Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

14-07-2014, 16:32

Eryk Mistewicz: Media kształtują świat przyszłości poprzez wskazywanie autorytetów  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
14-07-2014

- W świecie mediów bez zasad, gdy nie stanowią one części “arystokracji rozumu”, będą padały pytania, co dalej z Januszem Korwin-Mikke w mediach. Ważniejszym jest tymczasem pytanie: co dalej z mediami? – zastanawia się Eryk Mistewicz, szef kwartalnika opinii “Nowe Media”.

Eryk Mistewicz

We Francji do mediów zaprasza się właściwie wyłącznie tych ekspertów czy polityków, którzy napisali książkę. To na ich opinie ustawiony jest priorytet stacji telewizyjnych i radiowych, prasy. W ten sposób promuje się inteligencję, “arystokrację rozumu”. Jeśli nie napisałeś w tym sezonie żadnej książki, nie przedstawiłeś ciekawej tezy, nie zostaniesz zaproszony do studia czy na łamy. To, że kogoś pobiłeś, zwyzywałeś, ośmieszałoby nas jako medium, gdybyśmy cię zaprosili. Oglądalność jest ważna, ale jesteśmy dziennikarzami, a nie handlarzami oglądalności.

W polskich mediach nie widzę reguły, że nie zaprasza się do programu tych, którzy nie napisali w tym roku książki. Nie mówiąc już, że nie powinno się zapraszać do programów ludzi, którzy żadnej książki ostatnio nie przeczytali. Brak takich – najprostszych przecież – zasad skutkuje w tych dniach zdziwieniem: co mamy zrobić z Januszem Korwin-Mikke, zapraszać, nie zapraszać, bojkotować, nie zauważać? Przecież ktoś go wybrał… Przecież nie możemy cenzurować… Te same pytania padały przy Stanie Tymińskim, Andrzeju Lepperze, Januszu Palikocie.

W świecie mediów bez zasad, gdy nie stanowią one części „arystokracji rozumu”, będą padały pytania, co dalej z Januszem Korwin-Mikke w mediach. Ważniejszym jest tymczasem pytanie: co dalej z mediami? Czy promują dobre wzorce czy też bylejakość, czy priorytet ustawiony jest na “arystokrację rozumu” czy też na odtwórczych propagandystów i politruków zajmujących nam czas emocjonalnymi połajankami nie mającymi następnego dnia najmniejszego sensu? Gdy odpowiemy na to pytanie, wiadomo będzie -niejako automatycznie – co dalej z dawaniem anteny Korwin-Mikkemu.

Media to nie jest tylko biznes, także kształtowanie świata przyszłości poprzez wskazywanie autorytetów, promowanie ludzi, zachowań i treści. Świata niezgody na ekspansję barbarii.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/eryk-mistewicz-media-ksztaltuja-swiat-przyszlosci-poprzez-wskazywanie-autorytetow-opinia

14-07-2014, 14:36

Minister Sikorski: ”Fakt” naruszył moją prywatność  »

Press
KOZ
14-07-2014

Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych, uznał, że ”Fakt” publikując w Internecie wideo, na którym z loku ptaka widać jego posiadłość w Chobielinie, naruszył prywatność.

Filmik, zarejestrowany dronem z kamerą, pojawił się w serwisie Fakt.pl 4 lipca br.

”Złożyłem zawiadomienie do prokuratury za naruszenie prywatności domu przez @FaktPL przy pomocy drona. Prawa obywatelskie są dla wszystkich” – poinformował w poniedziałek na Twitterze Radosław Sikorski.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/45870,Minister-Sikorski_-%E2%80%9DFakt%E2%80%9D-naruszyl-moja-prywatnosc

14-07-2014, 10:40

Rok Henryka Sławika – obchody z okazji 120. rocznicy urodzin i 70. rocznicy śmierci  »

Dziennik Zachodni
Magdalena Nowacka-Goik
14-07-2014

Pamięć Henryka Sławika – przedwojennego społecznika i polityka, znanego dziennikarza i obrońcy górnośląskich robotników.

