Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

22-08-2014, 04:15

Wydawca “Rzeczpospolitej” nie zamierza płacić odszkodowania za publikację z czasów Presspubliki  »

Press
(MW)
22-08-2014

Sąd Apelacyjny nakazał wydawcy “Rzeczpospolitej” (Gremi Business Communication) zapłacić 100 tys. zł toruńskiemu biznesmenowi Mieczysławowi Raczkierowi za naruszenie jego dóbr osobistych. Gremi Business Communication uważa, że nie musi płacić, bo sprawa dotyczy materiału opublikowanego przez “Rz”, gdy jej wydawcą była Presspublica.

W 2001 roku Bertold Kittel i Anna Marszałek opublikowali w “Rz” tekst “Przyjaciele ze strzelnicy” o rzekomych powiązaniach toruńskiego wymiaru sprawiedliwości z łódzką “ośmiornicą”. Mieczysław Raczkier był jednym z bohaterów artykułu. Publikacja powstała, gdy Raczkier był już w areszcie. W tekście napisano, że należał on do gangu i został oskarżony o wyłudzenia VAT. Tymczasem prokuratura zarzucała mu wyłudzenie konserw i cukru na masową skalę oraz korumpowanie lekarza i funkcjonariuszy Służby Więziennej. Ostatecznie został od tych zarzutów uniewinniony, okazało się też, że nie był członkiem gangu.

Sąd Apelacyjny uznał, że “Rz” pomówiła Raczkiera, wykorzystując jego położenie dla zysku, a Kittel i Marszałek nie zachowali należytej staranności dziennikarskiej w zbieraniu materiałów.

Sąd stwierdził też, że gazeta nie miała prawa publikować zdjęcia biznesmena bez jego zgody. Zdaniem sądu miało to doprowadzić do jego skazania. Jak uzasadnił, świadkowie zeznający na procesie Raczkiera nie kojarzyli go, a zamieszczone zdjęcie wraz z zarzutami wywarły na nich wpływ.

Anna Marszałek nie czuje się odpowiedzialna za publikację zdjęcia. Wyjaśnia, że ani ona, ani Bertold Kittel nie dostarczyli go do redakcji. – Byliśmy wtedy na urlopach lub w delegacji. Nie podpisywaliśmy go też, a to w podpisie znalazły się nieprawdziwe zarzuty wobec Raczkiera – mówi. Zaznacza, że biznesmen został w ich tekście tylko wspomniany jako osoba aresztowana w sprawie łódzkiej “ośmiornicy”. – Uważam, że sąd błędnie przypisał nam intencję pomówienia Raczkiera, nie ustalając faktów. Przyjął jego interpretację. Skoro nie dostarczyliśmy zdjęcia ani go nie podpisywaliśmy, nie możemy odpowiadać za skutki publikacji – uważa Anna Marszałek.

Gremi Business Communication, obecny wydawca “Rz”, zapowiada, że nie zapłaci zadośćuczynienia. – Została pozwana Presspublica, poprzedni wydawca “Rzeczpospolitej”– wskazuje Irmina Zakrzewska, odpowiedzialna za kontakt z mediami w GBC.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/46238,Wydawca-Rzeczpospolitej-nie-zamierza-placic-odszkodowania-za-publikacje-z-czasow-Presspubliki

21-08-2014, 15:40

Związek montażystów skarży do premiera, że TVP łamie ustawę radiofonii i telewizji  »

Press
(RUT)
21-08-2014

Związek Zawodowy Montażystów złożył do premiera rządu Donalda Tuska skargę na to, że przeprowadzony w Telewizji Polskiej outsourcing narusza ustawę o radiofonii i telewizji.

1 lipca TVP przeniosła do firmy zewnętrznej 411 swoich pracowników, w tym wszystkich montażystów. Są teraz zatrudnieni w firmie LeasingTeam, która realizuje dla telewizji zadania dziennikarskie i montażowe oraz dotyczące grafiki i charakteryzacji. Związkowcy uważają, że outsourcing doprowadził do wydzielenia z TVP zadań, które na telewizję publiczną nakłada ustawa o radiofonii i telewizji. Złożyli więc do premiera skargę na “nienależyte wykonywanie zadań oraz naruszenie praworządności” przez ministra skarbu (TVP jest spółką Skarbu Państwa).

