Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

07-03-2014, 06:27

Sejm zmienia prawo prasowe  »

rp.pl
Wiktor Ferfecki
07-03-2014

Po dwóch latach wahań ruszają prace nad jedną z budzących najwięcej emocji ustaw.

“Naszym celem jest liberalizacja, dekomunizacja i depenalizacja” – napisali w 2012 roku politycy PSL w liście, który wysłali do redakcji największych mediów. Zachęcali do poparcia projektu zmian w prawie prasowym. W tym samym celu zaprosili wydawców na spotkanie w Sejmie.

Złożeniu projektu towarzyszył duży rozgłos, jednak i tak trafił na dwa lata do sejmowej zamrażarki. Jak ustaliła “Rz”, prace nad ustawą właśnie rozpoczyna sejmowa Komisja Kultury. – Pierwsze posiedzenie odbędziemy jeszcze w marcu – mówi nam jej szefowa Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO.

Zdaniem PSL prawo prasowe trzeba zmienić, bo powstało jeszcze w PRL i wciąż jest w nim mowa o “Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej” i nieistniejącej “Radzie Prasowej”. – Zależało nam na odkurzeniu i odświeżeniu ustawy, która nie pasuje do rzeczywistości współczesnych mediów, które działają m.in. w internecie – zaznacza rzecznik PSL Krzysztof Kosiński.

Dodaje, że projekt powstawał w porozumieniu z Ministerstwem Kultury. Dlaczego więc przeleżał dwa lata? Śledzińska-Katarasińska obwinia PSL. – Wnioskodawcy się specjalnie o projekt nie upominali – zaznacza. Kosiński się z tymi zarzutami nie zgadza.

Jedna z osób pracujących nad projektem mówi “Rz”, że mogły zaważyć kwestie wizerunkowe. W 2012 roku rząd miał się obawiać, że prace nabiorą negatywnego rozgłosu.

Powody? Choć ustawa była konsultowana z wydawcami prasy, znalazły się jednak w niej też zapisy mogące okazać się punktami zapalnymi. Projekt wprowadza m.in. terminy, które osoby wypowiadające się do mediów miałyby na udzielenie autoryzacji. W przypadku dzienników termin wyniósłby jeden dzień, co mogłoby umożliwić blokadę niektórych pilnych publikacji. – Dziennikarze telewizyjni po prostu podsuwają mikrofon. W przypadku prasy autoryzacja jest anachronizmem, który stawia dziennikarzy w gorszej sytuacji niż inne media. Dlatego opowiadaliśmy się za zniesieniem tego obowiązku – mówi “Rz” mówi Wiesław Podkański, prezes Izby Wydawców Prasy.

Z kolei obawy posła PiS Andrzeja Jaworskiego budzi proponowane przez PSL zniesienie obowiązku posiadania przez redaktora naczelnego polskiego obywatelstwa. – Redaktorem naczelnym dużej gazety mógłby zostać obywatel rosyjski, rozpocząć serię antypolskich publikacji i być nieosiągalnym dla wymiaru sprawiedliwości – tłumaczy.

Nowelizując prawo prasowe, PSL chce m.in. uregulować sprawę mediów działających w internecie. Proponuje obowiązek rejestrowania ich w sądzie, jednak nie dotyczyłoby blogów. Projekt definiuje dziennikarza jako osobę nie tylko zatrudnioną na umowę o pracę, ale m.in. na umowach o dzieło i zlecenie. Uszczegóławia też zakres podmiotów zobowiązanych do udzielania prasie informacji.

W przeszłości prawo prasowe było nowelizowane wielokrotnie, a największy spór wybuchł wokół zmian przedstawionych przez Senat w 2012 roku. “Senat zabija prasę” – ostrzegły czerwoną czcionką na pierwszych stronach największe gazety w Polsce. Senatorowie proponowali zastąpienie sprostowań odpowiedziami. Wydawcy się obawiali, że gazety zapełnią się odpowiedziami osób niezadowolonych z publikacji. Senatorowie z pomysłu się wycofali.

Propozycja PSL ma duże szanse na uchwalenie z uwagi na poparcie resortu kultury. Czy znów będzie gorąco? Rzecznik PSL mówi “Rz”, że tym razem nie obawia się kontrowersji.

Andrzej Jaworski zapewnia z kolei, że PiS będzie się przyglądać pracom w szczególny sposób.

– Projekt jest do zaakceptowana przez środowisko, ale nie ma gwarancji, czy nie zacznie się wokół niego próba politycznej gry – mówi Podkański.

