Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

31-05-2012, 10:24

“Podziemne trasy turystyczne Polski” Tomasza Rzeczyckiego  »

naszemiasto.pl
Grzegorz Sztoler
31-05-2012

Idźcie spokojnie przez piekło, ale z Rzeczyckim… Dlaczego? Dlatego, że facet zna chyba wszelkie podziemia turystyczne w Polsce i teraz właśnie zaczął tą wiedzą dzielić się z innymi miłośnikami tych turystycznych osobliwości. Tak powstała publikacja „Podziemne trasy turystyczne Polski”, której pierwsza z trzech części ["Kopalnie"] właśnie się ukazała w serii “Militarne sekrety” krakowskiego wydawnictwa Technol.

Okładka książki "Podziemne trasy turystyczne Polski" Tomasza Rzeczyckiego

Jej autor to pochodzący z Bytomia Tomasz Rzeczycki, którego – zacznę od tego – mam przyjemność znać osobiście. Postać niezmiernie sympatyczna. Poznałem go szmat czasu temu, gdy jeszcze gromadził materiał do swojej książki o górach Polski. Tomek, przez miesiące, cierpliwie spędzał długie godziny na wertowaniu zszywek “Dzienników…” i docierał też do innych archiwów i bibliotek w całej praktycznie Polsce. I robił to wszystko z prawdziwą pasją, pasją badacza, miłośnika i odkrywcy. Bo Tomek jest osobą niesamowicie upartą i dociekliwą, co znamionuje ”rasowego” eksploratora przeszłości. Znając jego dokładność w sporządzaniu notatek, pewny jestem że posiadł w interesującym go temacie wiedzę encyklopedyczną. A jego ustalenia mają charakter wiarygodny, jak na badacza przeszłości przystało.

Tu dochodzimy do sedna sprawy. Czy było to dzieło [pierwszy tom "Podziemnych tras..." liczy ponad czterysta stron, następne tomiska będą równie obszerne] potrzebne? Dlaczego w ogóle powstało?

Tomek to wyjaśnia dokładniej, we wstępie. Dodam tylko, że książka ta powstała z przekory, tak z przekory badacza, natury która nieodłącznie cechuje Tomka i każe mu wątpić w prawie wszystko, co usłyszy. A skoro wątpi, to musi sprawdzić, czy to, co słyszy jest prawdą, jest z nią zgodne.

Tomek jest wędrowcem, wędrowcem badaczem [satyrykiem zresztą też]. Wiedzę i dociekliwość badacza łączy z turystyczną pasją, zwiedza zresztą nie tylko Polskę [proszę zerknąć na jego stronę www.medrcy.prv.pl]. Zasłyszane od przewodników niesamowite opowieści, o duchach, straszydłach, zatopionych skarbach prostuje, demitologizuje wszystkie te podziemia, odziera z legendy, w jaką starają się ją ubrać tabuny przewodników. Ludzie, turyści zwłaszcza spragnieni są fabularyzacji historii, a skoro jest zapotrzebowanie, trzeba go wypełnić. Ale tak rodzi się fałsz. Tomek znudzony, zniecierpliwiony, powiedział w końcu “stop tym bzdurom”. Proszę zauważyć, jak żmudnie przygotowywał się do tej wojny o demitologizację polskich podziemi turystycznych – kilkanaście lat. Tyle czasu zajęło mu grzebanie w źródłach, archiwaliach, książkach, by ustalić podstawowe, pewne fakty, a niefakty, odrzucić. Między bajki włożyć. I przestrzega, by nie postrzegać jego dzieła jako przewodnika turystycznego, bo nim nie jest, a raczej jako dzieło po części historyczne, po części encyklopedyczne. Autor sam dokonał selekcji najciekawszych obiektów, i chyba – domniemuję – wymyślił konstrukcję tematyczną cyklu, dosyć logiczną i funkcjonalną [Tu się mylę, bo pomysłodawcą wydania "fantastycznej pracy Tomka w trzech tomiskach" był pan Bartosz Rdułtowski, wydawca całości]. Po “Kopalniach”, ramach cyklu “Podziemne trasy…” pokażą się jeszcze “Obiekty strategiczne”, a także “Jaskinie i piwnice”.

