Przyznanie przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich tytułu Hieny Roku dziennikarzowi “Gazety Wyborczej” Wojciechowi Czuchnowskiemu (wspólnie z jego redakcyjnym kolegą Piotrem Stasińskim) skrytykowali dziennikarze z różnych mediów, m.in. TVN, Tok FM, “Wprost”, RMF FM, “Do Rzeczy”, “W Sieci” i “Gazety Polskiej”. – Gdy nienawiść odbiera rozum – skomentował to sam Czuchnowski.
Wojciech Czuchnowski i Piotr Stasiński otrzymali w piątek wieczorem tytuł Hieny Roku za “lekceważące i pozbawione empatii oraz zawodowej solidarności wypowiedzi na temat zatrzymania i aresztowania dziennikarzy, którzy wykonywali swoje obowiązki zawodowe w miejscu i w czasie protestu w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie 20 listopada ubiegłego roku”.
Przypomnijmy, że zatrzymani zostali wtedy dziennikarz TV Republika Jan Pawlicki i fotoreporter PAP Tomasz Gzell, przeciw czemu zaprotestowało wielu dziennikarzy oraz organizacje branżowe, m.in. Press Club Polska i Izba Wydawców Prasy. Po dwutygodniowym procesie, a sąd nazwał ich zatrzymanie “przykrym nieporozumieniem” (mimo to prokuratura tydzień temu złożyła apelację od tego wyroku), a minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska.
Kilka dni po zajściu Piotr Stasiński komentując je w programie “Loża prasowa” w TVN24 stwierdził, że nie zna szczegółów sytuacji, dlatego poczeka na wyrok sądu. Dodał jednak, że wszystkim zatrzymanym (w sumie kilkunastu osobom) postawiono dość łagodny zarzut naruszenia miru domowego, a nie np. zakłócenia wyborów. – Niech oni staną przed sądem i powiedzą, jak było. Jeżeli brali udział w zadymie i włamywali się do PKW, to powinni za to odpowiedzieć – powiedział Stasiński o zatrzymanych dziennikarzach. – Ja nie będę bronił dziennikarzy ryczałtowo, tylko dlatego że jestem dziennikarzem, ponieważ wiem, że niektórzy dziennikarze bardzo łatwo zamieniają się w agitatorów, trybunów ludowych, a nawet partyzantów – zaznaczył.
W odpowiedzi Stowarzyszenie Fotoreporterów skierowało do Piotra Stasińskiego list otwarty, w którym wytknęło mu, że wypowiedział się w ten sposób o sprawie, o której – jak sam przyznał – nie miał większej wiedzy. – Nie znamy Pańskich motywacji, zapewnić chcemy jednak o jednym: jeśli kiedykolwiek służby zabiorą Panu pasek i sznurówki za wykonywanie obowiązków służbowych będziemy solidarnie Pana wspierać, a nie czekać na wyrok sądu – zadeklarowała organizacja.
Z kolei Wojciech Czuchnowski w komentarzu “Solidarność z niesolidarnymi” odniósł się do apelu redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Terlikowskiego o wyrażenie protestu wobec zatrzymania dziennikarza tej stacji. – Zakładam, że Pawlicki został zatrzymany w trakcie wykonywania czynności dziennikarskich, więc chętnie przyłączę się do protestu i podpiszę list w tej sprawie – zadeklarował dziennikarz “GW”. Dodał jednak, że we wcześniejszych sytuacjach to dziennikarze tzw. mediów prawicowych nie okazywali solidarności z tzw. mediami mainstreamowymi, np. kiedy w 2011 roku podczas marszu 11 listopada spalono wóz transmisyjny TVN albo w listopadzie ub.r., kiedy PiS na swój wieczór wyborczy nie wpuścił reportera “Faktów” Jakuba Sobieniowskiego. – Jeżeli więc reporter Republiki został niesłusznie zatrzymany, należy mu się środowiskowe wsparcie i solidarność. Na razie jednak ta solidarność działa tylko w jedną stronę. A etosu Terlikowski i jego koledzy powinni się jeszcze długo uczyć – podsumował Wojciech Czuchnowski.
