Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

28-11-2012, 22:00

Po zwolnieniu Karnowskiego i Lisickiego z “Uważam Rze” odchodzi większość dziennikarzy  »

TokFM.pl
psm
28-11-2012

“My, twórcy i autorzy tygodnika ”Uważam Rze”, po odwołaniu redaktora, Pawła Lisickiego, nie widzimy dalszych możliwości współpracy z tym pismem” – piszą w specjalnym oświadczeniu dziennikarze “URze”. W tym tygodniu z redakcji tygodnika zostali zwolnieni Paweł Lisicki (naczelny) i Michał Karnowski (z-ca red. naczelnego).

Oświadczenie Cezarego Gmyza

Oświadczenie dziennikarzy opublikował na swoim facebookowym profilu Cezary Gmyz. W tekście czytamy: “My, twórcy i autorzy tygodnika ‘Uważam Rze’, po odwołaniu redaktora, Pawła Lisickiego, nie widzimy dalszych możliwości współpracy z tym pismem. Nie bierzemy odpowiedzialności za cokolwiek, co pojawiać się będzie pod jego szyldem. Dziękujemy naszym czytelnikom za zainteresowanie i liczymy, że będziemy mogli spotkać się znowu już pod innym tytułem”.

Pod oświadczeniem podpisana jest większość zespołu dziennikarskiego “Uważam Rze”, m.in.: Łukasz Adamski, Sławomir Cenckiewicz, Krzysztof Fuesette, Cezary Gmyz, Andrzej Horubała, Jerzy Jachowicz, Igor Janke, Jacek Karnowski, Michał Karnowski, Waldemar Łysiak, Marek Magierowski, Robert Mazurek, Marek Pyza, Piotr Semka, Wiktor Świetlik, Łukasz Warzecha, Bronisław Wildstein, Piotr Zaremba, Rafał A. Ziemkiewicz i Piotr Zychowicz.

Dziennikarze protestują w ten sposób przeciwko decyzji wydawcy pisma – Grzegorza Hajdarowicza – który zwolnił Michała Karnowskiego (zastępcę red. naczelnego “Urze”) i Pawła Lisickiego (naczelnego tygodnika). Szef tygodnika został zwolniony m.in. za rozmowę z prawicowym serwisem wPolityce.pl, w której skrytykował swojego wydawcę, oraz za – jak sam twierdzi – opieszałe działanie w związku z pojawieniem się na rynku konkurencyjnego “wSieci” i odmowę zamknięcia łam “Uważam Rze” dla Cezarego Gmyza.

Całość: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103088,12943654,Po_zwolnieniu_Karnowskiego_i_Lisickiego_z__Uwazam.html

28-11-2012, 21:34

Lisicki o Hajdarowiczu: Małe dzieci też nie dostrzegają konsekwencji swoich czynów  »

Gazeta Wyborcza
Sebastian Kucharski
28-11-2012

Jeśli wydawca sądzi, że zwolnienie mnie to najlepszy sposób walki z tygodnikiem “wSieci” to jest to kompletnie absurdalne. Teraz misja tygodnika autorów niepokornych w postaci “Uważam Rze” dobiegła końca – mówi tuż po swoim zwolnieniu ze stanowiska redaktora naczelnego tego pisma Paweł Lisicki.

Sebastian Kucharski: Zwolniono pana, bo m.in. krytykował pan wydawcę i dał wyrosnąć konkurencji – pismu “wSieci”. Co bardziej przesądziło o tym, że Grzegorz Hajdarowicz zwolnił pana z funkcji naczelnego “Uważam Rze”?

Paweł Lisicki

Paweł Lisicki: Nie chcę spekulować, jakie ktoś miał powody, by podjąć taką decyzję. Ale mogę powiedzieć, że ktoś nie widzi konsekwencji własnych działań. Jeśli wydawca sądzi, że zwolnienie mnie to najlepszy sposób walki z tygodnikiem “wSieci”, to jest to kompletnie absurdalne. Ale bywają takie przypadki. Małe dzieci też często tak postępują, że nie dostrzegają konsekwencji własnych czynów. No chyba, że jest jakiś inny powód.

Jaki?

Myślę, że mogły decydować o tym moje poglądy na temat roli wydawcy i dziennikarza. Uważam, że prawo własności do gazety i czasopisma nie jest taką samą własnością, jak jakiejś innej spółki. Na wydawcę prasy nakłada się pewne szczególne obowiązki, np. jest nim rozgraniczenie funkcji wydawcy od roli redaktora naczelnego. Miałem różnych wydawców w “Rzeczpospolitej” i dotychczas nie zdarzyło mi się, by oni angażowali się w sprawy zatrudniania dziennikarzy w gazecie. Pan Hajdarowicz inaczej tu widział swoją rolę i tym się na pewno różniliśmy.