Nie będę wybrzydzał, bo wiem, jak trudno dzisiaj publikuje się książki. Dobrze, że trzyczęściowe “Podziemne trasy…” ujrzały światło dzienne. Jedynie czego mi w książce brakuje to mapy z obiektami, o których mowa. Powinna być, po prostu. Do monochromatycznych ilustracji jestem przyzwyczajony, w końcu podziemny klimat nie do końca jest “kolorowy”. Mam nadzieję, że kolejne wznowienia tej publikacji będą bogatsze ilustracyjnie. Graficznie książka prezentuje się zadowalająco. Widać olbrzymi trud erudycyjny autora, publikację zaopatrzył w obszerną bibliografię, która odsyła do źródeł. Brakuje mi w tej książce indeksu rzeczowego, geograficznego. Ułatwiłby z pewnością korzystanie z tej książki. Brakuje mi notki o autorze [a warto]. Brakuje mi też fachowej recenzji [naukowej], która niewątpliwie podniosłaby prestiż tej publikacji. Inaczej rzecz ujmując powiem, że ekskluzywny diament ubrano w [nieco zbyt] skromne szaty. Pod tym względem poprzednia publikacja Rzeczyckiego, o “Górach Polski” pozostaje [szkoda, że niedoścignionym] wzorem. Tak czy inaczej książkę Tomka Rzeczyckiego warto mieć na półce. Niesamowicie konkretne kompendium wiedzy o najciemniejszych zakątkach Polski.

Czego tu nie ma? Z naszych, górnośląskich stron jest i osławiona Sztolnia Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach, kopalnia Guido w Zabrzu, Królowa Luiza z Zabrza. Z dalszych, zaciekawi nas na pewno kopalnia arsenu i złota w Złotym Stoku, kopalnia złota w Złotoryi, czy kopalnia uranu i fluorytu w Kletnie. Historie tych miejsc, już bez tej “legendarnej otoczki”, jakiej pozbawił ich autor, są niesamowicie… prawdziwe.

Czekamy więc na następne zdemitologizowane “Podziemia…”

Całość: http://slask.naszemiasto.pl/artykul/1425247,podziemne-trasy-turystyczne-polski-tomasza- rzeczyckiego,id,t.html#8ae3108571e59ead,1,3,4

29-05-2012, 19:04

Stypendia dla polskich i niemieckich dziennikarzy  »

Europa zmieniła się. Od 2004 r Polska i Niemcy sąsiadują ze sobą w Unii Europejskiej, od 2011 r. niemiecki rynek pracy jest otwarty dla Polaków. Pojawiają się nowe możliwości, ale i nowe wyzwania. Jak podchodzą do nich Polacy i Niemcy? Jak wygląda ich wspólna codzienność, jakie wspólne (bilateralne lub międzynarodowe) projekty i inicjatywy mają na nią wpływ? Jakie wydarzenia na granicy Unii Europejskiej poruszają Polaków i Niemców? Jak Polacy i Niemcy otwierają się na wzywania europejskie?

Program stypendialny proponowany przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej daje szansę historiom i tematom, które niewystarczająco obecne są w mediach, a także takim, których analiza pociąga za sobą wysokie koszty. Fundacja pragnie tym samym pogłębić wiedzę Polaków i Niemców o sobie nawzajem, a także wzbudzić zainteresowanie polsko-niemieckimi tematami w kontekście europejskim.

Dofinansowanie może pokryć koszty kwerendy do artykułu prasowego, książki, reportażu radiowego lub telewizyjnego w Polsce, Niemczech lub krajach sąsiednich (w Holandii, Belgii, Austrii, Szwajcarii, Słowacji, Czechach, na Litwie, Białorusi lub Ukrainie).

Program adresowany jest do polskich i niemieckich dziennikarzy, publicystów, reporterów z udokumentowanym dorobkiem zawodowym (publikacje, artykuły prasowe, reportaże prasowe, radiowe, telewizyjne).