W piśmie do premiera związek montażystów sugeruje też zbadanie, czy po przekazaniu na zewnątrz zadań montażu materiałów telewizyjnych TVP nadal jest nadawcą, bo zgodnie z ustawą nadawca “tworzy i zestawia” program.

Rzecznik prasowy TVP Jacek Rakowiecki zapewnia, że proces wydzielenia części zadań i funkcji poza strukturę TVP nie jest sprzeczny z ustawą rtv. – Telewizja Polska w dalszym ciągu będzie tworzyć i rozpowszechniać ogólnokrajowe i regionalne programy telewizyjne zgodne z pełnioną misją publiczną – zapewnia. – Dla zagwarantowania Telewizji Polskiej realizacji jej misji, jako nadawcy publicznemu, i warunków do realizacji zadań na najwyższym poziomie, wprowadzono wewnętrzne regulacje zabezpieczające właściwą realizację zadań ustawowych – dodaje, nie precyzując jednak, co to za regulacje.

Wcześniej zarzuty o niezgodność outsourcingu z obowiązującym prawem wysuwali związkowcy z Wizji – uważali, że złamano kodeks pracy. O wyjaśnienia w tej sprawie poprosił TVP na początku lipca minister pracy. Prezes TVP Juliusz Braun wydał wtedy oświadczenie, podkreślając, że przy outsourcingu “w pełni legalnie zastosowano” art. 23(1) Kodeksu pracy, mówiący o przejściu zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę, ponieważ “podstawą reorganizacji pozostaje wydzielenie części zadań i funkcji wykonawczej (dziennikarskiej, montażu, charakteryzacji i grafiki komputerowej w 22 jednostkach organizacyjnych) poza strukturę TVP”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/46234,Zwiazek-montazystow-skarzy-do-premiera_-ze-TVP-lamie-ustawe-radiofonii-i-telewizji

21-08-2014, 08:24

Wojciech Czuchnowski pozwie wydawcę i autorów “Resortowych dzieci”  »

Press
(MW)
21-08-2014

Wojciech Czuchnowski, dziennikarz “Gazety Wyborczej” (Agora SA), zamierza pozwać w przyszłym tygodniu autorów książki “Resortowe dzieci. Media” i jej wydawcę wydawnictwo Fronda PL za naruszenie jego dóbr osobistych. Uważa, że umieszczenie jego sylwetki w książce jako “resortowego dziecka ustawionego w życiu dzięki koneksjom rodziców” tworzy nieprawdziwy obraz jego rodziny i jego pozycji w zawodzie dziennikarza.

Okładka książki "Resortowe dzieci. Media"

Autorzy wydanej w grudniu ub.r. książki “Resortowe dzieci” Dorota Kania, Jerzy Targalski i Maciej Marosz opisali w niej obecnych przedstawicieli mediów, którzy wychowali się w rodzinach działaczy i funkcjonariuszy KPP, PZPR, Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a potem SB. Ich zdaniem swój późniejszy zawodowy sukces zawdzięczają koneksjom rodzinnym, a ci, którzy nie wywodzą się z niekomunistycznych środowisk, są nadal związani ideologicznie oraz materialnie z byłą władzą i bezpieką. W książce znalazł się fragment poświęcony Wojciechowi Czuchnowskiemu. Autorzy zarzucają mu m.in. “antylustracyjną krucjatę” i ujawnienie w 2005 roku tzw. listy Wildsteina. W opinii Kani, Targalskiego i Marosza “histeryczne teksty” Czuchnowskiego przyczyniły się do zwolnienia Bronisława Wildsteina z “Rzeczpospolitej”.

Początkowo Czuchnowski nie zamierzał pozywać wydawcy i autorów publikacji. Zmienił zdanie, kiedy w sierpniu br. w dodatku specjalnym tygodnika “W Sieci” ukazały się fragmenty książki z rozdziałem na jego temat.

