcji politycznej. PiS dominuje pod względem ilości czasu poświęcanego mu przez publicznego nadawcę, treści prezentowane przez ugrupowania opozycyjne są w znaczącej mniejszości.
Andrzej Drobik, dziennikarz Dziennika Zachodniego i Jarosław jot-Drużycki opowiadali w piątek 5 kwietnia w Cafe Muzem w Cieszynie o kulisach swojej książki „Jak stelak z werbusem. Listy o Śląsku Cieszyńskim”.
Dwa najgorętsze nazwiska na Śląsku? Jakiś poseł, wojewoda, minister? Nic podobnego. Muzycy Dżemu, którzy świętowali 40 lat? Już lepiej. A może reżyser dobrego musicalu „Cabaret” w chorzowskiej Rozrywce? Jeszcze lepiej. Ale wciąż nie ich mam na myśli – dwa najgorętsze nazwiska na Śląsku to Szewczyk i Ziętek. Skutek powrotu do przeszłości przywołanego przez demony dekomunizacji w nierozumnym lokalnym wydaniu.
Warszawski sąd oddalił w pierwszej instancji pozew Rafała Ziemkiewicza dotyczący artykułu w „Newsweek Polska”, w którym Cezary Michalski stwierdził, że publicysta „Do Rzeczy” podczas studiów w latach 80. bał się zaangażować w działalność opozycyjną. Michalski podkreśla, że jego informacje potwierdziło przed sądem kilkoro znajomych Ziemkiewicza ze studiów. – To, co nawypisywał Michalski, to bzdury i zmyślenia. Nie zostały dotrzymane żadne normy dziennikarskiej rzetelności – komentuje Rafał Ziemkiewicz i zapowiada apelację od orzeczenia.
Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił orzeczenie sądu pierwszej instancji ws. zamieszczenia sprostowania w „Gazecie Polskiej”. To zapadło bowiem wobec osoby fizycznej – Tomasza Sakiewicza, a nie stanowiska redaktora naczelnego, które obecnie zajmuje Sakiewicz. Prawnicy zgadzają się, że sąd pierwszej instancji popełnił błąd i obowiązek opublikowania sprostowania należy do redaktora naczelnego, bez względu na to, kto nim w danym momencie jest.
„Dziennik Zachodni” zrealizował dziś zobowiązanie w ramach pożytecznej akcji #trashchallenge. Posprzątaliśmy kilkaset metrów po obu stronach Brynicy, ważnej historycznie i tożsamościowo rzeki dzielącej – znaczy: łączącej – Śląsk i Zagłębie, Katowice i Sosnowiec. Nominowali nas koledzy z Dziennika Bałtyckiego. My nominujemy – uwaga, uwaga – prezydenta Katowic Marcina Krupę i prezydenta Sosnowca Arkadiusza Chęcińskiego wraz z ekipami. Na pewno dadzą radę.