Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

18-04-2013, 23:20

Tomasz Kuczyński z Dziennika Zachodniego mistrzem dziennikarzy w tenisie stołowym  »

Dziennik Zachodni
Katarzyna Pachelska
18-04-2013

W czwartek 18 kwietnia odbyły się Mistrzostwa Śląska Dziennikarzy i Branży Public Relations w tenisie stołowym. Wygrał Tomasz Kuczyński, dziennikarz sportowy “Dziennika Zachodniego”.

Tomasz Kuczyński

Po czterech latach przerwy, w czwartek 18 kwietnia w Katowicach odbyły się Mistrzostwa Śląska Dziennikarzy i Branży PR w Tenisie Stołowym. W rozgrywkach wzięło udział 15 osób, reprezentujących m.in. Telewizję Silesia (Grzegorz Żądło), Telewizję Katowice (Marek Omelan, Robert Walczak), Radio Katowice (Wojciech Krzystanek), portal Orange Sport, gazetę Panorama Silesia (Bartłomiej Wnuk), gazetę “Sport”, Polską Agencję Prasową (Andrzej Grygiel), “Dziennik Zachodni” (Tomasz Kuczyński, Leszek Jaźwiecki), portal Ekstraklasa.net (Tomasz Bilewicz).

Po raz pierwszy w historii do turnieju zgłosiły się też dwie panie.

W hali Uniwersytetu Ekonomicznego triumfował Tomasz Kuczyński z “Dziennika Zachodniego”, który jest również mistrzem dziennikarzy w tenisie ziemnym. Drugie miejsce w grze pojedynczej zajął Wojciech Kania z Orange Sport, a trzecie – Wojciech Krzystanek z Radia Katowice.

Tomek Kuczyński zdobył jeszcze jeden złoty medal, w grze podwójnej, razem z Krzysztofem Gajdką z Polskiego Stowarzyszenia Public Relations.

Wśród pań najlepsza okazała się Magdalena Sekuła z “Chorzowianina”.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/872633,tomasz-kuczynski-z-dziennika-zachodniego-mistrzem,id,t.html

18-04-2013, 12:17

Będzie proces Tusk-Urban  »

Newsweek.pl
PAP
18-04-2013

Premier Donald Tusk pozwał wydawcę tygodnika “Nie” za naruszenie dóbr osobistych – podał rzecznik rządu Paweł Graś. Pozew to efekt opublikowania przez tygodnik fałszywego stenogramu z rozmów premiera podczas meczu Polska-Ukraina. Miał to być żart primaaprilisowy.

- Taki pozew wpłynął. Jest to jednak pozew prywatny. Donald Tusk złożył go jako osoba prywatna, a nie premier RP – powiedział Graś reporterowi Tok FM.

Jerzy Urban

Graś tłumaczył, że “żart” tygodnika został opublikowany w piątek, a prima aprilis był w poniedziałek, co spowodowało, że wiele osób potraktowało publikację poważnie i zaczęła ona funkcjonować w przestrzeni publicznej. – Część dziennikarzy komentowała nawet rzekome słowa premiera zupełnie na poważnie – podkreślił rzecznik rządu.

Informację, że Tusk pozwał spółkę Urma, wydawcę “Nie” do Sądu Okręgowego w Warszawie podał portal Presserwis.

“Treść artykułu i jego kontekst miały poniżyć powoda w oczach opinii publicznej i wywołać przekonanie, że premier sprawujący władzę w Polsce jest pozbawiony zasad etycznych” – napisała w pozwie reprezentująca Tuska radca Magdalena Witkowska, którego fragment cytuje Presserwis. Tusk domaga się, by wydawnictwo zamieściło przeprosiny w mediach, m.in. w portalu plotkarskim Pudelek.pl, który o sprawie pisał.

Chodzi o publikację “Nie” pt. “Tusk na podsłuchu”. Tygodnik opublikował rzekomy stenogram z podsłuchanej rozmowy premiera z innymi politykami podczas meczu Polska – Ukraina. Z tych stenogramów wynikało, że premier oraz m.in. Grzegorz Schetyna komentowali w niewybredny sposób, używając wulgaryzmów, m.in. stroje innych znanych osób, które pojawiły się na stadionie.

Całość: http://polska.newsweek.pl/bedzie-proces-tusk-urban,103578,1,1.html

18-04-2013, 11:08

Igor Janke odchodzi z dziennikarstwa  »

Onet.pl
(jankepost.salon24.pl, RZ; tsz)
18-04-2013

Igor Janke – były dziennikarz i publicysta m.in. “Rzeczpospolitej”, “Życia Warszawy”, TVP czy TOK FM odchodzi z dziennikarstwa. Rozpoczyna pracę w biznesie. Będzie także współtworzył think tank – Instytut Wolności. O swojej decyzji poinformował na blogu w serwisie Salon24.pl, którego jest założycielem.