- Książka “Resortowe dzieci” w sposób niesprawiedliwy i nieuprawniony wiąże kariery wymienionych w niej ludzi mediów z życiorysami ich rodziców. Jednak w moim przypadku zawiera też kłamliwą tezę, na powielanie której nie mogę dłużej się zgadzać – mówi Czuchnowski. Wyjaśnia, że jego rodzice nie byli działaczami PZPR lub innych organizacji politycznych w PRL, nie pracowali też w strukturach MSW, a on sam w czasach PRL nie należał do żadnej oficjalnej organizacji politycznej. – Przeciwnie, jako student należałem do nielegalnego NZS i zajmowałem się kolportażem oraz redagowaniem prasy podziemnej – mówi Czuchnowski.

Od Frondy PL i autorów “Resortowych dzieci” zamierza zażądać publicznych przeprosin i wycofania z kolejnych wydań fragmentów na swój temat z zaznaczeniem, że jest to wynik ugody sądowej lub wyroku sądu. Będzie się też domagać nawiązki dla Fundacji Jolanty Kwaśniewskiej “Porozumienie bez barier” oraz odszkodowania lub zadośćuczynienia za straty wizerunkowe i szkody moralne poniesione w wyniku tej publikacji. Kwoty zadośćuczynienia jeszcze nie ustalił.

Proces wydawnictwu Fronda PL już kilka miesięcy temu wytoczyli Monika Olejnik – dziennikarka Radia Zet i TVN 24 oraz Jacek Żakowski – publicysta tygodnika “Polityka”. Ich wizerunki w czerwonych krawatach znalazły się na okładce książki. Proces Żakowskiego ruszył w czerwcu br., ale autorzy książki nie stawili się na rozprawie. Dziennikarz oczekuje od wydawcy przeprosin i 20 tys. zł zadośćuczynienia.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/46229,Wojciech-Czuchnowski-pozwie-wydawce-i-autorow-Resortowych-dzieci

21-08-2014, 05:32

Sławomir Cichy z Dziennika Zachodniego dostał Ostre Pióro BCC  »

Dziennik Zachodni
ZIELA
21-08-2014

Sławomir Cichy

Loża Katowicka Buisness Centre Clubu wręczyła nominacje w Konkursie Cezar Śląskiego Biznesu, podsumowała swoją działalność i podziękowała tym, którzy wspierają jej działania. Po raz kolejny zostały wręczone też nagrody dla dziennikarzy pn. “Ostre Pióra”. Laureatem jednego z nich został nasz redakcyjny kolega, redaktor Sławomir Cichy, który jest szefem działu Wydarzenia.

Jak podkreśla Mirosław Krenz, sekretarz ds. organizacyjnych Loży Katowickiej, Ostre Pióro to wyróżnienie przyznawane przez BCC przedstawicielom mediów ogólnopolskich i regionalnych, którzy w swojej pracy zawodowej propagują zasady przedsiębiorczości, szerzą edukację ekonomiczną i wspierają idee wolnego rynku.

- Podczas tego spotkania zawsze organizowana jest debata. Poruszany jest na niej temat, który aktualnie wymaga zmian organizacyjno-prawnych ze strony władz, bowiem stan istniejących regulacji często jest niekorzystny i nierzadko nielogiczny – zaznacza Mirosław Krenz.

W tym roku dyskutowano o sytuacji w wytwarzaniu zielonej energii biomasy.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3546059,slawomir-cichy-z-dziennika-zachodniego-dostal-ostre-pioro-bcc,id,t.html

21-08-2014, 02:46

“Polityka” trzeci raz podobną okładką krytykuje prasę brukową  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
21-08-2014

Tematem okładkowym “Polityki” trzeci raz w ostatnich latach są media tabloidowe. Wszystkie trzy okładki są oparte na motywie krzykliwych tytułów z prasy brukowej. – To naturalne przedstawienie tego tematu, bo z takimi tytułami kojarzą się te media – tłumaczy Joanna Mucho, kierowniczka działu graficznego “Polityki”.

