Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

02-06-2014, 22:36

Nagrody Silesia Press rozdane. Dziennikarz “Wyborczej” zajął drugie miejsce w konkursie  »

Gazeta.pl Katowice
am, pap
02-06-2014

Marcin Pietraszewski i Marcin Kowalski za reportaż pt. “Król chwilówek: umysł wyłączam” otrzymali drugie miejsce w dziewiątej edycji regionalnego konkursu dziennikarskiego Silesia Press. Materiał został opublikowany w Dużym Formacie i opowiada o założycielu firmy udzielającej szybkich kredytów.

Laureaci 9. edycji Konkursu SILESIA PRESS

Wyniki konkursu ogłoszono w poniedziałek w Katowicach. – Z roku na rok przychodzą coraz ciekawsze i wspanialsze prace. W tym roku pokazywały nasz region w kontekście przemian, jakie zaszły w ciągu ostatnich 25 lat, a jednocześnie dotyczyły wydarzeń bardzo aktualnych. Z prawdziwą przyjemnością oglądaliśmy, czytaliśmy i słuchaliśmy – powiedziała przewodnicząca jury, reportażystka radiowa Anna Sekudewicz.

Pierwsze miejsce w tegorocznym konkursie zajął Marcin Zasada z “Dziennika Zachodniego”. Dziennikarza nagrodzono za wywiad z literaturoznawcą, prof. Krzysztofem Kłosińskim, pt. “Dla mnie śląskość jest mądrzejsza od pojęcia narodu”.

Drugie miejsce przyznano za trzy materiały. Pierwszy to reportaż w “Dużym Formacie” “Gazety Wyborczej” autorstwa Marcina Pietraszewskiego i Marcina Kowalskiego pt. “Król chwilówek: umysł wyłączam”, ukazujący sylwetkę założyciela firmy udzielającej szybkich kredytów. Drugie miejsce otrzymali też: Michał Fuja za reportaż pokazujący patologie w handlu węglem “Składy węgla.pl” emitowany w TVN oraz Violetta Rotter-Kozera i Zdzisław Sowiński za film “Wojciech Kilar. Credo”.

Jury przyznało też trzy równorzędne trzecie nagrody. Otrzymali je: Ewa Niewiadomska z Polskiego Radia Katowice za wywiad z pisarzem Szczepanem Twardochem, Dariusz Kmiecik z TVN za film o zwycięskiej i tragicznej jednocześnie wyprawie polskich himalaistów “Broad Peak. Zdobywcy historii”, a także Monika Krężel z “Dziennika Zachodniego za “Zapiski w słoikach – od PRL-u do wolności”

Nagrody specjalne otrzymali: Józef Wycisk za gospodarczy program “Suma” w Polskim Radiu Katowice oraz Iwona Flanczewska-Rogalska za program z udziałem śląskich polityków poświęcony problemom województwa pt. “Forum regionu” w TVP Katowice.

Całość: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,16082573,Nagrody_Silesia_Press_rozdane__Dziennikarz__Wyborczej_.html#ixzz33YGKOPVV

02-06-2014, 20:15

“Trybuna Górnicza” ma już 20 lat. Jubileusz świętowano w katowickim kinie Rialto  »

Dziennik Zachodni
Justyna Przybytek
02-06-2014
20 lat “Trybuny Górniczej”

“Trybuna Górnicza” obchodzi jubileusz 20-lecia istnienia. W poniedziałek odbyła się z tej okazji w Katowicach uroczysta gala. Toast za pomyślność największej branżowej gazety w kraju, należącej do Wydawnictwa Górniczego, wzniosły w kinoteatrze Rialto osobistości naszego regionu, politycy oraz przedstawiciele górniczych spółek.

Ciepłych słów pod adresem TG nie brakowało. Wojewoda śląski – Piotr Litwa przed pięciu laty, przy okazji 15-lecia wydawnictwa, występował na podobnej gali, tyle że jako prezes Wyższego Urzędu Górniczego. – Przez te pięć lat wydawnictwo zrobiło wielki postęp. Udało się między innymi sięgnąć po informacje spoza Śląska – mówił. Podziękował też redakcji za kreowanie pozytywnego wizerunku górnictwa w Polsce.

Obecna na uroczystości była także wicepremier Elżbieta Bieńkowska.

- To czas, kiedy powinniśmy przestać powtarzać, że górnictwo jest ważne, bo wszyscy wiemy, że takie jest. Należy wypracować mechanizmy współpracy między specjalistami od górnictwa, energetyki i zarządzania – przekonywała Bieńkowska, a redakcji TG życzyła samych dobrych informacji, bo – jak dodała – polskie górnictwo właśnie takich “newsów” potrzebuje.

