Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

29-11-2012, 18:33

Protest SDP przeciw zwolnieniu redaktora naczelnego “Uważam Rze”  »

Onet.pl
(JS), PAP
29-11-2012

Protestujemy przeciwko zwolnieniu redaktora naczelnego tygodnika “Uważam Rze” Pawła Lisickiego – napisało w oświadczeniu Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. W ocenie zarządu głównego SDP zwolnienie Lisickiego oznacza likwidację tytułu.

Zdaniem zarządu głównego SDP “nie do obrony” jest podjęcie przez Grzegorza Hajdarowicza (właściciela Presspubliki, wydawcy tygodnika) decyzji, “która w konsekwencji doprowadziła do zaprzestania współpracy z »Uważam Rze« praktycznie wszystkich dziennikarzy i publicystów decydujących o powodzeniu pisma”.

“Oznacza ona bowiem de facto likwidację tytułu, który odgrywał ważną rolę na medialnym rynku, pluralizując spektrum poglądów” – ocenia SDP.

“Publicznie pytamy, dlaczego wydawca, który wielokrotnie deklarował, że zainteresowany jest jedynie dobrym wynikiem ekonomicznym, zdecydował się na ruch, którego nie sposób racjonalnie i ekonomicznie uzasadnić?” – napisano w oświadczeniu.

SDP domaga się też od ministra Skarbu Państwa upublicznienia wszystkich szczegółów transakcji sprzedaży Hajdarowiczowi udziałów w Presspublice, spółce wydającej “Rzeczpospolitą” i “Uważam Rze” – “w związku z negatywnymi konsekwencjami, jakie dla pluralizmu opinii będą miały decyzje podjęte (przez niego) w ostatnich tygodniach”.

Pod oświadczeniem podpisał się prezes SDP Krzysztof Skowroński i dwoje wiceprezesów – Agnieszka Romaszewska-Guzy i Piotr Legutko.

O zwolnieniu Lisickiego oraz powierzeniu stanowiska redaktora naczelnego “Uważam Rze” Janowi Pińskiemu (związanemu ostatnio z portalem nowyekran.pl) Presspublika poinformowała w środę w komunikacie. Nie podano w nim powodów tej decyzji.

Pytany o nie Lisicki powiedział, że jego pracodawca wskazał na udzielenie przez niego krytycznego wobec wydawcy wywiadu (Lisicki mówił ostatnio wPolityce.pl, że Hajdarowicz “stał się z dnia na dzień uczestnikiem walki politycznej i wciągnął »Rzeczpospolitą« i całe wydawnictwo w niekończącą się awanturę medialną”) oraz brak deklaracji, że nie będzie publikował na łamach “Uważam Rze” artykułów Cezarego Gmyza – zwolnionego z Presspubliki autora artykułu “Trotyl na wraku tupolewa”, który rada nadzorcza wydawcy uznała za nierzetelny i nienależycie udokumentowany.

Trzecim wskazanym przez Lisickiego powodem odwołania miało być nie dosyć skuteczne “zwalczanie” przez niego dwutygodnika “W Sieci”, którego pierwszy numer ukazał się w poniedziałek. W nowym dwutygodniku publikuje część autorów “Uważam Rze”. Redaktorem naczelnym “W Sieci” został naczelny portalu wPolityce.pl Jacek Karnowski. Publicystą pisma jest jego brat Michał – do wtorku wicenaczelny “Uważam Rze”.

W środę wieczorem na portalu wPolityce.pl pojawiło się oświadczenie twórców i autorów “Uważam Rze”. “Nie widzimy, po odwołaniu redaktora Pawła Lisickiego, dalszych możliwości współpracy z tym pismem. Nie bierzemy odpowiedzialności za cokolwiek, co pojawiać się będzie pod jego szyldem. Dziękujemy naszym czytelnikom za zainteresowanie i liczymy, że będziemy mogli spotkać się znowu już pod innym tytułem” – napisali.

Pod oświadczeniem podpisali się m.in.: Sławomir Cenckiewicz, Krzysztof Feusette, Cezary Gmyz, Piotr Gociek, Piotr Gontarczyk, Piotr Gursztyn, Jerzy Jachowicz, Igor Janke, Jacek i Michał Karnowscy, Waldemar Łysiak, Marek Magierowski, Robert Mazurek, Piotr Semka, Łukasz Warzecha, Bronisław Wildstein, Piotr Zaremba, Rafał Ziemkiewicz i Piotr Zychowicz.

