Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

14-05-2012, 18:09

PRESS EFS czyli mieszkańcy Śląskiego o Europejskim Funduszu Społecznym  »

http://efs.slaskie.pl/
14-05-2012

Rusza Konkurs dziennikarski

PRESS EFS

Już wkrótce dowiemy się jak Europejski Fundusz Społeczny zmienia życie mieszkańców województwa śląskiego. Od 14 maja 2012 r. rusza  Konkurs Dziennikarski PRESS EFS, którego uczestnicy za pomocą pióra, mikrofonu i kamery opowiedzą historie osób realizujących i biorących udział w projektach dofinansowanych ze środków unijnych.

Konkurs skierowany jest do wszystkich mieszkańców województwa śląskiego w tym również beneficjentów projektów, którzy otrzymali w latach 2008-2012 dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Społecznego. Startować mogą zarówno profesjonaliści, jak i dziennikarze-amatorzy w dwóch kategoriach wiekowych: młodzież (od 14 do 18 roku życia) i dorośli (powyżej 18 roku życia). Ich zadaniem będzie opisanie historii uczestników projektów realizowanych w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki w formie artykułu prasowego, publikacji internetowej, audycji radiowej lub filmu. Do konkursu mogą być zgłoszone prace, które nie zostały wcześniej sfinansowane ze środków EFS.

Aby wziąć udział w konkursie należy dostarczyć osobiście do Kancelarii Ogólnej Urzędu Marszałkowskiego lub przesłać pocztą formularz zgłoszeniowy wraz z artykułem prasowym, publikacją internetową (kategoria “pióro”), płytą CD/DVD z nagraniem audycji radiowej (kategoria “mikrofon”) lub płytą CD/DVD z nagraniem filmu (kategoria “kamera”) na adres:

Wydział Europejskiego Funduszu Społecznego
Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego
ul. Ligonia 46, 40-037 Katowice
z dopiskiem:
“PRESS EFS – Konkurs Dziennikarski”

lub wersje elektroniczne wymienionych dokumentów na adres e-mail: mblaszczyk@slaskie.pl względnie mpodlaska@slaskie.pl.

Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 8 czerwca 2012 r.

Stworzone przez uczestników materiały zostaną przyporządkowane do jednej z trzech grup: “pióro” – prasa/internet, “mikrofon” – radio, “kamera” – telewizja oraz ocenione przez ekspertów z danej dziedziny.

Jury będzie zwracać uwagę na zgodność pracy z celem i tematyką konkursu, jakość merytoryczną, zawartość treści edukacyjnych i informacyjnych oraz nowatorskie i twórcze ujęcie tematu.

Finał Konkursu oraz uroczyste wręczenie nagród nastąpi w Katowicach w dniu 19 czerwca 2012 r.

Fundatorami nagrody głównej -  wizyty studyjnej w Brukseli dla laureatów I miejsca w obydwu kategoriach wiekowych oraz we wszystkich kategoriach konkursowych tj. “pióro”, “mikrofon”, “kamera” – są Posłowie do Parlamentu Europejskiego – prof. Jerzy Buzek, Małgorzata Handzlik oraz dr Jan Olbrycht. Objęli oni również patronat honorowy nad wydarzeniem. Na pozostałych finalistów czekają publikacje i emisje prac w lokalnych mediach oraz nagrody rzeczowe.

Wydarzenie ma na celu promocję dobrych praktyk Europejskiego Funduszu Społecznego w województwie śląskim. Prace mają inspirować czytelników, słuchaczy i widzów do działania, realizacji swoich planów oraz wskazywać różne możliwości wykorzystywania funduszy europejskich.

Organizatorem wydarzenia jest Wydział Europejskiego Funduszu Społecznego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego we współpracy z Regionalnymi Ośrodkami Europejskiego Funduszu Społecznego w Bielsku-Białej, Częstochowie, Katowicach i Rybniku.