Przypomnijmy, że pierwszy numer “Trybuny Górniczej” ukazał się 9 czerwca 1994 roku. Do dziś wydano ich ponad tysiąc. – Wydawnictwo powstało w najgorszych dla branży czasach, kiedy węgiel zalegał na hałdach, a krajem wstrząsały strajki. Przez te wszystkie lata staraliśmy i staramy się tłumaczyć Czytelnikom zmiany, jakie w niej zachodzą – mówił Witold Pustułka, prezes Wydawnictwa Górniczego. Podkreślił, że TG idzie z duchem czasu. – Gdy zaczynaliśmy nie było internetu, ale TG zmienia się dla Czytelników, m.in. powstał portal nettg.pl, na którym mamy już milion wejść miesięcznie – dodawał.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3459003,trybuna-gornicza-ma-juz-20-lat-jubileusz-swietowano-w-katowickim-kinie-rialto-zdjecia,id,t.html

02-06-2014, 19:42

Uroczyste urodziny Trybuny Górniczej  »

Portal górniczy nettg.pl
BAR
02-06-2014

Wicepremier, wojewoda, władze samorządowe, prezesi górniczych spółek – to tylko część osób, które w poniedziałek, 2 czerwca, wspólnie z załogą Wydawnictwa Górniczego świętowały 20. urodziny Trybuny Górniczej. W katowickim kinoteatrze Rialto jubileuszowy nastrój przeplatał się z poważnymi refleksjami nt. branży górniczej i wyzwań, które przed nią stoją.

Wicepremier Elżbieta Bieńkowska witana przez prezesa Wydawnictwa Górniczego Witolda Pustułkę

- Myślę, że to już jest ten czas, kiedy powinniśmy przestać wszyscy powtarzać, że górnictwo jest ważne, bo wszyscy wiemy, że takie jest. Trzeba wypracować mechanizmy współpracy między specjalistami od górnictwa, energetyki i zarządzania. Wiemy przecież wszyscy bardzo dobrze, że górnictwo na Śląsku jeszcze przez kilkadziesiąt lat będzie funkcjonować – przekonywała wicepremier Elżbieta Bieńkowska.

W jej wystąpieniu nie zabrakło też życzeń i miłych słów pod adresem redakcji. – Od kilku lat jesteście Państwo największą gazetą i portalem branży górniczej. Życzę Wam na najbliższe lata dobrych i rzetelnych informacji.

- Trybuna Górnicza i portal nettg.pl to największy i najpoważniejszy zasób informacji i górnictwie w naszym kraju – stwierdził z kolei wojewoda śląski Piotr Litwa, który po swoim wystąpieniu wręczył pięciu pracownikom Wydawnictwa Górniczego Medale za Długoletnią Służbę, nadane przez prezydenta RP Bronisława Komorowskiego za wzorowe, sumienne wykonywanie obowiązków wynikających z pracy.

Oprócz odznaczeń, tym razem z rąk kierownictwa WG, wręczono też dwa symboliczne vouchery, połączone z honorową prenumeratą TG. Trafiły one do dwóch najwierniejszych czytelników naszego tygodnika. Część oficjalną obchodów zwieńczył koncert Iwony Loranc.

Całość: http://www.nettg.pl/news/121267/jubileusze-uroczyste-urodziny-trybuny-gorniczej

02-06-2014, 17:03

Silesia Press: Marcin Zasada i Monika Krężel z DZ laureatami konkursu Silesia Press  »

Dziennik Zachodni
02-06-2014

Silesia Press: Marcin Zasada wygrał konkurs dziennikarski 9. edycji Silesia Press. Monika Krężel zajęła trzecie miejsce. Marcin Zasada i Monika Krężel to dziennikarze Dziennika Zachodniego.

9. edycja konkursu dziennikarskiego Silesia Press rozstrzygnięta.

Reporterzy Dziennika Zachodniego zdobyli laury konkursu Silesia Press.

Marcin Zasada - I miejsce w konkursie SILESIA PRESS

Marcin Zasada zajął pierwsze miejsce konkursu Silesia Press 2014 za wywiad z Krzysztofem Kłosińskim pt. “Śląskość jest ważniejsza od pojęcia narodu”: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/1073744,prof-klosinski-slaskosc-jest-madrzejsza-od-pojecia-narodu,id,t.html.

Monika Krężel zdobyła trzecie miejsce w konkursie Silesia Press 2014 za reportaż pt. “Zapiski na słoikach. Od PRLu do Wolności”: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/756481,zapiski-w-sloikach-od-prlu-do-wolnosci,id,t.html.

