Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

15-04-2014, 12:56

Dyrektor Jedynki zdjął audycję, bo jej autor nie przyszedł na kolegium  »

Press
(KOZ)
15-04-2014

Kamil Dąbrowa, dyrektor i redaktor naczelny Programu I Polskiego Radia, zdjął z anteny wydanie audycji ”Więcej świata”, bo nikt z redakcji przygotowującej program nie pojawił się na porannym kolegium – dowiedział się “Presserwis”.

Kamil Dąbrowa

Blisko półgodzinna audycja publicystyki międzynarodowej emitowana jest w dni powszednie o 18.14 w ramach pasma “Popołudnie z Jedynką”. W poprzedni wtorek, 8 kwietnia, audycji na antenie nie było. Program przygotowuje naczelna redakcja międzynarodowa kierowana przez Grzegorza Ślubowskiego, który miał też poprowadzić wtorkowe wydanie “Więcej świata”.

– To jest tak jak w gazecie. Jeżeli na kolegium nie przychodzi ktoś z redakcji sportowej, to traci stronę i przejmuje ją inna redakcja – mówi Kamil Dąbrowa. Zaprzecza, by miał odwołać audycję na godzinę przed emisją. – Poinformowałem o tym na kolegium. Napisałem maila do szefa redakcji, który z pokorą i ze zrozumieniem przyjął decyzję – twierdzi Dąbrowa. Grzegorz Ślubowski odmówił ”Presserwisowi” komentarza w tej sprawie.

Radosław Kazimierski, rzecznik prasowy Polskiego Radia: – Naczelna redakcja międzynarodowa jest redakcją producencką, która proponuje swoje materiały i audycje na zasadzie porozumienia programowego. Ponieważ w tym dniu nie zostały zgłoszone tematy, dyrektor Dąbrowa zdecydował, że magazyn “Więcej świata” nie znajdzie się tego dnia w popołudniowym paśmie Jedynki.

Całość: http://www.press.pl/newsy/radio/pokaz/44987,Dyrektor-Jedynki-zdjal-audycje_-bo-jej-autor-nie-przyszedl-na-kolegium

12-04-2014, 19:18

Panek zwycięzcą Konkursu Dziennikarskiego im. Krystyny Bochenek  »

Dziennik Zachodni, Gazeta Wyborcza
PAP, fot. Wiktor Kubiak
12-04-2014

Ogólnopolski Konkurs Dziennikarski im. Krystyny Bochenek

Bartosz Panek z Programu 2 Polskiego Radia zdobył w sobotę w Katowicach Grand Prix III Ogólnopolskiego Konkursu Dziennikarskiego im. Krystyny Bochenek za reportaż pt. “Chcę więcej”, będący opowieścią o wiolonczeliście Dominiku Połońskim.

- To wybitna audycja – porywająca i zaskakująca jednocześnie opowieść o artyście, który odbiera świat poprzez dźwięki. To jest reportaż o błyskotliwej karierze Dominika Połońskiego i tragicznej walce z chorobą, ale też o czymś więcej – o intymnej, intrygującej i niesamowitej relacji, jaka jest między wielkim artystą a muzyką – powiedziała podczas uroczystości rozstrzygnięcia konkursu członkini kapituły, wybitna reportażystka radiowa Anna Sekudewicz z Polskiego Radia Katowice.

Laureat, który zdobył 25 tys. zł, dziękował bohaterowi swojego reportażu. – Zgodził się otworzyć przede mną i mi zaufać, a to jest podstawa dobrego reportażu – mówił. Dominik Połoński, który rozpoczął edukację muzyczną w Katowicach, po przebytej chorobie nowotworowej jest jedynym wiolonczelistą, który gra tylko prawą ręką. Utwory specjalnie dla niego komponują zaprzyjaźnieni kompozytorzy.