Igor Janke

“Podjąłem jedną z ważniejszych decyzji w życiu. Po 20 latach ostatecznie odchodzę z dziennikarstwa. Dziennikarstwo przestaje pełnić rolę, do której zostało powołane. Misja, która w mojej pracy była zawsze ważna, jest na coraz dalszym miejscu w niemal wszystkich redakcjach” – pisze.

Janke przekonuje, że obecnie dziennikarstwu jest coraz dalej do jego ideału – anglosaskiego modelu zdystansowanego, rzetelnego, bezstronnego przyglądania się działaniom władzy i tłumaczeniu tego, co dzieje się na świecie.

“Na polskim, choć nie tylko polskim rynku mediów, dzieje się dużo złego. Model biznesowy, który sprawiał, że mediom opłacało się być uczciwym, rzetelnym i bezstronnym, kończy się. Następuje cywilizacyjna zmiana. Wyciągam z tego wnioski” – tłumaczy swoją decyzję.

Były dziennikarz “Rzeczpospolitej” nie wycofuje się jednak całkowicie z życia politycznego – pozostanie w Salonie24, który dale chce rozwijać, ale już nie jako bloger-dziennikarz, ale bloger – kierujący think tankiem i pracujący w biznesie.

Misję, którą jego zdaniem utraciło dziennikarstwo, zamierza on kontynuować w Instytucie Wolności. Jest to think tank, który Igor Janke założył m.in. z Janem Ołdakowskim i Dariuszem Gawinem.

“Rozpoczynamy prace nad strategicznymi projektami, dotyczącymi różnych, ważnych dziedzin dla Polski” – zapowiada na swoim blogu.

Oprócz pracy w instytucie, Janke będzie partnerem w firmie Bridge. Zajmuje się ona strategicznym doradztwem komunikacyjnym. Wcześniej funkcjonowała ona pod nazwą Media i Doradztwo. Teraz zmienia zarówno nazwę, jak i profil.

Całość: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/igor-janke-odchodzi-z-dziennikarstwa,1,5470480,wiadomosc.html

18-04-2013, 10:28

Gremi Media tłumaczy dlaczego nie broni w sądzie swoich byłych dziennikarzy  »

Press
18-04-2013

Po tym jak w ubiegłym tygodniu ujawniliśmy, że Grzegorz Hajdarowicz, prezes Gremi Media, pozbawił ochrony prawnej byłych redaktorów naczelnych “Rzeczpospolitej” (Tomasza Wróblewskiego i Pawła Lisickiego) oraz byłego dziennikarza tej gazety (Cezarego Gmyza), wczoraj wieczorem otrzymaliśmy od zarządu spółki komunikat w tej sprawie.

Zarząd Gremi Media informuje, że “w kwestii udzielania pomocy prawnej dziennikarzom dotychczasowe zasady nie uległy zmianie”, ale wydawnictwo “wyjątkowo odstąpiło od zwyczajowej praktyki przyjętej w środowisku udzielania pomocy prawnej dziennikarzom”.

“Przyczyną odstąpienia jest fakt zaprzestania współpracy z tymi dziennikarzami z ich winy oraz prowadzenia przez nich działań wrogich wobec wydawnictwa oraz jego tytułów. Jest zatem oczywiste, iż Wydawnictwo nie może pozostawać z takimi osobami w sporze na jednym polu i jednocześnie udzielać wsparcia na innym” – napisano w komunikacie.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/41535,Gremi-Media-tlumaczy-dlaczego-nie-broni-w-sadzie-swoich-bylych-dziennikarzy

18-04-2013, 08:25

Poseł pyta  »

Głos Zabrza i Rudy Śląskiej
pj
18-04-2013

Paragrafem w reportera – ciąg dalszy

Zabrzański poseł Borys Budka zdumiony postępowaniem prokuratury z Zabrza i Gliwic, oficjalnie zareagował na nasz artykuł Paragrafem w reportera. Przed tygodniem poinformowaliśmy o tym, że na polecenie Prokuratury Okręgowej w Gliwicach jeden z zabrzańskich prokuratorów – choć nie widział ku temu podstaw – musiał wszcząć postępowanie w sprawie dziennikarki GŁOSu Elżbiety Skwarczyńskiej-Adryańskiej. Śledczy postanowili wesprzeć emeryta – negatywnego bohatera naszego reportażu, który zamiast osobiście wystąpić do sądu z ewentualnym prywatnym aktem oskarżenia, nasłał na naszą dziennikarkę państwowe organa śledcze. A te z wykorzystaniem policji przesłuchały dziennikarkę.