Całość: http://www.rp.pl/artykul/1092209.html

06-03-2014, 14:22

Ogłoszono nominacje do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego  »

Press
06-03-2014

Pięć książek polskich reporterów znalazło się wśród 10 tytułów nominowanych do tegorocznej Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. 10 kwietnia zostanie ogłoszonych pięć książek- finalistek, a 23 maja – laureat nagrody.

W tym roku do Nagrody im. Kapuścińskiego za reportaż literacki zgłoszono 82 książki reporterskie – 48 tomów polskich autorów i 34 reporterów zagranicznych. Zgłoszenia nadesłało 27 wydawców. Najwięcej tytułów, bo aż 27, zgłosiło wydawnictwo Czarne.

Nominacje otrzymały następujące publikacje:

- “Grecja. Gorzkie pomarańcze” Dionisiosa Sturisa (wyd. W.A.B.)

- “Indie. Miliony zbuntowanych” V.S.Naipaula (przekład z angielskiego Agnieszki Nowakowskiej i Maryny Ochab, wyd. Czarne)

- “Jutro przypłynie królowa” Macieja Wasielewskiego (wyd. Czarne)

- “Masakra w El Mozote. Opowieść o deprawacji władzy” Marka Dannera (z angielskiego przełożył Krzysztof Umiński, wyd. Wielka Litera)

- “Przez drogi i bezdroża. Podróż po nowych Chinach” Petera Hesslera (z angielskiego przełożył Jakub Jedliński, wyd. Czarne)

- “Skrzydło Anioła. Historia tajnego ośrodka dla koreańskich sierot” Jolanty Krysowatej (wyd. Świat Książki)

- “Trębacz z Tembisy. Droga do Mandeli” Wojciecha Jagielskiego (wyd. Znak)

- “W lesie wiedeńskim wciąż szumią drzewa” Elisabeth Åsbrink (ze szwedzkiego przełożyła Irena Kowadło-Przedmojska, wyd. Czarne)

- “Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach” Filipa Springera (wyd. Karakter i Muzeum Sztuki Nowoczesnej)

- “Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju” Katherine Boo (z angielskiego przełożyła Adriana Sokołowska-Ostapko, wyd. Znak)

Jury nagrody jest rotacyjne – w tym roku przewodniczy mu Maciej Zaremba Bielawski, a zasiadają w nim: Elżbieta Sawicka, Iwona Smolka, Olga Stanisławska i Piotr Mitzner. Sekretarzem jury jest Bożena Dudko.

Jak co roku Nagrodzie im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki towarzyszy konkurs edukacyjny dla uczniów gimnazjów oraz liceów na pracę pisemną albo filmową inspirowaną książką “Busz po polsku” patrona nagrody. Odbędą się również warsztaty dziennikarskie dla młodzieży, które poprowadzi Lidia Ostałowska z “Gazety Wyborczej”.

Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego ma charakter międzynarodowy i jest przyznawana co roku za najlepszy reportaż książkowy opublikowany w Polsce i po polsku między 1 stycznia a 31 grudnia poprzedniego roku. Jury ocenia także pracę tłumaczy, a od piątej edycji może nagrodzić także autora najlepszego przekładu.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/44550,Ogloszono-nominacje-do-Nagrody-im_-Ryszarda-Kapuscinskiego

06-03-2014, 09:27

Rodzinne wydawnictwo  »

Głos Zabrza i Rudy Śląskiej
(laz)
06-03-2014

Muzeum prezentuje 20 lat pracy twórczej rudzkich społeczników

Barbara i Adam Podgórscy ze swoim pokaźnym dorobkiem

Małżeństwo Podgórskich uznawane jest za jedną z najaktywniejszych dziennikarskich i wydawniczych spółek obywatelskich, może nawet jedyną taką w kraju. Barbara i Adam cenieni są także jako animatorzy kultury, działacze społeczni (oboje służyli swego czasu w policji), fotoreporterzy, pasjonaci historii… Indywidualnie i wspólnie otrzymali wiele nagród i wyróżnień (a także stypendia) za aktywność i działalność wydawniczą propagującą np. śląską kulturę (wydali np. Słownik gwar śląskich oraz Mitologię śląską, wyróżnione I i III miejscem w plebiscycie Book-Top Silesia na kanon najwartościowszych śląskich lektur). Dopiero jednak na potrzeby wystawy zorganizowanej w rudzkim Muzeum Miejskim podliczyli swój dorobek. Okazało się, że w ciągu 20 lat wydali razem dokładnie 97 książek i opracowań!

