Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

16-02-2015, 21:11

Jan Ordyński: “Wprost” ma nóż na gardle  »

Super Express
Przemysław Harczuk
16-02-2015

Jan Ordyński, dziennikarz TVP o “Wprost”.

Jan Ordyński

“Super Express”: – Jak ocenia pan publikację “Wprost” na temat prywatnego życia Kamila Durczoka?

Jan Ordyński: – Przede wszystkim tygodnik “Wprost” jest dla mnie mało wiarygodny już od czasu afery “Olina”. Jeszcze bardziej w moich oczach stracił po aferze taśmowo-restauracyjnej.

- Ale kompromitujące polityków rozmowy faktycznie miały miejsce. A oskarżenia pod adresem Kamila Durczoka są mocne. Czy nie należy sprawy wyjaśnić?

- Gdyby sprawę nagłośniła inna gazeta niż “Wprost”, sam bym mówił o tym, by sprawę do bólu wyjaśnić. Do wiarygodności tego akurat tygodnika mam jednak poważne wątpliwości.

- Czyli Kamil Durczok jest czysty?

- Nikogo nie bronię, nie chcę na siłę rozgrzeszać. Jednak uważam, że należy ze spokojem poczekać na śledztwo prokuratury i ewentualny wyrok sądu w tej sprawie. Nie jest tak, że solidaryzuję się z kolegą po fachu. Ale bardzo łatwo jest kogoś zniszczyć. Już były w polskich mediach sytuacje, że po publikacji medialnej czyjeś dobre imię zostało zniszczone niesłusznie, i to na długi czas. Dlatego trzeba podchodzić do sprawy ze spokojem.

- Ale tygodnik sprawę opisuje już od pewnego czasu. Czy dziennikarze ryzykowaliby proces, nie mając twardych dowodów w sprawie?

- Pierwsza publikacja nawet nie wskazywała, o kogo chodzi. Mówiło się o tym jedynie w środowisku dziennikarskim. Teraz jest jasne, że chodzi o Durczoka. Jednak jeżeli “Wprost” ma twarde dowody, powinien ujawnić wszystko. Wszystkie fakty, nazwiska, szczegóły sprawy.

- Ale przyzna pan, że jeśli zarzuty tygodnika się potwierdzą, mamy do czynienia z poważnym problemem?

- Mleko już się rozlało, sprawę trzeba wyjaśnić. I w żadnym razie nie lekceważę problemu. W Polsce zresztą większy jest kłopot z mobbingiem w pracy niż molestowaniem. Jednak niezależnie od potrzeby wyjaśnienia sprawy raz jeszcze powtórzę, że wiarygodność akurat tego tygodnika, który sprawę opisał, jest niska. A skrzywdzić kogoś jest niezwykle łatwo.

- Zakładając, że dziennikarz został skrzywdzony. Czemu miałaby służyć poniedziałkowa publikacja?

- Od dłuższego już czasu tygodnik “Wprost” ma problem ze spadającą sprzedażą. Można powiedzieć, że ma nóż na gardle. Publikacje tygodnika służyć mają zwiększeniu sprzedaży, wzbudzeniu zainteresowania mniej ambitnych czytelników. Czy w tym wypadku sprzedaż wzrośnie, nie wiem.

Całość: http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/wprost-ma-noz-na-gardle_533837.html

16-02-2015, 14:31

Zaginął dziennikarz Daniel Kleszcz  »

Press
16-02-2015

W minioną środę, 11 lutego zaginął dziennikarz ”Dziennika Trybuna” Daniel Kleszcz. Wyszedł z domu i do tej pory nie wrócił.

Jak pisze na swojej stronie internetowej Fundacja Lex Nostra, Daniel Kleszcz w środę wyszedł z domu na spotkanie. Nikomu nie powiedział z kim i gdzie się chce spotkać. Rodzina nie wie co się z nim dzieje, wszelkie próby dodzwonienia się do zaginionego nie dają rezultatu: sygnał wskazuje, że telefon jest włączony, jednak nikt nie odbiera połączenia.

Daniel Kleszcz w ”Dzienniku Trybuna” prowadzi piątkowy dodatek ”Donos”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/47947,Zaginal-dziennikarz-Daniel-Kleszcz

16-02-2015, 11:33

Komitet “Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary” zadowolony ze śledztwa ws. nacisków na świadków  »

Press
(IKO, PAP)
16-02-2015

Wszczęcie śledztwa w sprawie wywierania nacisków na świadków w związku z zabójstwem poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary cieszy Krzysztofa M. Kaźmierczaka, przedstawiciela Komitetu Społecznego “Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary”.

- Okoliczności tej sprawy powinny zostać wyjaśnione. Cieszę się, że prokuratura uznała je za ważne – komentuje decyzję krakowskiej Prokuratury Apelacyjnej Krzysztof M. Kaźmierczak.

