09-04-2014, 21:43
Gugała: Media robiły ludziom wodę z mózgu w sprawie katastrofy smoleńskiej »
Łukasz Szewczyk
09-04-2014
Prawie 1/4 Polaków wciąż wierzy, że w Smoleńsku doszło do zamachu. “Cała grupa mediów zrobiła ogromne pieniądze na szukaniu sensacji. Robili to z upadlającej chęci zysku” powiedział w TOK FM Jarosław Gugała, dziennikarz Polsatu i Polsat News.
Większość Polaków uważa, że katastrofa smoleńska to zwykły wypadek lotniczy. Jednak wciąż 23 proc. pytanych wierzy, że cztery lata temu w Smoleńsku doszło do zamachu – wynika z badania opublikowanego przez Gazetę Wyborczą.
Jarosław Gugała, dziennikarz Polsatu i Polsat News jest zdania, że tak duża liczba Polaków wierzących w zamach to między innymi wina dziennikarzy.
Media w sprawie katastrofy smoleńskiej pracowały fatalnie: szukając sensacji, łapiąc się każdego szczegółu, z którego można zrobić sensację. Jest cała grupa mediów, które zarobiły na tym ogromne pieniądze. Robiły to z upadlającej chęci zysku. Walnijmy się w pierś – my, media, robiliśmy ludziom wodę z mózgu! - mówił w “Poranku TOK FM” Jarosław Gugała.
Gugała zwrócił także uwagę, że w sprawie Smoleńska wszyscy dziennikarze powinni posypać głowy popiołem, jednak są tytuły i media, które na Smoleńsku zyskały najwięcej. Wśród nich dziennikarz wymienia m.in. Gazetę Polską, która dzięki artykułom w o rzekomym zamachu w Smoleńsku “trzykrotnie zwiększyła nakład”.
Dziennikarz Polsatu przypomniał także głośny materiał Rzeczpospolitej, która “wywaliła na pierwszą stronę” informacje o śladach trotylu odnalezionych we wraku prezydenckiego samolotu z sugestią, “że to był zamach”. Jego zdaniem taka informacja zasługiwała na mały tekst w głębi numeru.
Media mają obowiązek weryfikowania, sprawdzania informacji, a nie publikowania każdej plotki, którą usłyszą - dodał Gugała.





