Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

16-11-2012, 18:18

Marek Niedźwiecki autorytetem dla studentów dziennikarstwa  »

Media2.pl
Łukasz Szewczyk
16-11-2012

Główną nagrodę 6. edycji plebiscytu MediaTory otrzyma dziennikarz radiowej Trójki – Marek Niedźwiecki. Statuetkę AuTORytet laureat odbierze 1 grudnia 2012 roku podczas uroczystej Gali Finałowej plebiscytu MediaTory. Kto jeszcze ma szansę na nagrody?

Marek Niedźwiedzki

AuTORytet to nagroda za rzetelność, profesjonalizm i najwyższe standardy. Wyróżnienie przyznają studenci dziennikarstwa z 18 polskich uczelni. Tytuł przyznawany jest nie za osiągnięcia w ostatnim roku akademickim, ale za całokształt pracy dziennikarskiej. Na karcie do głosowania każdy z 10 tys. uprawnionych do głosowania mógł wpisać nazwisko swojego dziennikarskiego autorytetu. Kategoria AuTORytet została powołana w 2010 roku. Jej pierwszym laureatem był także dziennikarz Trójki – Wojciech Mann.

Marek Niedźwiecki odbierze nagrodę 1 grudnia podczas Finałowej Gali Studenckich Nagród Dziennikarskich w Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego przy ulicy Krupniczej 33 w Krakowie. Wówczas zostaną także ogłoszeni zwycięzcy w pozostałych kategoriach Plebiscytu. Pełna lista nominowanych, wśród których znalazły się dwa nazwiska dziennikarzy Programu 3 – Michała Owczarka (w kategorii Akumulator) i Marcina Gutowskiego (w kategorii Inicjator), dostępna jest na stronach internetowych organizatora (mediatory.pl).

Poza Michałem Owczarkiem i Marcinem Gutowskim z Polskiego Radia nominowani są także: Tomasz Zimoch, dziennikarz radiowej Jedynki, korespondentka IAR z Brukseli – Beata Płomecka oraz Hanna Bogoryja Zakrzewska, dziennikarka Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia.

Całość: http://media2.pl/media/98058-Marek-Niedzwiecki-autorytetem-dla-studentow-dziennikarstwa.html

16-11-2012, 17:30

Feeling good  »

Polskie Radio Katowice
16-11-2012

“Feeling good” to tytuł nowego wydawnictwa Polskiego Radia Katowice.

Feeling good

Standardy jazzowe na płycie wykonują m.in. Zbigniew Wodecki i Ewa Uryga. Towarzyszy im Big Silesia Band. Zbigniew Wodecki powiedział, że ta płyta to rarytas. Joachim Krzyk, dyrygent zespołu Big Silesian Band powiedział, że dla grupy ta płyta to duża szansa.

Dziś artyści promowali płytę w Chorzowie i Bytomiu. Z tej okazji, na tory kilku miast naszego regionu wyjechał dziś specjalny, muzyczny tramwaj, w którym głównym pasażerem był znany artysta, Zbigniew Wodecki. Około 13:00 tramwaj z artystami zatrzymał się na placu Sikorskiego w Bytomiu, a ok. 14:30 pod estakadą przy Urzędzie Miejskim w Chorzowie.

Nowe wydawnictwo ukazało się w ramach jubileuszu 85-lecia Polskiego Radia Katowice.

Całość: http://www.radio.katowice.pl/index.php?id=259&tx_ttnews[tt_news]=29970&tx_ttnews[backPid] =66&cHash=6c24b9543a

15-11-2012, 16:54

Czy rzucić legitymacją SDP?  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Bartosz Ławski
15-11-2012

Tak, zastanawiam się nad tym. Co prawda moje odejście pewnie nie spowoduje szumu w mediach…

Wierzę, że nie o szum w mediach odchodzącym z SDP chodzi. Że po prostu nie zgadzają się na to, na co i my się nie zgadzamy. Na upolitycznienie organizacji z założenia apolitycznej, na promowanie (czasem dość nachalne) jednej tylko opcji, na angażowanie SDP w doraźne interesy politycznych mocodawców.