W Katowicach po raz dziewiąty przyznano w poniedziałek nagrody w konkursie dziennikarskim Silesia Press. Pierwsza nagroda powędrowała do naszego redakcyjnego kolegi Marcina Zasady. Jury pod przewodnictwem Anny Sekudewicz nagrodziło go za wywiad z prof. Krzysztofem Kłosińskim pt. “Dla mnie śląskość jest mądrzejsza od pojęcia narodu”. W konkursie nagrodzono również naszą dziennikarkę Monikę Krężel za tekst pt. “Zapiski w słoikach – od PRL do wolności”, za który otrzymała trzecią nagrodę.

Drugą nagrodę przyznano Violetcie Rotter-Kozerze i Zdzisławowi Sowińskiemu z TVP Katowice za reportaż “Wojciech Kilar. Credo”, Marcinowi Pietraszewskiemu i Marcinowi Kowalskiemu z Gazety Wyborczej za tekst “Król chwilówek: umysł wyłączam” oraz Michałowi Fui z TVN za reportaż “Składy węgla.pl”.

Trzecie miejsce zajęła nasza koleżanka Monika Krężel, a także Ewa Niewiadomska z Radia Katowice, którą nagrodzono za wywiad ze Szczepanem Twardochem, a także Dariusz Kmiecik z TVN-u, nagrodzony za materiał “Broad Peak. Zdobywcy historii”.

Jury zdecydowało również o przyznaniu dwóch nagród specjalnych. Otrzymali je Iwona Flanczewska z TVP Katowice za program “Forum regionu” oraz Józef Wycisk z Radia Katowice za program “Suma”. W jury konkursu oprócz Anny Sekudewicz zasiadali: Jan Dziadul, Marek Błoński, Maria Trepińska, Dariusz Kortko, Jerzy Nachel, Marek Twaróg, Anna Czernecka i Anna Zych.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3458655,silesia-press-marcin-zasada-i-monika-krezel-z-dz-laureatami-konkursu-silesia-press-zdjecia,id,t.html

02-06-2014, 16:40

Nagrody Silesia Press 2014 rozdane  »

Polskie Radio Katowice
Joanna Opas
02-06-2014

Nasza redakcyjna koleżanka, Ewa Niewiadomska, otrzymała trzecią nagrodę w konkursie Silesia Press za wywiad ze Szczepanem Twardochem.

Ewa Niewiadomska - III nagroda w Konkursie SILESIA PRESS

Jak mówi laureatka, rozmowa z pisarzem dostarczyła jej wiele satysfakcji.

Wywiad ze Szczpanem Twardochem ukazał się w audycji Ewy Niewiadomskiej “Pozytywka”, która na antenie Radia Katowice emitowana jest od siedmiu lat. Gośćmi programu są wybitne postaci świata kultury, wśród nich byli m.in. Ewa Braun, Anna Polony, Elżbieta Penderecka, Krzysztof Zanussi czy Lech Majewski. Pozytywkę od początku dźwiękowo realizuje Elwira Waniek. Ewa Niewiadomska w konkursie Silesia Press została nagrodzona już po raz trzeci.

Z kolei pierwszą nagrodę otrzymał Marcin Zasada z Dziennika Zachodniego za wywiad ze znanym śląskim literaturoznawcą, prof. Krzysztofem Kłosińskim.

Po raz 9. nagrodzono najlepsze materiały dziennikarskie, zarówno radiowe, telewizyjne, jak i prasowe, które ukazały się w minionym roku. Uroczysta gala konkursu Silesia Press odbyła się w Katowicach. Dziennikarze, jak co roku, poruszyli w swoich materiałach tematy ważne z punktu widzenia naszego regionu, rozmawiali z ciekawymi ludźmi, zajmowali się problemami społecznymi. Potrafili to jednak przekazać odbiorcy w sposób niezwykły, nieraz szokujący, kiedy indziej chwytający za serce. Pomysłodawczynią konkursu i jego organizatorką od 9 lat jest dziennikarka ekonomiczna Maria Trepińska.

Całość: http://www.radio.katowice.pl/zobacz,4719,Nagrody-Silesia-Press-2014-rozdane-fotogaleria.html#.U4ypW3J_uJo

30-05-2014, 07:48

Grzegorz Jankowski odchodzi z “Faktu”, branża nie jest zaskoczona. “Koniec pewnej epoki”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Patryk Pallus
30-05-2014

Po 11 latach Grzegorz Jankowski przestaje kierować “Faktem”, który tworzył od początku. Nowym redaktorem naczelnym zostanie Robert Feluś. Branża nie jest zaskoczona tą decyzją. – Może mieć związek z większą rolą szwajcarskiego udziałowca w firmie - spekuluje.