- Tu nie chodzi nawet o to, że sprawa dotyczy dziennikarza ujawniającego nieprawidłowości, choć ma to też swoje znaczenie. Jest dla mnie zdumiewające, że prokuratura, która ponoć boryka się z nadmiarem postępowań, sama angażuje się w sprawę, która powinna być wniesiona prywatnym aktem oskarżenia. To osoba powinna dowodzić przed sądem prawdziwości swoich tez, a nie wyręczać się prokuraturą - mówi poseł Budka.

poseł Borys Budka

Dlatego też do szefowej Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Doroty Waclawowicz wystosował oficjalne pismo, w którym – w związku z ustawą o wykonywaniu mandatu posła – pyta, jak często w trybie nadzoru nakazuje się podległym jej śledczym prowadzenie tego typu spraw: “Proszę również o wyjaśnienie, jakie przestanki muszą zostać spełnione, by organy prokuratury prowadziły przedmiotowe postępowania, wyręczając osobę pokrzywdzonego, który może być oskarżycielem prywatnym. Proszę również o poinformowanie mnie, czy jest prowadzona w okręgu gliwickim statystyka odzwierciedlająca ilość takich spraw w skali roku, w szczególności prowadzonych przeciwko dziennikarzom lub w sprawie artykułów prasowych bądź programów radiowo-telewizyjnych” - napisał parlamentarzysta.

Kopię tego pisma poseł wysłał jednocześnie do wiadomości prokuratora apelacyjnego oraz prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.

Tymczasem Joanna Kosińska szefowa Prokuratury Rejonowej w Zabrzu w rozmowie z innym dziennikarzem GŁOSu zapewniła, że w toku tego postępowania wyjaśnione zostanie także czy bohater naszego reportażu (będący zawiadamiającym) sam nie popełniał w przeszłości przestępstwa przemocy w rodzinie, o co podejrzewali go rozmawiający z naszą dziennikarką sąsiedzi oraz czy nie wyłudził odznaczeń państwowych i prezentów za rzekomo długoletnie i zgodne pożycie małżeńskie.

Całość: http://www.gloszabrza24.pl/

17-04-2013, 18:19

Nivea z Katowic pod Wawelem! Wystawa “100 lat kremu Nivea” w Krakowie  »

Dziennik Zachodni
PAP
17-04-2013

Górnośląskie, katowickie, poznańskie oraz polsko-niemieckie – i nie tylko – wątki dziejów Kremu Nivea (oraz innych “specyfików Beiersdorfa”), a także przemiany dizajnu jednej z najsłynniejszych marek świata – prześledzić można od 3 kwietnia do 5 maja w krakowskim Muzeum Farmacji UJ (ul. Floriańska 25), na wystawie “100 lat kremu Nivea”, poświęconej m.in. tegorocznym 150. urodzinom O. Troplowitza, współwynalazcy kremu Nivea.

Nasz kolega - red. Wojciech Mszyca - pasjonat i kolekcjoner na wystawie w Krakowie

Krem Nivea ma 102 lata (…jest na 102!) i ma korzenie… górnośląskie! Oscar Troplowitz (1863-1918), który w 1890 r. przejął i rozwinął podhamburską firmę P. Beiersdorf AG, urodził się w Gleiwitz/Gliwicach, a pierwsza w Polsce “wytwórnia specyfików Beiersdorfa – PEBECO” (od P. Beiersdorf & Co.) powstała w Katowicach w 1925 r. W tymże roku, firma o światowym już zasięgu, wprowadziła nowy, niezmieniony do dziś niebiesko-biały dizajn Nivea Creme, i ta właśnie nowość znalazła się od razu w ofercie katowickiej filii u jej zarania. Dopiero sześć lat później, w 1931 r. ruszyła produkcja “wyrobów Beiersdorfa” w Poznaniu.

Wystawę tworzy ponad 150 eksponatów ze zbiorów red. Wojciecha Mszycy z Katowic (z jego siedmiu różnych kolekcji w M1 Cyklisty, minimuzeum techniki), z których wiele było już wcześniej pokazywanych na wystawach w Bibliotece Śląskiej (grudzień-styczeń 2011/2012) i w Dziale Kultury Dawnej MOK w Sławkowie (czerwiec-sierpień 2012). Ukazują m.in. jak niemiecki, hamburski PILOT-sternik (słynne logo Beiersdorf-Nivea) przemienił się w polskiego LOTNIKa, jak prezentował się i robił karierę w “bratnich krajach” PRL-owski “N. Luksusowy” (ze znakiem 1. jakości) oraz można zobaczyć unikatowe opakowania z PEBECO Katowice – Nivea Puder dla dzieci a także plaster Hansaplast (z 90-letnim rodowodem).

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/845993,nivea-z-katowic-pod-wawelem-wystawa-100-lat- kremu-nivea-w,id,t.html