Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

11-11-2012, 19:49

Atak na ekipę TVP podczas Marszu Niepodległości  »

Media2.pl
Łukasz Szewczyk
11-11-2012

Świętowanie 11-ego Listopada po raz kolejny przynosi tragiczne informacje dotyczące dziennikarzy. Jak informuje TVP Info, uczestnicy marszu w Warszawie zaatakowali ekipę “Wiadomości” TVP, pobity został operator.

W czasie niedzielnego Marszu Niepodległości (organizowanego przez Obóz Narodowo-Radykalny i Młodzież Wszechpolską) w Warszawie doszło do ataku ekipy “Wiadomości” TVP. Do napaści doszło w okolicach Ronda Dmowskiego na początku marszu. Pobity został operator TVP Radosław Sęp – podaje telewizja TVP Info.

Zaczęły wybiegać grupy – można powiedzieć kiboli – nasz operator został przez tych bandytów zaatakowany i skopany także po głowie. Zabrano mu kamerę, ktoś rzucił nią o ziemię i rozbił. Na szczęście operatorowi nic poważnego się nie stało – opowiada reporter TVP Kamil Dziubka, który był świadkiem zdarzenia

Reporter o zdarzeniu poinformował także na Twitterze pisząc: “Ja już dziękuję. Patrioci rozbili nam kamerę.”. Ekipa Telewizji Polskiej wyraża swoje rozczarowanie brakiem reakcji policjantów. Telewizja Polska zapowiada zawiadomienie prokuratury o zdarzeniu, a operator przejdzie szczegółowe badania lekarskie.

Całość: http://media2.pl/media/97832-Atak-na-ekipe-TVP-podczas-Marszu-Niepodleglosci.html

10-11-2012, 17:07

Popularni dziennikarze do więzienia? Do sądu trafił akt oskarżenia  »

Media2.pl
Łukasz Szewczyk
10-11-2012

Do sądu wpłynął akty oskarżenia wobec popularnych dziennikarzy Kuby W. oraz Michała F., którzy w wakacje na antenie Radia Eski Rocki żartowali ze złego traktowania Ukrainek przez Polaków. Dziennikarzom grozi do 3 lat więzienia.

Michał Figurski i Kuba Wojewódzki

W połowie października warszawska prokuratura Michałowi F. i Kubie W. postawiła zarzuty znieważenia z powodów narodowościowych. Żaden z nich nie przyznał się zarzucanego im czynu. Wczoraj akt oskarżenia trafił do stołecznego sądu. Na wstępnym etapie sąd sprawdzi formalną poprawność aktu oskarżenia.

Przypomnijmy, że pod koniec lipca 2012 roku Prokuratura Rejonowej Warszawa-Praga Południe wszczęła śledztwo w sprawie żartu z Ukrainek, jakiego dopuścili się Kuba W. i Michał F. podczas porannej audycji na antenie Eska Rock. Po prowadzonym z urzędu postępowaniu sprawdzającym prokuratura uznała, że podczas audycji mogło dojść do naruszenia Kodeksu Karnego, który przewiduje karę więzienia do 3 lat dla każdego, kto “publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości”.

Dodajmy, że w czerwcu wybuchła medialna afera po tym, jak popularny radiowy duet w programie “Poranny WF” na antenie Eska Rock żartowali ze złego traktowania Ukrainek. W efekcie zamieszania władze Eski Rock zdecydowały o rozstaniu się ze swoimi gwiazdami. Zachowanie dziennikarzy potępiła Rada Etyki Mediów, a KRRIT uznała, że doszło do złamania ustawy medialnej i zapowiedziała nałożenie kary.

Całość: http://media2.pl/media/97819-Popularni-dziennikarze-do-wiezienia-Do-sadu-trafil-akt- oskarzenia.html

09-11-2012, 22:18

TVP Warszawa z Grand Prix  »

tvp.pl, TVP Warszawa
kapi, pszl
09-11-2012

Konkurs programów regionalnych TVP

Grand Prix XIX Przeglądu i Konkursu Dziennikarskiego Oddziałów Terenowych TVP SA zdobył zespół “Telewizyjnego Kuriera Warszawskiego” TVP Warszawa. W tej kategorii jury przyznało też dwa równorzędne wyróżnienia dla zespołów: “Panoramy” TVP Gdańsk i “Aktualności” TVP Katowice.