Pod koniec stycznia br. zostali zwolnieni z aresztu Mirosław R. i Dariusz L., podejrzani o pomoc w uprowadzeniu i zabójstwie Jarosława Ziętary. Decyzję podjął prowadzący śledztwo prokurator Piotr Kosmaty po wycofaniu oskarżeń przez świadka incognito. Zwolniony z aresztu został także Aleksander G., podejrzany o podżeganie do zabójstwa poznańskiego dziennikarza.

O zastraszaniu świadków mówił “Presserwisowi” zaskoczony decyzją prokuratury Kaźmierczak: “Wiedziałem, że trzech świadków wycofuje się z zeznań, a przynajmniej jeden z nich czuje się zagrożony” – twierdził wówczas, uznając jednocześnie, że śledztwo zmierza w kierunku umorzenia. – Wypuszczenie na wolność podejrzanych o związek z porwaniem i zabójstwem Jarosława Ziętary nie rokuje dobrze. Mam jednak nadzieję, że wszczęcie śledztwa ws. nacisków na świadków jest jednym z przejawów starań prokuratury, aby rozwiązać tę sprawę – mówi Krzysztof M. Kaźmierczak.

Jarosław Ziętara był dziennikarzem śledczym “Gazety Poznańskiej”. Zaginął 1 września 1992 roku w drodze do redakcji. Śledztwo w sprawie wywierania nacisków na świadków ma zostać wszczęte w tym tygodniu.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/47945,Komitet-Wyjasnic-smierc-Jaroslawa-Zietary-zadowolony-ze-sledztwa-ws_-naciskow-na-swiadkow

16-02-2015, 11:03

CMWP: list gończy dla naczelnego ”Uważam Rze” to zagrożenie wolności słowa w Polsce  »

Press
16-02-2015

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP w wydanym poniedziałek oświadczeniu wyraziło zaniepokojenie wysłaniem listu gończego za Janem Pińskim, redaktorem naczelnym ”Uważam Rze”, a także nałożeniem na niego kary 30 dni aresztu przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa za niestawiennictwo na procesie.

”Uwzględniając, że na w/w procesie stawił się pełnomocnik Jana Pińskiego, który poinformował sąd, że dziennikarz przedstawił zwolnienie lekarskie, potwierdzone przez biegłego sądowego, tego typu działania ze strony sądu uważamy za nieadekwatne i w oczywisty sposób zagrażające wolności słowa w Polsce” – napisał dyrektor CMWP Wiktor Świetlik.

O wystawieniu listu gończego za Janem Pińskim poinformował w sobotę Krzysztof Galimski, zastępca naczelnego ”Uważam Rze”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/47943,CMWP_-list-gonczy-dla-naczelnego-%E2%80%9DUwazam-Rze%E2%80%9D-to-zagrozenie-wolnosci-slowa-w-Polsce

16-02-2015, 08:48

Kamil Durczok: nie molestowałem kobiet, idę na urlop  »

Press
KOZ
16-02-2015

”Z całą stanowczością jasno i wyraźnie: nigdy nie molestowałem żadnej kobiety” – powiedział w Radiu Tok FM Kamil Durczok, szef ”Faktów” TVN. Przez najbliższe dwa tygodnie będzie na urlopie, by nie utrudniać pracy komisji w stacji, która została powołana do zweryfikowania twierdzeń, “że osoby zatrudnione w TVN mogły być przedmiotem mobbingu lub molestowania w miejscu pracy”.

Decyzja zarządu TVN o powołaniu komisji to efekt tekstu w “Wprost”, który na początku lutego przedstawił historię “znanej dziennikarki” molestowanej seksualnie przez szefa, “popularną twarz telewizyjną”.

Kamil Durczok

– Jeśli komisja miałaby potwierdzić moją winę, w co nie wierzę albo znaleźć w moim postępowaniu w tym zespole, jakieś niewłaściwe zachowania, sam będę wiedział co mam zrobić. To będzie moment, żeby złożyć odpowiedni wniosek do mojego szefa – mówił w Radiu Tok FM w rozmowie z Dominiką Wielowieyską Kamil Durczok, który przez dwa tygodnie będzie na urlopie.

Kamil Durczok przyznał w Radiu Tok FM, że jest szefem porywczym i czasem zdarza mu się wybuchać w pracy.

– Redakcja telewizyjna to jest miejsce, w którym ludzie spędzają kilkanaście godzin na dobę. Siłą rzeczy albo tworzą zgrany, dobry zespół i wtedy można sobie w tych relacjach pozwolić na znacznie więcej, także na podniesienie głosu, albo pracuje się według przepisów od jednego miejsca do drugiego i takich bardziej bezpośrednich relacji się nie nawiązuje – tłumaczył Durczok. – Między sposobem zarządzania, relacjami z moimi podwładnymi, a zarzutem molestowania jest jakiś kanion Kolorado. Czym innym jest wymagający szef, a czym innym molestujący. Nigdy nie byłem molestującym szefem – dodał.