- Na tę prawie setkę książek składają się publikacje naszego autorstwa, książki pod naszą redakcją, książki naszego współautorstwa w różnym stopniu oraz e-booki, ważniejsze pozycje internetowe i aż 2 5 manuskryptów w muzeach i bibliotekach – mówił na wernisażu Podgórski. – Do tego dochodzi ponad 4,5 tysiąca publikacji prasowych, po połowie mniej więcej “papierowych” i w mediach elektronicznych. Z arytmetycznego rachunku wychodzi, że statystycznie, nieomal codziennie, przez ponad 12 lat ukazywał się gdzieś jakiś nasz artykuł.

Spotkanie w muzeum z małżeństwem otworzył koncert kwartetu uczniów rudzkiej szkoły muzycznej. Po rozmowie z publicznością były kwiaty i życzenia, m.in. od Rady Miasta i wydziału kultury Urzędu Miasta. Rudzcy filateliści przekazali zaś jubilatom koperty z personalizowanymi znaczkami i datownikiem stosownym do uroczystości. Na ekspozycji czynnej do 16 marca oprócz wizerunków i oryginałów publikacji Podgórskich prezentowane są także plansze z osobistymi dedykacjami i autografami sławnych ludzi, podarowanymi im np. przez wszystkich prezydentów i premierów III RP Cały zbiór liczy liczy prawie 700 wpisów.

- Mam męża z szalonymi pomysłami – twierdzi Barbara Podgórska. – Pracujemy już równocześnie nad kilkoma nowymi publikacjami. A dzisiaj z drukami nadeszła paczka z książką “Kto je i pije, ten dobrze żyje”. Niebawem ukażą się “Nazwy miejscowe i terenowe w Rudzie Śląskiej”.

Całość: http://www.gloszabrza24.pl/kultura

05-03-2014, 22:19

SDP do rosyjskich dziennikarzy. “Część mediów stała się narzędziem rządowej propagandy”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
05-03-2014

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zaapelowało w liście otwartym do Rosyjskiej Unii Dziennikarzy i wszystkich rosyjskich dziennikarzy o uczciwe relacjonowanie sytuacji na Ukrainie.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zauważa, że media rosyjskie mają obecnie największy wpływ na opinię publiczną i dlatego ciąży na nich wielka odpowiedzialność.

- Mogą służyć prawdzie, a mogą też służyć jako propagandowe narzędzie zniewolenia i podżegania do wojny. Niestety, obserwując przekaz medialny płynący z Rosji, obawiamy się, że część mediów przestała pełnić swoje podstawowe zadania, stając się wyłącznie narzędziem rządowej propagandy - czytamy w liście otwartym, przesłanym do redakcji Wirtualnemedia.pl.

SDP wyraża żal i rozczarowanie z powodu pracy największych rosyjskich stacji telewizyjnych podczas transmisji wydarzeń z Majdanu w Kijowie. - Oczekujemy od Rosyjskiej Unii Dziennikarzy zajęcia stanowiska wobec praktyki jawnie kłamliwego i nierzetelnego relacjonowania wydarzeń na Ukrainie - pisze w liście zarząd SDP.

Natomiast rosyjskim dziennikarzom, którzy rzetelnie przekazywali opis sytuacji na Ukrainie rzetelnie Stowarzyszenie składa podziękowanie.

Pod koniec ubiegłego roku SDP solidaryzowało się z dziennikarzami, represjonowani na Ukrainie po tym jak w Kijowie pobito brutalnie dziennikarkę śledczą Tetianę Czornowił.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/sdp-do-rosyjskich-dziennikarzy-czesc-mediow-stala-sie-narzedziem-rzadowej-propagandy

05-03-2014, 12:30

Wersje cyfrowe gazet wciąż nie przynoszą wydawcom zysków  »

Media2.pl
Łukasz Szewczyk
05-03-2014

Prasa drukowana traci na popularności, ale wciąż to papierowe wydania przynoszą wydawnictwom zarobki. Przedstawiciele branży podkreślają, że negatywne sygnały o spadających nakładach nieco zniekształcają obraz rynku, ponieważ nie uwzględniają zjawiska, jakim jest rosnące zainteresowanie wydaniami online.

Są dobre prognozy dla rozwoju prasy, ale dla prasy na dwóch nośnikach – papierze i w wersji cyfrowej. Trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że na razie to papier daje pieniądze, a wersja cyfrowa jest inwestycją dla prasy. I ona jeszcze będzie przez jakiś czas inwestycją – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy (IWP).

