Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

22-02-2012, 12:59

Serwis Tomasza Lisa ujawnia nazwiska swoich blogerów  »

Press
(SK, GK)
22-02-2012

Kuba Wojewódzki, Agnieszka Holland i Marcin Gortat będą prowadzić blogi w startującym dziś portalu Tomasza Lisa NaTemat.pl. Serwis chwali się, że pozyskał 120 blogerów.

Konferencja prasowa Tomasza Lisa na inauguracji serwisu NaTemat.pl

Tomasz Lis mówił na konferencji prasowej, że jego serwis to efekt ciężkiej pracy czterdziestu osób. Podkreśla, że nie skupi się wyłącznie na tematach politycznych. Ale wśród blogerów jest dużo polityków: Aleksander Kwaśniewski, Waldemar Pawlak, Leszek Miller, Marek Siwiec, Beata Kempa, Janusz Palikot (przeniósł swój blog z Onetu).

O tematach lifestylowych ma pisać Kuba Wojewódzki, a o sporcie – koszykarz Marcin Gortat, Mariusz Czerkawski, Tomasz Sikora, Justyna Kowalczyk. Pojawią się też wpisy Agnieszki Holland i Borysa Szyca.

- Mam nadzieję, że ta lista autorów się rozszerzy. Liczymy, że kolejne osoby będą się do nas zgłaszały same i nie chcemy, aby to były tylko osoby znane – mówił na konferencji Lis.

- Mamy mnóstwo blogerów, którzy u nas dopiero zaczynają. Mam nadzieję, że będziemy mieli setki, a nawet tysiące blogerów – dodał Tomasz Machała.

Całość: http://www.press.pl/newsy/internet/pokaz/28301,Serwis-Tomasza-Lisa-ujawnia-nazwiska-swoich-blogerow

20-02-2012, 19:28

Byli redaktorzy “Dziennika” domagają się wynagrodzeń za nadgodziny  »

Press
(SK)
20-02-2012

Dwaj byli redaktorzy dawnego “Dziennika” pozwali wydawnictwo Infor Biznes (dziś wydawca “Dziennika Gazety Prawnej”) o wypłatę wynagrodzeń za nadgodziny, które przepracowali w redakcji. Razem domagają się wypłaty 244 tys. zł.

Byli redaktorzy działu krajowego “Dziennika” Daniel Walczak (domaga się 159 tys. zł za nadgodziny z ponad 3,5 roku pracy w redakcji) i Grzegorz Rzeczkowski (żąda 85 tys. zł za nadgodziny z ponadrocznej pracy) złożyli odrębne pozwy. Proces Rzeczkowskiego z Infor Biznes ruszył w piątek.

Dziennikarze zaznaczają, że próbowali spór załatwić polubownie. Na ich wspólną rozprawę pojednawczą w czerwcu 2010 roku nie stawił się jednak nikt z Inforu. Natomiast w listopadzie ub.r., gdy miał ruszyć proces wytoczony przez Grzegorza Rzeczkowskiego, pełnomocnik Inforu zaproponował przed sądem ugodę, po czym po dwóch miesiącach się z niej wycofał. 

– Nie pałamy żądzą rewanżu na byłym pracodawcy, ale domagamy się tego, co w naszej opinii nam się sprawiedliwie należy, czyli wynagrodzenia za ogromny wysiłek, który włożyliśmy w tworzenie “Dziennika” – mówi Grzegorz Rzeczkowski. – Praca w mediach z zasady jest ciężka, często to praca po godzinach. Jako dziennikarze oraz redaktorzy z tym się godzimy. Ale tylko w granicach zdrowego rozsądku – dodaje.

Nie udało nam się uzyskać komentarza wydawcy do sprawy. 

Infor Biznes wydaje “Dziennik Gazetę Prawną” od września 2009 roku, kiedy to połączono “Gazetę Prawną” (Infor) i “Dziennik” (wówczas Axel Springer Polska) w jeden tytuł.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/28274,Byli-redaktorzy-Dziennika-domagaja-sie- wynagrodzen-za-nadgodziny

19-02-2012, 19:23

Point Group podaje powody zwolnienia Tomasza Lisa  »

Press
19-02-2012

Tomasz Lis z niezależnego dziennikarza i redaktora naczelnego “Wprost” zmienił się w przedsiębiorcę składającego osobiście prywatne oferty handlowe partnerom AWR “Wprost” – oświadcza Michał M. Lisiecki, prezes Platformy Mediowej Point Group SA.

