Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

19-02-2015, 13:32

O Kamilu Durczoku huczy głównie w mediach społecznościowych i tabloidach  »

Press
19-02-2015

Jak wynika z obliczeń Instytutu Monitorowania Mediów, 16 lutego, w dniu publikacji tekstu we “Wprost” i wypowiedzi Kamila Durczoka na antenie TOK FM dotyczącej zarzutów o molestowanie, na Facebooku ukazało się ponad 1,5 tysiąca komentarzy, w których wymieniono nazwisko szefa “Faktów” TVN. O sprawie najwięcej pisały wydania elektronicze tabloidów. Był to też news dla Radia Maryja, Superstacji, TV Republiki i Telewizji Trwam. Do dziś w TVN temat ten przewinął się tylko raz.

Według analizy IMM na SE.pl oraz Fakt.pl tylko jednego dnia pojawiło się kilkadziesiąt publikacji poświęconych tekstowi “Wprost”. Największe portale: Onet, Wirtualna Polska i Interia, jedynie wzmiankowały o okładkowym temacie tygodnika. Kilkanaście artykułów było na Gazeta.pl – większość dotyczyła wypowiedzi Kamila Durczoka w radiu TOK FM. Wśród 10 najbardziej aktywnych źródeł w informowaniu o sprawie Kamila Durczoka są serwisy plotkarskie – Afterparty.pl, Pudelek.pl oraz Flesik.pl. Dużo wzmianek pojawiło się też w serwisie wPolityce.pl.

W ogólnopolskich rozgłośniach radiowych (oprócz TOK FM) publikację “Wprostu” komentowano głównie w przeglądach prasy i rozmowach z publicystami. Radio Maryja informowało o ustaleniach tygodnika w serwisach informacyjnych. Sprawę komentowano w Superstacji (m.in. przegląd prasy “Na tapecie” i komentarz w “Krzywym Zwierciadle”), TV Republice oraz Telewizji Trwam. Polsat News 2 oraz TVP 2 wspominały o sprawie jednokrotnie i tak jak większość stacji tylko w porannych przeglądach tygodników.

Od poniedziałkowego do czwartkowego poranka ukazało się już ponad 7 tys. publikacji w których pojawiało się nazwisko Kamila Durczoka. W styczniu 2015 o dziennikarzu wspominano w mediach średnio 70 razy tygodniowo. Niemal 90 proc. z 7 tys. przekazów inspirowanych publikacją “Wprostu”, to publikacje w mediach społecznościowych, a niewiele ponad 8 proc., to materiały w portalach internetowych. Publikacje w tradycyjnych mediach (prasa, radio, telewizja) stanowią 2 proc. wszystkich doniesień. IMM podaje dla porównania, że w publikacjach medialnych na temat Moniki Olejnik, Beaty Tadli bądź Piotra Kraśko, media społecznościowe stanowią zwykle 50-70 proc. wszystkich doniesień.

Spośród tytułów prasowych najaktywniejsze są tabloidy. “Super Express” zdążył zamieścić już 16 materiałów na temat Kamila Durczoka (z czego większość to głosy publicystów), a “Fakt” – sześć. O sprawie pisały też “Gazeta Polska Codziennie” oraz “Gazeta Wyborcza”.

Tak jak w dniu publikacji tekstu, tak i w ciągu kolejnych kilku dni od ukazania się “Wprostu”, nazwisko Kamila Durczoka pojawiało się najczęściej w Superstacji i Telewizji Republika. Łukasz Jadaś z Instytutu Monitorowania Mediów zauważa, że na antenie TVN wątek przewinął się jedynie w przeglądzie prasy programu “Dzień Dobry TVN”. Temat ten zauważono we wtorek, gdy przegląd prasy robiła dziennikarka “Wprost” Agnieszka Burzyńska.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/47980,O-Kamilu-Durczoku-huczy-glownie-w-mediach-spolecznosciowych-i-tabloidach

19-02-2015, 12:20

“Wprost” nie zmieni zasad przyznawania Człowieka Roku  »

Press
(RUT)
19-02-2015

Premier Ewa Kopacz nie zgodziła się przyjąć nagrody Człowieka Roku tygodnika “Wprost” – poinformowała wczoraj „Gazeta Wyborcza”. I dodała, powołując się na Michała M. Lisieckiego – prezesa AWR “Wprost”, że w tym roku zwycięzcę wybiorą czytelnicy tygodnika. Ale “Wprost” zaprzecza.