Dziennikarze różnych mediów komentujący w miniony weekend na portalach społecznościowych (przede wszystkim Twitterze) przyznanie Hieny Roku Stasińskiemu i Czuchnowskiemu zgodnie stwierdzili, że taki tytuł dla tego drugiego jest zupełnie nieuzasadniony. – Władze SDP przyznając Hienę doskonale wpisały się w polsko-plemienne podziały. I niestety przekroczyły granicę autokompromitacji – stwierdził Konrad Piasecki z RMF FM. – Myślę, że SDP za to co zrobiło z Wojtkiem Czuchnowskim, ma już dozgonną Hienę. Co za kompromitacja! SDP to kibolstwo dotknięte demencją – napisał Robert Zieliński z TVN24.pl. – Gdyby głupota mogła latać… Ktoś odleciał przyznając Czuchnowskiemu Hienę – ocenił Sylwester Latkowski z “Wprost”. – Hiena przyznana Czuchnowskiemu? Lot nad kukułczym gniazdem, serio – stwierdziła Kamila Biedrzycka-Osica z TVP Info. – Hiena dla Czuchnowskiego? Pogratulować SDP umiejętności czytania ze zrozumieniem. Hiena staje się wyróżnieniem cenniejszym od “Watergate” – napisała Sylwia Czubkowska z “Dziennika Gazety Prawnej”. – Czuchnowski i Stasiński dostali Hieny Roku od SDP za opinie. Jakie to jest żenujące – uważa Szymon Jadczak z TVN Turbo. – Z wyróżnionych Hieną Roku tworzy się bardzo zacne towarzystwo. I nikogo z niepokornych, więc można rzeczowo pogadać! Ja też chcę! – zadeklarował Adam Ozga z Tok FM. – Czuchnowski, zobacz, kto w SDP przyznaje tytuły. Prawdziwi dziennikarze są z Tobą! Jestem z Tobą – napisał Marek Balawajder z RMF FM.
Niektórzy komentujący zwrócili uwagę, że zdecydowanie bardziej niż Wojciechowi Czuchnowskiemu Hiena Roku należałby się innemu publicyście “Gazety Wyborczej” – Wojciechowi Maziarskiemu, który na początku br. poparł Jerzego Owsiaka za wyrzucenie z konferencji prasowej dziennikarza TV Republika (Czuchnowski w tej sytuacji skrytykował Owsiaka.
- Ej, Czuchnowski dostał Hienę za PKW? Przecież on chyba krytykował? No i mimo wszystko, bardziej należałoby się temu z GPC niż Stasińskiemu – stwierdziła blogerka Kataryna. – Haha, ale jak można pomylić Czuchnowskiego z Maziarskim, no jak? To nie “hiena” a “beka roku” , To mój całkowicie prywatny komentarz – napisał Maciej Duda z TVN. – SDP sam sobie powinien dać Hienę. Za dawne wyróżnienie dla Wojtka Cieśli, który zwyczajnie się kiedyś pomylił – ocenił Michał Majewski z “Wprost”. – Czuchnowski pewnie nie będzie chciał Maziarskiemu oddać tej Hieny. Zbyt cenne wyróżnienie – ironizował w kolejnym wpisie. – Orwellowska ta hiena. Teraz trzeba tylko dopasować do niej teksty Wojtka Czuchnowskiego i będzie git – kpił Wojciech Szacki z “Polityki”.
Przyznanie Hieny Roku Wojciechowi Czuchnowskiemu skrytykowali też dziennikarze z mediów określanych jako prawicowe. – Jak się domyślacie nie kocham Czuchnowskiego, jednak za Janem Pawlickim muszę stwierdzić, że Hiena Roku została mylnie zaadresowana. Decyzji o przyznaniu Nisztorowi nagrody będę bronił. A z Czuchnowskim to ewidentna pomyłka Wojciechów – stwierdził Cezary Gmyz z „Do Rzeczy” i TV Republika. – Akurat w sprawie PKW i Michała Rachonia (wyrzuconego przez Owsiaka z konferencji – przyp.red.) Czuchnowski opowiedział się polemicznie w stosunku do swojego środowiska – przypomniał. – Bardzo mi przykro, że Wojciech Czuchnowski otrzymał od SDP Hienę za teksty których nie napisał i opinie, których nie wyraził #zamiastMaziarski – napisała Joanna Lichocka z “Gazety Polskiej”. – Kompromitacja SDP nie ulega wątpliwości. Podobnie jak i to, że zbiorowa Hiena Roku powinna powędrować na Czerską i Wiertniczą (gdzie swoje siedziby mają “Gazeta Wyborcza” i TVN – przyp.red.) – zaznaczył Krzysztof Feusette z “W Sieci”.
Podobną opinię wyraził. – Antynagroda Hieny Roku dla Wojciecha Czuchnowskiego z “Gazety Wyborczej” bardzo mnie zdziwiła – gdyż był on jednym z tych, którzy wyrazili swoją solidarność ze mną i Tomaszem Gzellem z Polskiej Agencji Prasowej, zatrzymanymi w siedzibie PKW – przypomniał. Dodał jednak, że w tamtej sytuacji zatrzymanych zostało także dwoje dziennikarzy obywatelskich, o których środowisko zupełnie zapomniało.