Po tym jak Tomasz Lis upublicznił swoją wersję dotyczącą rozstania z tygodnikiem “Wprost” – jego wydawca wydał oświadczenie. Ujawnia w nim powody zwolnienia byłego naczelnego tygodnika “Wprost”. Oto treść oświadczenia:

Wobec pojawiających się w niektórych publikacjach nieprawdziwych informacji dotyczących przyczyn zwolnienia Pana Tomasza Lisa, byłego redaktora naczelnego tygodnika »Wprost«, Zarząd Platformy Mediowej Point Group S.A. (PMPG), będącej wydawcą tygodnika poprzez swoją spółkę zależną AWR Wprost, oświadcza, iż publikacje te zawierają pełne emocji i błędnych wniosków osobiste opinie byłego redaktora naczelnego, które w fałszywym świetle przedstawiają powody, dla których przestał on przez pełnić swoją funkcję.

W związku z powyższym Zarząd PMPG, dbając o wizerunek spółki giełdowej oraz interes jej akcjonariuszy, informuje, iż Pan Tomasz Lis swymi działaniami sprowokował zdarzenia, które uczyniły z niezależnego dziennikarza i redaktora naczelnego »Wprost« – przedsiębiorcę składającego osobiście prywatne oferty handlowe partnerom PMPG i AWR Wprost bez wiedzy i zgody wydawcy. 

Wydawca »Wprost« nie ponosi odpowiedzialności za biznesowe działania Pana Tomasza Lisa, które doprowadziły do powstania konfliktu interesów, w jakim się znalazł były redaktor naczelny. Wbrew jego sugestiom, działania te miały miejsce już po tym, jak strony zakończyły rozmowy o ewentualnej współpracy kapitałowej przy nowym przedsięwzięciu Pana Tomasza Lisa. Rozmowy takie faktycznie były prowadzone po ogłoszeniu przez Pana Tomasza Lisa jego planów biznesowych w końcu 2011 r. Wydawca złożył byłemu redaktorowi naczelnemu ofertę zakupu udziałów w jego przedsięwzięciu, aby wykluczyć potencjalny konflikt interesów. Po ostatecznym zamknięciu tego tematu na początku roku, strony nie powracały do niego.

Do czasu zdarzeń, które bezpośrednio doprowadziły do jego zwolnienia, Pan Tomasz Lis realizował uzgodnioną z wydawcą i Radą Nadzorczą linię programową tygodnika »Wprost«, korzystając ze wszelkich swobód przynależnych redaktorowi naczelnemu. Przez prawie dwa lata, pracując wspólnie ze stabilnym zespołem redakcyjnym i menedżerskim, nie zgłaszał wydawcy zastrzeżeń, w szczególności dotyczących standardów uprawiania obiektywnego dziennikarstwa. Nie wypowiedział również żadnych wiążących go umów, co – nie należy wątpić – miałoby miejsce w przypadku ich naruszania ze strony pracodawcy.

W opinii Zarządu, Pan Tomasz Lis wykorzystuje obecnie publikacje prasowe po to, by wykreować pewien spektakl, w którym jako wydawca nie zamierzamy brać udziału. Oceniamy, że wywiady prasowe udzielane przez Pana Tomasza Lisa mają służyć tylko i wyłącznie promocji przedsięwzięcia, którego jest wiodącym udziałowcem.

Zarząd PMPG, podejmując decyzję o przekazaniu do publicznej wiadomości powodów wypowiedzenia umowy Panu Tomaszowi Lisowi, oczekuje, że Pan Tomasz Lis powstrzyma się od kolejnych prowokacji medialnych godzących w wizerunek wydawcy”.

Oświadczenie podpisał prezes PMPG i AWR “Wprost” Michał M. Lisiecki.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/28262,Point-Group-podaje-powody-zwolnienia-Tomasza- Lisa

19-02-2012, 07:39

Tomasz Lis opowiada dlaczego wyrzucono go z “Wprost”  »

Press
19-02-2012

Tomasz Lis ujawnia dlaczego został wyrzucony z tygodnika “Wprost”. Zapewnia, że właściciel Platformy Mediowej Point Group SA domagał się 25 proc. udziałów w jego projekcie internetowym.

