Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

11-04-2014, 06:40

Monika Jaruzelska zarzuca “Newsweek Polska” manipulację  »

Press
(MW)
11-04-2014

Monika Jaruzelska, projektantka mody i córka generała Wojciecha Jaruzelskiego oskarża tygodnik “Newsweek Polska” (Ringier Axel Springer Polska) o manipulację. “Newsweek” zaprzecza zarzutom, twierdząc, że Jaruzelska szuka rozgłosu, by wypromować swoją nową książkę.

Okładka Newsweeka z Jaruzelskimi

Poszło o opublikowany w ostatnim numerze “Newsweeka” tekst “Tajemnice domu Jaruzelskich”, który dotyczył m.in. problemów małżeńskich rodziców Moniki Jaruzelskiej. Córka generała Jaruzelskiego uważa, że padła ofiarą manipulacji. “Redakcja tygodnika, za pośrednictwem Wydawnictwa Czerwone i Czarne, zaproponowała mi wywiad w związku z promocją mojej nowej książki pt.: »Rodzina«. Materiał miał zawierać rozmowę ze mną jedynie o książce i przeplatany być jej fragmentami. (…) Dziennikarka [Aleksandra Pawlicka - przyp. red.] nie poinformowała mnie, że tekst, który przygotowuje jest głównie oparty na kłamliwych wypowiedziach rzekomo »osoby dobrze znającej rodzinę« i na cytatach z tabloidów” – napisała w oświadczeniu na Facebooku Jaruzelska.

“Presserwisowi” Jaruzelska mówi: – Jedynym powodem, dla którego udzieliłam “Newsweekowi” wywiadu, była moja książka. Tymczasem w tekście znalazły się wypowiedzi osób trzecich, w tym pani podającej się za osobę znającą moją rodzinę, która już w lutym br. roku dostała od mojego prawnika list grożący konsekwencjami za wypowiedzi szkalujące moich rodziców.

Redakcja “Newsweeka” odrzuca oskarżenia Jaruzelskiej: “Nigdy nie zobowiązaliśmy się do tego, że nasz artykuł będzie się składał wyłącznie z rozmowy z panią Jaruzelską i fragmentów jej książki. Tekst jest oparty na wypowiedziach pani Moniki Jaruzelskiej i cytatach z jej książki. Pojawia się w nim jedno zdanie z cytatem z tabloidu. Są też wypowiedzi osób znających rodzinę Jaruzelskich. Wykorzystywanie różnych źródeł informacji to podstawowa reguła pracy dziennikarskiej. Żałujemy, że pani Jaruzelska tego nie rozumie. Monika Jaruzelska bez oporów pisze w książce o wielu bardzo intymnych szczegółach z życia swojej rodziny. A podczas rozmowy z dziennikarką »Newsweeka« odpowiadała m.in. na pytania o ewentualny rozwód swoich rodziców. Trudno się oprzeć wrażeniu, że oświadczeniem, pełnym kłamliwych zarzutów, pani Jaruzelska próbuje kosztem »Newsweeka« promować swoją książkę” – napisała redakcja w serwisie Newsweek.pl.

Autorka tekstu Aleksandra Pawlicka odmówiła w tej sprawie komentarza. Na temat konfliktu wypowiedziała się natomiast Renata Kim, szefowa działu Społeczeństwo tygodnika, na profilu Moniki Jaruzelskiej na Facebooku: “To wydawnictwo zaproponowało nam wywiad, bo promuje książkę. Ola Pawlicka nigdy nie ukrywała, że pisze tekst, a nie wywiad. Wysłała pani Monice wypowiedzi wraz z kontekstem, a ona je autoryzowała. Odpowiadała na pytania dotyczące rozwodu rodziców i te odpowiedzi też autoryzowała. Jak może udawać, że tego tematu nie było? A wszystkich, których tak podnieca rzekoma nierzetelność »Newsweeka« i jego dziennikarzy, polecam lekturę tekstu”.