Grzegorz Jankowski

Grzegorz Jankowski o swoim odejściu z “Faktu” poinformował redakcję na porannym spotkaniu w czwartek. – Podziękował za lata pracy, miał nawet łzy w oczach – usłyszeliśmy w redakcji. W oficjalnym komunikacie zarówno Ralph Büchi, prezes rady nadzorczej Ringier Axel Springer Media AG jak i prezes Ringier Axel Springer Polska Edyta Sadowska nie szczędzili ciepłych słów pod adresem Jankowskiego.

- Dziesięć lat temu wprowadził na rynek “Fakt” i w krótkim czasie uczynił go największą gazetą w Polsce, co zasługuje na szczególne uznanie. W imieniu Rady Dyrektorów Ringier Axel Springer Media AG chciałbym mu podziękować i życzyć wielu sukcesów w przyszłości - napisał Ralph Büchi .

Anna Marucha, rzeczniczka prasowa RASP, zapewnia, że Grzegorz Jankowski odchodzi z “Faktu” na własną prośbę. – Był redaktorem naczelnym dziennika od ponad 10 lat i w tym czasie zbudował wielką gazetę i silną markę, co jest jego wielkim sukcesem. Jednak po dekadzie współpracy obie strony – redaktor Jankowski oraz wydawca Ringier Axel Springer Polska – uznały zgodnie, że nadszedł czas, aby kto inny przejął odpowiedzialność za dalszy rozwój gazety – informuje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Rozstania Jankowskiego z RASP spodziewano się jednak w redakcji dziennika już od kilku lat, bo jego relacje z polskim zarządem spółki nie układały się zbyt dobrze. - Od dawna mówiło, że wydawnictwo chce się z nim pożegnać, ale był mocno umocowany w firmie, dzięki dobrym relacjom z Niemcami - mówi nam były pracownik “Faktu”. Tajemnicą nie jest, że Jankowski zna się bardzo dobrze z Mathiasem Döpfnerem, prezesem koncernu Axel Springer. Przed laty przekonał go do uruchomienia gazety „Dziennik”, która wystartowała w 2006 roku, a sam został jej wydawcą (w 2009 roku tytuł połączono z “Gazetą Prawną” tworząc “Dziennik Gazetę Prawną”).

- Grzegorz od zawsze miał bardzo dobre relacje z niemiecką centralą Axel Springer i z kierownictwem dziennika ”Bild”, z którego czerpał wzorce. Niemcy chwalili go, byli pod wrażeniem tego co “Fakt” zrobił w Polsce - potwierdza Michał Kobosko, szef Project Syndicate Polska, były naczelny wydawanego przez RASP “Newsweeka”.

Jednak od 2010 oku Polsce wydawcą „Faktu” nie jest już sam Axel Springer, ale spółka joint venture, w której niemiecki wydawca ma 50 proc. udziałów, a pozostałe 50 proc. należy do szwajcarskiego koncernu Ringier AG. - Grzegorz Jankowski był osobą bardzo niezależną, mającą określoną wizję gazety. Był silnie umocowany w ekipie niemieckiej, a teraz rządzi ekipa szwajcarska - podkreśla Zbigniew Benbenek, przewodniczący Grupy ZPR, która jest właścicielem konkurencyjnego “Super Expressu”.

- Podejrzewam, że ostatnie zmiany w gazecie jak np. ograniczenie stron z komentarzami politycznymi były inspirowane przez szwajcarski koncern Ringier, wydawcę dziennika “Blick”, który jest inną gazetą od mocno politycznego “Bilda”. Prezesem firmy wydającej “Blick” w Zurichu został w ub.r. Florian Fels, dawny szef Axel Springer Polska, z którym Grzegorz Jankowski miewał w przeszłości czasami odmienne wizje. Nie wiem jednak, czy miało to jakiś związek z jego odejściem – dodaje Kobosko. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że delegacja ze Szwajcarii odwiedziła polski oddział Ringier Axel Springer na początku tygodnia.

Z naszych informacji wynika też, że kierownictwo spółki nie było zadowolone z obecnego kształtu serwisu Fakt.pl, również nadzorowanego przez Jankowskiego. Portal zyskał nowy wygląd w listopadzie br., gdy dziennik świętował 10. urodziny. – Jego klikalność rosła, ale poprzez niektóre dość odważne materiały i galerie pogorszył się wizerunek witryny u reklamodawców - mówi nam osoba zorientowana w sytuacji wydawnictwa. Natomiast w środę 21 maja br. serwis zanotował sporą wpadkę - podał, że gen. Wojciech Jaruzelski zmarł w warszawskim szpitalu, chociaż nie była to prawda i wiadomość tę szybko zdementowała rodzina Jaruzelskiego.