Według “GW” tygodnik sondował otoczenie Ewy Kopacz, czy premier będzie skłonna przyjąć tytuł, jaki “Wprost” co roku przyznaje osobie wywierającej największy wpływ na polską politykę. Doradcy Ewy Kopacz byli sceptyczni ze względu na – pisze gazeta – “budzące wątpliwości etyczne publikacje nielegalnych podsłuchów” latem ub.r. Na list Michała Lisieckiego, prezesa PMPG Polskie Media, w tej sprawie miał według “GW” odpisać Marcin Kierwiński, dyrektor gabinetu premier Kopacz. Dyplomatycznie odmówił, stwierdzając, że pani premier za krótko pełni swoją funkcję, aby zasłużyć na nagrodę.

- Faktycznie wśród tegorocznych zgłoszeń od czytelników pojawiało się nazwisko pani premier – potwierdza Anna Pawłowska-Pojawa, PR manager PMPG Polskie Media. Rzeczniczka dodaje jednak, że zasady przyznawania nagrody pozostaną bez zmian. – Decyzję o wyborze Człowieka Roku “Wprost” podejmowała i podejmuje redakcja. Od kilku lat przed wyborem pytamy również czytelników o zdanie i wskazanie kandydatur. Zgłoszone przez nich nominacje są brane pod uwagę przez redakcję – informuje Anna Pawłowska-Pojawa.

Wręczenie nagrody w tym roku przysunięto na marzec.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/47978,Wprost-nie-zmieni-zasad-przyznawania-Czlowieka-Roku

19-02-2015, 11:12

Michał Majewski o swoim tekście o Durczoku: “Cała prawda, całą dobę”  »

Press
19-02-2015

Współautor materiału “Wprost” o Kamilu Durczoku na blogu odpiera zarzuty jakie kierowane są pod adresem jego redakcji po publikacji materiału “Kamil Durczok. Fakty po »Faktach«”. “Wszędzie na świecie historia, taka jak z Kamilem Durczokiem byłaby tematem dla mediów – tak uważałem i to podtrzymuję” – pisze Majewski.

Michał Majewski

“Nie bardzo obchodzą mnie prywatne zwyczaje Kamila Durczoka. Dla mnie temat zaczyna się, gdy jedna z najbardziej wpływowych osób w kraju barykaduje się w mieszkaniu, szarpie z właścicielem, jest spisywana przez policję. A w lokalu, z którego wychodzi zostają jej osobiste rzeczy, akcesoria do brania twardych narkotyków, kokaina i amfetamina” – pisze Michał Majewski w tekście pt. “Cała prawda, całą dobę”.

Przypomina, że redakcja zadzwoniła do Kamila Durczoka, aby się wytłumaczył, co robił w cudzym mieszkaniu, w którym “są akcesoria do brania twardych narkotyków, foliowe torebki, resztki białego proszku (dziś już wiadomo, że to kokaina i amfetamina)” oraz jego “osobiste i służbowe rzeczy”.

Silną przesłanką do publikacji materiału było dla Majewskiego zachowanie policji: “Najpierw funkcjonariusze bagatelizowali sprawę i nie chcieli się nią zająć. Dopiero po interwencji Sylwestra Latkowskiego do mieszkania zjechała większa liczba policjantów. Dopiero wtedy funkcjonariusze zdecydowali się poważniej przyjrzeć tej historii i choćby zbadać biały proszek” – pisze Majewski.

I dalej komentuje krytykę publikacji w mediach: “Rozumiem, że istnieje zjawisko takie, jak zawodowa solidarność. Natomiast w tym przypadku przekracza ona wszelkie granice. Reakcją wielu jest ośmieszanie sprawy i wściekłe ataki skierowane głównie przeciw Latkowskiemu. Ciekawy w tej sprawie jest dysonans między reakcjami tzw. środowiska medialnego i tzw. zwykłymi czytelnikami. Reakcja tych drugich jest w przeważającej części pozytywna dla nas. Dziennikarze, a i oni wspierają, robią to po cichu, anonimowo. Bo jest presja środowiska. Moim zdaniem, rozumiana w chorobliwy, korporacyjny sposób.”