Finał 19. Przeglądu i Konkursu Dziennikarskiego Oddziałów Terenowych Telewizji Polskiej

Na tegorocznym PIK warszawski oddział otrzymał Grand Prix w kategorii “program informacyjny”. To najwyższe wyróżnienie dla ekipy “Kuriera Warszawskiego”, który kończy dziś 54 lata.

- Lepszego prezentu na 54. urodziny Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego nie mogłem sobie wymarzyć. Dotychczas byliśmy najstarszym programem Telewizji Polskiej, teraz jesteśmy też najlepsi – powiedział Sławomir Majcher, dyrektor TVP Warszawa.

Konkurencja była silna, rywalizacja zacięta, ale okazało się, że w tym roku wśród 16 regionalnych ośrodków telewizyjnych uznanie jurorów zdobyła TVP Warszawa. Nagrodzone zostały programy informacyjne pod redakcją Danuty Ryszkowskiej, Tadeusza Dyni i Marcina Włodarskiego.

Reportaż i publicystyka

Uroczyste wręczenie nagród i wyróżnień laureatom PIK odbyło się w Krakowie. Jury konkursu pod przewodnictwem Juliusza Brauna, prezesa Zarządu TVP nagrodziło w czterech kategoriach 21 autorów audycji regionalnych oraz trzy programy informacyjne. W kategorii “Autor najlepszej relacji reporterskiej” (w tym relacji “na żywo”) trzy równorzędne pierwsze nagrody przyznano: Łukaszowi Goss (TVP Łódź) za materiał “Samodzielność radnych”; Markowi Wałuszko (TVP Gdańsk) za materiał “Most Tczew” oraz Michałowi Adamskiemu (TVP Bydgoszcz) za relację “na żywo” dla RTE NEWS. W tej kategorii drugiej i trzeciej nagrody nie przyznano. Za to cztery równorzędne wyróżnienia otrzymali: Agnieszka Oszczyk z TVP Gdańsk za materiał „Euro”; Jacek Płaza z TVP Kraków za materiał “Lusi”; Renata Kwiatkowska z TVP Łódź za materiał “Awantura o kontrakty”, a także Tomasz Wolny z TVP Poznań za materiał “Calineczka”.

W kategorii “Autora najlepszego reportażu” równorzędnie pierwsze nagrody przypadły: Beacie Hyży-Czołpińskiej (TVP Białystok) za reportaż “Jest taka cierpienia granica” oraz Izoldzie Czmok-Nowak (TVP Katowice) za reportaż “Drewniany”. Jury nie przyznało w tej kategorii drugiej nagrody, natomiast trzecią otrzymała Sylwia Nieckarz (TVP Opole) za reportaż “Bez serc, bez ducha”.

Jednocześnie jury postanowiło nagrodzić aż trzema równorzędnymi wyróżnieniami: Brygidę Frosztęgę-Kmiecik (TVP Katowice) za reportaż “Uporczywe pragnienie życia”; Sebastiana Napieraja i Adama Barwińskiego (TVP Szczecin) za reportaż “Dzikun” oraz Fabiana Zająca (TVP Szczecin) za reportaż “Zlicytowani”.

Z kolei w kategorii “Autor najlepszego programu publicystycznego związanego z regionem” pierwszą nagrodę otrzymał Waldemar Janda (TVP Kraków) za program “Wilamowianie” z cyklu Etniczne Klimaty. Druga nagroda trafiła do Justyny Mazur (TVP Gdańsk) za program “Sopot Literacki” z cyklu Sopot Miasto Sztuki. Trzecie miejsce przypadło Wojciechowi Kusce (TVP Gorzów Wielkopolski) za program “Ekstraklasa Kulturalna”.