Lisicki od 2006 r. był naczelnym “Rzeczpospolitej”, a od 2011 r. także nowego wówczas na rynku tygodnika “Uważam Rze”. Po przejęciu Presspubliki przez Gremi Media – spółkę Grzegorza Hajdarowicza – na stanowisku naczelnego “Rzeczpospolitej” Lisickiego zastąpił Tomasz Wróblewski – odwołany z tego stanowiska po publikacji atykułu Gmyza o śladach materiałów wybuchowych odkrytych przez polskich śledczych na wraku samolotu, który rozbił się w 2010 r. w Smoleńsku. Presspublika ogłosiła konkurs na nowego naczelnego “Rzeczpospolitej”, kandydatury można zgłaszać do końca stycznia.

Całość: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/protest-sdp-przeciw-zwolnieniu-redaktora- naczelneg,1,5318497,wiadomosc.html

29-11-2012, 17:40

SDRP oburzone wypowiedzią Grzegorza Brauna  »

Onet.pl
(JS) PAP
29-11-2012

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest oburzone “skandaliczną wypowiedzią Grzegorza Brauna, w której znalazły się stwierdzenia na temat potrzeby mordowania dziennikarzy “Gazety Wyborczej” i TVN oraz innych osób”.

W oświadczeniu szef SDRP Jerzy Domański oraz sekretarz generalny Andrzej Maślankiewicz napisali, że stowarzyszenie “w pełni podziela oburzenie kolegów dziennikarzy skandaliczną wypowiedzią reżysera Grzegorza Brauna wygłoszoną w Klubie Ronina w Warszawie”. – Zwracamy się do kolegów dziennikarzy, by bez względu na poglądy polityczne, postawy ideowe czy sympatie partyjne jednoznacznie potępiali autorów podobnych wypowiedzi – zaapelowali.

- Jakiekolwiek motywy, racje czy uwarunkowania psychologiczne stałyby za wypowiedziami Grzegorza Brauna, są one całkowicie niedopuszczalne i noszą znamiona przestępstwa. Nie możemy obok nich przechodzić obojętnie – podkreślono w stanowisku SDRP.

Do sprawy wypowiedzi Brauna krytycznie odniosło się też Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP oraz Stowarzyszenie Wolnego Słowa.

- Kule powinny świstać, a mamy kabaret. Bo kolejny przesąd to wiara w pacyfizm. Wiara, że tu można cokolwiek załatwić, jak nie zostaną w sposób nagły, drastyczny wyprawieni na tamten świat z tuzin redaktorów “Wyborczej” i ze dwa tuziny drugiej gwiazdy śmierci mediów centralnych – TVN. Nie wspominam o etatowych zdrajcach ze starego reżimu [brawa w sali]. Jeśli się nie rozstrzela co dziesiątego, to znaczy: hulaj dusza, piekła nie ma. Jeżeli nie karze się śmiercią za zdradę, to co? – taką wypowiedź Brauna z wrześniowego spotkania dyskusyjnego w prawicowym klubie cytują media (jest ona też na YouTube).

W poniedziałek Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ wszczęła postępowanie sprawdzające w tej sprawie. Prokuratura zdecydowała się wszcząć postępowanie z urzędu, kierując się publikacjami medialnymi. Postępowanie sprawdzające, które może trwać do miesiąca, kończy się decyzją o wszczęciu formalnego śledztwa lub odmową tego.

W ramach tego postępowania prokuratura będzie chciała ustalić, czy podczas wypowiedzi Brauna były obecne media; jeśli tak, to prokuratura wystąpi o przekazanie ewentualnych nagrań. W postępowaniu sprawdzającym nie można prowadzić przesłuchań.

Będący podstawą postępowania artykuł 255 paragraf 2 Kodeksu karnego stanowi: “Kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3″. Publiczny charakter takiej wypowiedzi zależy m.in. od ustalenia, czy padła ona na spotkaniu, które było ogólnodostępne.