Patronat nad PRESS EFS objęli: Gazeta Wyborcza, TVP S.A. Oddział Katowice, Radio Katowice oraz Wydział Radia i Telewizji im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego.

Konkurs współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.

Szczegółowe informacje dot. PRESS EFS można uzyskać pod nr tel. 327 74 04 33.

Regulamin PRESS EFS

Formularz zgłoszeniowy

Całość: http://www.efs.slaskie.pl/index.php?grupa=2&art1=1336975157&art=1186994745&id_m=&kat=&katrodzic=

14-05-2012, 16:18

Krzysztof Czabański szefem Kongresu Mediów Niezależnych  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
kk/pap/pr/zr
14-05-2012

Kongres Mediów Niezależnych zainaugurował w sobotę działalność. W jego komitecie organizacyjnym są m.in. “Gazeta Polska”, Solidarni 2010 i portale wpolityce.pl i niezalezna.pl. Błogosławieństwa uczestnikom Kongresu udzielił przewodniczący KEP abp. Józef Michalik.

Kongres został zorganizowany “w trosce o wolność słowa w Polsce, pluralizm i rzetelność mediów”. Udział w nim mogli wziąć przedstawiciele wszystkich polskich inicjatyw medialnych z kraju i z zagranicy, “spełniających kryteria rzetelnego dziennikarstwa i etyki zawodowej mediów, niezależnie od ich statusu prawnego”.

Krzysztof Czabański

Przewodniczącym komitetu organizacyjnego Kongresu jest b. prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański, który w 2011 r. bez powodzenia kandydował z listy PiS do Sejmu.

Jak powiedział, Kongres ma na celu m.in. zjednoczenie rozproszonych dziś “drobnych i średnich” przedsięwzięć medialnych, by na scenie publicznej wspólnie zabierały głos w istotnych dla nich sprawach. Jak wyjaśnił, chodzi m.in. o zabieganie o równe warunki dla wszystkich podmiotów działających na rynku medialnym.

Jednym z warunków wzięcia udziału w Kongresie było: “być niezależnym (spełniać kryteria rzetelnego dziennikarstwa, nie uprawiać propagandy)”.

“To jest dla nas ten wyróżnik. My chcemy grupować media, które szukają jakiejś prawdy o rzeczywistości, nawet jeżeli sie mylą i błądzą. Nie mówimy, że inni tego nie robią, tylko oligopole mają swoje interesy. Te wielkie grupy medialne, które zdominowały polski rynek mają swoje interesy i nie chcą nikogo wpuścić na ten rynek. A my chcemy się na ten rynek wepchać. To jest nasz interes i to nas na pewno różni” – podkreślił Czabański.

Błogosławieństwa uczestnikom Kongresu udzielił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp. Józef Michalik. W adresowanym do nich nagraniu powiedział, że “znakiem żywotności naszego społeczeństwa, naszych ludzi kultury, jest to, że patrzą krytycznie na rzeczywistość, w której się poruszamy”.

“Chciałbym pogratulować, że są ludzie odważni i ryzykujący niejednokrotnie własną karierą, czasem, czy możliwościami, a jednak stawiają hierarchię wartości, na czele której stoi prawda” – powiedział.

Ocenił, że “ten rodzący się drugi obieg kultury polskiej” jest niezwykle ważny w sytuacji, gdy w Europie i na świecie przez znaczną większość środków przekazu promowany jest relatywizm. Dodał, że dziś środki przekazu stały się raczej “środkami ukierunkowywania myślenia i interesów”.

Hierarcha podkreślił, że dziś “żyjemy w takiej sytuacji, że ludzie lubią słuchać obietnic polityków, które nie będą dotrzymane”, tymczasem “twórcza praca ludzi pióra, ludzi kultury, ludzi słowa, dziennikarza, pisarza to jest niekiedy pójście pod prąd”.