- Etykietka “hieny” to chyba najgorsze, co może spotkać dziennikarza, na równi jedynie z oskarżeniem o polityczną sprzedajność – a to niestety Wojciech Czuchnowski zarzuca kolegom po fachu ze „stowarzyszenia dziennikarzy PiS”, mając, skądinąd słusznie, pretensję o „wyróżnienie”, które go spotkało. Powtórzę: był on jednym z tych, którzy KRYTYKOWALI akcję policji i potraktowanie dziennikarzy relacjonujących wydarzenia na równi z ich uczestnikami. Jednak powtarzane przez dziennikarzy “Gazety Wyborczej” oskarżenia o “pisowskość”, kierowane pod adresem dziennikarzy i publicystów, z którymi się nie zgadzają, weszły już do swego rodzaju retorycznego kanonu – opisał Pawlicki. – Nie chcę przez to powiedzieć, że Wojciech Czuchnowski sobie zasłużył. Został ewidentnie skrzywdzony – zaznaczył.
Na niektóre z zarzutów pod adresem SDP odpowiedziała w weekend na Twitterze Agnieszka Romaszewska-Guzy, wiceprezes stowarzyszenia. Podkreśliła, że Hiena Roku dla Wojciecha Czuchnowskiego w żadnym stopniu nie wynika z pomylenia go z Wojciechem Maziarskim. – Nikt się nie pomylił. Była grupa, która była za, a mniejsza przeciw. Decyduje większość głosów. Koleżanka KONKRETNIE zgłosiła Czuchnowskiego. Była dyskusja, dwa głosowana i taka decyzja – opisała. – Nie uważam, że decyzja w sprawie Czuchnowskiego była trafna, ale podjęta większością głosów. W tym głosowaniu głosowałam internetowo na Stasińskiego. Nawet nie wiem, skąd się ten drugi wziął w werdykcie. Proszę pytać Skowrońskiego (prezesa SDP – przyp.red.) – stwierdziła. – Czuchnowski napisał, że może niewinni, ale bronić nie można, bo 11 XI krzyczeli, że nie są TVN. Cytuję przypuszczalne motywacje kolegów. Jak napisałam, sama byłam tylko za jednym kandydatem – zaznaczyła.
Z kolei redaktor naczelny “Super Expressu” Sławomir Jastrzębowski przypomniał, że pod koniec października ub.r. Wojciech Czuchnowski razem z fotoreporterem “Gazety Wyborczej” towarzyszył komornikowi, który w redakcji “Wprost” usiłował zabezpieczyć 100 tys. zł na poczet odszkodowania w procesie wytoczonym przez Romana Giertycha. – Nie napisałem słowa o Hienie. Napisałem o postaci. Nie robiłbym z panów bohaterów. Asystowanie komornikowi który grasuje w innej redakcji z powodu pana G. było podłe – ocenił Jastrzębowski.
Na przyznanie mu tytułu Hieny Roku sam Wojciech Czuchnowski szybko odpowiedział tekstem “Gdy nienawiść odbiera rozum”. Przypomniał w nim, o co chodziło w komentarzu “Solidarność z niesolidarnymi” napisanym po zatrzymaniu dziennikarzy w PKW i że z pewnością nie było tam „lekceważących wypowiedzi”, o których SDP wspomina w uzasadnieniu werdyktu.
Zdaniem Czuchnowskiego sednem sprawy jest to, że SDP od kilku lat jest kierowane przez dziennikarzy i menedżerów z tzw. mediów prawicowych. – Bardzo szybko stało się nieformalną przybudówką Prawa i Sprawiedliwości. A Hiena służy odtąd za bicz na ideowych wrogów prawicy – stwierdził, przypominając, że przed rokiem ten tytuł otrzymał Grzegorz Hajdarowicz, skonfliktowany z dziennikarzami dawnego “Uważam Rze”, a trzy lata temu nominowano do niego Cezarego Łazarewicza za artykuł o ojcu braci Kaczyńskich.
- Wszystko wskazuje na to, że jury SDP tak bardzo chciało mi dowalić, że z rozpędu przypisało mi wypowiedzi, których nigdy nie wygłaszałem – stwierdził Czuchnowski, zaznaczając, że prawicowym dziennikarzom mógł się dodatkowo narazić, odkąd na portalu internetowym „Gazety Wyborczej” prowadzi cykliczny przegląd publikacji w prawicowych serwisach pod hasłem “Tydzień w szczujniach”.
- Mimo ewidentnej pomyłki nie będę skarżył do sądu ludzi, którym nienawiść zamula mózgi i odbiera zdolność logicznego myślenia. Nie są tego warci – zadeklarował dziennikarz „GW”. – Nie “odetnę się” też w stalinowskim stylu od Stasińskiego. Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć – podkreślił.