Henryk Sławik

Trwa rok Henryka Sławika – przez lata zapomniany, obecnie mówi się o nim – sprawiedliwy socjalista i bohater trzech narodów. Jutro zarząd województwa śląskiego oficjalnie przedstawi zaplanowane finałowe punkty programu obchodów Roku Henryka Sławika w województwie śląskim. W spotkaniu udział weźmie marszałek Mirosław Sekuła, a także przewodniczący Sejmiku Śląskiego, Andrzej Gościniak.

W środę, 16 lipca o godz. 9, dokładnie w 120. rocznicę urodzin Henryka Sławika, odprawiona zostanie msza św. i odsłonięta tablica upamiętniająca tę postać. Msza zostanie odprawiona w kościele pw. Wszystkich Świętych w dzielnicy Jastrzębia-Zdroju – Szerokiej (tu urodził się Sławik).

Kolejny punkt obchodów zaplanowano na 21 sierpnia. Będzie to “Pokojowa sztafeta biegowa”, w której udział weźmie dziesięcioosobowa sztafeta biegaczy. Nim biegacze wyruszą na trasę, wezmą udział w mszy świętej, która zostanie odprawiona o godzinie 8 w kościele w Szerokiej.

Sztafeta zakończy się 23 sierpnia w miejscu stracenia Henryka Sławika na terenie obozu koncentracyjnego w Mauthausen-Gusen. Tam został powieszony 70 lat temu. Uczestnicy sztafety przebiegną w ciągu trzech dni 462 kilometry.

Henryk Sławik nazywany jest też bohaterem trzech narodów – polskiego, żydowskiego i węgierskiego oraz jednym z Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Został powieszony w Mauthausen za tworzenie dla Żydów z Polski nowych dokumentów z polsko brzmiącymi nazwiskami.

W tym roku wejdzie też na ekrany fabularyzowany film dokumentalny o Henryku Sławiku i Józsefie Antallu, pod roboczym tytułem “Ojczulek Polaków. Przyjaźń na śmierć i życie”. Realizację filmu wspiera Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego. Premiera planowana jest we wrześniu.

Natomiast od piątku wystawę “Henryk Sławik – zapomniany bohater trzech narodów” można oglądać w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny na Syberce w Będzinie (ul. 9 Maja 2). Ekspozycja udostępniona będzie do końca wakacji.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3505095,rok-henryka-slawika-obchody-z-okazji-120-rocznicy-urodzin-i-70-rocznicy-smierci,id,t.ht

14-07-2014, 08:33

Roman Giertych próbuje zmusić media do milczenia na swój temat  »

Press
(MW)
14-07-2014

Adwokat Roman Giertych pozwał Sylwestra Latkowskiego, redaktora naczelnego tygodnika “Wprost”. Zapowiada też pozwy przeciwko wydawcy “Wprost” i Piotrowi Nisztorowi, który nagrał rozmowę z nim. Grozi też innym mediom, które będą się zajmowały ujawnioną przez  ”Wprost” jego rozmową. Dziennikarze i redaktorzy zapewniają, że próba uciszenia mediów przez Giertycha się nie uda.

Roman Giertych na Facebooku poinformował, że pozew przeciwko Sylwestrowi Latkowskiemu został wysłany do sądu w miniony piątek. Chodzi o opublikowanie tydzień temu zapisu nagranej trzy lata temu rozmowy, w której Giertych brał udział. W pozwie domaga się on przeprosin na pierwszej stronie tygodnika “Wprost” i zadośćuczynienia 100 tys. zł. Dodaje też, że przygotowane są już pozwy przeciw wydawcy “Wprost” i Piotrowi Nisztorowi (dziennikarzowi, który nagrał rozmowę z Giertychem, w której uczestniczył też Jan Piński, obecnie redaktor naczelny miesięcznika “Uważam Rze”), z żądaniem 200 tys. zł zadośćuczynienia i przeprosin na pierwszej stronie “Wprost”. Najbardziej kosztowne dla “Wprost” mogłoby się jednak okazać spełnienie kolejnego żądania Giertycha – publikacja przeprosin we wszystkich mediach, które powieliły informacje “Wprost”. Giertych szacuje, że ich koszt wyniósłby ok. 3 mln zł.

Giertych przestrzega też inne media: “Informuję wszystkich ponadto, że z dniem dzisiejszym każda gazeta, inne medium lub publicysta, który powtórzy za »Wprost« informacje na mój temat, będzie ścigany w odrębnym postępowaniu, a zasądzone przeprosiny będą egzekwowane od niego indywidualnie, nie zaś tylko od »Wprost«”.

