Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

30-01-2015, 16:50

“Gazeta Wyborcza” zmieni naczelnych w Częstochowie, Lublinie i Łodzi  »

Press
(PR)
30-01-2015

Redakcjami “Gazety Wyborczej” (Agora SA) w trzech oddziałach pokierują nowi redaktorzy naczelni. W połowie lutego br. stanowisko redaktora naczelnego łódzkiej “Wyborczej” obejmie Joanna Żarnoch-Chudzińska, zaś od marca redaktorem naczelnym w Lublinie będzie Paweł Krysiak, a w Częstochowie – Tomasz Haładyj.

Dotychczasowa redaktor naczelna “Gazety Wyborczej” w Łodzi – Barbara Piegdoń-Adamczyk będzie pracować nad nowymi projektami w warszawskiej redakcji dziennika. Paweł Krysiak był poprzednio redaktorem naczelnym “Wyborczej” w Częstochowie, a Joanna Żarnoch-Chudzińska – w Lublinie. Tomasz Haładyj pracował jako dziennikarz w częstochowskiej redakcji dziennika.

Joanna Żarnoch-Chudzińska związana jest z “Gazetą Wyborczą” od 20 lat. Uczestniczyła w tworzeniu wielu regionalnych i ogólnopolskich projektów wydawniczych. W latach 1995-2005 pracowała w zielonogórsko-gorzowskiej redakcji, gdzie zaczynała od pisania reportaży, a później pełniła funkcję redaktor naczelnej. Następnie przez siedem lat była zastępcą redaktora naczelnego “Gazety Wyborczej Poznań”, a od 2013 roku kierowała redakcją w Lublinie.

Paweł Krysiak zaczął pracę w lubuskim oddziale “Gazety Wyborczej” w 1993 roku. Przez wiele lat był dziennikarzem miejskim specjalizującym się w lokalnej polityce i służbie zdrowia, realizował też wiele projektów związanych z wejściem Polski do Unii Europejskiej. Po kilku latach pracy dziennikarskiej awansował na redaktora naczelnego zielonogórsko-gorzowskiego wydania „Wyborczej”, a trzy lata temu został szefem redakcji lokalnej w Częstochowie.

Tomasz Haładyj od 1991 roku pracuje w częstochowskiej redakcji “Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce komunikacyjnej, pisze też o architekturze i urbanistyce.

Barbara Piegdoń-Adamczyk zaczynała przygodę z dziennikarstwem w podziemnej prasie, brała udział informacyjnej obsłudze wyborów z 1989 roku. Była redaktorem w tygodniku “Region” i “Dzienniku Dolnośląskim”. Publikowała w pierwszych wydaniach “Wyborczej” i współpracowała z polską rozgłośnią radia BBC. Na stałe związana z “Gazetą Wyborczą” od 1992 roku, początkowo jako sekretarz redakcji, a od 1993 – jako redaktorka naczelna i dyrektor oddziału dziennika na Dolnym Śląsku. Od 2004 roku pracowała na stanowisku naczelnej w Łodzi.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/47796,Gazety-Wyborcza-zmieni-naczelnych-w-Czestochowie_-Lublinie-i-Lodzi

30-01-2015, 14:25

70 lat Dziennika Zachodniego  »

Dziennik Zachodni
Ł
30-01-2015

70 lat Dziennika Zachodniego

O powstaniu Dziennika Zachodniego zdecydowano w Krakowie, były pomysły, aby nosił tytuł “Polonia”, a ukazywał się początkowo na całym terenie ziem zachodnich, o których wtedy mówiono “ziemie odzyskane”. Oto mało znane fakty z pierwszych miesięcy istnienia Dziennika Zachodniego, który za parę dni będzie świętować 70-lecie obecności na rynku.