O stypendium mogą ubiegać się dziennikarze powyżej 26 roku życia, mieszkający na stałe w Niemczech lub w Polsce. 

Stypendium wynosi maksymalnie: 3.000 € (w zależności od czasu trwania kwerendy i kraju pobytu).

Termin składania wniosków: 30 czerwca 2012 r.

Wymagane dokumenty:

- CV oraz jedna reprezentatywna publikacja;

- koncepcja planowanej pracy (maks. 4000 znaków);

- plan realizacji kwerendy (maks. 2000 znaków);

- plan kosztów związany z realizacją kwerendy

Dokumenty mogą być sporządzone w języku polskim lub niemieckim.

Dokumenty w formie elektronicznej należy przesłać na adres: stipendium@sdpz.org z dopiskiem “kwerendy dziennikarskie”.

Informacji o stypendiach udziela koordynatorka programu

Anna Cieszewska:

tel. + 48 22 338 62 63, e-mail: stipendium@sdpz.org

Całość: http://sdrp.katowice.pl/archiwum/archiwum/3248

29-05-2012, 18:55

Konkurs dla dziennikarzy “Słowa dla kompetencji”  »

 

Instytut Badań Edukacyjnych serdecznie zaprasza dziennikarzy prasowych oraz publikujących na portalach internetowych do udziału w konkursie na tekst promujący ideę uczenia się przez całe życie w kontekście krajowych ram kwalifikacji.

Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody!
• I miejsce – 5 000 złotych brutto
• II miejsce – 4 000 złotych brutto
• III miejsce – 2 000 złotych brutto
Przedmiotem konkursu jest tekst: artykuł, esej, reportaż (dowolny pisany gatunek dziennikarski) przedstawiający ideę uczenia się przez całe życie w kontekście krajowych ram kwalifikacji

Do konkursu mogą być zgłaszane teksty, które:
• zostały opublikowane w prasie lub na stronach internetowych w ciągu ostatnich 12 miesięcy (liczone od daty ogłoszenia Konkursu, czyli od 21 maja 2012 r.)
• zostaną opublikowane najpóźniej ostatniego dnia przyjmowania zgłoszeń do konkursu.

Prace konkursowe można zgłaszać do 5 września 2012 roku.

Szczegółowe informacje, regulamin oraz formularz zgłoszeniowy dostępne są na stronie internetowej www.kwalifikacje.edu.pl

Konkurs „Słowa dla kompetencji” realizowany jest w ramach projektu “Kwalifikacje po europejsku”, którego głównym celem jest opracowanie przejrzystego systemu opisywania efektów uczenia się, dzięki któremu łatwiej będzie potwierdzać rzeczywiste kompetencje zdobyte nie tylko w szkole czy na kursach, ale także w pracy lub życiu codziennym.

Anna Trzcińska
0 507 012 629
anna.trzcinska@profile.com.pl

Profile Sp. z o.o.
ul. Mickiewicza 40, 01-650 Warszawa
tel. +48-22-828-87-27 • fax +48-22-833-76-30

Całość: http://sdrp.katowice.pl/archiwum/archiwum/3247

29-05-2012, 17:52

Bronimy złota  »

Polskie Radio Katowice
29-05-2012

Przed nami jedyna taka impreza w Polsce. Sport na wesoło, bo jak inaczej nazwać Mistrzostwa Polski Radiowców w piłkce nożnej na plaży w Świnoujsciu.

Mistrzowie Polski z Radia Katowice

Już po raz ósmy o tytuł Mistzra Polski i Puchar Bałtyku walczą piłkarskie reprezentacje Radia Publicznego. W turnieju zorganizowanym przez Polskie Radio Szczecin na plaży w Świnoujściu od początku imprezy biorą udział reprezentanci Radia Katowice. Co ważne, bronią tytułu Mistrza Polski, zdobytego przed rokiem. We wtorek rozpoczynają się rozgrywki w fazie grupowej. Nasi chłopcy zagrają z Radiem Opole, Radiem Koszalin, z kolegami z Wrocławia i z gospodarzem czyli Radiem Szczecin. Znawcy mówią, że to “grupa śmierci”.