Jury postanowiło przyznać także dwa równorzędne wyróżnienia: dla Joanny Wilengowskiej (TVP Olsztyn) za program “Bookriders. Kulturalne jazdy Warmii i Mazur” i dla Bartosza Walata (TVP Opole) za program “Przestrzeń dla sztuki” – magazyn Format.

Przyznano także nagrodę specjalną, którą otrzymali Tomasz Pietraszak i Jarosław Lewandowski (TVP Bydgoszcz) za pomysł cyklu “Samorząd”.

Organizatorami PIK byli m.in.: Akademia Telewizyjna (koordynator projektu), TVP Kraków (gospodarz), TVP INFO oraz Biuro Koordynacji Programowej oraz Biuro Marketingu i Promocji.

W skład jury konkursu wchodzili: Juliusz Braun – przewodniczący oraz członkowie: Jacek Dąbała, Jan Szul, Andrzej Turski, Jacek Snopkiewicz, Mirosław Gronowski, Sławomir Zieliński, Barbara Paciorkowska, Barbara Włodarczyk, Andrzej Sapija, Maciej Bernatt Reszczyński, Edward Mikołajczyk, Andrzej Kwiatkowski.

Całość: http://tvp.info/informacje/ludzie/tvp-warszawa-z-grand-prix/9055057

09-11-2012, 18:59

SD RP popiera wezwanie Tadeusza Mazowieckiego do polskich mediów  »

Gazeta Wyborcza
(PAP)
09-11-2012

Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w pełni identyfikuje się z wezwaniem Tadeusza Mazowieckiego do polskich mediów o powstrzymanie się od wszelkich działań, prowadzących do pogłębiania podziałów w kraju, zwiększających napięcie społeczne – napisano w oświadczeniu SD RP.

“Podobnie jak pierwszy premier odrodzonej Rzeczypospolitej uważamy, że właśnie na tym powinna dziś polegać odpowiedzialna postawa polskiego dziennikarza” – napisano w oświadczeniu przesłanym w piątek PAP, podpisanym przez członka prezydium Zarządu Głównego SD RP Andrzeja Bilika, sekretarza generalnego ZG SD RP Andrzeja Maślankiewicza i przewodniczącego ZG SD RP Jerzego Domańskiego.

W oświadczeniu podkreślono, że debata publiczna nie może stawać się wyniszczającą wojną, szkodzącą wszystkim, deprecjonującą nie tylko zaangażowanych w nią dziennikarzy, ale wpływającą także na ocenę wszystkich mediów i całego naszego środowiska.

“Tracąc wiarygodność, tracimy w istocie to, co w naszym zawodzie najważniejsze” – napisał ZG SD RP.

Były premier Tadeusz Mazowiecki po publikacji artykułu “Rzeczpospolitej” pt. “Trotyl na wraku tupolewa” mówił w mediach m.in., że powinniśmy wyciągnąć wnioski z tego, że łatwo podpalić Polskę. Zaznaczył, że media powinny się wstrzymać z analizowaniem tematu do czasu wyjaśnień prokuratury.

“Ogień podłożyła “Rzeczpospolita”, ale stacje telewizyjne i radiowe przez pół dnia bębniły tylko o tym. (…) Polska była pełna oskarżeń” – mówił Mazowiecki w wywiadzie dla “Newsweeka”.

W ubiegłym tygodniu “Rzeczpospolita” w artykule “Trotyl we wraku tupolewa” napisała, że śledczy na wraku samolotu Tu-154M w Smoleńsku znaleźli ślady trotylu i nitrogliceryny. Prokuratura wojskowa zaprzeczyła, że są takie ustalenia, wskazała, że znalezione ślady jedynie mogą oznaczać obecność substancji wysokoenergetycznych, na przykład materiałów wybuchowych. Dopiero badania laboratoryjne będą mogły być podstawą do twierdzenia o istnieniu bądź nieistnieniu śladów materiałów wybuchowych – replikowała prokuratura.