Przedstawiciele branży i pracownicy redakcji “Faktu” spekulowali wczoraj, że ten błąd mógł stać się pretekstem do ostatecznego rozstania wydawnictwa z Jankowskim. RASP jednak zaprzecza. - Publikacja nieprawdziwej informacji o śmierci gen. Jaruzelskiego na Fakt.pl to był błąd, który wynikł z ogromnej presji, pod jaką pracują dziennikarze serwisów internetowych. Łączenie odejścia Grzegorza Jankowskiego z tą sprawą jest niesłuszne. Oba zdarzenia zbiegły się z czasie przypadkowo – wyjaśnia Anna Marucha.

Zdaniem Katarzyny Kozłowskiej, współzałożycielki wydawnictwa Kurhaus Publishing i byłej dziennikarki “Faktu”, przyczyną rozstania naczelnego z dziennikiem mógł być generalny brak zgody obu stron (Jankowskiego i zarządu) co do przyszłości “Faktu” i kierunków jego rozwoju, w szczególności zaś co do polityki kadrowej w trudnym okresie restrukturyzacji.

Grzegorz Jankowski pracę w Ringier Axel Springer Polska (wówczas Axel Springer Polska) rozpoczął w 2001 jako zastępca redaktora naczelnego “Newsweeka”. Od 2003 roku zaczął kierować “Faktem”, który zadebiutował w listopadzie na rynku jako polski odpowiednik “Bilda”, najpopularniejszego dziennika w Niemczech. Mimo, że w momencie wejścia tytułu na rynku od kilkunastu lat ukazywał się już “Super Express” to wcześniej nie było w Polsce tabloidu robionego ściśle według zagranicznych wzorców.

- To co (Grzegorz Jankowski przyp.) zrobił na rynku gazet tabloidowych jest bardzo dużym osiągnięciem. Niepodważalnie “Fakt” pod jego kierownictwem stał się lokomotywą całego wydawnictwa. Niezależnie od tego czy ktoś lubi tę gazetę czy nie, to nie daje się jej nie zauważyć czy lekceważyć – uważa Kobosko.

Kozłowska podkreśla, że Jankowski to człowiek o wielkiej sile i życiowym napędzie. - Jego elan vital zdecydowanie miało wpływ na to, że “Fakt”, zwłaszcza w pierwszych latach, był dziennikiem potężnym, z którym liczyli się nie tylko politycy lokalni, ale też zagraniczni - wyjaśnia.

Gorzkich słów byłemu szefowi “Faktu” nie szczędzi natomiast Bogusław Chrabota, redaktor naczelny “Rzeczpospolitej”. Uważa on, że Jankowski za bardzo uwierzył w hasło “… prawo moralne we mnie”. – ”. – Przez wiele lat był absolutnie impregnowany na krytykę “Faktu”- mówi Chrabota.

Zdaniem Michała Karnowskiego, członka zarządu Fratrii (wydawca “W Sieci” i wPolityce.pl) ds. redakcyjnych, odejście Grzegorza Jankowskiego zamyka pewną epokę.

- “Fakt” od dłuższego czasu był gazetą rezygnującą z ambicji i rozwoju – można było zaobserwować całkowitą niemal likwidację publicystyki, coraz mniej poważne opisywanie polityki, skupienie się wyłącznie na krwi i goliźnie. Nie jest tajemnicą, że był to kierunek wytyczany raczej przez RASP niż przez samego naczelnego. Ale i te zmiany okazały się niewystarczające by utrzymać sprzedaż i by Grzegorz Jankowski mógł przetrwać - mówi nam Karnowski.

Robert Feluś

Nowym redaktorem naczelnym “Faktu” zostanie Robert Feluś, który z dziennikiem związany był od początku jego istnienia. Początkowo pełnił rolę szefa wydań lokalnych, a w 2007 roku został zastępcą redaktora naczelnego. Wiosną  ub.r. Jankowski zdecydował o jego rozstaniu z redakcją. Feluś pozostał jednak w RASP, obejmując funkcję menedżera operacyjnego odpowiedzialnego za pracę newsroomu sportowego.

W ub.r. w “Fakcie” nastąpiła zresztą duża liczba roszad. Z tytułem pożegnała się też na wieloletnia wicenaczelna Katarzyna Sielicka, a Wojciech Rzążewski, szef działu foto przeszedł na stanowisko deputy chief digital oficera. W pierwszym półroczu ub.r. kilka razy zmieniał się szef działu Polityka, odeszła też wieloletnia szefowa działu Ludzie. – W redakcji panuje zła atmosfera – mówili nam latem zeszłego roku dziennikarze tytułu.