Mało znany jest fakt, że trzon pierwszej redakcji Dziennika Zachodniego powstał w Krakowie, jeszcze w czasie okupacji. Tu ustalone zostały pierwsze zasady organizacyjne przyszłego pisma, tu gromadzono do niego materiały (…). Dokonała tego grupa ludzi z Górnego Śląska, przebywająca w czasie okupacji na terenie Generalnej Guberni. Po wyzwoleniu Zagłębia Dąbrowskiego i części Górnego Śląska ludzie ci zostali przetransportowani do Katowic z pierwszymi ekipami operacyjnymi pełnomocnika rządu na woj. śląskie generała Aleksandra Zawadzkiego – pisał 6 lutego 1955 roku na łamach Dziennika Zachodniego Stanisław Ziemba, pierwszy redaktor naczelny gazety w jubileuszowym numerze, świętującym dziesięciolecie popularnej śląskiej gazety codziennej.

Za kilka dni 6 lutego 2015 roku minie 70 lat obecności Dziennika Zachodniego na rynku. To w tej chwili nie tylko największa, ale i najdłużej ukazująca się gazeta codzienna w naszym regionie. Dziś ukazuje się w województwie śląskim, ale w roku 1945, kiedy jej redaktorzy przygotowywali kolejne numery, jej zasięg był o wiele szerszy. Posuwała się razem z wojskiem na zachód i północ, aż do Szczecina. Stąd nazwa: Dziennik Zachodni.

- O tytule pisma rozstrzygnął pełnomocnik rządu na Śląsk, gen. Zawadzki – pisze Stanisław Ziemba. Chodziło o związanie nazwy z programem Polski, obejmującej administrację ziem zachodnich.

Dzięki wcześniejszemu przygotowaniu, jeszcze na terenie Krakowa, DZ rozpoczął pracę z pełną teką materiałów publicystycznych. Ich autorzy nie wiedzieli najczęściej, do jakiej publikacji zostaną te teksty wykorzystane. Wierzyli “na konspiracyjne słowo”, a za wykonana pracę nie otrzymali nigdy żadnych honorariów – wspomina Ziemba i wylicza sławne nazwiska późniejszych uniwersyteckich profesorów: Kazimierza Piwarskiego i Zygmunta Wojciechowskiego (Uniwersytet Poznański) Romana Dybowskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Adama Wrzoska, późniejszego rektora Wyższej Szkoły Ekonomicznej we Wrocławiu czy dr Franciszka Popiołka z Cieszyna.

Dziennik Zachodni skupił w swej redakcji lub wciągnął do współpracy niemal wszystkich pozostałych przy życiu dziennikarzy polskich z ziem zachodnich – Jana Edmunda Osmańczyka z powiatu strzelińskiego, Franciszka Rudę z Pyskowic, Franciszka Godulę z Raciborza, Jana Łangowskiego z ziemi złotowskiej, Jana Rakoczego z Gliwic. W zredagowaniu pierwszych numerów uczestniczyli oprócz Stanisława Ziemby także Zbigniew Grosser, Bolesław Piątek, Józef Renik, Ludwik Wieczorek.

Wkrótce do składu dołączyli Tadeusz Sroka, Bolesław Surówka, Marek Wydra, Stanisław Mojkowski, August Grodzicki, Halina Markiewiczowa. Niektóre z tych nazwisk można znaleźć na łamach Dziennika Zachodniego jeszcze w latach 70. Bogumiła Hrapkowicz, która od roku 1974 pełniła funkcję sekretarza redakcji, a do pracy w DZ została przyjęta w końcu lat 60. doskonale pamięta i Bolesława Surówkę, i Halinę Markiewiczową…

Jak zdobywano informacje? Trwała wojna, szybkie informacje krajowe i zagraniczne zdobywano z nasłuchu radiowego. O takich redaktorach mówiono: nasłuchowcy. Dział ten należał do najważniejszych w redakcji – nie było ani serwisu agencyjnego, ani dalekopisów. Dni i noce kilka osób spędzało z uchem przy radiu, zdobytym gdzieś przez naczelnego. Nie zawsze odbiór był najlepszy, nie zawsze był czas na wysłuchanie powtórne, zdarzały się więc i pomyłki – wspominał Janusz Litwin, nasłuchowiec.