Tomasz Lis

Lis w wywiadzie jaki ukaże się w poniedziałkowym dzienniku “Polska”, a szczegóły, którego ujawnia Gazeta.pl, opowiada o kulisach pozbawienia go funkcji redaktora naczelnego “Wprost”. Jego zdaniem fakt, że pracując dla tygodnika opinii jednocześnie angażował się w swój projekt internetowy naTemat.pl nie oznacza, że zachodził konflikt interesów. “Konflikt powstał w zupełnie innym punkcie. Kiedy właściciel w sposób natarczywy zaczął się domagać 25 proc. udziałów w tym projekcie. Domagał się również przejęcia kontroli nad sprzedażą reklam w tym projekcie” – opowiada Lis. Zaznacza, że ma na to dowody w postaci maili.

Lis proponował wcześniej Lisieckiemu zaangażowanie się w serwis, ale ten odmawiał. “Na spotkaniach, przy świadkach, dwukrotnie proponowałem wydawcy »Wprost«, żebyśmy wspólnie pracowali nad nowym portalem internetowym. Nie był zainteresowany.

Postanowiłem zrobić to sam. Kiedy projekt dojrzewał, okazało się, że udziały są w nim cenniejsze, niż wcześniej można było oszacować, i nagle człowiek wcześniej niezainteresowany zaczął wywierać na mnie presję” – opowiada Lis.

Podaje, że AWR “Wprost” zalegał mu też z wypłatą wynagrodzenia. “Na dłuższą metę nie jestem w stanie tolerować sytuacji, w której muszę zatrudniać kancelarię prawną po to, żeby ktoś mi wypłacił to, co jest zapisane w kontrakcie. Co w końcu następuje, ale z wielomiesięcznym poślizgiem, gdy grożę procesem” – mówi.

Zaznacza, że i tak wytrzymał w Point Group bardzo długo.  “Nie byłem zaskoczony, że zostałem wyrzucony, bo jeśli idę gdzieś do pracy, to robię solidny research swojego pracodawcy i miejsca pracy. Z researchu wynikało, że praca powyżej roku z tym wydawcą okazać się może nie cudem, ale czymś w tych okolicach. Ja podjechałem prawie pod dwa lata”.

Lis zapewnia, że nie było konfliktu z wydawcą, kto ma zostać Człowiekiem Roku “Wprost” za 2011 rok. 

Rzeczniczka prasowa Platformy Mediowej Point Group SA Anna Pawłowska-Pojawa proszona o komentarz prezesa spółki do zarzutów Lisa poinformowała “Press”, że prezes spółki giełdowej nie powinien komentować zaczepek medialnych. Jedynym oficjalnym komentarzem do zwolnienia Tomasza Lisa pozostaje wypowiedź prezesa Michała M. Lisieckiego: “Życzę mu sukcesów w jego prywatnym przedsięwzięciu mediowym. Szanuję czyste reguły w biznesie i one są powodem mojej decyzji”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/28261,Tomasz-Lis-opowiada-dlaczego-wyrzucono-go-z-Wprost

18-02-2012, 16:50

Górniczy konkurs fotograficzny. Na czym polega górnictwo z zasadami?  »

Wiadomości24.pl
Barbara Romer Kukulska
18-02-2012

Znajdź zasady górnicze i weź udział w konkursie fotograficznym. Z okazji swoich 90. urodzin WUG ogłasza jubileuszowy konkurs na fotografię górniczą z mottem “Górnictwo z zasadami”.

Wyższy Urząd górniczy z siedzibą w Katowicach przy współpracy z Fundacją Bezpieczne Górnictwo im. Prof. W. Cybulskiego ogłosił ogólnopolski Konkurs Fotograficzny “Górnictwo z zasadami”.

Konkurs zorganizowano z okazji wypadającej 24 czerwca 2012 r. 90. rocznicy powołania Wyższego Urzędu Górniczego, instytucji nadzoru górniczego w Polsce.

“Górnictwo z zasadami” jest mottem przewodnim obchodów jubileuszowych, które zakończą się podczas uroczystości barbórkowych.

W konkursie fotograficznym może wziąć udział każdy zainteresowani z całej Polski. Formularz zgłoszeniowy oraz regulamin dostępny jest na stronie WUG.

Celem konkursu jest promocja bezpieczeństwa szeroko rozumianego w górnictwie otworowym, podziemnym, odkrywkowym oraz przestrzegania zasad BHP, stosowanie środków ochrony indywidualnej, a także bezpiecznej obsługi maszyn i urządzeń w górnictwie.