Maciej Hoffman

Roczne spadki nakładów czasopism rzędu 7-8 proc. i nawet 10-11 proc. w przypadku dzienników nie budzą zaskoczenia, jednak opinie o śmierci tradycyjnych mediów wydają się przedwczesne. Według raportu “Diagnoza społecznych zachowań czytelniczych w obrębie prasy papierowej i cyfrowej. Nowe platformy dostępu do treści. Transformacja prasy” czytelnictwo wzrośnie o kilka procent w ciągu kliku lat, a media cyfrowe zrekompensują spadki sprzedaży periodyków papierowych.

Przez długi czas nie mówiono o drugiej, elektronicznej platformie prasowej i ograniczano się do podawania informacji o zmniejszającej się sprzedaży prasy papierowej. A to nie do końca prawdziwy przekaz: czytelnictwo przenosi się do internetu – to ewolucja, czyli zjawisko zupełnie normalne – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy (IWP).

Raport wskazał, że prasa dla 40 proc. respondentów jest wysoce wiarygodna, zaś internet nie jest jeszcze postrzegany jako wiarygodne źródło informacji. To z jednej strony oznacza dobre perspektywy dla rozwoju i czytelnictwa tradycyjnych gazet. Z drugiej strony, wskazuje to na istniejący problem, że czytelnicy nie odróżniają prasy profesjonalnej online od samego internetu jako zbioru różnych informacji.

W internecie czytelnik musi sam dokonywać selekcji materiału. W profesjonalnym tytule prasowym czy internetowym robi to za niego dziennikarz: on wskazuje, co warto przeczytać. I za ten gotowy produkt czytelnik musi zapłacić. Jednak to, co za darmo jest chętniej pozyskiwane, bo nikt nie lubi płacić – mówi Hoffman.

Takie podejście to przede wszystkim domena młodych ludzi, starsi doceniają rzetelność informacji i są gotowi za nie płacić.

Dodatkowym problemem są kwestie ochrony praw autorskich i ochrony treści redakcyjnej bez względu na to, gdzie są tworzone – czy w tytułach prasowych, czy w wersjach elektronicznych, czy np. na blogach. W przypadku treści internetowych można sprzedawać dostęp do treści lub czerpać przychody z reklam.

Z badań zaprezentowanych w raporcie wynika, że Polacy wciąż uważają koszty dostępu do internetu za zbyt wysokie. Wydawcy nie mają wpływu na strategie dostawców usług sieciowych, ale sami zabiegają – zarówno w przypadku prasy, jak i w przypadku książek, o zmianę wysokości podatku VAT.

Upominamy się, żeby nasze internetowe produkty były opodatkowane tak samo jak prasa i książka drukowana, czyli żeby nie były opodatkowane 23 proc. VAT-em. Różnica w VAT powoduje różnice w cenach na niekorzyść internetu - podsumowuje Maciej Hoffman.

Całość: http://media2.pl/media/109662-Wersje-cyfrowe-gazet-wciaz-nie-przynosza-wydawcom-zyskow.html

04-03-2014, 23:45

Śląska Fotografia Prasowa – wystawa już w Bibliotece Śląskiej  »

Dziennik Zachodni
Arkadiusz Ławrywianiec
04-03-2014

Decydujące głosowania Jury

Fotografie wyłonione przez jury spośród wszystkich fotografii zgłoszonych do konkursu Śląska Fotografia Prasowa zostały wystawione w Bibliotece Ślaskiej. Spośród nich jury wyłoni nagrodzone fotografie. Do urny w bibliotece można też składać głosy na nagrodę publiczności.

Końcowe obrady Jury odbędą się w przyszłym tygodniu. Jury wyłoni laureatów trzech nagród głównych (w tym nagrody przechodniej – Złotego Druha) i nagród specjalnych, m.in. Nagrody Czytelników Biblioteki Śląskiej, nagrody dla autorów podejmujących tematykę korespondującą z programem Miasto Ogrodów i nagrody im. Jana Suchana. Jury przyzna ponadto przyznany Wielki Splendor, który uhonoruje fotoreportera o ogromnym dorobku twórczym.

Uroczystość wręczenia nagród odbędzie się 20 marca 2014 godz. 17.00 w Bibliotece Śląskiej.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3353767,slaska-fotografia-prasowa-wystawa-juz-w-bibliotece-slaskiej-zdjecia,id,t.html