A my nie odchodzimy. Mamy świadomość, że obecny “wódz” i jego pretorianie to „państwo tymczasowi”. Mogą wytrwać jeszcze najwyżej dwa lata, do następnego zjazdu. Ale nie muszą, bo dotychczasowe protesty pokazały, ilu jest tych marzących o powrocie do normalności. Dużo, więcej niż “wodzowi” mogłoby się w najgorszym koszmarze przyśnić. Paradoksalnie, wielu dziennikarzy, którzy nigdy szczególnie aktywnie w sprawy organizacyjne się nie angażowali, teraz dzwoni, pisze, pytając “to co, zwołujesz ten zjazd nadzwyczajny czy nie?”. Spokojnie – odpowiadam – to można zrobić zawsze, ale ten krok ostateczny musi mieć sens. Większość delegatów (którzy wybierają prezesa i Zarząd Główny) trzeba przekonać, że “wódz” nie prowadzi obiecanym bezpiecznym i neutralnym kursem. Że to kurs kolizyjny, po którym z okrętu niewiele zostanie. Czym “wódz” nieszczególnie się przejmie, bo mocodawcy nie dadzą zatonąć, a może i paru najwierniejszych akolitów do szalupy zmieszczą. Ale okręt to parę tysięcy marynarzy, którzy nie chcą zderzenia z górą lodową. I do niego nie dopuszczą.

Szkoda, że odeszli z SDP Andrzej Bober, Magdalena Bajer i Paweł Patora. Ich podpisy bardzo przydałyby się pod wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnego zjazdu delegatów w celu przedterminowego wybrania nowych władz. Tych podpisów potrzeba 200. Tak, Drodzy Czytelnicy, zgadliście: jestem gotów je zebrać. Niewielu już brakuje… a z każdym kolejnym występem “wodza”, sekretarza generalnego czy skarbniczki – chętnych, deklarujących, że mają dosyć i chcą zmian – przybywa.

A rzut legitymacją? Tak, to można zrobić w dowolnej chwili. Z tym że ja chyba jednak prędzej rzucę komórką. Trochę się ostatnio zawiesza…

Całość: http://blog.wirtualnemedia.pl/bartek_222/post/czy-rzucic-legitymacja-sdp

15-11-2012, 12:50

Oświadczenie Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej z 15 listopada 2012 roku  »

ZG SD RP
15-11-2012

Oświadczenie

Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej

z 15 listopada 2012 roku

Dziennikarze wykonujący reporterskie obowiązki narażeni są na różnego rodzaju niebezpieczeństwa.

W czasie burd 11 listopada br. w Warszawie, operator TVP INFO został pobity przez bojówkarzy. Zniszczono mu sprzęt, rozbito kamerę. W Krakowie zamaskowani bandyci i chuligani, atakowali wozy transmisyjne, niszczyli sprzęt radiowo – telewizyjny.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej potępia wszelkiego rodzaju akty przemocy. Protestujemy przeciwko atakom na przedstawicieli mediów.

Do organizatorów manifestacji, służb policji i straży miejskiej apelujemy, aby dziennikarzom w czasie ich pracy, podczas zgromadzeń i manifestacji, zagwarantować pełne bezpieczeństwo.

Za Prezydium
Zarządu Głównego
Stowarzyszenia Dziennikarzy RP

przewodniczący – Jerzy Domański

sekretarz generalny – Andrzej Maślankiewicz

Całość: http://sdrp.katowice.pl/archiwum/archiwum/3823

15-11-2012, 10:01

Od wiosny nowa ramówka TVP: Reportaż zamiast rozrywki  »

Dziennik Zachodni
Anita Czupryn
15-11-2012

To już pewne – program “Kocham cię, Polsko” zniknie z anteny TVP. Nie stanie się to jednak tak szybko, jak to ogłaszają media. TVP zrezygnuje z nadawania go dopiero wiosną. Do teraz wciąż realizowane są kolejne odcinki tego show. Ale w telewizji, tak jak w przyrodzie, mamy ciągły ruch i gdy coś się kończy, to jednocześnie zaczyna się coś nowego. Dwójka wraca więc do emisji reportaży w odnowionym i poszerzonym cyklu pt. “Reporter polski”.