Chodzi, jak rozumiem, o Cezarego Gmyza. Zwolnionego z “Rzeczpospolitej” za tekst o trotylu, który gazeta okupiła wielką wpadką wizerunkową. Wydawca teraz chciał, aby go pan zapewnił, że z Gmyzem nie będzie już współpracował.

Po prostu uważam, że pan Hajdarowicz radykalnie nadużył swoich praw. Bycie wydawcą nie oznacza jednocześnie wyłączania osób, które pisują do gazet. Z faktu, że pan Hajdarowicz mówi, że “Rzeczpospolita” i “Uważam Rze” jest jego prywatną własnością nie wynika, że może sobie pozwolić na zarządzanie każdą redakcją jak jakąś zwykłą spółką. Rola dziennikarza i jego zasady to wartości same w sobie.

Teraz przejdzie pan do pisma braci Karnowskich “wSieci”?

Na razie mam czas, żeby się zastanowić, co dalej robić.

Co dalej z “Uważam Rze”? Po pana zwolnieniu Robert Mazurek, Piotr Gabryel, Bronisław Wildstein też postanowili odejść z redakcji.

W tej sytuacji trudno mi sobie wyobrazić, jak tytuł będzie dalej funkcjonować. Misja tygodnika autorów niepokornych w postaci “Uważam Rze” dobiegła końca.

Czyli spodziewa się pan dalszych odejść w wyniku zmiany na stanowisku naczelnego?

To trzeba z nimi rozmawiać. Ale szczerze mówiąc, raczej nie spodziewam się, że będą chcieli dalej współpracować z tym tytułem. Wykluczyć tego jednak nie mogę, bo to ich suwerenna decyzja.

Całość: http://wyborcza.pl/1,75248,12943808,Lisicki_o_Hajdarowiczu__Male_dzieci_tez_nie_dostrzegaja.html#ixzz2DZxDx8jv

28-11-2012, 20:08

Karnowski po odejściu z “Uważam Rze”. “Betoniarkowo-buraczano-kokosowa korporacja”  »

TokFM.pl
wg
28-11-2012

Michał Karnowski, były już zastępca redaktora naczelnego “Uważam Rze”, opowiada o kulisach odejścia z tygodnika. – Z każdym dniem malała przyjemność obcowania z tą specyficzną, betoniarkowo-buraczano-kokosową kulturą korporacyjną – pisze Karnowski, jednocześnie obiecuje czytelnikom, że nadal, jako autor, będzie publikował w “Uważam Rze”.

Michał Karnowski został zwolniony z funkcji zastępcy redaktora naczelnego tygodnika “Uważam Rze”. Jak pisały media: miał być to efekt pojawienia się w poniedziałek na rynku dwutygodnika “W sieci”. M. Karnowski jest w zarządzie spółki wydającej pismo. Dziennikarz zgodził się na rozstanie za porozumieniem stron. Według portalu dziennik.pl do wyboru miał zwolnienie dyscyplinarne.

“Czas wykończyć Karnowskiego”

Michał Karnowski

Dzisiaj na portalu wPolityce.pl opowiada o kulisach rozstania. Karnowski żali się, że jego odejście zostało nagłośnione w mediach. Sam twierdzi, że milczał. “Postanowiłem nawet nie ujawniać pogłosek, jakie z kierownictwa firmy dotarły do mnie kilka dni wcześniej. Że czas “wykończyć Karnowskiego”. I nie mówić o sygnałach, że jeśli portal wPolityce.pl nie przestanie pisać prawdy o panu H., o tym, że tekst Cezarego Gmyza był jednak prawdziwy”, napisał.

Karnowski twierdzi, że sam myślał o odejściu. “Z każdym dniem malała przyjemność obcowania z tą specyficzną, betoniarkowo-buraczano-kokosową kulturą korporacyjną, jaką pan Hajdarowicz implementował w potężnej niegdyś medialnej firmie”, pisze.

I podkreśla, że nie chodziło o nowy dwutygodnik. “Nie zajmowałem się projektem “wSieci”, robił to mój brat Jacek Karnowski, a ja zajmuję się innymi projektami internetowymi (…) Wszystko, co robi mój brat bliźniak, idzie na moje konto, a co robię ja, idzie na konto brata bliźniaka”, żali się.

“Nadal będę publikował”

“Już dawno ustaliliśmy, że ze względu na dynamiczny rozwój wPolityce.pl (już milion czytelników!) będę musiał zmniejszyć swoje zaangażowanie w tygodnik, który współtworzyłem, dziś zresztą dojrzały i rozpędzony. Ten moment właśnie nastąpił, oznaczał ustąpienie z funkcji wicenaczelnego i niefortunnie zbiegł się z momentem uruchomienia dwutygodnika “w Sieci” przez Jacka Karnowskiego.