Braun jest autorem kontrowersyjnych filmów dokumentalnych o związkach Lecha Wałęsy z SB i o generale Wojciechu Jaruzelskim. W 2008 r. przegrał proces cywilny, wytoczony mu przed wrocławskim sądem przez znanego językoznawcę prof. Jana Miodka, któremu zarzucił współpracę z SB. Z kolei w 2008 r. warszawski sąd uznał, że Braun nie musi przepraszać Wałęsy za film pt. “Plusy dodatnie, plusy ujemne”, a Wałęsa Brauna – za określenia, że film – według którego był on TW “Bolkiem” – to “gniot”, a Braun to “usłużny dziennikarz”.

Całość: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sdrp-oburzone-wypowiedzia-grzegorza- brauna,1,5318831,wiadomosc.html

29-11-2012, 17:32

Oświadczenie Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej z 29 listopada 2012 roku  »

ZG SD RP
29-11-2012

Oświadczenie
Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej
z 29 listopada 2012 roku

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej w pełni podziela oburzenie kolegów dziennikarzy skandaliczną wypowiedzią reżysera Grzegorza Brauna wygłoszoną w Klubie Ronina w Warszawie, w której znalazły się stwierdzenia na temat potrzeby mordowania dziennikarzy “Gazety Wyborczej” i TVN oraz innych osób. Zwracamy się do kolegów dziennikarzy, by bez względu na poglądy polityczne, postawy ideowe czy sympatie partyjne jednoznacznie potępiali autorów podobnych wypowiedzi.

Jakiekolwiek motywy, racje czy uwarunkowania psychologiczne stałyby za wypowiedziami Grzegorza Brauna, są one całkowicie niedopuszczalne i noszą znamiona przestępstwa. Nie możemy obok nich przechodzić obojętnie.

Za prezydium

Jerzy Domański – przewodniczący

Andrzej Maślankiewicz – sekretarz generalny

Całość: http://sdrp.katowice.pl/archiwum/archiwum/3947

29-11-2012, 11:49

“Każdy, kto teraz przyjdzie do “URze”, będzie uznany za człowieka pozbawionego honoru”  »

TokFM.pl
psm
29-11-2012

- “Uważam Rze” już nie będzie. Bardzo szybko podzieli losy tygodnika “Wręcz Przeciwnie”, od którego odwrócili się prawie wszyscy autorzy po drugim czy trzecim numerze – mówi w wywiadzie dla Fronda.pl Cezary Gmyz, były publicysta “URze”.

Cezary Gmyz

Gmyz komentuje zmiany w redakcji tygodnika “Uważam Rze”. Po zwolnieniu przez wydawcę redaktora naczelnego pisma wraz z zastępcą, większość dziennikarzy “URze” zadeklarowało zaprzestanie współpracy z tygodnikiem. Nowym szefem tytułu został Jan Piński, twórca pisma “Wręcz Przeciwnie”, które upadło po trzech numerach.

Teraz Cezary Gmyz ocenia tygodnik, do którego pisywał: – Udało się stworzyć niepokorny zespół. On nigdy nie był dobierany pod względem ideologicznym. Ci ludzie wyznają pewien zasób wspólnych wartości. To był zespół, w którym był Rafał Ziemkiewicz przyznający się do wartości neoendeckich, Paweł Lisicki, któremu bliżej do piłsudczyków, Bronek Wildstein czy ja. On nie był zamknięty na żadne środowiska – stwierdził.

Dziennikarz atakuje nowego naczelnego, podkreślając, że Piński ostatnio kierował działem informacyjnym niszowego serwisu “Nowy Ekran”, gdzie “pojawiały się teksty o charakterze antysemickim”. – Piński był z nim związany, był też podwładnym Piotra Gabryela we “Wproście”. Widać, że nie liczy się już nic poza merkantylnymi korzyściami. Choć Piński nie jest postacią formatu Bolesława Piaseckiego, który był w miarę inteligentny, jest spadkobiercą złej tradycji w PAX, choć byli tam ludzie, którzy potrafili się też inaczej zachować – recenzuje Gmyz. I dodaje, że każdy dziennikarz, który pójdzie pracować do “Uważam Rze”, będzie uznany za “człowieka pozbawionego honoru”.

Całość: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,12946289,_Kazdy__kto_teraz_przyjdzie_do__URze__bedzie_uznany.html#BoxSlotII3img

29-11-2012, 11:32

Redaktorzy naczelni sceptycznie o szansach “Uważam Rze” bez Lisickiego  »

Press
(AT, JF)
29-11-2012

Szefowie redakcji prasowych oceniają, że “Uważam Rze” (Presspublica) bez Pawła Lisickiego i jego zespołu publicystów stanie się wydmuszką bez wielkich szans na utrzymanie dotychczasowej pozycji w segmencie tygodników opinii.