- Oczekiwanie, że opublikujemy tekst, który będzie bazował jedynie na książce i rozmowie z jej autorką, jest absurdalne. Nie tak wygląda dziennikarska robota, choć rozumiem, że taki jest interes wydawnictwa i autorki. Pani Jaruzelska dostała od Aleksandry Pawlickiej do autoryzacji wszystkie odpowiedzi na pytania, nawet na to, czy generał Jaruzelski jest kobieciarzem. Trudno uwierzyć, by się nie domyślała, co będzie tematem tekstu – mówi “Presserwisowi” Kim.

“Rozumiem Pani emocje i współczuję, że musi Pani wystawiać pierś na pierwszej linii frontu, podczas gdy redaktor Tomasz Lis nie ma odwagi nawet odebrać telefonu. Otoczony ścisłym kordonem żeńskiej ochrony publicystek Newsweeka pozostaje w nieskazitelnych białych rękawiczkach. Doceniam Pani odwagę i żarliwość w mijaniu się z prawdą. Nie mogę jednak zrozumieć argumentu, że plugawa sensacja ma służyć promocji mojej książki” – ripostowała Jaruzelska na Facebooku. Po czym zrezygnowała z prowadzenia bloga w serwisie NaTemat.pl, którego współwłaścicielem jest Tomasz Lis.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/44953,Monika-Jaruzelska-zarzuca-Newsweek-Polska-manipulacje

10-04-2014, 21:11

Nowa Fabryka Silesia. Ślązak z Czechem dwa bratanki  »

Gazeta.pl Katowice
Józef Krzyk
10-04-2014

Ze Śląska do Pragi zawsze było bliżej niż do Warszawy, a polityczne i kulturalne związki były trwalsze. Przypominają o tym w najnowszym numerze autorzy kwartalnika (pierwszego w 2014 r., a szóstego w ogóle) “Fabryka Silesia”.

Polsko-czeska "Fabryka Silesia"

Numer otwiera esej Zbigniewa Kadłubka “Pejzaż z Nepomukiem” o śladach (czasami już zatartych, a kiedyś nawet celowo niedostrzeganych) czesko-śląskiej wspólnoty kulturowej. Jako przykład wielowiekowych związków podaje Jana Nepomuka, czyli świętego rodem z Czech, którego najbardziej znana rzeźba znajduje się, rzecz jasna, w Pradze, a bardzo do niej podobne – w Cieszynie, Toszku i Siemianowicach. Po kilkanaście, a nawet więcej figurek tego świętego znajdowało się i wciąż znajduje w Rudzie Śląskiej, Rybniku, Gliwicach, Tarnowskich Górach.

O politycznych relacjach między oboma regionami w średniowieczu napisał prof. Idzi Pałys, a Piotr Pałys z Instytutu Śląskiego w Opolu zajął się czasami nowszymi: prusko-austriackimi wojnami o Śląsk w XVIII wieku i konfliktem o Zaolzie między Czechosłowacją a II Rzeczpospolitą. Przypomniał też wstydliwie przemilczany w czasach oficjalnie zadekretowanej “przyjaźni” spór między rządzącymi w Pradze i Warszawie komunistami. Obydwie ekipy chciały poszerzyć kosztem sąsiada swoje granice na Śląsku. W czerwcu 1945 r., zaledwie miesiąc po zakończeniu II wojny światowej, zapowiadało się na nową, gdy wojska czechosłowackie przekroczyły granicę w okolicach Raciborza, a marszałek Michał Rola-Żymierski odpowiedział rozkazem sforsowania Olzy. Nie wiadomo, jak daleko obie strony by się nie posunęły, gdyby nie wmieszał się w to “wielki brat”.

