W ostatnich dniach YouTube zablokował kontrowersyjne treści opublikowane przez kanał wRealu24.tv oraz Radio Maryja. W krótkim czasie jednak budzące wątpliwości materiały zostały przywrócone przez administrację serwisu. Ministerstwo Cyfryzacji zaznacza, że stara się na bieżąco wyjaśniać pojawiające się wątpliwości, zaś YT przyznaje że zaostrzył zasady, ale nie z powodów politycznych. – Zaostrzone podejście nie ma nic wspólnego z atakiem na jedne czy drugie opinie polityczne. Materiały wideo, których przekaz polega na promowaniu dyskryminacji, segregacji lub wykluczenia, podlegają usunięciu – tłumaczy serwis.
Na YouTubie przywrócono kanał telewizji internetowej wRealu24.tv, przy czym bez opcji zarabiania z reklam przy zamieszczonych treściach. Dziennikarze stacji zaapelowali do odbiorców o wsparcie i zapowiedzieli, że chce bardziej rozwijać własny serwis internetowy.
Dziennikarka Sylwia Madejska, która do tej pory zajmowała się tematyką polityczną w Superstacji, dołączyła do prowadzących „Raport”. Do redakcji kanału dołączyło czterech nowych wydawców.
Jakub Dymek rozpoczął pracę w tygodniku „Przegląd”. W najnowszym numerze pisma ukazał się jego wywiad. Dziennikarz przekazał nam, że do redakcji dołączył jako stały współpracownik.
Radio Maryja dostało ostrzeżenie od administracji YouTube’a, że zapis kazania abp. Marka Jędraszewskiego ze słowami o „tęczowej zarazie” szerzy nienawiść. Wideo na krótko zostało zablokowane na kanale rozgłośni. – Jest to skandaliczne naruszenie zasady wolności słowa, która jest fundamentem ustroju każdego demokratycznego państwa – tak decyzję YouTube’a skrytykowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy. We wtorek po południu Google przyznał, że materiał zablokowano wskutek błędnej oceny.
Wyjaśnienia ws. swoich przelotów rządowymi samolotami, które w poniedziałek przedstawił na konferencji prasowej marszałek Sejmu Marek Kuchciński, negatywnie oceniła większość komentujących je dziennikarzy. Kolejny raz skrytykowali też dyrektora Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzeja Grzegrzółkę, zarzucając mu, że podawał wcześniej nieprawdziwe informacje o tych lotach.
Urząd Kontroli Konkurencji i Konsumentów zapowiedział, że sprawdzi współpracę nadawców i operatorów telewizyjnych, m.in. w zakresie opłat za reemisję programów.