Wiesław Władyka, publicysta tygodnika “Polityka”, uważa, że żądania Giertycha wobec mediów są absurdalne. – Wszystkim mediom znane są metody takiego podania informacji na temat rozmowy Giertycha, żeby nie narażać się na proces. Giertych próbuje zagłuszyć komentarze na swój temat, ale nie ma na to szans. Media i tak przestaną pisać na temat nagrania jego rozmowy, bo temat wkrótce przestanie być aktualny. Ze strony Giertycha to rodzaj zemsty, nie sądzę, żeby jakikolwiek sąd podtrzymał jego żądania. Jego wpis na Facebooku ma charakter propagandowy – mówi.

Wojciech Czuchnowski, dziennikarz “Gazety Wyborczej”, jest zdania, że Giertych miał powody, by pozwać “Wprost”, ale groźba wobec mediów zajmujących się jego sprawą jest próbą zaklinania rzeczywistości: – Wyciszenie sprawy Giertycha jest skazane na niepowodzenie. Mleko się rozlało, cała sprawa funkcjonuje już w przestrzeni publicznej. Giertych groźbami niczego nie ugra i tylko się ośmieszy – uważa Czuchnowski.

Bogusław Chrabota, redaktor naczelny “Rzeczpospolitej”, jest przekonany, że Giertychowi nie uda się zablokować publikacji w mediach. – Temat nagranej rozmowy Giertycha będzie wracać. Rozumiem, że w jego interesie leży zablokowanie tego tematu, ale media mają swoje zasady, które pozwalają im na cytowania.

Przypomnijmy, że pod koniec czerwca Latkowski zagroził Giertychowi pozwem, jeżeli ten nie przeprosi go za to, że w programie TVN 24 “Fakty po Faktach” żądał od Latkowskiego wyjaśnienia, “co robił w Rosji przez parę lat, gdy uciekał przed polskim wymiarem sprawiedliwości”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/45864,Roman-Giertych-probuje-zmusic-media-do-milczenia-na-swoj-temat

14-07-2014, 08:30

Dziennikarze śledczy z Ukrainy laureatami nagrody Reporterzy dla Reporterów  »

Press
(MW)
14-07-2014

Anna Babiniec i Dmytro Gnap, ukraińscy dziennikarze śledczy telewizji Hromadske.tv, zdobyli pierwszą nagrodę w konkursie Reporterzy dla Reporterów. Jest ona przyznawana dziennikarzom z krajów Partnerstwa Wschodniego przez Fundację Reporterów.

Zdobywcy pierwszej nagrody zostali nagrodzeni za materiały śledcze o oszustwach ludzi władzy przy budowie i wykorzystaniu terminali celnych na Ukrainie.

Jury przyznało też dwa równorzędnie wyróżnienia. Jedno z nich otrzymała Tatiana Sylina, dziennikarka tygodnika “Dzerkało Tyżnia”, która zajmuje się relacjami Ukrainy z Unią Europejską. Została ona nagrodzona z tekst publicystyczny o znaczeniu umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską. Drugie wyróżnienie przypadło Rusłanowi Harbachou, dziennikarzowi niezależnego białoruskiego serwisu Gazetaby.com. Został on doceniony za obiektywizm i profesjonalizm, który pokazał, kreśląc reporterską sylwetkę premiera Białorusi.

Nagroda Reporterzy dla Reporterów przyznawana jest od trzech lat. Zwycięzcy konkursu otrzymali równowartość 10 tys. zł i statuetkę, pozostali laureaci równowartość 5 tys. zł.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/45860,Dziennikarze-sledczy-z-Ukrainy-laureatami-nagrody-Reporterzy-dla-Reporterow

12-07-2014, 07:58

Z powrotem w “Marchołcie”, po latach  »

(ów)
12-07-2014

Koleżanki i Koledzy

Od kilku dni jesteśmy pod nowym, (starym) adresem. Wróciliśmy po latach do, mieszczącego się w dawnej willi rodziny Gustawa von Kramsta, Klubu Związków i Stowarzyszeń Twórczych “Marchołt” przy ulicy Warszawskiej 37. Zdecydowały nie tylko względy ekonomiczne. Przypomnijmy kilka faktów z historii.

