Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

02-11-2014, 11:24

Wciąż nie ma nowej Rady Etyki Mediów – zapytaliśmy dziennikarzy, kto powinien się w niej znaleźć  »

Press
Maciej Kozielski, Małgorzata Wyszyńska
02-11-2014

Rada Etyki Mediów

Mimo zapowiedzi, Konferencja Mediów Polskich nie wybrała w październiku nowej Rady Etyki Mediów. Sprawdziliśmy, kto zdaniem dziennikarzy mógłby się w niej znaleźć.

Kadencja obecnej Rady Etyki Mediów wygasła w maju br. Jednak na ostatnim posiedzeniu 28 października 2014 Konferencja Mediów Polskich (powołuje REM) nie wybrała nowego składu. – Nadal dyskutujemy statut stowarzyszenia, które zastąpi Konferencję Mediów Polskich – mówi Andrzej Maślankiewicz, sekretarz generalny Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej, które od ub.r. przewodniczy KMP. Zdaniem Maślankiewicza organizacja, która zastąpił KMP, powinna być bardziej reprezentatywna dla środowiska.

Dotychczas REM nie miała w środowisku dziennikarskim ani dobrej prasy, ani poważania. Trafiały do niej osoby przypadkowe. Zapytaliśmy dziennikarzy, kto mógłby się w niej znaleźć.

Orzeczenia rady często udowadniały ich nieznajomość współczesnych mediów; jak to określił jeden z sondowanych przez “Press” dziennikarzy: “Skład rady to starsi państwo, którzy nie wiedzą, co to jest Twitter”. Już po takiej uwadze wiadomo, jakiej zmiany oczekuje środowisko. Czy jednak w ogóle REM jest potrzebna i kogo widzieliby w niej czynni dziennikarze?

41 dziennikarzy z różnych mediów odpowiedziało nam na dwa pytania:

1. Które trzy osoby nominowaliby do REM, gdyby to od nich zależało?

2. Czy REM jest środowisku potrzebna?

O dziwo – większość pytanych (27 dziennikarzy) odpowiedziała, że REM jest potrzebna. Choć zawsze obwarowywali to uwagami, z których najczęściej powtarzała się jedna: “powinni to być dziennikarze czynni zawodowo, znający się na swojej pracy, mający duże doświadczenie”. Tylko nieliczni wskazywali, że może lepiej, by do rady nie wybierać czynnych dziennikarzy.

Typując kandydatów, cztery piąte sondowanych wymieniało osoby, z którymi pracowali bądź pracują. To poważny problem nowego składu REM: cenimy tych, których znamy osobiście. Takiego warunku przy wyborze nie da się oczywiście spełnić.

Druga istotna, powtarzająca się uwaga dotyczyła kwestii politycznych – przeważająca większość pytanych uważa, że decyzje REM nie mogą być nacechowane politycznie, jak było dotychczas. Lecz kandydatury dziennikarzy wskazują, jak bardzo oni sami ideologicznie warunkują dobór członków rady – jeżeli autorytety, to z naszej opcji politycznej. To najbardziej uderza: owo polityczne mianowanie wobec głoszonych postulatów apolityczności i reprezentatywności REM. Tylko jeden dziennikarz napisał wprost: “W skład REM powinno wejść dwóch lewicowych dziennikarzy, dwóch prawicowych i jeden  o poglądach neutralnych”.

Z wymienionych wyżej powodów w typowaniu kandydatów do REM głosy bardzo się rozstrzeliły. W czołówce znaleźli się:

- ks. Adam Boniecki (8 głosów),

- Stefan Bratkowski (6 głosów),

- Jerzy Baczyński (4 głosy),

- Wojciech Jagielski (PAP, 4 głosy),

- Halina Bortnowska (3 głosy),

- Janina Jankowska (3 głosy),

- Piotr Semka (3 głosy),

- Piotr Stasiński (3 głosy),

- Paweł Reszka (3 głosy),

- Bronisław Wildstein (3 głosy).