Zdymisjonowany redaktor naczelny “Uważam Rze” Paweł Lisicki zapewnia, że dotychczas nie miał planów wzmocnienia dwutygodnika “W Sieci” (Fratria). – Nie spodziewałem się zwolnienia, nie byłem na to przygotowany, więc nie mam planów zawodowych – mówi Lisicki. Jednak nasi rozmówcy sądzą, że wkrótce zarówno sam Lisicki, jak i publicyści, którzy wraz z nim odchodzą z “Uważam Rze”, wzmocnią nowo powstałą konkurencję, tym bardziej że część już tam publikuje od pierwszego numeru (ukazał się w poniedziałek). – Jestem przekonana, że twórcy “W Sieci” szybko podejmą decyzję o zatrudnieniu redakcji “Uważam Rze” – mówi Jadwiga Sztabińska, redaktor naczelna “Dziennika Gazety Prawnej”. – Jeśli “W Sieci” przejmie tę całą żegnającą się z “Uważam Rze” ekipę, ma ogromną szansę, by zaistnieć bardzo mocno na rynku – komentuje Sztabińska.

W ocenie Sławomira Jastrzębowskiego, redaktora naczelnego “Super Expressu”, publicyści “Uważam Rze” stanowią solidarny zespół o zbliżonych do siebie poglądach, który ma również wartość rynkową. – Ta niewielka grupa autorów przyciąga przeszło 100 tys. czytelników, bo ma wyrobione nazwiska i wyrazistych liderów, a nie dlatego, że na rynku nikt nie prezentował takich poglądów. Bez nich “Uważam Rze” ma niewielkie szanse na utrzymanie sukcesu sprzedażowego – mówi Jastrzębowski.

Według danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy za okres styczeń-wrzesień br. średnia sprzedaż ogółem “Uważam Rze” wyniosła 131,7 tys. egz. To więcej niż “Polityka” (“Polityka” Spółdzielnia Pracy) – 127,6 tys. egz., “Newsweek Polska” (Ringier Axel Springer Polska) – 118,4 tys. egz, “Wprost” (AWR “Wprost”) – 76,4 tys. egz. To najlepiej sprzedający się tytuł Presspubliki, bo średnia sprzedaż ogółem “Rzeczpospolitej” w trzecim kwartale br. wyniosła 75 tys. egz.

- Fundamenty “Uważam Rze” tkwiły w ludziach, którzy go tworzyli: od Pawła Lisickiego, po jego zastępców i komentatorów – zauważa Jadwiga Sztabińska. Jej zdaniem tytuł Presspubliki będzie miał poważne kłopoty. – Nie sądzę, by odchodzące nazwiska udało się szybko zastąpić równie silnymi markami. Nie wiem, czy tacy ludzie w ogóle są na rynku – dodaje Sztabińska.

Z kolei Michał Kobosko, redaktor naczelny “Wprost”, nie wierzy w kompetencje nowego redaktora naczelnego “Uważam Rze”, Jana Pińskiego. – Paweł Lisicki był osobą zrośniętą z tym tytułem, jego osoba gwarantowała pewną jakość. Tego o Janie Pińskim powiedzieć się nie da. Z jego osobą kojarzy mi się niepoważny, szybko zakończony projekt pisma “Wręcz Przeciwnie”, które zresztą początkowo miało się ukazać pod nielegalnie użytą nazwą “Wprost Przeciwnie” – dodaje Kobosko.

- Janowi Pińskiemu udało się wydać trzy numery “Wręcz Przeciwnie”, zapewne na nowym stanowisku wyda sześć i na tym się skończy – komentuje Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny “Gazety Polskiej”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/40469,Redaktorzy-naczelni-sceptycznie-o-szansach-Uwazam-Rze-bez-Lisickiego

29-11-2012, 06:06

Nowy naczelny “Uważam Rze”: “Będziemy rozliczać władzę”. A niedawno: “Antyrządowe URze nie ma szans”  »

Gazeta Wyborcza
jb
29-11-2012

- “Uważam Rze” pozostanie pismem dla ceniących prawdę – obiecał Jan Piński, który w środę zastąpił na stanowisku naczelnego tytułu Pawła Lisickiego. W wywiadzie dla “Rzeczpospolitej” zapowiedział, że chce zachować dotychczasowy skład redakcji, mimo że niemal wszyscy autorzy tytułu zapowiedzieli odejście. Paradoksalnie nie dalej jak w lutym tego roku Piński sam mówił, że to Hajdarowicz – jego nowy szef – otworzył władzy drogę do przejęcia kontroli nad mediami.