Willa Gustawa von Kramsta z 1876 roku - siedziba Klubu Związków i Stowarzyszeń Twórczych "Marchołt"

Najstarsi członkowie naszego oddziału pamiętają, gdy po 1953 roku willa Gustawa von Kramsta stała się własnością publiczną i niedługo po tym przydzielono ją Związkom i Stowarzyszeniom Twórczym. Ojcem chrzestnym Klubu Związków i Stowarzyszeń Twórczych zwanego później Marchołtem był jego stały bywalec, znany śląski pisarz Wilhelm Szewczyk. Ten zasłużony śląski literat miał w Klubie swój własny stolik, a jego osoba jest do dziś symbolem tego miejsca. Ale dlaczego właśnie Marchołt – rubaszny i szpetny stwór, który swoim sprytem przechytrzył króla Salomona? Być może Wilhelm Szewczyk chciał przez to wyrazić rolę artystów w czasach PRL-u – ludzi, którym można nakazać, co mają tworzyć, a nie da się im narzucić, co mają myśleć.

Wydana w ubiegłym roku monografia “Ludzie Marchołta” pióra Katarzyny Kwiecień http://www.rozswietlamykulture.pl/reflektor/2012/11/08/ludzie-marcholta przywołuje wielu bywalców Klubu. Zaliczali się do nich, oczywiście poza Szewczykiem – Bolesław Lubosz, Józef Ponitycki, Tadeusz Kijonka, Jan Malicki, Zdzisław Pyzik, autor śpiewanej do dziś przez zespół “Śląsk” piosenki “Pyk, pyk z fajeczki”. Bywali w “Marchołcie” znani aktorzy – Anna Ciepielewska ze swoim mężem Stanisławem Niwińskim, Liliana Czarska, Zofia Wicińska, Ewa Lassek, Ignacy Gogolewski, Mieczysław Ziobrowski, czy Gustaw Holoubek i wybitni plastycy – Jerzy Duda Gracz i Andrzej Czeczot. Ściągali licznie muzycy – Józef Skrzek, Michał Banasik, Tadeusz Nalepa, Czesław Niemen, Stan Borys, Karin Stanek. Występowali słynni kabareciarze.

Strona tytułowa książki o legendarnym, katowickim klubie "Marchołt"

Twórcy – muzycy, plastycy, dziennikarze, architekci, pisarze, filmowcy, ludzie radia i telewizji, mieli tu swoje miejsce spotkań, swoją galerię, salkę widowiskową, no i co najważniejsze, miejsce, gdzie mogli robić i mówić, co chcieli. Spotykali się, aby razem tworzyć, dyskutować, ale także bawić się i… biesiadować. Do dziś mówi się o “Marchołcie”, że “wielu straciło tu portfel i wątrobę”. Warto także przypomnieć, że “Marchołt” był rozpolitykowany i gadatliwy, na co władza komunistyczna spoglądała przez palce, w myśl zasady “wszystko w porządku dopóki politykują we własnym gronie”.

Członkowie stowarzyszenia dziennikarzy bywali w nim regularnie do pamiętnej grudniowej nocy 1981 roku. W stanie wojennym część stowarzyszeń rozwiązano, niektóre zawieszono, a Klub Stowarzyszeń Twórczych zlikwidowano.

Od 1992 roku pracami Klubu Niezależnych Stowarzyszeń Twórczych “Marchołt” w Katowicach kieruje Aleksander Fiszer, architekt, animator kultury, menedżer, mający ambitne plany związane z działalnością legendarnego “Marchołta”.

Zarządu Oddziału naszego Stowarzyszenia w latach 70. minionego stulecia funkcjonował w budynkach, w których mieściły się redakcje Śląskiego Wydawnictwa Prasowego, przy Młyńskiej 1 i Rynku 13. Od stycznia 2011 roku do końca czerwca br. siedziba Zarządu Oddziału mieściła się przy ul. Warszawskiej 6, ale i ten etap mamy już za sobą. Wróciliśmy do “Marchołta”, z którym wiąże się nasza przeszłość, i w którym zawsze czuliśmy się najlepiej.

Całość: http://sdrp.katowice.pl/archiwum/archiwum/6591