Finaliści konkursu im. Krystyny Bochenek. Od lewej: Anna Malinowska ("Gazeta Wyborcza"), Bartosz Panek (Program 2 Polskiego Radia), Dariusz Kortko ("Gazeta Wyborcza") i Dariusz Kmiecik (TVN)

II miejsce i 15 tys. zł przypadło dziennikarzowi “Faktów” TVN Dariuszowi Kmiecikowi za reportaż pt. “Artur Hajzer subiektywnie”. Jego bohaterką jest żona himalaisty, który zginął w lipcu ubiegłego roku na stoku Gaszerbrum I. Jak mówił uzasadniając to wyróżnienie szef  ”Faktów” Kamil Durczok, reportaż Kmiecika pokazuje, że o wielkim dramacie rodzinnym można opowiadać taktownie i delikatnie, nie wymuszając łez i emocji.

- Darek stworzył dzieło niezwykłe, które podąża za bohaterami i wydarzeniami, towarzyszy im zawsze krok lub dwa z tyłu – argumentował Durczok.

III miejsce i 10 tys. zł przyznano za reportaż pt. “Zakładanie twarzy” autorstwa Dariusza Kortko i Judyty Watoły z “Gazety Wyborczej”. Opowiada on m.in. o pierwszym w Polsce przeszczepie twarzy, przeprowadzonym w maju ubiegłego roku w Centrum Onkologii w Gliwicach przez zespół pod kierownictwem prof. Adama Maciejewskiego oraz innych takich zabiegach na świecie. Dotąd przeprowadzono ich kilkadziesiąt, wciąż budzą emocje. Kapituła wyróżniła tekst m.in. za silny walor poznawczy i etyczny.

Dariusz Kortko podkreślił, że trudno jest pisać o medycynie. – Cieszę się, że ten reportaż został dostrzeżony właśnie w tym konkursie, bo jego patronka – Krystyna Bochenek zajmowała się medycyną wiele lat i wpuściła mnie do tego świata, otworzyła go przede mną – mówił.

Inicjatywa ogólnopolskiego konkursu dziennikarskiego, upamiętniającego wybitną dziennikarkę, wicemarszałek Senatu Krystynę Bochenek, która zginęła w katastrofie smoleńskiej, wyszła cztery lata temu od przedstawicieli śląskich mediów. W przedsięwzięcie zaangażował się regionalny samorząd, który finansuje nagrody.

Podczas sobotniej uroczystości podpisano porozumienie dotyczące organizacji konkursu w najbliższych latach pomiędzy województwem śląskim, Uniwersytetem Śląskim, Teatrem Śląskim i Fundacją im. Krystyny Bochenek, kierowaną przez jej córkę Magdalenę. Podpisano je piórem należącym do zmarłej.

- Te instytucje chcą nadać nowy impet i rozmach temu konkursowi, aby wznieść go na jeszcze wyższy poziom i zrobić jeszcze lepiej – powiedział marszałek woj. śląskiego Mirosław Sekuła. – Dołożymy starań, by był prowadzony z godnością i z pamięcią – dodała Magdalena Bochenek-Kępa.

Krystyna Bochenek przez wiele lat była dziennikarką Polskiego Radia Katowice, współpracowała z telewizją i prasą. Zasłynęła z akcji i inicjatyw społecznych promujących m.in. zdrowie i piękną polszczyznę. Była pomysłodawczynią ogólnopolskiego dyktanda i imieninowych zjazdów Krystyn.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3400713,panek-zwyciezca-konkursu-dziennikarskiego-im-krystyny-bochenek,id,t.html

12-04-2014, 12:24

Nowy tygodnik DZ: Mieszkańcy powiatu bieruńsko-lędzińskiego mają już swój tygodnik  »

Dziennik Zachodni
JOL
12-04-2014

Od wczoraj mieszkańcy powiatu bieruńsko-lędzińskiego mają swój własny tygodnik, w całości poświęcony wydarzeniom i sprawom ważnym dla gmin tego powiatu.

Jest to niejako kolejne ich oderwanie od Tychów. 23 lata, temu po 19 latach funkcjonowania w granicach wielkich Tychów, gminy powiatu bieruńsko-lędzińskiego odzyskały samodzielność. Teraz będą miały także własny tygodnik Dziennika Zachodniego, z którego co piątek będą się dowiadywać, co ważnego dzieje się na ich terenie.

Będziemy starać się nie tylko informować o tym, co tu i teraz, ale chcemy także sięgnąć do historii, pokazywać archiwalne zdjęcia, przypominać zapomniane fakty, zaglądać do kronik szkolnych i parafialnych.