Tym, którzy nie widzą sensu tworzenia nowej Rady Etyki Mediów, trudno odmówić racji w ich uzasadnieniach, jako że odwołują się do dotychczasowych doświadczeń z REM i znajomości środowiska. “Jedni należą do frakcji Blumsztajna, drudzy do Skowrońskiego. Biorąc pod uwagę te podziały, gdy się przyłoży REM do standardów pracy dzisiejszego dziennikarstwa, jest niepotrzebna” – przekonuje jeden z pytanych. “Brak mi wiary. Gdy spadają nakłady i słupki, etyka jest ostatnią wartością, która leżałaby na sercu wydawcom” – pisze inny. “Ktokolwiek znalazłby się w nowym składzie REM, będzie spełniał funkcję Don Kichota” – stwierdził trzeci.

Lecz może rację ma dziennikarz telewizyjny, który zauważa: “Z drugiej strony, brakuje naszemu środowisku takiego głosu umoralniającego z zewnątrz”. Inny dodaje: “Jest potrzebne jakieś ciało, które byłoby głosem naszego sumienia i rozsądku – choć nie wiem, czy to jest akurat REM”.

Czy nowa REM będzie słyszalnym głosem sumienia, czy gremium walczącym z wiatrakami, będzie więc zależało od jej nowych członków.

CZEGO DZIENNIKARZE OCZEKUJĄ OD NOWEJ REM

„Powinna zmienić sposób działania. W tej chwili jest to organ karzący”.

„Powinni to być ludzie, którzy rozumieją współczesne media. A media 5, 10 czy 30 lat temu to zupełnie inne media niż dziś i choć łatwo niektóre zachowania dziennikarzy potępiać, to dobrze też je po prostu rozumieć”.

„REM powinna wypowiadać się w wielkich sprawach ważnych dla całego środowiska, a nie tylko reagować na skargi, czym dotąd się zajmowała”.

„Działania REM widziałbym nie tylko jako wydawanie oświadczeń, organizowanie spotkań, debat itp., ale również jako bieżący monitoring mediów, także internetowych, i alarmowanie na bieżąco w przypadku skrajnych manipulacji”.

„To powinien być think tank. Na przykład fundacja non profit – ze stypendiami na Oksfordzie, szkoleniami w BBC i spotkaniami z dziennikarzami FT. Bo nie chodzi o to, żeby pouczać dziennikarzy, ale wspólnie wywoływać odruch refleksji. Nie potrzebujemy kazań, tylko analizy”.

Dziennikarze, którzy wzięli udział w sondzie:

Wojciech Cegielski, Grzegorz Chlasta, Wojciech Cieśla, Wojciech Czuchnowski, Anita Czupryn, Juliusz Ćwieluch, Karol Gapiński, Mariusz Gierszewski, Cezary Gmyz, Piotr Górecki, Piotr Gursztyn, Karolina Hytrek-Prosiecka, Dariusz Jędryszka, Marek Kacprzak, Rafał Kalukin, Krzysztof Kaźmierczak, Marcin Kącki, Bertold Kittel, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Agaton Koziński, Edyta Krześniak, Marcin Kubat, Beata Lubecka, Cezary Łazarewicz, Piotr Maślak, Mirela Mazurkiewicz, Beata Michniewicz, Przemysław Naze, Michał Niewiadomski, Tomasz Patora, Samuel Pereira, Tomasz Skory, Łukasz Starzewski, Piotr Wardziak, Bartosz T. Wieliński, Agnieszka Wołk-Łaniewska, Danka Woźnicka, Bogdan Zalewski, Dariusz Zalewski, Krzysztof Ziemiec, Piotr Żytnicki.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/46960,Wciaz-nie-ma-nowej-Rady-Etyki-Mediow---zapytalismy-dziennikarzy_-kto-powinien-sie-w-niej-znalezc

01-11-2014, 09:43

Wspominamy ludzi mediów  »

Press
(RUT)
01-11-2014

W dniu Wszystkich Świętych wspominamy ludzi mediów zmarłych w ostatnim roku. Byli wśród nich: Andrzej Turski, Tadeusz Mosz, Halina Miroszowa, Ben Bradlee oraz Brygida Frosztęga-Kmiecik i Dariusz Kmiecik.