Kongres został zorganizowany w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Jak powiedział jego prezes Krzysztof Skowroński, “SDP jest wielce szczęśliwe, że rodzi się nowy ruch, który będzie miał na swoich sztandarach wypisane to samo, co ma SDP – niezależność mediów, wolność słowa, dbanie o to, żeby dziennikarze mieli zapewnione warunki pracy”.

Uczestniczący w Kongresie podpisywali deklarację, w której napisano m.in., że “wolność i niezależność mediów od nacisków władzy, służ państwowych (w tym szczególnie służb specjalnych), a także partii politycznych jest podstawową działalności dziennikarskiej, zarówno profesjonalnej, jak i amatorskiej, obywatelskiej”.

Na Kongresie byli obecni posłowie PiS należący do powstałego w marcu parlamentarnego zespołu ds. obrony wolności słowa Iwona Arent i Adam Kwiatkowski. Zespół skupia 86 parlamentarzystów – wyłącznie z Prawa i Sprawiedliwości. W marcu jego szefem został były agent CBA, obecnie poseł PiS Tomasz Kaczmarek; dziś pracami zespołu kieruje Kwiatkowski.

W komitecie organizacyjnym Kongresu Mediów Niezależnych są: portale internetowe – niepoprawni.pl, niezalezna.pl, wPolityce.pl, freep.pl, fronda.pl, solidarni2010.pl; portal telewizyjny razem.tv; radia internetowe: Niepoprawne Radio PL, Jezus.FM; czasopisma: “Fronda”, “Nowe Państwo”, “Gazeta Polska”, “Gazeta Polska Codziennie” oraz stowarzyszenia: Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy, Stowarzyszenie Solidarni 2010, Stowarzyszenie “Polska Jest Najważniejsza” i Federacja Mediów Niezależnych.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/krzysztof-czabanski-szefem-kongresu-mediow-niezaleznych

13-05-2012, 21:21

Dziennikarz widzi świat przez inny pryzmat  »

Wiadomości24.pl
Rajmund Czok
13-05-2012

Kiedy śledzę media, jestem skłonny upatrywać powolny zanik dziennikarstwa w klasycznej formie. W redakcjach zostanie jedynie grono najlepszych publicystów, reszta dziennikarzy będzie zmuszona szukać pracy. Przed nami nowa formacja medialna – “dziennikarstwo obywatelskie”.

Kilka dni temu debiutujący dziennikarz zapytał mnie, czy pamiętam, kiedy w gazecie ukazał się mój pierwszy artykuł? W pamięci od razu odżył 1946 rok. Wtedy ukazał się mój pierwszy reportaż o pracy hutników w hucie Stalowa Wola. Od tamtego czasu minęło 64 lata. Szmat czasu. Kiedy sięgam pamięcią wstecz, wtedy rodzi się we mnie pytanie, czy nie lepiej było przyjść na świat w czasach moich prapradziadków?

Rajmund Czok jako dziennikarz Dziennika Zachodniego

Gdybym żył w czasach mego prapradziadka, moje życie byłoby pewnie spokojniejsze i nieco prymitywne, ale jak na owe czasy, szczęśliwe. Może gdybym się urodził w drugiej połowie XXI wieku, wtedy… ale ja przyszedłem na świat w czasie, w którym poznałem coś nieco z przeszłości, trochę przyszłości, przede wszystkim tego środka. Jakie były te okresy dla mnie? Samemu trudno na to pytanie odpowiedzieć, z drugiej strony ktoś inny nie byłby w stanie tego uczynić za mnie. Czasem jest mi trochę smutno, życie trwa krótko, a to, co chciałbym jeszcze przekazać innym, umyka z taką prędkością, jak spadająca z nieba kometa.

Gdy pisarzowi zadamy pytanie, czy jest zadowolony ze swojej nowej książki, zwykle odpowie… tak. Jednak gdyby miał napisać jeszcze raz, dokonałby wielu zmian. Ja myślę podobnie. Gdybym raz jeszcze się urodził, poczyniłbym także sporo zmian, by moje “drugie życie” uczynić ciekawszym i pożyteczniejszym. Ale ja w reinkarnację nie wierzę.