Czy nasi obronią tytuł Mistzra Polski w plażowym futbolu, dowiemy się w środę po popołudniu. Relacje z rozgrywek w programie Radia Katowice.

Całość: http://www.radio.katowice.pl/index.php?id=259&tx_ttnews[tt_news]=25661&tx_ttnews[backPid] =66&cHash=5b8b6d79d2

28-05-2012, 20:23

Kazimierz Seko – pamięć o człowieku i artyście  »

Miesięcznik społeczno-kulturalny "Śląsk" nr 5/2012
(wk)
28-05-2012

Był znakomitym fotoreporterem, organizatorem i szefem Centralnej Agencji Fotograficznej w Katowicach RSW “Prasa”. Z Katowicami związany był od 1957 roku, ale jego przygoda z fotografią rozpoczęła się we Lwowie, gdzie ukończył Akademię Handlu Zagranicznego. W 1973 roku był jurorem konkursu fotografii prasowej World Press Photo w Amsterdamie. Był członkiem honorowym Okręg Śląskiego ZPAF i wieloletnim przewodniczącym Śląskiego Klubu Fotografii Prasowej SDP w Katowicach.

Uroczystość w Senacie RP - Adam Han-Górski wręcza medal Barbarze Karwat-Seko

18 kwietnia br. kolekcję fotografii przekazały do zbiorów Muzeum Historii Katowic Barbara Karwat-Seko – wdowa po fotoreporterze i jego córka Tekla Barbara Karwat-Seko.

Kilka dni wcześniej ten wybitny śląski fotoreporter Kazimierz Seko został pośmiertnie odznaczony w Senacie RP medalem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”. Jego imię znajdzie się także na jerozolimskiej ścianie Instytutu Yad Vashem i posadzone zostanie drzewko symbolizujące jego czyn.

Kazimierz Seko podczas II wojny światowej udzielił pomocy ojcu wybitnego amerykańskiego skrzypka Adamowi Han-Górskiemu (jako ośmiolatek koncertował z orkiestrą Filharmonii Śląskiej), który w dowód pamięci i wdzięczności zabiegał o przyznanie wybawcy od śmierci swego ojca tego medalu. Dzięki Kazimierzowi Seko ojciec artysty przetrwał Holocaust i spotkał się z synem w 1940 roku.

Uroczystość przekazania medalu Barbarze Karwat-Seko odbyła się 14 kwietnia w obecności ambasadora Izraela w Polsce Zvi Rav-Nera, marszałka Senatu RP Bogdana Borusewicza i Adama Han–Górskiego. Uzupełnił ją koncert w wykonaniu Adama Han Górskiego z akompaniamentem prof. Marii Szwajger-Kułakowskiej z katowickiej Akademii Muzycznej.

Całość: http://www.alfa.com.pl/slask/201205/sd.htm

28-05-2012, 17:57

Czy Telewizja Polska jeszcze jest polska – komentarz Jadwigi Chmielowskiej  »

SDP.pl
Jadwiga Chmielowska
28-05-2012

Skandal – Telewizja Polska w Katowicach do swoich materiałów promocyjnych na konferencję pt. “Szanse Oddziałów Terenowych TVP S.A. w dobie telewizji cyfrowej” dołączyła książkę związanego z Ruchem Autonomii Śląska wydawnictwa.

Konferencja odbyła się 24 maja w Katowicach. Zaproszeni na nią zostali nie tylko dyrektorzy ośrodków telewizyjnych z ościennych województw (Łodzi, Krakowa i Opola), ale i samorządowcy, rektorzy wyższych uczelni, dyrektorzy placówek kulturalnych. Sala w nowej bibliotece Uniwersytetu Śląskiego i Uniwersytetu Ekonomicznego (CINiBA) była pełna. Odniosłam wrażenie, że konferencję zorganizowano nie w trosce o los oddziałów regionalnych, ale po to, by nakłonić samorządy do większego zaangażowania w produkcję sponsorowanych audycji. Mówiono nie tylko o szansie powrotu na antenę programów telewizji regionalnych, które nie będą kolidowały z TVP-Info dzięki multipleksom, ale też o możliwościach finansowych dotrwania do tego czasu.