Pierwszy numer został przygotowany już 4 lutego, a wydrukowany dzień później, z datą 6 lutego. To dlatego, że w terenach przyfrontowych praca mogła odbywać się tylko w dzień, bo cały personel redakcyjny i techniczny drukarni musiał przed nocą wrócić do domu. Dla ludności cywilnej obowiązywała godzina policyjna. Były także trudności z kolportażem: ten pierwszy numer kolportowany był przez samych dziennikarzy i drukarzy.

Pod koniec lutego 1945 roku pismo zostało organizacyjnie przejęte przez Wydawnictwo “Czytelnik” . Padła wtedy propozycja, by tytuł zmienić na “Polonia”, co miało nawiązywać do popularnej, wydawanej na Śląsku przed wojną gazety Wojciecha Korfantego. Podobno, jak pisze Ziemba, na zmianę tytułu nie zgodził się zespół.

Na jubileusz 70-lecia przygotowaliśmy dla Państwa specjalne wydanie w nietypowym, dużym formacie XXL. Zapraszamy do kiosków w najbliższy piątek 6 lutego.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3734264,70-lat-dziennika-zachodniego-zobacz-zdjecia-oto-pierwsze-wydanie,1,id,t,sa.html

30-01-2015, 13:28

Wyróżnieni za reportaż  »

Polskie Radio Katowice
Joanna Opas
30-01-2015

Nasi redakcyjni koledzy, Jadwiga Woźnikowska i Wojciech Skowroński, otrzymali wyróżnienie przyznane przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich za reportaż “Twarzą w twarz”.

Jadwiga Woźnikowska i Wojciech Skowroński

Reportaż to opowieść o pierwszych przeszczepach twarzy, które dokonywane były w Centrum Onkologii w Gliwicach pod kierunkiem profesora Adama Maciejewskiego. Wybitny lekarz opowiada nie tylko o swojej drodze w medycynie, ale także o szczegółach swojego życia prywatnego. Przypomnijmy, to właśnie profesor Maciejewski po raz pierwszy na świecie dokonał przeszczepu twarzy dla ratowania życia.

Całość: http://www.radio.katowice.pl/radiowe-wydarzenia.html

30-01-2015, 11:45

Apel do prokuratury: “Nie można dopuścić do tego, by winni zabójstwa Ziętary pozostali bezkarni”  »

Press
30-01-2015

Komitet Społeczny “Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary” wysłał dziś do Prokuratury Generalnej i Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie apel dotyczący przebiegu śledztwa w sprawie zabójstwa Jarosława Ziętary.

Apel do Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie i Prokuratury Generalnej

Z uwagą i nadzieją przyglądaliśmy się działaniom prokuratury prowadzącej wznowione w 2011 roku śledztwo dotyczące zamordowania w 1992 roku dziennikarza Jarosława Ziętary. Docenialiśmy wnikliwe podejście i traktowaliśmy jako wiarygodne składane publicznie deklaracje o staraniach o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sprawców zbrodni. Nie kwestionujemy rzetelności prokuratury, ale jako Komitet Społeczny “Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary” zauważamy niepokojące symptomy w trwającym postępowaniu. Mimo zapowiedzi dalszych ofensywnych czynności, w grudniu 2014 roku rozpoczął się impas w śledztwie, który w ostatnich tygodniach się pogłębia. Zastraszani są świadkowie, co spowodowało wycofanie przez nich zeznań obciążających podejrzanych. Doszło do tego, że prokuratura zwolniła z aresztu podejrzanych, na których ciążą bardzo poważne zarzuty udziału w zbrodni. Takie postępowanie wzbudza poważne zaniepokojenie biorąc pod uwagę to, że wcześniej sąd dwukrotnie (decydując o areszcie i rozpatrując zażalenie na ten środek) wysoko oceniał wiarygodność materiału dowodowego oraz zasadność zastosowania aresztu tymczasowego. Czy prokuratura myliła się stawiając zarzuty, czy też wpływa na to zastraszanie świadków? Czy polskie państwo jest bezradne w konfrontacji z działaniami środowiska związanego z podejrzanymi? To jest śledztwo ostatniej szansy – jeśli zostanie umorzone, kolejnego zapewne już nigdy nie będzie. Dlatego apelujemy o wykorzystanie wszelkich możliwości, aby wyjaśnić zbrodnię, której ofiarą padł Jarosław Ziętara. Prokuratura Apelacyjna w Krakowie wykonała ogromną pracę, by wyjaśnić tę sprawę. Nie można dopuścić do tego, by winni zabójstwa pozostali bezkarni. Ewentualna klęska tego śledztwa położy się cieniem na wiarygodności organów polskiego państwa.

