Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

26-03-2015, 08:10

Majewski, Burzyńska, Wasilewska i Smolińska odchodzą z “Wprost”. Nowa formuła pisma  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
26-03-2015

Po nagłej zmianie redaktora naczelnego tygodnika “Wprost” (AWR “Wprost”) z tytułem żegnają się Michał Majewski, Agnieszka Burzyńska, Olga Wasilewska i Izabela Smolińska. Dziennikarze wczoraj złożyli wypowiedzenia – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.

Jak udało nam się dowiedzieć, dziennikarze nie chcieli podjąć współpracy z nowym kierownictwem. - Spraw kadrowych nie komentujemy publicznie, tym bardziej, że z formalnego punktu widzenia do żadnych zmian w wydawnictwie nie doszło – odpowiedziała portalowi Wirtualnemedia.pl Anna Pawłowska-Pojawa, rzecznik prasowa PMPG Polskie Media, poproszona o komentarz do roszad w redakcji “Wprost”.

Sprawy nie chciał szerzej rozwijać również Tomasz Wróblewski, nowy redaktor naczelny tygodnika “Wprost”. W rozmowie z Wirtualnemedia.pl potwierdził jednak, że Michał Majewski, Agnieszka Burzyńska, Olga Wasilewska i Izabela Smolińska złożyli wczoraj wypowiedzenia. Dziennikarze nie przygotowują tekstów do kolejnego wydania.

Zmiany we “Wprost” mogą pociągnąć za sobą następne odejścia. Jak dowiaduje się portal Wirtualnemedia.pl, ze wstępnych komunikatów kierowanych do redakcji wynika, że nowy naczelny chce inaczej prowadzić niektóre działy. Tygodnik ma teraz położyć większy nacisk na tematy związane m.in. z ekonomią, rodziną czy poradnictwem ekonomicznym. Nie wszystkim dziennikarzom podoba się taka wizja.

W redakcji “Wprost” trwa praca nad numerem, który ukaże się w przyszły poniedziałek. Dziennikarze otrzymali wskazówki i wytyczne do tematów od Tomasza Wróblewskiego i jego zastępcy Bartosza Marczuka. Pierwsze wydanie przygotowane pod ich kierownictwem ma mieć już polityczno-ekonomiczny charakter. W pracach uczestniczy również Marcin Dzierżanowski, dotychczasowy wicenaczelny tytułu.

Nieoficjalnie mówi się, że ostre materiały publikowane przez “Wprost” zaczęły odstraszać reklamodawców tytułu. Złagodzenie charakteru tygodnika ma ustabilizować sytuację i przyciągnąć nowych reklamodawców.

Z naszych ustaleń wynika również, że pod znakiem zapytania stoi dalsza współpraca nowego kierownictwa z pisarzem Michałem Witkowskim, który od lipca 2014 roku na łamach “Wprost” publikuje felietony. Od jego managera dowiedzieliśmy się, że kontrakt Witkowskiego jest renegocjowany. Wydawca nie informuje, czy w kolejnym wydaniu “Wprost” znajdzie się tekst pisarza.

O tym, że Tomasz Wróblewski zostaje nowym redaktorem naczelnym tygodnika “Wprost”, zastępując na tym stanowisku Sylwestra Latkowskiego, Grupa PMPG Polskie Media poinformowała w poniedziałek rano. Wydawca pod koniec ubiegłego tygodnia dementował doniesienia na ten temat. Spekulacje na temat objęcia przez Wróblewskiego funkcji szefa redakcji “Wprost” krążyły w branży dziennikarskiej od początku roku.