Andrzej Turski zmarł 31 grudnia 2013 roku w wieku 70 lat. Był dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. Pracę w mediach zaczął w 1968 roku, w redakcji młodzieżowej Polskiego Radia, potem został jej kierownikiem i redaktorem naczelnym. W latach 1982-1983 był szefem radiowej Trójki, a w latach 1983-1987 – Jedynki, skąd przeszedł do Telewizji Polskiej. Był jednym z twórców “Teleexpressu” i dyrektorem TVP 1. W 1991 roku został wicedyrektorem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Przez 18 lat powadził magazyn “7 dni – świat”, emitowany najpierw w TVP 2, a potem w TVP 3 i – po kilkuletniej przerwie – TVP Info. Od 2002 roku pracował w “Panoramie” TVP 2. Z prowadzenia tego serwisu zrezygnował kilka tygodni przed śmiercią. Na początku grudnia 2013 roku trafił do szpitala. Zmagał się z cukrzycą, walczył też z chorobą nowotworową. Koledzy i uczniowie wspominali go jako “giganta dziennikarstwa”, który “wyprzedzał swoją epokę”.

Rok 2014 rozpoczął się od zabójstwa dziennikarza w Pakistanie. 1 stycznia w wyniku ran postrzałowych zmarł Shan Daher, 40-letni reporter pakistańskiej telewizji informacyjnej Abb Takk, dzień wcześniej zaatakowany przez nieznanych sprawców w drodze do pracy.

Także w styczniu zmarł nagle Robert Chojecki, 43-letni dziennikarz Polskiego Radia Olsztyn, który dla Polskiego Radia przygotowywał m.in. relacje z walk w Iraku w 2006 roku. W wieku niespełna 64 lat odszedł również Grzegorz Sporakowski, emerytowany dziennikarz “Głosu Wielkopolskiego”, który wcześniej pracował w “Gazecie Poznańskiej”. A w Londynie po długiej i ciężkiej chorobie odszedł Mieczysław Smugarzewski – dziennikarz Polskiego Radia, pracujący tam m.in. w naczelnej redakcji informacji, audycjach Jedynki (“Sygnały dnia”, “Lato z radiem”, “W samo południe”) i Trójki.

4 lutego 2014 roku zmarł Tadeusz Mosz, dziennikarz ekonomiczny związany z Telewizją Polską i radiem Tok FM. Miał 60 lat. Od 1980 roku był związany z Telewizją Polską, gdzie tworzył i prowadził programy: “Jak jest, jak może być, jak być powinno, czyli jak przekształcić system centralnie planowany w rynkowy”, “Otwarte studio”, “Giełda”, “Mówisz Mosz” – i najbardziej znany “Plus Minus”, emitowany (z przerwami) w latach 2001-2013. Współprowadził też poranny program TVP 1 “Kawa czy herbata” i był komentatorem ekonomicznym “Panoramy” w TVP 2. Od listopada 2007 roku prowadził w radiu Tok FM codzienny autorski program gospodarczy “EKG – ekonomia, kapitał, gospodarka”. Był też felietonistą “BusinessWeek”, “Businessman Magazine” i “Przekroju”. “Wypracował swój specyficzny ekspresyjny styl prowadzenia” – mówił o Tadeuszu Moszu dziennikarz ekonomiczny Programu III Polskiego Radia Wiktor Legowicz. Wspominano go jako człowieka życzliwego, pogodnego, pełnego pasji i energii.

W wieku 68 lat zmarł 3 marca Tomasz Trzciński, długoletni dziennikarz Polskiej Agencji Prasowej, kierownik jej działu naukowego i serwisu Nauka w Polsce. W PAP zaczynał od redakcji sportowej, w latach 1990-1991 był korespondentem w Indochinach. Gdy wrócił do agencji po krótkiej przerwie, przeszedł do w działu kultury i nauki.