Kiedy studiowałem dziennikarstwo, wmawiano mi, że w tym zawodzie można zrobić spektakularną karierę. I rzeczywiście, wielu moim kolegom się to udało… ale łokciami. Za to w moim życiu było wiele dziwnych lat. Na motywach przeżyć i doświadczeń powstało kilka moich książek, w których fakty autentyczne pisałem czasem w osobie drugiej.

Należę do tej generacji, która poznała sanację, okupację, komunizm i obecny kapitalizm. Gdybym jednak miał optować za którymkolwiek, byłbym w kłopocie. Jednak najchętniej powracam myślami do moich pierwszych powojennych lat, wtedy w chwilach wolnych od wykładów z gromadą studentów i piosenką na ustach, odgruzowałem zniszczoną stolicę.

To były ciężkie, ale zarazem radosne czasy. Ludzie byli sobie wtedy ogromnie życzliwi, cieszyli się z każdej paczki UNRRA. Wtedy nie było telewizji ani komputera, radio stanowiło ogromny luksus. W zrujnowanej Warszawie środkami transportu były riksze, furmanki konne i ciężarówki. A na drugą stronę Wisły – na Pragę, przeprawiano się mostem pontonowym.

... i jako korespondent zagraniczny w latach 1990 - 2003

W umysłach obecnych pokoleń to pewnie utopia. Ale ona wykreowała mnie na człowieka szanującego pracę i ceniącego życie. Kiedy jako aplikant w redakcji “Młodzi Idą” – tygodniku organizacji młodzieżowej OMTUR podjąłem pierwszą pracę, wtedy mogłem się przekonać, że w dziennikarstwie nie patrzy się na zegarek, bo dziennikarstwo to zawód wymagający nie tylko wielu wyrzeczeń, ale widzenia świata przez inny pryzmat.

Po powrocie w rodzinne strony na Śląsku, zostałem dziennikarzem w katowickim “Dzienniku Zachodnim”. Po napisaniu krytycznego artykułu, oceniającego współzawodnictwo pracy w jednej z śląskich spółdzielń pracy, zostałem dyscyplinarnie zwolniony. Kilkuletnią przymusową przerwę dziennikarską wykorzystałem jako konferansjer w katowickim biurze imprez artystycznych “Artos”.

Pewnego dnia dowiedziałem się, że szukają kandydatów na telewizyjnych spikerów w katowickim ośrodku TV. Wtedy już szedł program. Wyglądało to obiecująco. Pomyślałem, że zobaczę, jak to wygląda. Wygłosiłem tekst i odpadłem… bo nie należałem do ZMP.

Kiedy obecnie śledzę media, zauważam na horyzoncie medialnym nowe zjawisko dziennikarstwo obywatelskie. Wzorzec nie jest nowy, zaczerpnięty z mediów zachodnich, tyle że różnica ogromna. Tam nikt palcem nie kiwnie, jeśli nie otrzyma honorarium. Nie popełnię chyba pomyłki, jeśli powiem, że klasyczne dziennikarstwo chyli się ku powolnemu upadkowi, jego miejsce zajmą wyłącznie pasjonaci (czyt.: dziennikarze obywatelscy), wśród których niejeden obdarzony wrodzoną inteligencją i bystrością nawet z banału uczyni medialny sukces.

Rajmund Czok

Całość: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/dziennikarz_widzi_swiat_przez_inny_pryzmat_232905.html

13-05-2012, 12:25

Niemcy: skandal na rozdaniu nagrody dziennikarskiej  »

Onet.pl
tagesschau.de/Małgorzata Matzke red.opd.: Agnieszka Rycicka
13-05-2012

Skandal na rozdaniu nagrody dziennikarskiej im. Henry’ego Nannena w Hamburgu – dziennikarze “Süddeutsche Zeitung” odmówili przyjęcia nagrody, ponieważ nie chcieli dzielić wyróżnienia z kolegami z bulwarowej “Bild”.