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/47977,Michal-Majewski-o-swoim-tekscie-o-Durczoku_-Cala-prawda_-cala-dobe

19-02-2015, 09:03

Durczok w szpitalu izolowany od świata  »

Super Express
BAŁ
19-02-2015

Szef “Faktów” TVN Kamil Durczok (47 l.) trafił do jednego z warszawskich szpitali. Popularny dziennikarz zasłabł po audycji radiowej, w której był pytany o tekst o nim opublikowany we “Wprost”. Zarzucano mu mobbingowanie i molestowanie pracownic oraz używanie mieszkania, w którym znaleziono narkotyki i akcesoria erotyczne. Medycy zabronili dziennikarzowi czytać doniesienia prasowe i internetowe na swój temat. – Ma unikać stresu – mówi nam znajomy Durczoka. Przy jego łóżku niemal 24 godziny na dobę czuwa żona.

Lekarze cały czas monitorują stan zdrowia szefa “Faktów”. Kamil Durczok trafił na oddział kardiologiczny po tym, jak zasłabł po programie w Radiu TOK FM, gdzie pytany był o tekst “Wprost”. – Dziś myślę o tym, jak przeżyć do jutra (…) Jestem zdemolowanym psychicznie facetem, który trzyma się dzięki temu, że żona, z którą się rozstałem, jest dla mnie oparciem – mówił łamiącym się głosem pobladły Durczok w poniedziałek w radiu.

Po programie, jak podał portal 300polityka.pl, trafił do szpitala. – To ewidentnie efekt nagonki medialnej “Wprost” – mówią nam znajomi dziennikarza. – Lekarze zabronili Kamilowi korzystać z Internetu, chodzi o to, aby ograniczyć stres – dopowiadają.

Stres może być poważnym zagrożeniem dla życia i zdrowia szefa “Faktów”. Kilka lat temu trafił do Instytutu Kardiologii w Aninie po tym, jak zasłabł w telewizyjnym studiu. W szpitalu lekarze stwierdzili stan przedzawałowy. Durczok wyszedł ze szpitala i szybko wrócił do swoich obowiązków. – To chwilowa niedyspozycja wynikająca z przemęczenia. Jestem w końcu facetem po “40″ i w tym wieku mogło mi się to przytrafić. Czuję się już dobrze – mówił wtedy “Super Expressowi” szef “Faktów” TVN.

Nie można też zapomnieć, że Durczok ma za sobą ciężką walkę z chorobą nowotworową, którą szczęśliwe udało mu się wygrać. Zarówno w walce z nowotworem, jak i teraz wspiera go żona. – Niemal cały czas czuwa przy jego łóżku. Pociesza go, wspiera – dodaje nasz rozmówca.

Całość: http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/durczok-w-szpitalu-izolowany-od-swiata_536284.html

19-02-2015, 07:37

“Poziom na dwa łamy”: promocja książki o śląskich fotoreporterach  »

Dziennik Zachodni
Katarzyna Pachelska
19-02-2015

W Kinoteatrze Rialto na jednej scenie spotkają się legendy śląskiej fotografii prasowej, bohaterowie książki naszego redakcyjnego kolegi, Arkadiusza Goli – fotoreportera Dziennika Zachodniego.

"Poziom na dwa łamy" - zaproszenie na promocję książki Arkadiusz Goli

Dzisiaj w Kinoteatrze Rialto odbędzie się premiera książki autorstwa fotoreportera “Dziennika Zachodniego” Arkadiusza Goli pt. “Poziom na dwa łamy. Śląska fotografia prasowa w “Trybunie Robotniczej” i “Dzienniku Zachodnim” 1960-1989″.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Naukowego “Śląsk” z okazji 70. urodzin “Dziennika Zachodniego”, które przypadają na ten rok (pierwszy numer DZ jest datowany na 6 lutego 1945 roku).