"Kocham Cię Polsko"

- Rezygnujemy z programu “Kocham cię, Polsko”, ale nie z dnia na dzień – potwierdza w rozmowie z “Polską” Joanna Stempień-Rogalińska, rzecznik TVP, dodając, że nad tą decyzją kierownictwo telewizji zastanawiało się już od dawna. – Po ponad trzech latach emitowania programu formuła już się wyczerpała – mówi rzeczniczka.

Ale z doniesień medialnych wynika, że programowi zaszkodziło to, iż jego emisja została zmieniona z piątku na niedzielę, bo to wtedy miał stracić milion widzów. Tabloidy już dziś rozpisują się o dramacie prowadzących program: Katarzynie Zielińskiej, Joannie Koroniewskiej i Macieju Kurzajewskim, którzy w wyniku decyzji kierownictwa TVP stracą pracę.

Ale chyba aż tak źle nie będzie, bo, po pierwsze, stracą nie od razu, a po drugie – ich przyszłość nie rysuje się czarno. Zielińska jest gwiazdą w serialu “Barwy szczęścia”, Kurzajewski ma etat w telewizji, a Koroniewska, choć zrezygnowała z “M jak miłość”, na brak zajęć z pewnością nie będzie narzekać. – Być może Joanna Koroniewska otrzyma propozycję w jakimś nowym telewizyjnym projekcie – mówi Joanna Stempień-Rogalińska.

Za to już 14 listopada w Dwójce odbędzie się premiera odnowionego cyklu “Reportera polskiego”. Magazyn autorski Jacka Snopkiewicza i Moniki Sieradzkiej wraca na antenę w rozszerzonej formie. Program będzie emitowany raz w tygodniu w każdą środę i będzie trwał pół godziny. Zobaczymy w nim pogłębione reportaże młodych reporterów głównie z regionów, a do tego rozmowy z gośćmi w studiu.

- To rodzaj poligonu doświadczalnego. Telewizja otwiera się na tematy regionalne, a reportaż jest tym gatunkiem, który chcemy utrzymać – podkreśla rzeczniczka. “Reporter polski” to również projekt szkoleniowy. W ramach prac nad przygotowaniem pierwszego sezonu w specjalnych warsztatach wzięło udział ok. 70 reporterów z całej Polski. Szkolenia prowadzili tacy znani i cenieni polscy reportażyści i dokumentaliści, jak: Teresa Torańska, Barbara Włodarczyk czy Jerzy Śladkowski.

Joanna Racewicz

Współtwórca programu Jacek Snopkiewicz w tym projekcie stawia głównie na młodych, lokalnych reporterów, a nie dziennikarzy z Warszawy. “Reporter polski” prezentować ma m.in. “zwykłych wśród niezwykłych”, pokazując nieznane fakty z życia ludzi pojawiających się na pierwszych stronach gazet.

- Gośćmi w studiu będą osoby związane z reportażem, czasem jego bohaterowie oraz eksperci – zapowiada Monika Sieradzka. Środowy cykl rozpoczną dwie historie – mężczyzny niewinnie skazanego, któremu wyrok zrujnował życie, i kobiety zwanej zaklinaczką dzieci – psycholożki, która jeździ po szkołach z własnym niekonwencjonalnym programem uświadamiania dzieciom krzywd, jakie wyrządzane są zwierzętom. – To będą mocne historie, będziemy pokazywać ludzkie dramaty, ale też takie, w których bohater znajduje wyjście – opowiada współautorka programu. Jak dowiedziała się “Polska”, w jednym z najbliższych odcinków znajdzie się też materiał o Romanie Paszke, polskim żeglarzu, który przygotowuje się już do kolejnej nowej wyprawy. Gościem w studiu będzie jego córka.