Także w marcu zastrzelono w Kabulu Nilsa Hornera, doświadczonego korespondenta szwedzkiego radia publicznego. Dziennikarz został ostrzelany przez dwóch napastników i zmarł podczas transportu do szpitala. Korespondentem szwedzkiego radia był od 2001 roku. Relacjonował m.in. wydarzenia z zapalnych punktów Bliskiego Wschodu i Afganistanu.

Marek Nowakowski, pisarz, scenarzysta i publicysta “Gazety Polskiej Codziennie” zmarł w maju w wieku 79 lat. Debiutował w 1957 roku, ogłoszonym na łamach “Nowej Kultury” opowiadaniem “Kwadratowy”. W kolejnych latach publikował zbiory opowiadań, napisał też powieść “Trampolina” (1964). W tym samym miesiącu na Ukrainie został zabity włoski fotoreporter Andy Rocchelli, który pracował tam jako freelancer.

Wydawca “Frankfurter Allgemeine Zeitung” Frank Schirrmacher zmarł w wieku 54 lat na atak serca. Był jednym z najbardziej znanych niemieckich dziennikarzy. Od początku swej kariery zawodowej w 1985 roku związany z “FAZ”. W 2008 roku otrzymał nagrodę dziennikarską Fundacji Catalunya Oberta, a cztery lata później został odznaczony Medalem Josefa Neubergera za działania na rzecz społeczności żydowskiej w Düsseldorfie.

W lipcu zmarł z kolei Janusz Kondratowicz – autor tekstów piosenek, poeta, satyryk i dziennikarz. Był absolwentem Wydziału Filologii Polskiej oraz Studium Dziennikarskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Jak podała Gazetawroclawska.pl, podczas studiów współpracował z prasą kulturalną i młodzieżową (“Kierunkami”, “Za i przeciw”, “Nową Wsią” “itd”, “Współczesnością” i “Na Przełaj”), na której łamach publikował m.in. krytyki literackie oraz wywiady i reportaże. Napisał teksty m.in. do piosenek, jak “Trzynastego”, “Powrócisz tu”, “Biały krzyż”. Zmarł w wieku 74 lat. Także w lipcu żegnaliśmy Andrzeja Zaporowskiego, dziennikarza Telewizji Polskiej, współtwórcę programów „Studio Dwa” i “Listy o gospodarce”. Przez wiele lat wykładał w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.

Halina Miroszowa – współprowadząca “Telewizję nocą” w TVP 2 – odeszła w sierpniu, w wieku 93 lat. Przez ponad 50 lat była związana z Polskim Radiem i Telewizją Polską. W młodości byłą harcerką, członkinią Szarych Szeregów i Związku Walki Zbrojnej. W telewizji prowadziła też programy “Miniatury” (TVP 1) i “Twarzą w twarz” (TVP 2) i była autorką wielu filmów dokumentalnych. W sierpniu żegnaliśmy też radomskiego dziennikarza i samorządowca Bohdana Karasia, założyciela serwisu internetowego Radom24.pl, a wcześniej zastępcę redaktora naczelnego “Tygodnika Radomskiego” i dyrektora Ruchu SA w Radomiu. Karaś miał 49 lat. Przegrał z nowotworem, o walce z którym do końca pisał na blogu. W tym samym miesiącu zmarł jeden z najstarszych dziennikarzy sportowych Jerzy Rybiński. Jak wspominał portal Dzieje.pl, podczas okupacji Rybiński redagował czasopisma “Płomień Szkolny” i “Młody Las”. Po wojnie był kierownikiem działu sportowego “Głosu Pracy”, redaktorem naczelnym “Dysku Olimpijskiego”, sekretarzem redakcji “Przeglądu Sportowego” i dziennikarzem “Piłki Nożnej”. Był ostatnim żyjącym członkiem założycielem powstałego w 1957 roku Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej.