Tegoroczną nagrodę im. Henry’ego Nannena w kategorii dziennikarstwa śledczego przyznano dziennikarzom dwóch gazet: trojgu z “Sueddeutsche Zeitung” i dwóm reporterom tabloidu “Bild-Zeitung”. Nagrodę odebrał tylko ten drugi zespół. Dziennikarze monachijskiej “SZ” odmówili przyjęcia nagrody, ponieważ nie chcieli dzielić tego wyróżnienia z kolegami z bulwarowej “Bild”.

Nagrodę otrzymać mieli pracujący dla liberalno-lewicowej “SZ” Hans Leyendecker, Klaus Ott i Nicolas Richter za materiały demaskujące uwikłanie bawarskiego banku landowego Bayern LB w zawody Formuły 1. Postawiono ich na równi z dziennikarzami tabloidu Bild – Martinem Heidemannsem i Nikolausem Harbuschem, wyróżnionymi za publikacje o prywatnym kredycie prezydenta RFN Christiana Wulffa. Opublikowane przez nich informacje wywołały lawinę dalszych doniesień o niestosownym zachowaniu prezydenta, co w konsekwencji doprowadziło do jego rychłej dymisji.

Medium nie jest decydujące, ale…

- To jest ważna nagroda – powiedział Leyendecker – jeżeli jury uważa, że “Bild” na nią zasługuje, należy to respektować. On i jego koledzy nie chcą jednak dzielić tej nagrody z bulwarową gazetą.

Już na przedpolu uroczystości wręczenia nagród toczyła się debata, czy “Bild-Zeitung” otrzymać ma w ogóle nagrodę im. Henry’ego Nannena, uważaną za najważniejsze niemieckie wyróżnienie dla dziennikarzy. Jednak, jak zaznaczył jeden z jurorów, wydawca magazynu Focus Helmut Markwort uzasadniając decyzję, samo medium nie może być kryterium oceny śledczych dokonań dziennikarzy. Jury decyzja nie przyszła łatwo, bo głosowanie odbywało się trzykrotnie i w rezultacie zdecydowano się na przyznanie dwóch równorzędnych nagród.

Nagroda im. Henry’ego Nannena, zmarłego w 1996 r. wydawcy i długoletniego redaktora naczelnego magazynu Stern, przyznawana jest od 8 lat przez wydawnictwo Gruner+Jahr i magazyn Stern za wybitne dokonania dziennikarskie. Na gali w hamburskim teatrze Schauspielhaus wyróżnienia odbierali dziennikarze, których dokonania odznaczały się szczególną niezależnością, kompetencją, wiarygodnością i kreatywnością.

Nagroda dla najlepszych

Nagroda im. Henry’ego Nannena w roku 2012 została przyznana w kategoriach dziennikarstwa śledczego, reportażu (Nagroda im. Egona Kischa), dokumentu, fotoreportażu i eseju. W gatunku reportaż otrzymał ją redaktor tygodnika “Die Zeit” Stefan Willeke za artykuł “Der letzte Saurier” o szefie koncernu energetycznego RWE Juergenie Grossmanie. To wyróżnienie autor otrzymał już po raz trzeci. Za najlepszy materiał dokumentalny jury uznało publikację 12-osobowego zespołu z redakcji Spiegla o kryzysie euro pod tytułem “Eine Bombenidee”.

Nagrodę za najlepszy fotoreportaż otrzymał Kai Loeffelmann za materiał “Unser Muell fuer Afrika” opublikowany online na stronie stern.de. Za najlepszy esej uznano “Architekten, auf die Barrikaden!” Niklasa Maaka z Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung.

Specjalne wyróżnienia nadano brytyjskiemu dziennikarzowi Nickowi Daviesowi za jego zasługi dla wolności prasy i fotografowi Christianowi Gundlachowi za jego dorobek publicystyczny.