Jaki będzie nowy naczelny? – Robert Feluś to człowiek o bardzo żywej inteligencji i szerokich horyzontach. Mam nadzieję, że poszerzy nieco krąg tematów „Faktu” i wróci do dobrych dawnych pomysłów, jak choćby do  komentowania polityki piórami zewnętrznych publicystów - mówi Chrabota. Inaczej przyszłość gazety widzi jednak Zbigniew Benbenek. Jego zdaniem, “Fakt” pójdzie raczej w stronę szwajcarskiego dziennika Ringiera “Blick”, który ma również swoją czeską mutację pod nazwą „Blesk”. Jest on bardziej magazynowy, są tam głównie treści lifestylowe i o gwiazdach, a nie polityka czy publicystyka.

Zdaniem Katarzyny Kozłowskiej, Robert Feluś ma z pewnością inny rodzaj charyzmy niż Grzegorz Jankowski. - Jak wskazuje decyzja zarządu RASP, ten rodzaj być bardziej przydatny w czasach niepewności i dynamicznych zmian - uważa Kozłowska.

- Trudno powiedzieć mi coś o redaktorze Robercie Felusiu, nigdy z nim nie pracowałem, wiem, że uważany jest za sprawnego menedżera. Natomiast wspomniana ogólna linia RASP podpowiada, że “Fakt” czekają dalsze cięcia kosztów, budowanie wspólnych platform redakcyjnych dla internetu i papieru oraz dalsze uproszczenie przekazu. Spodziewam się w związku z tym, że to dopiero początek trzęsienia ziemi w “Fakcie”. Wkrótce redakcję czeka seria zwolnień i zmian kadrowych – prognozuje Karnowski.

Nieoficjalnie mówi się, że teraz z dziennikiem mogą pożegnać się osoby, które blisko współpracowały z Grzegorzem Jankowskim. - Nie planujemy w tej chwili żadnych innych zmian w redakcji “Faktu” – ucina rzeczniczka RASP. Oficjalnie Robert Feluś obejmie stanowisko 1 czerwca br.

Michał Karnowski uważa, że na tle tego, co co się dzieje “Fakcie” zyskuje konkurencyjny “Super Express”. - Pod kierownictwem Sławomira Jastrzębowskiego staje się tytułem (w skali segmentu) bardziej opiniotwórczym, utrzymuje równy dystans do władzy i opozycji, a jednocześnie nie wytraca sprzedaży – mówi członek zarządu Fratrii.

Naczelny “SE” Sławomir Jastrzębowski też wywodzi się z “Faktu” – był tam przez cztery lata zastępcą Jankowskiego. Z redakcji odszedł pod koniec 2007 roku, zabierając ze sobą trzy inne osoby . Jastrzębowski nie chce komentować zmiany szefa konkurencyjnego dziennika. – Z dużą uwagą obserwuję zmiany w redakcji “Faktu”. Robertowi Felusiowi gratuluję – mówi nam tylko.

Mimo, że sprzedaż “Faktu” podobnie jak większości gazet codziennych spada, to pozostaje on cały czas liderem na rynku dzienników, a jego przewaga nad “Super Expressem” jest bardzo duża. Z danych ZKDP wynika, że w I kwartale br. średnia sprzedaż ogółem “Faktu” wyniosła 344 642 egz., czyli o 4,01 proc. mniej niż rok wcześniej. “SE” sprzedawał się zaś średnio w liczbie 159 398 egz. (po spadku o 1,97 proc.). Z kolei portal Fakt.pl w lutym br. miał 2,98 mln użytkowników i 107,1 mln odsłon (dane Megapanel PBI/Gemius).

x     x     x

Michał Kobosko, szef Project Syndicate Polska i warszawskiego biura Atlantic Council, w przeszłości redaktor naczelny “Wprost” i “Newsweeka”

Od jakiegoś czasu z rynku docierały sygnały, że Grzegorz Jankowski może odejść z “Faktu”, a jego pozycja w korporacji jest słabsza. Od zawsze miał on bardzo dobre relacje z niemiecką centralą Axel Springer i z kierownictwem dziennika ”Bild”, z którego czerpał wzorce. Niemcy chwalili Grzegorza, byli pod wrażeniem tego co “Fakt” zrobił w Polsce. Podejrzewam, że ostatnie zmiany w gazecie jak np. ograniczenie stron z komentarzami politycznymi były inspirowane przez szwajcarski koncern Ringier, wydawcę dziennika “Blick”, który jest inną gazetą od mocno politycznego “Bilda”. Prezesem firmy wydającej “Blick” w Zurichu został w ub.r. Florian Fels, dawny szef Axel Springer Polska, z którym Grzegorz Jankowski miewał w przeszłości czasami odmienne wizje. Nie wiem jednak, czy miało to jakiś związek z jego odejściem.