O tym, że na sztucznym podziale Górnego Śląska w tej okolicy stracił przede wszystkim Racibórz napisał z kolei Krzysztof Gwosdz, geograf z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Okazuje się, że jeszcze w przededniu I wojny światowej to miasto dorównywało liczbą mieszkańców Katowicom, dziś jest 5-6 razy mniejsze.

Dzisiejsze pogranicze nad Olzą i Odrą przedstawili Witold Turant i Józef Szymeczek, Grzegorz Sztoler odwiedził niewielką społeczność morawską w Krzanowicach, a Łukasz Grzesiczak zastanawia się, czy Cieszyn zrasta się na nowo. Jan F. Lewandowski, szef “Fabryki Silesia”, zajął się z kolei poszukiwaniem śladów świata Gustawa Morcinka w Karwinie. Kwartalnik można nabyć w sieciach Empik, Kolporter i Ruch, a także w katowickiej siedzibie tej redakcji i internecie: www.fabrykasilesia.pl/sklep

Całość: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35055,15778756,Nowa_Fabryka_Silesia__Slazak_z_Czechem_dwa_bratanki.html

10-04-2014, 19:30

Wojciech Jagielski i Filip Springer nominowani do Nagrody im. Kapuścińskiego  »

Press
10-04-2014

Jury Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki wyłoniło pięć finałowych reportaży. Na liście finalistów są:

Elisabeth Åsbrink, “W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa”, ze szwedzkiego przełożyła Irena Kowadło-Przedmojska, wyd. Czarne;

Katherine Boo, “Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju”,z angielskiego przełożyła Adriana Sokołowska-Ostapko, wyd. Znak;

Mark Danner, “Masakra w El Mozote. Opowieść o deprawacji władzy”, z angielskiego przeł. Krzysztof Umiński, wyd. Wielka Litera;

Wojciech Jagielski, “Trębacz z Tembisy. Droga do Mandeli”, wyd. Znak;

Filip Springer, “Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach”, wyd. Karakter i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

“Trębacz z Tembisy” jest dopełnieniem poprzedniej książki Wojciecha Jagielskiego „Wypalanie traw”. W najnowszej książce reporter pokazuje czarne oblicze Republiki Południowej Afryki i proces obalania segregacyjnego porządku.

“Zaczyn” Filipa Springera to obraz małżeństwa Oskara i Zofii Hansenów, pary polskich architektów, która opracowała koncepcję architektonicznej Formy Otwartej.

Laureat piątej edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego zostanie ogłoszony 23 maja 2014 br. gali, która odbędzie się w Muzeum Historii Żydów Polskich. Zwycięzca otrzyma 50 tys. zł, a nagrodą w wysokości 15 tys. zł zostanie wyróżniony autor najlepszego przekładu.

W jury, które wybierze laureata, zasiadają: Maciej Zaremba Bielawski (przewodniczący), Piotr Mitzner, Elżbieta Sawicka, Iwona Smolka i Olga Stanisławska.

Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki została ustanowiona przez władze samorządowe Miasta Stołecznego Warszawy i jest współorganizowana przez “Gazetę Wyborczą” (Agora).

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/44948,Wojciech-Jagielski-i-Filip-Springer-nominowani-do-Nagrody-im_-Kapuscinskiego

10-04-2014, 11:36

Polskapresse i Media Regionalne za miesiąc we wspólnej siedzibie  »

Press
MW
10-04-2014

Od połowy maja br. centrale Polskapresse i Mediów Regionalnych (wydawcy dzienników regionalnych) będą się mieścić we wspólnej siedzibie przy ul. Domaniewskiej 45 w Warszawie.

Polskapresse, wydawca 10 dzienników regionalnych, przeprowadzi się do nowej siedziby z pobliskiego biurowca przy ul. Domaniewskiej 41. Media Regionalne (wydają dziewięć dzienników regionalnych) przeprowadzą się pod ten sam adres z ul. Prostej 51.