W sierpniu i na początku września 2014 dwóch amerykańskich dziennikarzy straciło życie w wyniku egzekucji wykonanej przez członków paramilitarnej organizacji Państwo Islamskie (ISIS). Najpierw dżihadyści ścięli Jamesa Foleya, który od pięciu lat pracował na Bliskim Wschodzie jako niezależny korespondent, współpracując m.in. z agencjami GlobalPost i AFP oraz organizacją Human Rights Watch. Foley miał 41 lat. Zaginął w Syrii 22 listopada 2012 roku. 10 lat młodszy Steven Sotloff pisał korespondencje m.in. do “Time”. Został uprowadzony 4 sierpnia 2013 roku w pobliżu Aleppo, po tym przekroczeniu granicy syryjskiej od strony Turcji. Wideo z jego egzekucji trafiło do sieci 2 września 2014 roku.

Grzegorz Eberhardt, wieloletni współpracownik “Tygodnika Solidarność” i autor monografii o Józefie Mackiewiczu “Pisarz dla dorosłych”, zmarł 10 września w wieku 64 lat. Niespełna dwa tygodnie później zmarł dziennikarz sportowy Grzegorz Świątkiewicz, przez 30 lat związany z Telewizją Polską. Świątkiewicz przeszedł w TVP wszystkie szczeble kariery dziennikarskiej: przygotowywał serwisy informacyjne, pracował przy transmisjach z największych sportowych imprez, tworzył reportaże i filmy dokumentalne o tematyce sportowej, był wydawcą programu publicystycznego “Zwarcie”. Miał 55 lat. Także we wrześniu żegnaliśmy Ireneusza Łęczka, dziennikarza, pisarza i regionalistę z Zagłębia. Jak podał serwis katowickiego oddziału SDRP, Łęczek w latach 70. prowadził gazetę zakładową Kopalni “Czerwone Zagłębie” w Sosnowcu, od 1981 do 1991 roku był sekretarzem redakcji “Wieczoru”, później pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego “Trybuny Robotniczej”, a w latach 1998-2004 był dyrektorem oddziału śląskiego “Trybuny Warszawskiej”. Był też twórcą i prezesem radia “Rezonans” w Sosnowcu. Pracował również jako rzecznik prasowy.

Ben Bradlee, legendarny redaktor naczelny dziennika “The Washington Post”, zmarł w październiku 2014 roku. To pod jego nadzorem gazeta ujawniła kulisy afery Watergate, która doprowadziła do ustąpienia prezydenta Richarda Nixona. Bradlee miał 93 lata. Kierował redakcją “The Washington Post” w latach 1968-1991.

W ostatnim miesiącu po długiej chorobie zmarła też dziennikarka Programu III Polskiego Radia Barbara Podmiotko.W Trójce pracowała od 1977 roku. Prowadziła wiele audycji poświęconych muzyce francuskiej, m.in. program “Pod dachami Paryża”. “Za każdym razem przygotowana, do samego końca odpowiedzialna. Do tego była niebywale skromnym człowiekiem” – wspominała ją w serwisie internetowym Polskiego Radia Krystyna Czubówna.

W końcu października żegnaliśmy też małżeństwo dziennikarzy, Brygidę Frosztęgę-Kmiecik i Dariusza Kmiecika, którzy z dwuletnim synem Remigiuszem zginęli w Katowicach w wyniku wybuchu gazu w kamienicy, w której mieszkali. Brygida Frosztęga-Kmiecik miała 33 lata. Była dziennikarką TVP Katowice, wydawcą emitowanego przez ten oddział “Magazynu reporterów” i autorką reportaży nadawanych m.in. w “Magazynie Ekspresu reporterów” i “Reporterze Polski” (TVP 2), “Celowniku” (TVP 1) i “Telekurierze”. Zajmowała się głównie tematyką społeczną. Dwukrotnie była nominowana do nagrody Grand Press. 15 października br. na Przeglądzie i Konkursie Dziennikarskim Oddziałów Terenowych TVP odebrała nagrodę za cykl “Mama i tata, równi w domu i w pracy”. Dariusz Kmiecik też zaczynał pracę w TVP Katowice, jako reporter “Aktualności”. W listopadzie 2006 roku przeszedł do “Faktów” TVN. Robił materiały ze Śląska, Czech, Słowacji, Austrii i Niemiec. Za reportaż o Arturze Hajzerze dostał II nagrodę na Krakowskim Festiwalu Filmów Górskich i nagrodę publiczności (2013) oraz II nagrodę na Ogólnopolskim Konkursie Dziennikarskim im. Krystyny Bochenek (2014).

