Telewizja Republika, chociaż jako jedyna telewizja nie dostała akredytacji dla operatora z kamerą, to jako jedyna transmitowała zeznania prezydenta Bronisława Komorowskiego w procesie dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wydało oświadczanie z gratulacjami dla dziennikarza TV Republika i krytyką innych stacji. Dziennikarze nie sądzą jednak, że inne telewizje należy krytykować za brak relacji na żywo.
Prezydent Bronisław Komorowski składał w czwartek zeznania jako świadek w procesie dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego i płk. Aleksandra L., byłego oficera Wojskowych Służb Informacyjnych, oskarżonych o płatną protekcję, jakiej mieli się dopuścić przy weryfikacji WSI. Do Pałacu Prezydenckiego, gdzie odbyła się rozprawa, akredytacje dla dziennikarzy i operatorów dostały Telewizja Polska, TVN, Polsat i Superstacja. TV Republika otrzymała tylko akredytację dla reportera. Mimo to właśnie ta stacja jako jedyna relacjonowała wydarzenie na żywo. Reporter Michał Rachoń nadawał relację na żywo dzięki smartfonowi z zainstalowaną aplikacją streamingową. Pozostałe telewizje nadały nagrane relacje w serwisach informacyjnych.
- Relacjonowaliśmy to przesłuchanie, ale nie w sposób ciągły, gdyż tego dnia działo się wiele innych rzeczy i nie było to najważniejsze wydarzenie. Jeżeli ktoś uważa inaczej, to widocznie ma obsesję – mówi Jacek Rakowiecki, rzecznik prasowy TVP.
– Pokazaliśmy obszerne fragmenty z posiedzenia sądu, były również relacje w serwisach informacyjnych. Potraktowaliśmy temat z należytą uwagą i obiektywizmem – stwierdza Tomasz Matwiejczuk, rzecznik prasowy Polsatu.
Dla SDP brak “relacji na żywo z przesłuchania pierwszej osoby w państwie” to postawa “z punktu widzenia dziennikarskiego rzemiosła, zawstydzająca”. Stowarzyszenie chwali natomiast dziennikarza TV Republika Michała Rachonia za to, że transmitując przesłuchanie telefonem komórkowym, “przełamał zmowę milczenia wobec tego zdarzenia i pozwolił opinii publicznej na zapoznanie się z zeznaniami Bronisława Komorowskiego”. – Należało to pokazać, choćby ze względu na osobę prezydenta – mówi o przesłuchaniu Agnieszka Romaszewska-Guzy, wiceprezes SDP. – Sama historia związana z komisją weryfikacyjną WSI też wydaje mi się interesująca i powinna zaciekawić media. Zwłaszcza że robiły transmisje z takich tematów, jak proces mamy Madzi – dodaje. – Słowa o “zmowie milczenia” zostały użyte symbolicznie, nie twierdzimy, że największe telewizje zawarły w tej sprawie jakąś umowę – zastrzega Agnieszka Romaszewska-Guzy.
Bogusław Chrabota, redaktor naczelny “Rzeczpospolitej”, oglądał relacje z przesłuchania w Polsat News. – Gdybym miał decydować, dałbym tę transmisję, chociaż nie za wszelką cenę – mówi. – Rozstrzygnęłoby o tym tempo dnia i inne tematy. Nie było to w końcu wydarzenie porównywalne z lądowaniem na Księżycu – dodaje.
- Za transmisją przemawiałby fakt, że po raz pierwszy urzędujący prezydent zdecydował się zeznawać – zauważa Wojciech Czuchnowski, dziennikarz “Gazety Wyborczej”. – Sama sprawa dla przeciętnego telewidza niekoniecznie byłaby interesująca, zwłaszcza że prezydent nie odgrywa w niej głównej roli, jest tylko jednym ze świadków. Jeśli jednak nie na antenie, to kanały informacyjne mogły transmitować zeznania w Internecie – mówi Czuchnowski. – Przy okazji chciałbym zwrócić uwagę, że stosowany przez prawicowe media termin “afera marszałkowa” (Bronisław Komorowski był wtedy marszałkiem sejmu – przyp. red.) jest nieadekwatny. To sprawa o korupcję przy weryfikacji WSI, ze względu na jednego z oskarżonych bardzo przykra dla środowiska dziennikarskiego – dodaje Wojciech Czuchnowski. Choć widzi potrzebę transmisji, oświadczenia SDP nie popiera. – Stanowiska SDP straciły dla mnie wszelką wiarygodność, po tym jak szef tej organizacji (Krzysztof Skowroński – przyp. red.) ramię w ramię z PiS szedł w demonstracji 13 grudnia – zaznacza dziennikarz “GW”.
Konrad Piasecki z RMF FM w braku transmisji nie widzi problemu. – Materia tego przesłuchania nie była sprawą najwyższej wagi dla Polski i świata – mówi Piasecki. – A media mają prawo decydować, co transmitują, a z czego robią krótką relację. Zresztą Telewizja Republika powinna być zadowolona: miała ekskluzywny materiał – kwituje Konrad Piasecki.