“Nadal będę publikował na jego łamach, dla czytelników nic się nie zmienia, a z redaktorem Pawłem Lisickim pozostaję w jak najlepszych relacjach”, kwituje

Całość: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,12941259,Karnowski_po_odejsciu_z__Uwazam_Rze____Betoniark owo_buraczano_kokosowa.html

28-11-2012, 18:57

Lisicki zwolniony z funkcji szefa “Uważam Rze”. Kolejni dziennikarze odchodzą  »

Gazeta Wyborcza
jb
28-11-2012

Paweł Lisicki został zwolniony z funkcji redaktora naczelnego “Uważam Rze”. Jak dowiedziała się Gazeta.pl, zastąpić ma go Jan Piński. Po dymisji Lisickiego kolejni autorzy tytułu zapowiadają odejście. Rezygnację złożył już jego dotychczasowy zastępca Piotr Gabryel.

Kolejne zmiany w tytułach Presspubliki Grzegorza Hajdarowicza. Dwa dni po tym, jak z “Uważam Rze” rozstał się Michał Karnowski, wypowiedzenie otrzymał redaktor naczelny tytułu, Paweł Lisicki. Do zwolnienia doszło nieco ponad tydzień od udzielenia przez redaktora krytycznego pod adresem wydawcy wywiadu. Był to jeden z powodów dymisji dziennikarza – okazał się być wobec wydawnictwa nielojalny.

Lisicki: “Wydawca nie może ingerować w gazetę”

Paweł Lisicki

Poszło o rozmowę z prawicowym wPolityce.pl, w której Lisicki powiedział o Hajdarowiczu m.in.: – Stał się z dnia na dzień uczestnikiem walki politycznej i wciągnął “Rzeczpospolitą” i całe wydawnictwo w niekończącą się awanturę medialną. Kompletnie nie mogę tego zrozumieć.

Kolejne powody, jak powiedział “Gazecie Wyborczej” były już naczelny “URze”, to opieszałe działanie w związku z pojawieniem się na rynku konkurencyjnego “wSieci” oraz odmowa zamknięcia łam dla Cezarego Gmyza – autora niesławnego artykułu “Trotyl we wraku tupolewa”. – Chodziło mi o zasadę, żeby wydawca nie ingerował w politykę gazety – tłumaczy “Gazecie” Lisicki.

Nowym szefem tygodnika zostanie kojarzony z Ligą Polskich Rodzin Romana Giertycha Jan Piński. Dziennikarz dawniej kierował redakcjami “Wprost” i “Wręcz przeciwnie”, a obecnie – serwisem “Nowy Ekran”.

Odchodzą Gabryel, Wildstein, Mazurek, Magierowski…

Kolejne zmiany personalne w tytule nie podobają się jego autorom. Rezygnację złożył już Piotr Gabryel, dotychczasowy wicenaczelny “URze” i “Rzeczpospolitej”. Swoje odejście zapowiedzieli też Robert Mazurek i Marek Magierowski. Ten drugi zaraz po ogłoszeniu decyzji o zwolnieniu Lisickiego oświadczył na Twitterze: “Zazwyczaj o swoich decyzjach informuję najpierw pracodawcę, ale sytuacja jest wyjątkowa: żegnam się z Presspubliką”.

- W najbliższym numerze znajdzie się mój ostatni felieton, w którym pożegnam się z czytelnikami – mówi Gazeta.pl z kolei Wiktor Świetlik.

W rozmowie z Onet.pl odejście zapowiedział też Bronisław Wildstein: – Absolutnie. Sam się wyrzucam. Ja w tym momencie zrywam jakąkolwiek współpracę z tym “URz”, które jest własnością Grzegorza Hajdarowicza.

“Na tych posunięciach zyska pewnie Karnowski…”

Na uszczupleniu zasobu autorów “Uważam Rze” skorzysta na pewno nowy dwutygodnik “wSieci”. – Jak nie “URze”, to teraz już tylko “wSieci” Karnowskich – wzdycha jeden z publicystów Presspubliki.

Tymczasem ukazanie się na rynku tego nowego tytułu miało być właśnie powodem zwolnienia Michała Karnowskiego z funkcji zastępcy Lisickiego. Dziennikarz znajduje się w zarządzie spółki wydającej pismo.

Całość: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12941853,Hajdarowicz_zwolnil_Lisickiego_z_funkcji_szefa__Uwazam.html?