Jan Piński

Jan Piński zapowiedział, że chce zachować dotychczasową linię “Uważam Rze”. – Dotyczy to również utrzymania, a wręcz wzmocnienia niezależności zespołu. Jedyną zmianą, i to na plus, powinno być uzdrowienie relacji między wydawcą a redakcją, zasypanie pęknięcia, które się ostatnio pojawiło – powiedział w wywiadzie dla internetowego wydania “Rzeczpospolitej”.

Nie odniósł się jednak przy tej okazji do uwagi swojego poprzednika, którego w środę zwolniono m.in. za to, że chciał tę “niezależność zespołu” zachować, odmawiając na żądanie Hajdarowicza zamknięcia łam dla Cezarego Gmyza. – Chodziło mi o zasadę, żeby wydawca nie ingerował w politykę gazety – tłumaczył “Gazecie Wyborczej” Lisicki.

“Nadal będziemy patrzeć władzy na ręce i ją rozliczać”

Piński, który kojarzony jest przede wszystkim z Ligą Polskich Rodzin Romana Giertycha, eurosceptycznym Libertasem i kontrowersyjnym “Nowym Ekranem”, obiecał, że “URze” pozostanie “odważnym i wyrazistym pismem dla wszystkich, którzy cenią prawdę, wolność słowa, swobody obywatelskie i wolny rynek”. – Oznacza to przede wszystkim patrzenie władzy na ręce, rozliczanie jej, dociekliwość w zgłębianiu “drugiego dna” spraw, którymi interesują się nasi czytelnicy – podkreślał.

Dziennikarz zadeklarował też, że jak najbardziej zamierza zachować dotychczasowych “wyrazistych” autorów pisma. – Cenię ich dorobek i dotychczasową twórczość. Zamierzam spotkać się z nimi wszystkimi i zaproponować im kontynuowanie współpracy. Ideowo nie dzieli nas nic, nie widzę zatem powodu, by zrywać współpracę – mówił.

W krótkiej rozmówce nie padło jednak pytanie o to, co myśli o tym, że wszyscy najważniejsi autorzy zadeklarowali w środę, że definitywnie kończą współpracę z tytułami wydawanymi przez Grzegorza Hajdarowicza – w tym przede wszystkim “URze”.

Piński w lutym: Hajdarowicz otworzył władzy drogę do mediów

Jeżeli chodzi o samego Pińskiego, to opublikowana przez “Rz” rozmowa to dowód na nie lada woltę, którą dziennikarz wykonał w ostatnich miesiącach. Jeszcze w lutym w “Najwyższym Czasie” nie zostawiał suchej nitki na właścicielu Presspubliki, zarzucając mu chodzenie na smyczy partii rządzącej.

- Platforma oczywiście dominuje w mediach. (…) Znakomicie “wyłączono” “Rzeczpospolitą” i “Uwarzam Rze”. Przejęcie tych tytułów przez Grzegorza Hajdarowicza otworzyło drogę do pełnej kontroli tzw. mainstremowych mediów przez władzę. Hajdarowicz, to prywatnie dobry znajomy rzecznika rządu Pawła Grasia – mówił.

Paradoksalnie – wbrew obecnym deklaracjom – te parę miesięcy temu były szef “Wiadomości” nie wierzył też, że antyrządowy charakter “URze” ma szansę się utrzymać, bo “pismo jest zwyczajnie nierentowne” i “o jego sukcesie zadecydowała niska cena”. – Nowy właściciel, wcześniej czy później zmieni redaktorów pisma pod pretekstem (uzasadnionym niestety!) złych wyników finansowych pisma – przepowiadał.

Całość: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12944533,Nowy_naczelny__Uwazam_Rze____Bedziemy_rozliczac_wladze__.html#BoxSlo tII3img