Komitet Społeczny “Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary” www.jarek.sledczy.pl

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/47794,Apel-do-prokuratury_-Nie-mozna-dopuscic-do-tego_-by-winni-zabojstwa-Zietary-pozostali-bezkarni

30-01-2015, 09:40

Dobra zabawa, szczytny cel  »

Dziennik Zachodni Zabrze
MAKI
30-01-2015

Wy też możecie pomóc małej Nadii i innym potrzebującym dzieciom

Elżbieta Skwarczyńska-Adryańska z Głosu Zabrza i Rudy Śląskiej oraz Andrzej Azyan z Dziennika Zachodniego zostali Królową i Królem Balu podczas dorocznej zabawy medialnej w Gliwicach.

Dziennikarze i rzecznicy prasowi, PR-owcy itd. oraz ich goście spotkali się podczas dorocznej zabawy w gliwickim klubie muzycznym 4ART. To okazja do integracji środowiska i karnawałowej zabawy (odbywała się już po raz czwarty), ale także przyświeca jej charytatywny cel. Uczestniczyli w niej m.in. przedstawiciele Radia Katowice, Nowin Zabrzańskich, Głosu Zabrza i Rudy Śląskiej, Wiadomości Powiatu Gliwickiego oraz portalu gliwice24.pl, info-poster.pl oraz Dziennika Zachodniego. Nie zabrakło też przedstawicieli Lawendowej Werandy, którzy obdarowali Królową kwiatami. Gości bawił brawurowo Krzysztof Ster, piosenkarz i prezenter.

- Podczas tegorocznego balu mieliśmy przyjemność dołączyć się do pomocy dla Nadii Wandzel, podopiecznej Fundacji “Pomagamy z uśmiechem” Fundacja Pomocy Dzieciom z Katowic – przypomina Małgorzata Kamińska-Plaza, współorganizatorka akcji. Zbieraliśmy i zbieramy nadal – na alternatywne i wspomagające sposoby porozumiewania się Nadii. Dziewczynka urodziła się z martwicą prawej rączki, którą najprawdopodobniej będzie trzeba amputować. Nadia przeszła bardzo silny udar niedokrwienny mózgu, zespół udarowy móżdżku do tego zdiagnozowany został jeszcze zespół tętnicy środkowej mózgu, zakrzep tętnic szyjnych, niedowład połowiczny lewostronny. Udało nam się zebrać środki na 60 godzin rehabilitacji dziewczynki – informuje. Jeśli ktoś z Państwa może i chce się dołączyć, wejdźcie na stronę internetową www.pomagamyzusmiechem.org i wpłaćcie darowiznę na rzecz wybranego dziecka. Potrzebujących maluchów jest wiele.

Całość: http://zabrze.naszemiasto.pl/

29-01-2015, 20:26

Nagroda dla Marii Zawały  »

Dziennik Zachodni
29-01-2015
Maria Zawała, dziennikarka “Dziennika Zachodniego”, otrzymała najwyższe wyróżnienie Stowarzyszenia “Dziennikarze dla zdrowia” i tytuł Dziennikarza Medycznego Roku w kategorii “Internet”.

Nagrodę przyznano “… w uznaniu nowatorskiego przekazu w realizacji materiałów, których tematem są trudne zagadnienia zdrowego stylu życia”.

Gratulacje! koledzy z DZ

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3733254,nagroda-dla-marii-zawaly,id,t.html