Nade wszystko chcemy jednak pokazywać ludzi, którzy wnoszą różne wartości w życie tego powiatu i jego poszczególnych gmin.

Zaczęliśmy od przybliżenia m.in. dwóch ważnych dla tych gmin pracodawców jak kopalnie Ziemowit i Piast, przypomnienia wyglądu dawnych Lędzin, prezentacji lędzińskich boromeuszek… – Bardzo się cieszymy, że Dziennik Zachodni zdecydował się na taki krok. Cieszymy się, że Dziennik będzie nam teraz poświęcał więcej uwagi – mówi Adam Kondla z Bierunia.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3399623,nowy-tygodnik-dz-mieszkancy-powiatu-bierunskoledzinskiego-maja-juz-swoj-tygodnik,id,t.html

11-04-2014, 22:28

Z pamiętnika chłopca od piłek  »

ZEW
11-04-2014

Bądźmy szczerzy. Nie uważam, żebym jako bloger wszystkie rozumy pozjadał, dlatego daję poniżej tekst Kolegi Redaktora Czesława Ludwiczka, katowiczanina, nestora śląskiego dziennikarstwa sportowego. Czesław był redaktorem naczelnym “Wieczoru”, pisał także do innych pism. Był jedynym Polakiem, którego głos brano pod uwagę w plebiscycie France Football!

A to wywiad z jego …wnuczkiem, który jest chłopcem od podawania piłek na obecnym Turnieju ATP w Spodku. To naprawdę widzenie tenisa od kulis. Gratuluję obu panom!

Dziś (piątek 11 kwietnia) z turnieju BNP Paribas Katowice Open doniesienie nietypowe, bo nie tyczące się bezpośrednio zawodniczek. Wprawdzie rozgrywały one w piątek ćwierćfinały, ale ich wyniki znajdą Państwo na innych, licznych portalach. Tu natomiast prezentuję wywiad z kimś, o kim nigdy nie pisze się przy okazji turniejów tenisowych. Tym kimś jest podawacz piłek Mikołaj Kruciński.

- Czy podobało ci się podawanie piłek?

- Tak.

- Ale dlaczego?

- Ponieważ mogłem oglądać mecze na żywo i być blisko zawodniczek.

- Jak długo przebywałeś w hali codziennie?

- Około siedmiu godzin, ale zdarzało się, że już po zakończeniu zajęć zostawałem w hali i oglądałem jeszcze mecze. Raz nawet, wtedy, kiedy grała Giorgi z Vinci siedziałem do 23.30.

- Ile razy wychodziłeś na kort?

- Od soboty 5 do czwartku 10 kwietnia codziennie wychodziłem na kort trzykrotnie.

- Z którego wyjścia byłeś najbardziej zadowolony?

- Najbardziej podobało mi się podczas meczu Agnieszki Radwańskiej.

- Kto was wyznaczał do podawania piłek w poszczególnych meczach?

- Dwaj panowie, jeden nazywał się Puchalski, a drugi Bergler.

- Czy zawodniczki o coś cie interpelowały?

- Tak, Alize Cornet powiedziała do mnie jedno słowo: water, więc pobiegłem do lodówki i przyniosłem jej butelkę Staropolanki

- A inne zawodniczki?

- Właściwie nic nie chciały, jedynie sięgały po ręczniki, więc im podawałem i od nich odbierałem.

- Czy tenisistki mocno się pociły?

- Różnie to było. Najbardziej nasiąknięty potem był ręcznik Włoszki Franceski Schiavone.

- A ręcznik Agnieszki Radwańskiej?

- Był bardzo suchy, w ogóle się nie pociła.

- Czy to znaczy, że ma dobrą kondycję?

- Tak, ale jednak miała opaskę na ręce, którą przecierała czoło.

- Czy wiesz, jaką rakietą gra Radwańska?

- Tak, jest to Babolat Pure Drive i coś tam jeszcze.

- Skąd wiesz?

- Przeczytałem na plakacie na stoisku Babolata, a później sprawdziłem na jej rakiecie podczas meczu.

- A ty jaką grasz rakietą?

- Babolat Aero Pro Drive Junior.

- Czy chciałbyś znów podawać piłki za rok?

- Tak.