Całość: http://wyborcza.pl/1,91446,12826939,SDRP_popiera_wezwanie_Tadeusza_Mazowieckiego_do_polskich.html#ixzz2DEYNH0q1

09-11-2012, 17:55

Oświadczenie Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej z 9 listopada 2012 roku  »

ZG SD RP
09-11-2012

Oświadczenie

Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej

z 9 listopada 2012 roku

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej w pełni identyfikuje się z wezwaniem Tadeusza Mazowieckiego do polskich mediów o powstrzymanie się od wszelkich działań, prowadzących do pogłębiania podziałów w kraju, zwiększających napięcie społeczne. Podobnie jak pierwszy premier odrodzonej Rzeczypospolitej uważamy, że właśnie na tym powinna dziś polegać odpowiedzialna postawa polskiego dziennikarza. Debata publiczna nie może stawać się wyniszczającą wojną, szkodzącą wszystkim, deprecjonującą nie tylko zaangażowanych w nią dziennikarzy, ale wpływającą także na ocenę wszystkich mediów i całego naszego środowiska. Tracąc wiarygodność tracimy w istocie to, co w naszym zawodzie najważniejsze.

Andrzej Bilik

Członek Prezydium ZG SD RP

Andrzej Maślankiewicz

Sekretarz Generalny ZG SD RP

Jerzy Domański

Przewodniczący ZG SD RP

Całość: http://sdrp.katowice.pl/archiwum/archiwum/3824

09-11-2012, 16:14

Koniec procesu w sprawie pielgrzyma Radia Maryja, który zaatakował ekipę Polsatu  »

Gazeta Wyborcza Częstochowa
Marek Mamoń
09-11-2012

Czterech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i zwrotu blisko 30 tys. zł za uszkodzoną kamerę zażądał prokurator wobec Andrzeja K. W trakcie pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górze miał uderzyć reporterkę Polsatu News i uszkodzić telewizyjną kamerę.

Ewa Żarska z Polsat News zaatakowana na pielgrzymce na Jasnej Górze

Wydarzenia, które zaprowadziły emerytowanego górnika Andrzeja K. na ławę oskarżonych, rozegrały się latem przed jasnogórskim sanktuarium. Akredytację na relacjonowanie odbywającej się 9 i 10 lipca pielgrzymki Rodziny Radia Maryja otrzymały tylko media o. Tadeusza Rydzyka. Mimo to ekipa Polsatu News przyjechała, by nagrać wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Gdy o. Rydzyk powiedział przez mikrofon, że jest telewizja, która nie ma akredytacji, a mimo to filmuje pielgrzymkę (ekipę Polsatu pokazano na telebimach), doszło do przepychanek z pątnikami.

Media o. Rydzyka: To prowokacja

W pasażu Bareły, który jest terenem miejskim, interweniowała policja. Przywiozła na komisariat 55-letniego mieszkańca Katowic, który został wskazany jako ten, który wyrwał reporterce mikrofon i ją spoliczkował. Dyrektor kanału informacyjnego Polsatu Henryk Sobierajski złożył zawiadomienie o zniszczeniu sprzętu. Koszt naprawy oszacowano na ponad 27 tys. zł. Dziennikarka złożyła odrębne zawiadomienie karne. Podczas przesłuchania w sierpniu Andrzej K. odmówił w prokuraturze składania wyjaśnień. Potem incydentem przed jasnogórskim sanktuarium zajmowały się m.in. sejmowa komisja kultury oraz Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Przypomniano, że wszystkie media mają prawo do relacjonowania ogólnodostępnych wydarzeń dotyczących ważnych spraw społecznych odbywających się w przestrzeni publicznej. O prowokacji wobec pielgrzyma mówiły z kolei media o. Tadeusza Rydzka.

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ połączyła oba zawiadomienia i oskarżyła Andrzeja K. na podstawie artykułu 43 prawa prasowego, który brzmi: “kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego albo do podjęcia lub zaniechania interwencji prasowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3″. Sprawy z tego przepisu rozpatrywane są w I instancji przez sądy okręgowe.

W śledztwie Andrzej K. odmówił składania wyjaśnień. Proces przed częstochowskim sądem rozpoczął się w marcu.