Program poprowadzi Joanna Racewicz, w każdą środę o godz. 23.30. – Późno – przyznaje Joanna Stempień-Rogalińska i tłumaczy: – Ale TVP nie rezygnuje z misji, a ten program jest przygotowywany dla koneserów.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/698923,od-wiosny-nowa-ramowka-tvp-reportaz-zamiast-rozrywki,id,t.html

15-11-2012, 09:31

Zabrze: ruszyła edukacja przyszłych reżyserów, aktorów i dziennikarzy  »

Telewizja Silesia
Adam Szaja
15-11-2012

W zupełnie odmienionym budynku i z dużymi nadziejami. W Zabrzu odbyła się dziś inauguracja roku akademickiego wydziału mediów, aktorstwa i reżyserii Wyższej Szkoły Technicznej. Przyszli dziennikarze, aktorzy i reżyserzy będą się uczyć pod okiem fachowców, którzy podkreślają, że wybić się w tych zawodach nie jest łatwo. Jakie są perspektywy po ukończeniu takiego kierunku, i jaka szansa na pracę?

Otwarcie wydziału mediów, aktorstwa i reżyserii Wyższej Szkoły Technicznej w Zabrzu

Ruszyła edukacja przyszłych reżyserów, aktorów i dziennikarzy. - Mam ogromne zaufanie do tej uczelni, ponieważ zapewnia praktykę w telewizji i liczę, że jest szansa gdzieś się wybić - podkreśla Piotr Łopuszyński, student dziennikarstwa w WST. Podobnie myśli kilkudziesięciu innych studentów. Problem w tym, że w zawodzie zarówno reżysera, aktora, jak i dziennikarza wybić się jest trudno. - Często jest to po prostu rodzaj jakiegoś przypadku. Że coś robimy, że coś nam się udaje na początku i mamy taką możliwość. I jest to taka troszkę sprawa opatrznościowa – mówi Radosław Pazura, aktor.

Czy nad którymś ze studentów będzie czuwała opatrzność? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że pociąg do sceny czy kamery, często rodzi się już w najmłodszym wieku. Na przykład podczas castingu do musicalu Mały Książę w gliwickim teatrze. – Musi umieć zapamiętywać nie tylko dźwięk, tekst. - Musi szybko reagować, musi znaleźć się w różnych sytuacjach, które będą go zaskakiwały nawet w momencie, gdy przygotuje rolę – wyjaśnia Cezary Domagała, reżyser “Małego Księcia”. Żeby jednak wyjść na scenę lub stanąć za, czy przed kamerą studenci WST muszą najpierw przejść przez wykłady i egzaminy. – Szkoły artystyczne uczą człowieka rzemiosła. A co dalej z tym rzemiosłem zrobisz, to już jest kwestia twojego talentu i kwestia jakiejś inspiracji – zaznacza prof. Marek Nowicki, reżyser, wykładowca WST.

- Nastawiam się na współpracę, nie na konkurencję. Zważywszy, że jest jednak bardzo dużo kandydatów na te kierunki i możemy współpracować, uczyć się wzajemnie – dodaje prof. Krystyna Doktorowicz, Wydział Radia i Telewizji UŚ.

Na Uniwersytecie Śląskim chętnych do studiowania reżyserii jest znacznie więcej niż miejsc. Dlatego uczelnie prywatne mają spore szanse na rynku. – Trzeba mimo jednak nadciągającego kryzysu coś robić. Można ze strachu schować się w domu i nie wychodzić, ale jeżeli daje się ciekawe rzeczy ludziom do studiowania, ciekawe kierunki, to sądzę, że w przyszłych latach przyjdzie równie dużo, co w tym roku - podkreśla Arkadiusz Hołda, kanclerz Wyższej Szkoły Technicznej.

Otwarcie aktorstwa, reżyserii i dziennikarstwa na WST kosztowało kilkanaście milionów złotych.

Całość: http://www.tvs.pl/41881,zabrze_ruszyla_edukacja_przyszlych_rezyserow_aktorow_i_dziennikarzy.html