Grzegorz kierował “Faktem” 11 lat, co jest na polskim rynku prasowym, a szczególnie na rynku dzienników, niezwykle długim stażem. W pewnym momencie każdy się męczy, wypala i musi nastąpić zmiana, odświeżenie formuły gazety. Nikt jednak nie odbierze mu tego, że jest ojcem sukcesu “Faktu”. To co zrobił na rynku gazet tabloidowych jest bardzo dużym osiągnięciem. Niepodważalnie “Fakt” pod jego kierownictwem stał się lokomotywą całego wydawnictwa. Niezależnie od tego czy ktoś lubi tę gazetę czy nie, to nie daje się jej nie zauważyć czy lekceważyć. Jest ona dziennikiem, który z jednej strony epatuje sensacją i celebrytami, ale z drugiej ujmuje się za zwykłym szarym człowiekiem, skutecznie interweniując w jego sprawach.

Nie znam dobrze Roberta Felusia, ale wiem, że jest pozytywnie oceniany przez dziennikarzy. Nie mam pojęcia, czy jego osoba ma doprowadzić do jakiejś gwałtownej przebudowy gazety.  Patrząc na wyniki sprzedaży to “Fakt” cały  czas się broni na rynku, gdzie sprzedaż innych dzienników spada albo jest bardzo niska. Sprzedaż na poziomie 1 proc. polskiej populacji to w naszym kraju duże osiągnięcie. Wyzwaniem stojącym przed nowym naczelnym będzie jej utrzymanie.

————————————————————————————————————————-

Bogusław Chrabota, redaktor naczelny “Rzeczpospolitej”

Nie jestem fanem tabloidów. Nie spełniły nadziei jakie w nich pokładałem. Ich główną zasługą jest brutalizacja i wulgaryzacja języka polskich mediów. Symbolem pozostaje “ustawka”  z nagą matką Madzi na koniu. “Fakt” był jak sprężyną nakręcającym te negatywne zjawiska. Odnośnie redaktora Jankowskiego, to mam wrażenie, że za bardzo uwierzył w hasło “… prawo moralne we mnie”. Przez wiele lat był absolutnie impregnowany na krytykę “Faktu”. Nie mam pojęcie o co poszło w wydawnictwie, ale sprawa musiała być ważka, bo dziennik pozostawał liderem sprzedaży.

Znam Roberta Felusia, miałem okazję z nim współpracować. To człowiek o bardzo żywej inteligencji i szerokich horyzontach. Mam nadzieję, że poszerzy nieco krąg tematów “Faktu” i wróci do dobrych dawnych pomysłów, jak choćby do  komentowania polityki piórami zewnętrznych publicystów. Osobiście daję mu kredyt zaufania.

————————————————————————————————————————-

Michał Karnowski, wiceprezes Fratrii ds. redakcyjnych, były dziennikarz “Dziennika” i „Newsweeka”

Odejście Grzegorza Jankowskiego zamyka pewną epokę. “Fakt” od dłuższego czasu był gazetą rezygnującą z ambicji i rozwoju – można było zaobserwować całkowitą niemal likwidację publicystyki, coraz mniej poważne opisywanie polityki, skupienie się wyłącznie na krwi i goliźnie. Nie jest tajemnicą, że był to kierunek wytyczany raczej przez RASP niż przez samego naczelnego. Ale i te zmiany okazały się niewystarczające by utrzymać sprzedaż i by Grzegorz Jankowski mógł przetrwać.

W szerszej perspektywie to dość charakterystyczne dla mediów niemieckich w Europie Środkowo-Wschodniej. Gdy zaczynały starały się przedstawiać jako ambitne i zrównoważone. Obecnie to czysty biznes, bez śladu tych standardów, których przestrzegają u siebie, w Niemczech. Także pod względem zaangażowania politycznego. Przecież “Newsweek”, który za czasów Tomasza Wróblewskiego był gazetą zrównoważoną i centrową, obecnie jednoznacznie i wulgarnie opowiada się po stronie rządowej, zgodnie z interesami Berlina wspierającego z całych sił PO. Ciekaw jestem czy ta sama wolta dokona się teraz w ” Fakcie”? Nie zdziwiłbym się. O naciskach na Jankowskiego by mocniej wspierał Tuska i bezwzględnie atakował opozycję też się wielokrotnie w środowisku mówiło.

Na tym tle coraz bardziej zyskuje stabilnie i przejrzyście prowadzony “Super Express”, który pod kierownictwem Sławomira Jastrzębowskiego staje się tytułem (w skali segmentu) bardziej opiniotwórczym, utrzymuje równy dystans do władzy i opozycji, a jednocześnie nie wytraca sprzedaży.