Całość: http://blogi.newsweek.pl/Tekst/sport/686336,z-pamietnika-chlopca-od-pilek.html

11-04-2014, 17:30

Pracownicy TVP w firmie zewnętrznej będą mieli związek zawodowy  »

Press
(RUT)
11-04-2014

Pracownicy Telewizji Polskiej, którzy w lipcu przejdą do firmy zewnętrznej LeasingTeam, będą tam mieli związek zawodowy.

Działająca w TVP Wizja zapowiada bowiem założenie w LeasingTeam swojej organizacji zakładowej. – Odkąd przekształciliśmy się z organizacji zakładowej w ogólnopolską, zakładowe organizacje Wizji mogą powstawać też poza telewizją publiczną – mówi Barbara Markowska, szefowa związku, który od listopada ub.r. działa jako Związek Zawodowy Pracowników Twórczych i Technicznych Mediów Polskich Wizja.

Do LeasingTeam przejdzie z TVP ok. 400 etatowych pracowników – głównie dziennikarze, montażyści, graficy i charakteryzatorzy. Telewizja podpisze z tą firmą dwuletnią umowę, przy czym przeniesieni pracownicy na rok dostaną gwarancję zatrudnienia i niezmienionej płacy. TVP zależy jednak na tym, by zakładali oni własną działalność gospodarczą, bo tylko wtedy zaoszczędzi: ok. 5 mln zł, jeśli na własną działalność przejdzie 30 proc. przenoszonych osób, a 15 mln zł – jeżeli zrobi to 75 proc. Na premie dla zakładających działalność gospodarczą przeznaczono 30 proc. z puli tych oszczędności.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/44960,Pracownicy-TVP-w-firmie-zewnetrznej-beda-mieli-zwiazek-zawodowy

11-04-2014, 13:27

Dziennik Zachodni w Bieruniu i Lędzinach. Nowy tygodnik DZ dla powiatu bieruńsko-lędzińskiego  »

Dziennik Zachodni
DN, KS
11-04-2014

To już 32. powiatowy tygodnik Dziennika Zachodniego. Od piątku, 11 kwietnia 2014, ukazuje się nasz tygodnik w powiecie bieruńsko-lędzińskim. Zapraszamy do lektury!

Od piątku, 11 kwietnia 2014, ukazuje się tygodnik Dziennika Zachodniego w powiecie bieruńsko-lędzińskim. Zapraszamy do lektury!

Do tej pory mieszkańcy powiatu bieruńsko-lędzińskiego informacji o swoim powiecie szukali w tygodniku DZ w Tychach. Od 11 kwietnia 2014 roku mają już swój tygodnik: Dziennik Zachodni Bieruń Lędziny. Od dzisiaj co piątek będziecie mogli kupić swój tygodnik razem z Dziennikiem Zachodnim.

Zapraszamy Was do lektury i to tego, byście współtworzyli swój tygodnik z nami. Czekamy na Wasze sygnały. Którymi sprawami w powiecie warto się zająć? O czym chcielibyście czytać? Dzielcie się z nami archiwalnymi fotografiami, a także zdjęciami z ważnych uroczystości rodzinnych. Redakcja nadal jest w tym samym miejscu, czyli w Tychach przy ulicy Niepodległości 87.

Na Państwa sygnały czekają Karol Świerkot, dziennikarz Dziennika Zachodniego, tel. 32 634 22 11, e-mail: k.swierkot@dz.com.pl, Katarzyna Golik-Szczęśniak, specjalista ds. reklamy, tel. 32 634 24 81, e-mail k.golik@dz.com.pl oraz Aneta Augustowska z biura ogłoszeń, tel. 32 634 24 78, e-mail a.augustowska@dz.com.pl.

A tymczasem – zapraszamy do lektury! W pierwszym numerze, z 11 kwietnia 2014, przeczytacie m.in. o otwarciu placu Farskiego, o tym, jaką rolę w powiecie pełnia kopalnie Ziemowit i Piast. Specjalnie dla Was odwiedziliśmy także lędzińskie boromeuszki.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3399233,dziennik-zachodni-w-bieruniu-i-ledzinach-nowy-tygodnik-dz-dla-powiatu-bierunskoledzinskiego,id,t.html