Okładka "Polityki" odzwierciedlająca krytycyzm tygodnika wobec praktyk brukowców

“Polityka” na okładce nowego numeru stwierdza: “Jak i na kogo polują brukowce”, dodając, że „plotkarskie gazety i portale grają na najniższych instynktach”. Grafika pokazuje, jak zza szpalty z krzykliwymi tytułami i pierwszymi stronami tabloidów pokazującymi zrobione z ukrycia zdjęcia znanych osób przebija obiektyw kamery (lub profesjonalnego aparatu fotograficznego).

Okładka zapowiada artykuł Juliusza Ćwielucha “Mordochwyt” opisujący, jak tabloidy bez zachamowań relacjonują życie prywatne znanych osób (głównie na przykładach publikacji z ostatnich tygodni), żeby przyciągnąć i zatrzymać swoich czytelników. W tekście wypowiada się m.in. Piotr Mieśnik, wieloletni dziennikarz “Faktu”, którego książka “Wyznania hieny” opisująca pracę w tej redakcji ukaże się w październiku.

Niektórzy internauci zwrócili uwagę, że bardzo podobnie wyglądała okładka “Polityki” ze stycznia 2010 roku (nr 2) pokazująca inną mozaikę tytułów i fragmentów pierwszych stron tabloidów razem z tytułem “Superfakty z życia prasy brukowej”. Była to zapowiedź artykułu Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki “Prasa na bruku” opisującego działania tabloidów w kontekście głośnej publikacji przez “Super Express” materiałów z ówczesnym senatorem Krzysztofem Piesiewiczem, którymi był on wcześniej szantażowany.

Krzykliwe tytuły z prasy brukowej pokazano też na okładce „Polityki” jesienią 2012 roku (w nr 41), przy czym wypełniały one głowę modelu człowieka, czemu towarzyszył napis “Umysł tabloidowy”. Zapowiadało to artykuł Mariusza Janickiego „Prawdoidy z tabloidów” opisujący, jak media schlebiają niskim gustom i potrzebom odbiorców.

- Przedstawienie tematu prasy brukowej jako mozaiki krzykliwych nagłówków z szokującymi informacjami jest oczywiste, bo z takimi tytułami kojarzą się te media - tłumaczy w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Joanna Mucho, kierowniczka działu graficznego “Polityki”. - Przy czym w ostatnim numerze podejmujemy ten temat nieco inaczej, dlatego okładka różni się od tej sprzed paru lat. Jej głównym elementem jest obiektyw kamery symbolizujący nieustanne śledzenie znanych osób przez tabloidy - zauważa.

- Cieszymy się, że okładki “Polityki” tak mocno zapadają czytelnikom w pamięć – kwituje Joanna Mucho.

W czerwcu br. średnia sprzedaż ogółem “Polityki” wynosiła 121 952 egz.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/polityka-trzeci-raz-podobna-okladka-krytykuje-prase-brukowa

20-08-2014, 19:14

Ostre Pióro 2014 dla Iwony Flanczewskiej-Rogalskiej  »

TVP Katowice
30-08-2014

Iwona Flanczewska-Rogalska

Szefowa “Aktualności” Iwona Flanczewska-Rogalska odebrała Ostre Pióro – nagrodę przyznawaną przez Business Centre Club przedstawicielom mediów ogólnopolskich i regionalnych, którzy w swojej pracy zawodowej propagują zasady przedsiębiorczości, szerzą edukację ekonomiczną i wspierają idee wolnego rynku.

Każda gala coroczna jest poprzedzona debata i na koniec debaty wręczamy nagrody dziennikarskie – powiedział Eugeniusz Budniok – Kanclerz Katowickiej Loży Business Centre Club. – Nagradzamy za trud dziennikarski, za pracę ekonomiczną. Trzeba być uczciwym dziennikarzem, pisać rzetelnie o gospodarce.

Po raz pierwszy dyplomy i Ostre Pióra wręczono w 1997 roku. Wśród laureatów dotychczasowych edycji nagrody Business Centre Club są  wybitni dziennikarze, uznani publicyści, szefowie największych tytułów prasowych, dziennikarze radiowi, telewizyjni i agencyjni.

Całość: http://www.tvp.pl/katowice/aktualnosci/spoleczne/ostre-pioro-2014/16510586