Nowa siedziba mieścić się będzie na sąsiadujących ze sobą piętrach. Będą tam biura obu spółek i redakcja dziennika “Polska The Times”. – Poprawi się komunikacja między działami, bo będą one teraz położone na sąsiednich piętrach. Teraz nasze działy są oddzielone kondygnacjami należącymi do innych firm – mówi Joanna Pazio, rzeczniczka Polskapresse.

Grupa Polskapresse przejęła 100 proc. udziałów spółki Media Regionalne w listopadzie 2013 roku.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/44942,Polskapresse-i-Media-Regionalne-za-miesiac-we-wspolnej-siedzibie

10-04-2014, 11:23

Polsko-Niemieckie Dni Mediów w Poczdamie  »

Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej
Magdalena Maria Przedmojska
10-04-2014

Polsko-Niemiecka Nagroda Dziennikarska 2014

Polsko-Niemieckie Dni Mediów w Poczdamie 8 i 9 maja – Polityka europejska głównym tematem konferencji – Wręczenie Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego galowym wydarzeniem Dni Mediów.

Pod hasłem “Europa przed wyborami. Jaki wybór ma Europa?“ odbędą się 8 i 9 maja w Poczdamie VII Polsko-Niemieckie Dni Mediów. Podczas warsztatów i dyskusji uczestnicy oraz zaproszeni eksperci będą mieli możliwość rozmowy na temat współpracy Polski i Niemiec w strukturach Unii Europejskiej, aktualnych wydarzeń w Europie, a także roli mediów w tym kontekście. Galowym wydarzeniem Dni Mediów będzie Gala, która odbędzie się 8 maja w sali plenarnej nowego Landtagu. Podczas Gali odznaczeni zostaną zwycięzcy Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego. Tegorocznym gospodarzem jest Kraj Związkowy Brandenburgia.

W tym roku świętujemy 17. edycję Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej. Od roku 2013 Nagroda nosi imię Tadeusza Mazowieckiego w uznaniu dla działalności dziennikarskiej tego zmarłego w październiku 2013 r. działacza na rzecz praw obywatelskich i pierwszego demokratycznego premiera Polski po roku 1989. Nagroda co roku przyznawana jest w kategoriach Prasa, Radio oraz Telewizja przez fundatorów: Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej, Fundację Roberta Boscha i sześć regionów partnerskich – kraje związkowe Brandenburgia, Meklemburgia-Pomorze Przednie i Wolne Państwo Saksonia oraz trzy województwa – zachodniopomorskie, lubuskie i dolnośląskie. W 2014 r. po raz pierwszy wręczona zostanie nagroda w kategorii “Dziennikarstwo na Pograniczu” ufundowana przez Brandenburgię.

Przedstawicieli mediów serdecznie zapraszamy do udziału w Polsko-Niemieckich Dniach Mediów oraz Gali Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego. Program konferencji dostępny jest na stronie www.dnimediow.org. Rejestracja uczestnictwa na wybrane punkty programu, w tym na Galę, odbywa się przez stronę www.rejestracja.dnimediow.org.

Kontakt:

Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej
Magdalena Maria Przedmojska
koordynator projektów
ul. Zielna 37, 00-108 Warszawa
tel.: + 48 (22) 338 62 73
faks + 48 (22) 338 62 01

Staatskanzlei Land Brandenburg
Gabriele Jordan
Chefin vom Dienst
Referat 31
Heinrich-Mann-Allee 107
D-14473 Potsdam
tel.: (0049) 0331 / 866 1356
faks: (0049) 0331 / 866 1416

Całość: www.dnimediow.org

10-04-2014, 06:30

Pracownicy TVP przejdą do LeasingTeam od lipca. “Skandal na skalę światową”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Patryk Pallus
10-04-2014

Od lipca br. część pracowników TVP zostanie przeniesiona do firmy LeasingTeam, wybranej przez spółkę w przetargu. Prawdopodobnie będzie to 400 osób – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. – To skandal na skalę światową – grzmią związkowcy z TVP.