Trudno powiedzieć mi coś o redaktorze Robercie Felusiu, nigdy z nim nie pracowałem, wiem, że uważany jest za sprawnego menedżera. Natomiast wspomniana ogólna linia RASP podpowiada, że “Fakt” czekają dalsze cięcia kosztów, budowanie wspólnych platform redakcyjnych dla Internetu i papieru oraz dalsze uproszczenie przekazu. Spodziewam się w związku z tym, że to dopiero początek trzęsienia ziemi w “Fakcie”. Wkrótce redakcję czeka seria zwolnień i zmian kadrowych.

————————————————————————————————————————-

Katarzyna Kozłowska, wspólnik w Kurhaus Publishing, była wicenaczelna “Wprost” i “Super Expressu”, był szefowa działu Polityka w “Fakcie”

Mimo że o dymisji Grzegorza Jankowskiego z funkcji redaktora naczelnego “Faktu” i “Faktu.pl” mówiło się od dawna, czwartkowe wydarzenia są dla mnie zaskoczeniem. Wyobrażałam sobie raczej, że Jankowski ustąpi z tej funkcji (sprawuje ja już ponad 10 lat), wycofując się na jakieś stanowisko w zarządzie RASP w Polsce lub zagranicą, oraz że jego następcą będzie ktoś, kogo Jankowski wyznaczy wraz z wydawcą w ramach przygotowanej wcześniej ścieżki sukcesji. Nie jest tajemnicą, że na linii Grzegorz Jankowski-zarząd RASP w Polsce iskrzyło od dawna. Jednak iskrzenie przy tego typu projektach jak “Fakt”, który od lat jest liderem rynku, nie jest niczym szczególnym. Wnioskowanie, że powodem odwołania Jankowskiego mogło być opublikowanie niepotwierdzonej wiadomości o śmierci gen. Jaruzelskiego byłoby naiwnością. “Faktowi” zdarzały się dużo większe wpadki. Sądzę, że przyczyny były zupełnie inne – że chodziło o generalny brak zgody obu stron (Jankowskiego i zarządu) co  do przyszłości “Faktu” i kierunków jego rozwoju, w szczególności zaś co do polityki kadrowej w trudnym okresie restrukturyzacji. Myślę, że sprawy dot. polityki personalnej były zarzewiem konfliktów od paru lat.

Z Grzegorzem Jankowskim pracowałam przez kilka lat i były to dla mnie lata bardzo ciekawe. Jest to człowiek o wielkiej sile i życiowym napędzie. Jego elan vital zdecydowanie miało wpływ na to, że “Fakt”, zwłaszcza w pierwszych latach, był dziennikiem potężnym, z którym liczyli się nie tylko politycy lokalni, ale też zagraniczni. Jankowski nie tylko rozpędził “Fakt”, ale z Robertem Krasowskim stworzył świetny “Dziennik”, a z Piotrem Bugajskim Dziennik.pl i Fakt.pl (z Katarzyną Sielicką). Ma wielką wiedzę o gustach i nawykach Polaków. Myślę, że ta wiedza oraz know-how dot. rozkręcania wielkich projektów medialnych to kompetencje Jankowskiego, które okażą się cenne dla jego kolejnego pracodawcy. Może będzie to telewizja? Co do roli “Faktu” na rynku – na akademickim kongresie poświęconym tabloidom, który odbył się kilka lat temu we Wrocławiu wskazywano, że wejście “Faktu” na rynek poszerzyło czytelnictwo w Polsce. Gazety zaczęli czytać ludzie, którzy do tej pory po nie sięgali po nie. “Fakt” Jankowskiego rzeczywiście był gazetą dostępną dla mas. Ci, którzy tabloidów nie lubią, będą wskazywać na wiele kontrowersji jakie się z “Faktem” wiążą oraz na jego negatywne skutki dla systemu medialnego. Niech rozstrzygają to medioznawcy. Ja uważam, że to nie wina “Faktu”, że niektóre tzw. quality papers się tabloidyzują. Za gazetę odpowiada naczelny.

Roberta Felusia zna każdy, kto przewinął się przez “Fakt”. To człowiek, który od lat koordynował prace regionów i korespondentów. Kompetentny i sprawny. Ma z pewnością inny rodzaj charyzmy niż Grzegorz Jankowski. Jak wskazuje decyzja zarządu RASP, ten rodzaj charyzmy może być bardziej przydatny w czasach niepewności i dynamicznych zmian. Życzę Robertowi powodzenia, bo czeka go duże wyzwanie. Nie będzie mu łatwo powtórzyć sukces Jankowskiego, niezależnie jak ten sukces dziś przez niego i zarząd RASP może być definiowany.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/grzegorz-jankowski-odchodzi-z-faktu-branza-nie-jest-zaskoczona-koniec-pewnej-epoki#