Termin zgłaszania i przesyłania prac konkursowych upływa 1 października 2012 r. (decyduje data stempla pocztowego). Wyniki będę ogłoszone w czasie obchodów Dnia Górnika.

Nagrody: I miejsce – 1,2 tys. zł, za II miejsce – 900 zł, za III miejsce – 700 zł. Przewidziano także trzy wyróżnienia po 300 zł, które zostaną przyznane przez prezesa WUG, przewodniczącego Fundacji i Dyrektora Generalnego WUG.

W serwisie Wiadomości24.pl Tomasz Hens opublikował trzy wspaniałe reportaże o tematyce górniczej, które mogą zachęcić do wzięcia udziału w konkursie.

Tomasz oprowadzał nas po kopalni Bełchatów, kopalni miedzi i kopalni Bogdanka.

A może ktoś z Was ma pomysł, w jaki sposób znaleźć na zdjęciu zasady górnictwa? Konia z rzędem temu kto je znajdzie i sfotografuje. Nagrody czekają.

Całość: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/gorniczy_konkurs_fotograficzny_na_czym_polega_gornictwo_z_225506.html

17-02-2012, 22:03

Krasowski przegrał z Michnikiem  »

Gazeta Wyborcza
wrób
17-02-2012

Robert Krasowski, były naczelny “Dziennika”, dziś wydawca i publicysta, ma przeprosić Adama Michnika za rozpowszechnianie wypowiedzi nieprawdziwych i zniesławiających naczelnego “Gazety”.

- Gdy naruszane jest prawo, trudno mówić o wolności słowa. Nie realizuje swobody wypowiedzi podniesienie obiektywnie nieprawdziwych zarzutów – takim uzasadnieniem sędzia Zbigniew Szczuka zakończył wczoraj jeden z dłuższych i najgłośniejszych sporów sądowych o słowa.

W marcu 2007 r. Krasowski – wówczas naczelny “Dziennika” – opublikował tekst “O rycerzach lustracyjnej wojny”. Pisał o Michniku i Jarosławie Kaczyńskim. I stwierdzał: “Michnik poświęcił jedną trzecią życia na obronę byłych ubeków (…), legenda opozycji trywializowała się w kolejnych dowodach na to, że kolaboracja i sprzeciw były w istocie tym samym”.

Sąd musiał rozstrzygnąć, czy to słowa nieprawdziwe i czy użyte zostały celowo, by obrazić. I uznał, że tak było. Że zdania o obronie ubeków i zacieraniu granic między kolaboracją i odwagą były informacją, a nie opinią dozwoloną w ramach prasowej polemiki, jak uważał Krasowski.

W uzasadnieniu sędzia Szczuka odwołał się do kilku językoznawców. Wyrok oparł głównie na ustnej opinii prof. Jerzego Bralczyka. Bralczyk podkreślał, że w odbiorze przeciętnego czytelnika słowa Krasowskiego jednoznacznie godziły w dobre imię legendy opozycji. Konkluzja z przesłuchania profesora przed sądem brzmiała: – Nikt nie powinien kłamać.

Sędzia Szczuka: – Słowo “oszczerstwo” słusznie pada w tej sprawie.

Jak w każdym procesie o zniesławienie sąd musiał jeszcze rozpatrzyć, czy redaktora Krasowskiego przed odpowiedzialnością nie chroni “dziennikarska staranność”, “działanie w interesie społecznym”. Sam Krasowski przed sądem stwierdził, że dziś “zastanowiłby się nad użyciem ponownie podobnych określeń”.

Według sądu nie przedstawił też dowodów na poparcie swoich twierdzeń.

O złej woli Krasowskiego – zdaniem sądu – świadczyło to, że gdy zaraz po publikacji “Rycerzy…” został wezwany do przeprosin i zakończenia sprawy bez procesu, prowadzona przez niego gazeta odpowiedziała serią tekstów. – Kampanią przeciwko Adamowi Michnikowi, który pozywa dziennikarzy do sądu – mówił Zbigniew Szczuka. Tymczasem jego zdaniem Krasowski niesłusznie chował się za “tarczą opinii”, faktycznie stawiając Michnikowi “czytelne zarzuty”.

Sąd zasądził od Krasowskiego 10 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Zakładu dla Niewidomych w Laskach. Wyrok nie jest prawomocny.

Całość: http://wyborcza.pl/1,75478,11173081,Krasowski_przegral_z_Michnikiem.html#ixzz1mj2DIr9k