Dzisiaj w Rialcie na jednej scenie spotkają się legendy śląskiej fotografii prasowej: Józef Makal, Zygmunt Wieczorek, Bogdan Kułakowski i Ryszard D’Antoni. Opowiedzą o pracy fotoreporterów w dekadach Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego, o swoich najlepszych zdjęciach, które publiczość będzie miała oczywiście okazję obejrzeć na ekranie.

Inny bohater książki, Jacek Tomeczek, nie pojawi się z powodu choroby.

Zabraknie niestety też zmarłych – Władysława “Otka” Morawskiego i Stanisława Gadomskiego.

- Fotoreporterzy prasowi byli specyficzną grupą społeczną, częścią świata artystycznej bohemy regionu – mówi Arek Gola. – Wielką przyjemność sprawiło mi nie tylko wsłuchiwanie się we wspomnienia moich starszych kolegów, ale także oglądanie ich fotografii. Zdałem sobie sprawę z wagi każdego z tych dokumentów. Zebrane w książce zdjęcia dotyczą nie tylko ważnych wydarzeń w życiu regionu. Można dowiedzieć się z nich, jak żyli zwykli ludzie w tamtych latach – dodaje Arek.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3756897,poziom-na-dwa-lamy-promocja-ksiazki-o-slaskich-fotoreporterach,id,t.html

19-02-2015, 05:53

Ewa Kopacz nie chce nagrody od “Wprost”. Przez taśmy tygodnika  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
pp
19-02-2015

Premier Ewa Kopacz nie chce przyjąć nagrody Człowieka Roku tygodnika “Wprost” (AWR „Wprost”). Spowodowane to ma być tym, że tytuł w zeszłym roku opublikował podsłuchany zapis rozmów polityków PO.

Z informacji “Gazety Wyborczej” wynika, że wydawca “Wprost” sondował otoczenie Kopacz, czy jest ona skłonna przyjąć tytuł, jaki co roku przyznawany jest osobie, która wywarła największy wpływ na życie społeczne, gospodarcze i polityczne. Doradcy pani premier od początku byli jednak sceptyczni z powodu wątpliwości etycznych jakie towarzyszyły publikacji zapisów z nielegalnych podsłuchów przez tygodnik w ub.r. Na nagraniach znalazły się niekorzystne dla obozu rządzącego rozmowy polityków PO i osób z ich środowiska.

Osoba z otoczenia Kopacz twierdzi, że zwlekano z odpowiedzią, ale wówczas do Kancelarii Premiera przyszedł oficjalny list zapraszający do odbioru nagrody. Ostatecznie wysłano do wydawcy tygodnika odpowiedź, w której napisano, że “pani premier bardzo dziękuje, ale za krótko pełni swoją funkcję, aby zasłużyć na nagrodę”.

Michał M. Lisiecki, wydawca “Wprost” w rozmowie z “GW” poinformował, że list nie był zaproszeniem po odbiór nagrody, a było to jedynie zapytanie o pewne sprawy związane z wyróżnieniem. Podał też, że redakcja ma innych kandydatów do tytułu Człowieka Roku 2014 “Wprost”. Ma on być przyznany w tym roku z opóźnieniem. Gala związana  z wyróżnieniem odbędzie się bowiem w marcu br., podczas gdy w poprzednich latach miało to miejsce w lutym.

W zeszłym roku tygodnik coroczne wyróżnienie przyznał kanclerz Niemiec Angeli Merkel. W ciągu ponad 20-letniej historii tej nagrody wyróżnieni nią zostali także Leszek Balcerowicz, Hanna Suchocka, Aleksander Kwaśniewski, Jacek Kuroń, Lech Wałęsa, Wisława Szymborska, Marian Krzaklewski, Jerzy Buzek, Bronisław Geremek, Andrzej Olechowski, Leszek Miller, Jan Rokita, Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro, Donald Tusk, Henryka Krzywonos, Justyna Kowalczyk i Bronisław Komorowski. Buzek, Miller i Tusk nagradzani byli dwukrotnie.

Z danych ZKDP wynika, że w listopadzie ub.r. średnia sprzedaż ogółem “Wprost” wyniosła 41 353 egz., po dużym spadku.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/ewa-kopacz-nie-chce-nagrody-od-wprost-przez-tasmy-tygodnika