31-10-2014, 05:59
“Wprost” pozywa Romana Giertycha i “Gazetę Wyborczą”. Mecenas odpowiada pozwem »
łb
31-10-2014
W piątek AWR “Wprost”, wydawca tygodnika “Wprost”, skieruje do sądu pozwy cywilne przeciwko Romanowi Giertychowi i “Gazecie Wyborczej”, a w Radzie Etyki Mediów złoży skargę na publikację dziennika o interwencji komornika. – Jestem zmuszony pozwać wydawnictwo – odpowiada mecenas.
Sprawa dotyczy środowej interwencji komorniczej w redakcji tygodnika “Wprost”. Około godz. 17.00 do budynku Platformy Mediowej Point Group w Warszawie wszedł komornik sądowy, który miał zająć konta bankowe „Wprost” i zabezpieczyć na nich kwotę 100 tys. zł na poczet przyszłego odszkodowania w rozpoczynającym się procesie. Orzeczenie w tej sprawie wydał 21 października br. Sąd Okręgowy w Warszawie.
Obecny na miejscu Sylwester Latkowski, redaktor naczelny pisma, nie przyjął od urzędnika powiadomienia o egzekucji. Ten jednak dokonał zajęcia kont i wystawił protokół odmowy przyjęcia dokumentów przez “Wprost”. Potwierdzają to obie strony, wersje różnią się jednak w kwestii opisu samej akcji. - Dziennikarze i pan Latkowski zabarykadowali się. Interwencja u ochrony i groźba sprowadzenia policji doprowadziła do wpuszczenia komornika – opisywał Wirtualnemedia.pl w środę Roman Giertych. - Nikt się nie barykadował (…). Więcej, komornik nawet nie był na piętrze, gdzie mieści się redakcja. Dziennikarze normalnie pracowali nad wydaniem tygodnika - zaprzeczał w rozmowie z nami Sylwester Latkowski.
Informację o zajęciu kont “Wprost” przez komornika podała jako pierwsza “Gazeta Wyborcza”. Na portalu Wyborcza.pl ukazał się w środę wieczorem artykuł opisujący interwencję. – Według fotoreportera “Wyborczej”, który był na miejscu, na komornika czekały zamknięte drzwi. Sekretariat wydawnictwa nie działał. Dziennikarze “Wprost” schowali się w środku – napisano w tekście pt. “Komornik wchodzi do “Wprost”. Przyszedł po 100 tys. dla Giertycha. Dziennikarze się zamknęli”. Umieszczono w nim również fotografię przedstawiającą urzędnika sądowego w holu przed drzwiami do redakcji. Właśnie na tę publikację “Gazety Wyborczej” AWR “Wprost” złoży w piątek skargę do Rady Etyki Mediów. Wydawnictwo zarzuca dziennikarzowi “GW” Wojciechowi Czuchnowskiemu współpracę z komornikiem oraz manipulację, a jego artykuł określa jako nierzetelny. Skarga jest już gotowa.
Prawnicy Platformy Mediowej Point Group przygotowują również skargę na mecenasa Romana Giertycha, która zostanie skierowana do Naczelnej Rady Adwokackiej. - W dokumentach będziemy podnosić fakt, że Roman Giertych manipuluje danymi, składając w sądzie nieaktualne dokumenty (m.in. ponowne złożenie sprawozdania finansowego AWR “Wprost” za 2012 rok), co prawdopodobnie ma na celu wymuszenie orzeczeń zgodnych z jego intencjami - tłumaczy portalowi Wirtualnemedia.pl Anna Pawłowska-Pojawa, rzecznik prasowa PMPG. Wydawca twierdzi, że mecenas umyślnie wprowadził w błąd Sąd Okręgowy.
Postanowienie Sądu Okręgowego o zabezpieczeniu 100 tys. zł jest nieprawomocne. AWR “Wprost” zamierza złożyć zażalenie na orzeczenie sądu, argumentując je użyciem przez mecenasa Giertycha nieaktualnych danych finansowych. – Nie jest prawdą, że AWR “Wprost” nie wykonała orzeczenia sądu, ponieważ AWR takiego orzeczenia do dnia dzisiejszego nie otrzymała. Sąd wydał je 21 października 2014 roku - przekonuje wydawca. Roman Giertych dziwił się w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że AWR “Wprost” sam nie wpłacił do depozytu sądowego zabezpieczonej orzeczeniem sądu kwoty, choć postanowienie pochodzi z ubiegłego tygodnia.
- Pan Roman Giertych, wysyłając komornika do siedziby redakcji działał w celu wzbudzenia atmosfery sensacji wokół sprawy. Rachunek bankowy zabezpiecza się poprzez skierowanie pisma do banku, a nie poprzez działania w siedzibie zobowiązanego, tym bardziej jeżeli jest to osoba prawna - informuje AWR “Wprost”.
Wydawca “Wprost” podkreśla, że pozwał już wcześniej Romana Giertycha o ochronę dóbr osobistych w związku z nazwaniem dziennikarzy tygodnika “grupą przestępczą”. Z pozwami cywilnymi przeciwko Giertychowi wystąpili również Sylwester Latkowski, redaktor naczelny tygodnika “Wprost”, oraz Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy i współpracownik redakcji.
Wczoraj późnym wieczorem Roman Giertych odniósł się do zarzutów stawianych mu przez “Wprost” i zapowiedział skierowanie sprawy na drogę postępowania cywilnego.
- “Wprost” zarzucił mi, że oszukuję sąd i manipuluję danymi w celu wymuszenia orzeczeń. Zarzut oszustwa i wymuszenia to w ciągu kilku ostatnich miesięcy kolejny zarzut popełnienia przestępstwa skierowany wobec mnie przez tygodnik “Wprost”. Jak wszyscy pewnie wiedzą poprzedni zarzut skończył się umorzeniem sprawy w prokuraturze, odmową wszczęcia postępowania dyscyplinarnego przez Rzecznika Adwokackiego oraz już dwoma dla mnie pozytywnymi orzeczeniami Sądu Okręgowego. W tej sytuacji jestem zmuszony ponownie pozwać wydawnictwo “Wprost”. W przyszłym tygodniu pozew wpłynie do Sądu – napisał na na Facebooku Roman Giertych.
Agora nie odniosła się do zarzutów o nierzetelności środowej publikacji, które podnosi AWR “Wprost”. Odpowiedzi na zadane pytania nie otrzymaliśmy w czwartek również od redakcji “Gazety Wyborczej”.