“Wprost” w najnowszym wydaniu pisze, że prowadząc “dziennikarskie śledztwo w sprawie molestowania seksualnego i mobbingu w jednej z dużych stacji telewizyjnych”, trafił na inną sprawę: szef “Faktów” TVN Kamil Durczok “został przyłapany przez policję, jak ucieka z mieszkania, w którym znaleziono biały proszek. Policja sprawdza, czy to narkotyki”.

– To moja absolutnie prywatna sprawa. W prywatnym czasie odwiedziłem mieszkanie, w którym przebywała jedna z moich znajomych, osoba zresztą ze środowiska medialnego. To co tam robiłem to moja prywatna sprawa. To nie było żadne złamanie prawa – mówił Kamil Durczok. Czy to były narkotyki? – zapytała Durczoka Dominika Wielowieyska. – Skąd mam wiedzieć co tam było. Tam była awantura między tą osobą, a właścicielami mieszkania, która jeśli dobrze kojarzę dotyczyła zaległości czynszowych – odpowiedział dziennikarz.

W piątek po ogłoszeniu przez TVN decyzji o powołaniu komisji ds. molestowania bloger MatkaKurka napisał: “TVN powołuje komisję! Proponuję szyld: »Do spraw Kamila Durczoka i Beaty Tadli«” i nazwał Durczoka hipokrytą. Durczok zapowiedział, że pozwie blogera – Jesteśmy na etapie formułowania pisma procesowego – powiedział.

Czy pozwie ”Wprost”? –Od rana mój prawnik, obudzony bladym świtem zaczął pracować. Nie mogę tego tak zostawić – stwierdził Durczok.

Kamil Durczok zapytany, czy poprowadzi jeszcze ”Fakty” TVN, odpowiedział: – Jestem zdemolowanym psychicznie facetem, który trzyma się dzięki temu, że żona, z którą się rozstałem jest dla mnie oparciem. Bardzo bym chciał jeszcze poprowadzić ”Fakty’”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/47942,Kamil-Durczok_-nie-molestowalem-kobiet_-ide-na-urlop

16-02-2015, 08:20

Rusza konkurs Grand Press Photo 2015  »

Pres
(RG)
16-02-2015

16 lutego miesięcznik “Press” rozpoczyna kolejną edycję Ogólnopolskiego Konkursu Fotografii Prasowej – Grand Press Photo 2015. Jury przewodniczy jeden z najbardziej utytułowanych fotoreporterów na świecie: Christopher Morris. W konkursie są nowe kategorie.

Grand Press Photo 2015

Jak co roku konkurs jest przeznaczony dla osób zajmujących się zawodowo fotografią prasową. Oceniane będą zdjęcia wykonane między 1 kwietnia 2014 roku a 31 marca 2015 roku. Obserwując zmiany na rynku polskiej fotografii prasowej i dokonania fotoreporterów, organizator wprowadził w tegorocznym konkursie kilka nowości. Oprócz dotychczasowych kategorii wśród zdjęć pojedynczych – Wydarzenia, Życie codzienne, Ludzie, Sport, Środowisko, Portret sesyjny – pojawiła się kategoria Kultura i człowiek. Jak zwykle spośród wszystkich nadesłanych zdjęć zostanie wybrane Zdjęcie Roku – jego autor otrzyma 10 tys. zł.

Wprowadzono też oddzielną kategorię: Projekt dokumentalny, w której fotografowie mogą zgłaszać spójne materiały o walorach informacyjno-poznawczych, nad którymi pracowali co najmniej trzy lata, dotyczące jakiegoś obszaru życia społecznego, politycznego, gospodarczego, historii, kultury itp. Natomiast w oddzielnym konkursie – Photo Book – oceniane będą książki fotograficzne wydane w 2014 roku. Zwycięzca otrzyma nagrodę Photo Book of the Year 2014.

Jury Grand Press Photo będzie w tym roku przewodniczył ośmiokrotny laureat World Press Photo, wielokrotny laureat Picture of the Year, laureat Robert Capa Gold Medal – Christopher Morris. To jeden z najbardziej znanych i utytułowanych fotoreporterów wojennych, od 1990 roku kontraktowy fotoreporter “Time”, współzałożyciel i członek agencji VII Photo.

Prace do Grand Press Photo 2015 miesięcznik “Press” przyjmuje do 2 kwietnia br. Ogłoszenie wyników nastąpi w maju. Regulamin konkursu, opisy kategorii, porady dotyczące edycji i zgłaszania zdjęć oraz formularze zgłoszeniowe dostępne są na stronie www.grandpressphoto.pl.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/47939,Rusza-konkurs-Grand-Press-Photo-2015?target=pressletter&uid=556