Całość: http://wiadomosci.onet.pl/raporty/deutsche-welle-w-onecie/niemcy-skandal-na-rozdaniu-nagrody- dziennikarskiej,1,5129270,wiadomosc.html

12-05-2012, 21:29

Liao Yiwu laureatem Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego  »

Press
12-05-2012

Liao Yiwu, autor książki “Prowadzący umarłych. Opowieści prawdziwe. Chiny z perspektywy nizin społecznych” został laureatem Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki.

Liao Yiwu - laureat Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego

Liao Yiwu odebrał nagrodę wczoraj podczas gali w warszawskim Teatrze Dramatycznym. Nagroda honoruje także tłumaczy książki: Wen Huanga, który przełożył ją z chińskiego na angielski, oraz Agnieszkę Pokojską, która przetłumaczyła ją z angielskiego na polski.

Autor zwycięskiej książki otrzymał 50 tys. zł, 15 tys. zł przypadło tłumaczom.

Liao Yiwu jest poetą, prozaikiem, dziennikarzem i muzykiem. Jego książki są w Chinach zakazane. Był wielokrotnie aresztowany. Otrzymał od Human Rights Watch stypendium dla pisarzy prześladowanych politycznie. W zeszłym roku uciekł z Chin, przebywa obecnie w Berlinie. 

“Prowadzący umarłych. Opowieści prawdziwe. Chiny z perspektywy nizin społecznych” wydane nakładem wydawnictwa Czarne to zbiór 28 wywiadów z przedstawicielami najniższych warstw chińskiego społeczeństwa, m.in. z handlarzem ludźmi, kierownikiem szaletu, trędowatym, zawodowym żałobnikiem. 

Jury pracowało w składzie: Małgorzata Szejnert (przewodnicząca), Joanna Bator, Anders Bodegard, Maciej J. Drygas i Piotr Mitzner. Najlepszą książkę reporterską wydaną w tym roku w Polsce wybierano spośród 72 tytułów. W finale znaleźli się Amerykanin Francisco Goldman za “Sztukę politycznego morderstwa, czyli kto zabił biskupa”; Palestyńczyk Raja Shehadeh za “Palestyńskie wędrówki”; Brytyjczyk Colin Thubron za książkę “Po Syberii” oraz Polak Filip Springer za “Miedziankę”.

Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego została ustanowiona przez miasto stołeczne Warszawa. W tym roku przyznano ją po raz trzeci. Współorganizatorem konkursu jest “Gazeta Wyborcza”, patronem honorowym – Alicja Kapuścińska.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/28931,Liao-Yiwu-laureatem-Nagroda-im_-Ryszarda- Kapuscinskiego

11-05-2012, 16:54

Radio Katowice uhonorowane przez strażaków  »

Polskie Radio Katowice
11-05-2012

Jacek Filus - szef Anteny katowickiej rozgłośni wśród wyróżnionych przez strażaków

Były medale, awanse i nagrody – tak w Katowicach obchodzono 20-lecie powołania Państwowej Straży Pożarnej. W gronie uhonorowanych okolicznościowymi medalami znalazły się śląskie media – wśród nich także Radio Katowice. Medal odebrał Szef Anteny, Jacek Filus. 

- Te odznaczenia to dowód dobrej współpracy między dziennikarzami, a strażą pożarną – powiedział Jacek Filus.

- Jubileusz 20-lecia to okazja, aby podziękować strażakom za ich codzienną pracę – powiedział Marek Rączka, komendant wojewódzki PSP.

W uroczystościach 20-lecia powołania straży pożarnej uczestniczyli przedstawiciele władz lokalnych i samorządowych, a także strażacy ze Słowacji, Czech i Ukrainy, na co dzień współpracujący ze śląskimi jednostkami PSP.

Całość: http://www.radio.katowice.pl/index.php?id=259&tx_ttnews[tt_news]=25177&tx_ttnews[backPid] =66&cHash=0d9fa458ab