28-11-2012, 17:25

Nagroda Głównego Inspektoratu Pracy dla Grażyny Borkowskiej, redaktor naczelnej “Gazety Praca”  »

Gazeta Wyborcza
bsn
28-11-2012

Grażyna Borkowska, redaktor naczelna GazetaPraca.pl i zastępca kierownika działu Akcji Społecznych w “Gazecie Wyborczej” została uhonorowana Nagrodą Głównego Inspektora Pracy. To wyróżnienie za szczególne osiągnięcia w upowszechnianiu problematyki ochrony pracy w 2012 roku.

Grażyna Borkowska

Uroczystość wręczenia nagrody – statuetki Salus Publica – odbędzie się 7 grudnia br. o godz. 11:00 w sali konferencyjnej Głównego Inspektoratu Pracy (ul. Krucza 38/42, Warszawa).

Grażyna Borkowska z “Gazetą Wyborczą” związana jest od niemal 20 lat, od 5 lat odpowiada za poniedziałkowy dodatek do “Gazety” – GazetaPraca.pl, od stycznia także za redakcyjną część serwisu internetowego GazetaPraca.pl. GazetaPraca.pl – zarówno papierowa, jak i serwis – wielokrotnie zajmowała się istotnymi problemami dotyczącymi rynku pracy, omawiała najważniejsze wydarzenia, przybliżała sylwetki nietypowych bohaterów, opisywała ciekawe branże i zawody. Wielokrotnie też na łamach tytułu ukazywały się komentarze i analizy poświęcone bieżącej sytuacji na rynku pracy, omówienia ważnych raportów i opinie dotyczące decyzji politycznych mających wpływ na rynek pracy. Tematy poruszane w GazeciePraca.pl nierzadko wywoływały szerszą dyskusję i odbijały się echem w innych ogólnopolskich mediach.

Całość: http://wyborcza.pl/1,75248,12942464,Nagroda_Glownego_Inspektoratu_Pracy_dla_Grazyny_Borkowskiej_.html#ixzz2DXj08VLU

28-11-2012, 15:09

Zarząd TVP nie akceptuje skrócenia programu telewizji Biełsat  »

Press
(KOZ)
28-11-2012

Zarząd Telewizji Polskiej SA chce od Agnieszki Romaszewskiej-Guzy, dyrektor telewizji Biełsat, wyjaśnień w sprawie skrócenia czasu nadawania przez tę stację.

Agnieszka Romaszewska-Guzy

Od poniedziałku Biełsat nadaje sześć i pół godziny programu dziennie, co spowodowane jest niedostatkiem pieniędzy w budżecie stacji. Ostatnio kanał emitował program przez dziewięć godzin w dni powszednie i 17 godzin w weekendy.

– Zarząd nie akceptuje decyzji programowych ogłoszonych w mediach przez panią Romaszewską – informuje Joanna Stempień-Rogalińska, rzeczniczka TVP. – Dalsze kroki i postanowienia zarządu w tej sprawie będą uzależnione od wyjaśnień złożonych przez dyrektor Biełsatu – dodaje rzeczniczka i informuje, że szefowa Biełsatu została ”zobowiązana do pilnego złożenia pisemnych wyjaśnień”. Wcześniej Stempień-Rogalińska informowała, że decyzja o skróceniu programu nie leży w gestii dyrektora anteny, lecz zarządu, który dowiedział się o sprawie z mediów.

Agnieszka Romaszewska-Guzy zapowiada, że wyjaśnienia złoży, ale podkreśla, że z formalnego punktu widzenia wszystko jest w porządku. – Już składając jesienną ramówkę, zaznaczyliśmy, że może ona ulec zmianie w zależności od ilości posiadanych środków. Następnie w odpowiednim terminie złożyliśmy zawiadomienie, że korekty będą następować – tłumaczy dyrektor Biełsatu.

– Jeżeli biuro programowe uważa, że to na tyle poważna kwestia, iż wymaga decyzji zarządu, być może powinno tam przedłożyć tę sprawę. Żadna antena nie przedkłada sama własnych założeń programowych na zarząd. Nie ma takiej praktyki – dodaje.

Jak podkreśla Romaszewska-Guzy, decyzja o skróceniu programu jest prostą konsekwencją zobowiązania, które nałożył na nią zarząd TVP, by nie przekraczała budżetu. – Jeżeli jeden parametr jest sztywny, drugi musi być elastyczny. Jeżeli mamy nie przekraczać budżetu, to go nie przekroczymy, ale w związku z tym jesteśmy zmuszeni zasadniczo ściąć program – wyjaśnia Agnieszka Romaszewska-Guzy.

Stacja planuje powrót do nadawania programu dotychczasowej długości 3 stycznia 2013 roku.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/40463,Zarzad-TVP-nie-akceptuje-skrocenia-programu -telewizji-Bielsat