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/46963,Wspominamy-ludzi-mediow

31-10-2014, 22:16

Edward Miszczak, Juliusz Braun i Agnieszka Odorowicz – typowani do samodzielnego rządzenia TVP  »

Press
(RUT)
31-10-2014

Wraca pomysł wprowadzenia jednoosobowego zarządu Telewizji Polskiej. Mogłoby się to stać w nowej kadencji, rozpoczynającej się w przyszłym roku. Wśród kandydatów na przyszłego prezesa wymienia się Edwarda Miszczaka, członka zarządu TVN, Agnieszkę Odorowicz, dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej i Juliusza Brauna, obecnego prezesa TVP.

Zwolennikiem jednoosobowych zarządów w mediach publicznych, w tym w TVP, jest Jan Dworak, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Takie rozwiązanie rekomendował on już przed poprzednim konkursem na zarząd TVP. Ustawa o radiofonii i telewizji zostawia to jednak w gestii rady nadzorczej, stwierdzając, że w zarządzie może być od jednej do trzech osób. Wiosną 2011 roku rada nadzorcza TVP wybrała do zarządu telewizji trzy osoby: Juliusza Brauna (prezesa), Bogusława Piwowara i Mariana Zalewskiego. Ich kadencja kończy się za kilka miesięcy.

Przy okazji przygotowań do nowego konkursu wróciła sprawa liczebności zarządu. – Nadal jestem zwolennikiem jednoosobowego zarządu. To najlepsze rozwiązanie dla telewizji publicznej. Sprawdziło się już zresztą w radiach regionalnych – mówi przewodniczący KRRiT Jan Dworak. Jednoosobowe zarządy wybrały w 2011 roku rady nadzorcze dziewięciu publicznych rozgłośni regionalnych: Polskiego Radia w Białymstoku, Bydgoszczy, Katowicach, Kielcach, Opolu, Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie i Zielonej Górze.

W radzie nadzorczej TVP zdania są na ten temat podzielone. – Byłem i nadal jestem przeciwnikiem jednoosobowego zarządu. Ale nie wszyscy koledzy się ze mną zgadzają, a decyzja w tej sprawie należy do siedmiu osób – mówi Stanisław Jekiełek, przewodniczący rady nadzorczej TVP.

O konkursie na nowy zarząd rada nadzorcza ma rozmawiać na kolejnym posiedzeniu, 24 listopada br. Wcześniej, 19 listopada rady nadzorcze mediów publicznych spotkają się z członkami KRRiT. – Będzie mowa o wszystkich ważnych sprawach, w tym nowych zarządach i finansowaniu mediów publicznych, bo to nasza największa bolączka – informuje Stanisław Jekiełek.

Z nieoficjalnych informacji “Presserwisu” wynika, że szanse na zostanie prezesem jednoosobowo kierującym telewizją publiczną ma Edward Miszczak – członek zarządu TVN, odpowiedzialny za obszar programów rozrywkowych i dyrektor departamentu programowego TVN. – Nie będę się wypowiadał w tej sprawie – ucina Miszczak. Z TVN podpisał on w tym roku pięcioletni kontrakt.

Kontrkandydatką Miszczaka może być Agnieszka Odorowicz, która wkrótce kończy kadencję na stanowisku dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (Odorowicz weszła w tym roku do rady nadzorczej Polskiego Radia). Z Agnieszką Odorowicz nie udało nam się skontaktować.

Na giełdzie nazwisk wymienia się też obecnego prezesa TVP Juliusza Brauna. – Rada nadzorcza nie ogłosiła jeszcze konkursu. Za wcześnie, by o tym mówić – odpowiada Braun, pytany, czy będzie się ubiegał o ponowny wybór.