Dyskutowano o niskich wpływach z abonamentu i tego przyczynach. Okazało się, że największe wpływy z abonamentu są w województwie śląskim. Prezes TVP Juliusz Braun potwierdził swoją wypowiedź z podobnej konferencji w Poznaniu o “czarnym scenariuszu” – konieczności “zamrażania” (czyli de facto masowym zwolnieniom z pracy) oddziałów  terenowych ze względu na brak pieniędzy.

Po konferencji każdy z uczestników otrzymał materiały reklamowe TVP Katowice. Jakże byłam zaskoczona, gdy zobaczyłam w nich książkę “Ślabikorz niy dlo bajtli – abo lekcyje ślonskij godki” wydanej przez “Pro Loquela Silesiana – Towarzystwo Kultywowania i Promowania Śląskiej Mowy” http://pl.wikipedia.org/wiki/Pro_Loquela_Silesiana.

To stowarzyszenie, organizacja pożytku publicznego, zajmuje się od 2008 r. kodyfikacją i promowaniem nowego języka – śląskiego. Wydaje też elementarze dla dzieci i darmowo rozdaje je w szkołach. Jak zwykle najciekawsze są personalia. Prezesem “Pro Loquela Silesiana” jest Rafał Adamus – wiceprezes WFOŚiGW w Katowicach z ramienia RAŚ, sekretarzem Izabela Nowak prowadząca sklepik internetowy z gadżetami RAŚ, a członkiem zarządu Mirosław Syniawa – autor sprezentowanego przez TVP Katowice “Ślabikorza”.

Tworzenie nowego języka godzi w śląską kulturę i tradycję. Może zniszczyć różnorodność pięknych śląskich gwar. Zdaje się jednak, że nie o śląskość tu chodzi ale o udowodnienie istnienia narodu śląskiego. Żądanie autonomii z czasem przerodzi się w żądanie niepodległości.

Trudno powiedzieć skąd pomysł promowania przez Dyrektora OTVP w Katowicach tego wydawnictwa. Promowania na nasz koszt, bo przy biadoleniu o braku pieniędzy na pracę Oddziału TVP, lekką ręką wydaję się kilkaset złotych. Bo, jak się dowiedziałam TVP Katowice KUPIŁA te książki a przez to dofinansowała bliskie RAŚ stowarzyszenie. “Pro Loquela Silesiana” . Zdecydowanie ośmiesza to Ślązaków w oczach przybyłych gości i rodzi pytanie wśród mieszkańców województwa o co tutaj chodzi.

Czy TVP Katowice jest jeszcze polską telewizją? Czy warto więc o nią walczyć i płacić abonament? A może cała ta historia ma drugie dno? Nie jest tajemnicą, że wicemarszałkiem województwa śląskiego jest lider Ruchu Autonomii Śląska Jerzy Gorzelik. Jemu podlega m.in. kultura i instytucje kulturalne. Może dyrektor Oddziału TVP w Katowicach ubzdurał sobie, że podlizując się “partyjnym” kolegom Gorzelika wywoła odruch rewanżu u wicemarszałka województwa, który zleci Ośrodkowi TVP produkcję programu za kilkaset tysięcy złotych?

Przecież ten schemat Jerzy Nachel ćwiczył już wcześniej z ówczesnym wicemarszałkiem województwa z nadania SLD Zbyszkiem Zaborowskim.

Jadwiga Chmielowska

28 maja 2012

P.S.

Ślązacy są dumni ze swoich publicznych mediów regionalnych, z tego, że Polskie Radio Katowice zaczęło nadawać audycje już w 1927r.  Była to druga po Warszawie rozgłośnia. Taka jest tradycja publicznych mediów regionalnych na Śląsku. Miłym prezentem byłyby na pewno np. “Bery i Bojki Śląskie” Stanisława Ligonia – dyrektora i twórcy przedwojennego  Polskiego Radia Katowice.

Całość: http://www.sdp.pl/czy-telewizja-polska-jeszcze-jest-polska%E2%80%93komentarz-jadwiga-chmielowska