- Wielokrotnie byłam szturchana i szczypana. O wyzwiskach i wulgaryzmach nawet nie wspominam. Jeden z napastników wyrwał mi mikrofon i uderzył mnie w twarz – powtórzyła w sądzie reporterka Ewa Żarska.

- Byłem uderzany łokciem i kijem od flagi, jakieś kobiety próbowały wyrwać mi kamerę – relacjonował zajście operator Bartek Tomaszewski.

Pokazał sądowi trzymetrową wędkę

Andrzej K. miał swoją wersję: – Nie uderzyłem dziennikarki, wyrwałem jej mikrofon przez przypadek. Broniłem jedynie bezbronnych ludzi, którzy nie chcieli, aby filmowano ich twarzy – twierdził. Na dowód, że w starciu z operatorem Polsatu nie używał kija, woził do sądu trzymetrową wędkę, na której podczas pielgrzymki miał zawieszoną biało-czerwoną flagę.

- Flagą zasłoniłem kamerę, by nas nie filmowali – wyjaśniał. Na sali sądowej kilkakrotnie, niemal klatka po klatce odtwarzano i analizowano zajście utrwalone telewizyjna kamerą. Obrońca katowiczanina mec. Zbigniew Cichoń zakwestionował wysokość strat finansowych jakie poniósł Polsat. – Czy było możliwe, żeby po tych uderzeniach, o które pan Andrzej jest oskarżany, kamera jeszcze przez pewien czas działała, a dopiero potem przestała działać, bo przecież oni tą kamerą mieli nagrać całe zdarzenie – mówił. Na jego wniosek sąd powołał biegłego, który podtrzymał wyliczenia Polsatu.

- W świetle zgromadzonego materiału dowodowego fakt popełnienia przez oskarżonego zarzucanych mu czynów nie budzi wątpliwości – mówiła prokurator w mowie końcowej, wnosząc o wymierzenie mężczyźnie kary czterech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, a także tysiąc złotych grzywny oraz zobowiązania go do pokrycia kosztów naprawy kamery.

- Wszystko w tej sprawie budzi wątpliwości – mówił obrońca Andrzeja K. – Mieliśmy w tym przypadku do czynienia z prowokacją ekipy telewizji Polsat, która ingerowała w tak intymne i osobiste przeżycia, jak modlitwa wiernych. Była to prowokacja jaką trudno sobie wyobrazić w dzisiejszych realiach. Mój klient został zaatakowany przez dziennikarza, później usiłowano nakręcić, jaka będzie reakcja tego człowieka. Do tego przeciwko mojemu klientowi wykorzystuje się artykuł 43 prawa prasowego, skonstruowany kiedyś na potrzeby obrony prasy, która była jednym z organów partii. Jako adwokat z 30-letnim stażem muszę przyznać, że przypomina mi to czasy, gdy w okresie stanu wojennego broniłem robotników w Nowej Hucie, którzy byli oskarżani z tego tytułu, że w czasie manifestacji 3 maja dopuszczali się zniszczenia sprzętu milicyjnego, np. tarcz i pałek. Bo takie sztuczki wówczas stosowano – mówił mec. Cichoń, wnosząc o uniewinnienie oskarżonego. Sam Andrzej K. wnosił “o sprawiedliwość”, dodając, że “nie wierzy w sprawiedliwość w polskich sądach, ale wierzy w sprawiedliwość sędziego”.

Czekamy na wyrok

Na rozprawie kończącej precedensowy proces nie pojawiła się pokrzywdzona dziennikarka ani żaden z reprezentantów Polsatu. Andrzeja K. wspierała ok. 20-osobowa grupa słuchaczek i słuchaczy Radia Maryja. W trakcie przerwy w rozprawie na sądowym korytarzu odmawiali w jego intencji modlitwę na Anioł Pański.

Sąd ogłosi wyrok w twej sprawie w czwartek 15 listopada.

Całość: http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,12826538,Koniec_procesu_w_sprawie_pielgrzym a_Radia_Maryja_.html#ixzz2C1L4blhl