Kadencja obecnego zarządu TVP kończy się w kwietniu 2015 roku. Najprawdopodobniej będzie on jednak kierował spółką do końca walnego zgromadzenia, które powinno się rozpocząć najpóźniej 30 czerwca 2015 roku.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/46961,Edward-Miszczak_-Juliusz-Braun-i-Agnieszka-Odorowicz---typowani-do-samodzielnego-rzadzenia-TVP

31-10-2014, 16:11

TVS w naziemnej telewizji cyfrowej  »

Media2.pl
Łukasz Szewczyk
31-10-2014

Telewizja Silesia

Nadająca z Katowic śląska telewizja TVS jest już dostępna w ramach naziemnej telewizji cyfrowej (DVB-T).

Jak informuje nadawca, od 30 października 2014 roku Telewizja TVS dostępna jest w naziemnej telewizji cyfrowej, rozpowszechnianej za pomocą multipleksu MUX L2. Obecność TVS na tym multipleksie to wynik porozumienia jakie Zarząd TVS zawarł z nadawcą Telewizji TVT.

Przypomnijmy, że MUX L2 (kanał 47, 682 MHz), którego operatorem jest TVT, posiada dwa nadajniki: w Rybniku oraz w Ornontowicach. W ofercie multipleksu, oprócz TVS, znajdują się także kanały TVT, Stars.TV, 4Fun.TV czy też TV.Disco.

Całość: http://media2.pl/media/115155-TVS-w-naziemnej-telewizji-cyfrowej.html

31-10-2014, 16:02

“Wiadomości” TVP 1 będą miały nową czołówkę  »

Press
(RUT)
31-10-2014

Program informacyjny “Wiadomości” w TVP 1 zmieni czołówkę i oprawę muzyczną – nieoficjalnie dowiedział się “Presserwis”.

Czołówka Wiadomości

Obecnie czołówka “Wiadomości” prezentuje fragmenty najważniejszych materiałów filmowych każdego wydania. Jak się dowiedzieliśmy, nowa czołówka będzie wzorowana na rozwiązaniach stosowanych w telewizjach amerykańskich. Zmiany zostaną wprowadzone najprawdopodobniej na początku przyszłego roku. TVP nie udziela informacji w tej sprawie.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/46958,Wiadomosci-TVP-1-beda-mialy-nowa-czolowke

31-10-2014, 08:05

Wydawca i dziennikarz tygodnika” “Nowiny Nyskie” kandyduje na burmistrza  »

Press
(MW)
31-10-2014

Janusz Sanocki, wydawca i dziennikarz lokalnego tygodnika “Nowiny Nyskie” (Nyskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne), kandyduje w wyborach samorządowych na burmistrza Nysy. W łączeniu polityki z działalnością wydawniczą i dziennikarską nie widzi nic niewłaściwego.

- Nie ma konstytucyjnego zakazu pełnienia funkcji politycznych przez dziennikarzy. To sprawa mojego sumienia. Tylko moi czytelnicy mogą ocenić, czy jestem dla nich wiarygodny – mówi Sanocki. I dodaje, że redaktor naczelna “Nowin Nyskich” Danuta Wąsowicz-Hołota jest obecnie radną nyskiego samorządu, co jest korzystne dla tygodnika, bo “ma dobre dojście do informacji”. Sanocki był już burmistrzem Nysy w latach 1998-2001.

Jerzy Jurecki, dziennikarz i wydawca “Tygodnika Podhalańskiego” oraz członek Rady Wydawców Stowarzyszenia Gazet Lokalnych, uważa łączenie zawodu dziennikarza z uprawianiem polityki za nieetyczne. – Dziennikarzowi nie wolno deklarować poglądów politycznych. Jeśli dziennikarz chce być radnym lub sprawować inną funkcję w samorządzie, powinien odejść z zawodu. SGL przestrzega w tej sprawie twardej zasady: osoby ubiegające się o funkcje polityczne przestają być członkami Stowarzyszenia – mówi Jurecki.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/46954,Wydawca-i-dziennikarz-tygodnika-Nowiny-Nyskie-kandyduje-na-burmistrza