Trwający od grudnia ub.r. przetarg na firmę zewnętrzną mającą przejąć pracowników TVP został rozstrzygnięty w środę 9 kwietnia br.  Wygrała w nim firma LeasingTeam, która zaproponowała najniższą ofertę cenową spośród trzech oferentów – były nimi też spółki Wadwicz i Gi Group (ta ostatnia firma brała też udział w pierwszym, organizowanym w ub.r. przetargu, ale wówczas nie złożyła finalnej oferty.

- Umowę ze zwycięzcą przetargu podpiszemy w pierwszej połowie maja. Wtedy będziemy mogli podać ostateczną liczbę osób objętych outsourcingiem – mówi Wirtualnemedia.pl Jacek Rakowiecki, rzecznik prasowy TVP. W warunkach przetargu zapisano, że Telewizja Polska ma przenieść do firmy zewnętrznej od 400 do 550 pracowników . Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prawdopodobnie outsourcing obejmie nieco ponad 400 osób, co oznacza, że w wyniku operacji liczba etatów w TVP spadnie z około 3400  do około 3000.

- Proces przeniesienia stanowisk odbędzie się z dniem 1 lipca br. – mówi nam Rakowiecki. Do LeasingTeam przejdą graficy komputerowi, charakteryzatorzy, montażyści i część dziennikarzy. W TVP pozostanie około 200 redaktorów-koordynatorów – żeby ich wybrać nadawca przeprowadził w ub.r. badania kompetencji. Jak informuje Rakowiecki, w sumie na etatach dziennikarskich i redaktorskich w TVP będzie pracować jednak około 350 osób, bo część pionów nie jest objęta outsourcingiem.

Przeniesieni do LeasingTeam pracownicy mają mieć zagwarantowaną pracę przez dwa lata, w tym przez rok na niezmienionych warunkach zatrudnienia.

Outsourcing jest częścią prowadzonej przez zarząd Telewizji Polskiej restrukturyzacji spółki, która w ub.r. miała 20,5 mln zł straty. Cała operacja ma zachęcić pracowników do przechodzenia na samozatrudnienie, co ma zapewnić TVP oszczędności. Będzie to ok. 5 mln zł w pierwszym roku, jeśli na własną działalność gospodarczą przejdzie 30 proc. przenoszonych osób, a 15 mln zł – jeżeli zdecyduje się na to 75 proc. z nich.

Planom przeniesienia pracowników do firmy zewnętrznej od początku sprzeciwiają się działające w Telewizji Polskiej związki zawodowe. – Wyprowadzenie dziennikarzy poza telewizję jest skandalem na skalę światową – mówi Wirtualnemedia.pl Barbara Markowska-Wójcik,  szefowa Związku Zawodowego Pracowników Twórczych i Technicznych Mediów Polskich Wizja. Na jego wniosek 7 lutego br. w spółce odbył się godzinny strajk ostrzegawczy, w którym uczestniczyło ponad 100 pracowników.

Wizja zapowiada dalsze kroki. 15 kwietnia br. zorganizuje konferencję i panel dyskusyjny pod tytułem “Czy jest to początek prywatyzacji telewizji publicznej?”, w którym mają wziąć udział eksperci.

- Po przeniesieniu pracowników do firmy zewnętrznej otworzy się droga prawna. Będą oni mogli składać pozwy przeciw TVP – mówi Markowska-Wójcik. Zapowiada, że w LeasingTeam od razu powstanie komórka zakładowa Wizji. Związek będzie też chciał zainteresować całą operacją Centralne Biuro Antykorupcyjne. Już w marcu br. Wizja wystosowała list do premiera Donalda Tuska i oczekuje na wyznaczenie terminu spotkania z szefem rządu.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/pracownicy-tvp-przejda-do-leasingteam-od-lipca-skandal-na-skale-swiatowa