Bartosz Marczuk, który został nowym wicenaczelnym “Wprost”, ostatnio współpracował z “Rzeczpospolitą”. Bogusław Chrabota, redaktor naczelny dziennika, zapytany o kolejne odejścia, zapewnia, że z redakcji “Rzeczpospolitej” odszedł tylko Marczuk. - O żadnym innym zwolnieniu w ostatnim czasie nie mam wiedzy - mówi nam Chrabota.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/majewski-burzynska-wasilewska-i-smolinska-odchodza-z-wprost-nowa-formula-pisma

25-03-2015, 23:57

Komendant główny policji chce ścigać Wojciecha Czuchnowskiego z art. 212 k.k.  »

Press
(KOZ)
25-03-2015

Komendant główny policji Krzysztof Gajewski złożył do warszawskiej Prokuratury Okręgowej zawiadomienie przeciwko “Gazecie Wyborczej” i jej dziennikarzowi Wojciechowi Czuchnowskiemu – podał wczoraj serwis Tvn24.pl.

Chodzi o artykuł “Generałowie na podsłuchu. Służby specjalne i policja inwigilowały szefów CBA, ABW, SKW, BOR” Wojciecha Czuchnowskiego z ”GW”. Tvn24.pl podał, że komendant domaga się od prokuratury ścigania autora tekstu za pomówienie Biura Spraw Wewnętrznych KGP. Krzysztof Gajewski uznał, że jest to pomówienie “za pomocą środków masowego komunikowania”, czyli przestępstwo z artykułu 212 kodeksu karnego.

”To jest skandal, że policja próbuje posłużyć się do ścigania mediów skompromitowanym artykułem 212 kodeksu karnego. Do tego chce zaangażować prokuraturę, zamiast złożyć pozew lub prywatny akt oskarżenia” – skomentował te informacje Wojciech Czuchnowski, cytowany przez Tvn24.pl.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/48322,Komendant-glowny-policji-chce-scigac-Wojciecha-Czuchnowskiego-z-art_-212-k_k_

25-03-2015, 16:45

Prezydent Krakowa wini dziennikarzy “Gazety Krakowskiej”, że korzystają z przecieków  »

Press
(RUT)
25-03-2015

Dziennikarze „Gazety Krakowskiej” Dawid Serafin i Piotr Rąpalski w kilku tekstach ujawnili kulisy zarządzania Kraków Areną przez prezesa Agencji Rozwoju Miasta (ARM) Zbigniewa Rapciaka. “Gazeta” opisała m.in., że prezes ARM chciał “pieniędzmi lub biletami na imprezy organizowane w hali zyskać przychylność strażaków dla niedopracowanego systemu oddymiania i regulacji ciśnień”. Ujawniła też kulisy wyboru sponsora obiektu: została nim firma Tauron Polska Energia, która przez trzy lata zapłaci miastu 6 mln zł. “Wybrano Tauron, mimo że halą zainteresowany był też potentat spożywczy Hochland – oferował 15 mln zł za pięć lat” – podała “Gazeta Krakowska”.

Okazało się jednak, że dla prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego problemem nie są ujawnione sprawy, lecz to, że informacje o nich trafiły do mediów. “Z mojej wiedzy na dziś wynika, że wszystkie działania ARM (…) były prawidłowe i zgodne z prawem” – napisał Jacek Majchrowski na swoim profilu w serwisie społecznościowym. “Uzgodniliśmy, że jeżeli sugestie, iż obiekt jest niebezpieczny, wbrew przekazywanym mediom przez ARM informacjom i faktom, spowodują szkodę związaną z działalnością obiektu, Agencja będzie dochodziła od redakcji roszczeń odszkodowawczych” – dodał. Wynajęta przez Agencję Rozwoju Miasta kancelaria już przekazała “Gazecie Krakowskiej” pismo w tej sprawie. – Dotyczy mojego pierwszego tekstu. Chcą, żebyśmy przestali o tym pisać – mówi Dawid Serafin (pierwszy artykuł ukazał się 17 marca br. i przedstawiał snute przez prezesa ARM plany zjednywania strażaków). – Mamy nie tylko nagrania, ale i dokumenty. To są twarde dowody – podkreśla Serafin. – Prezydent zarzuca nam działanie na szkodę miasta i Kraków Areny, podkreślając, że hala jest bezpieczna. A my nie pisaliśmy przecież, że Kraków Arena jest niebezpieczna, tylko wskazaliśmy, które systemy nie w pełni działają – dodaje. Zapowiada, że w przyszłym tygodniu “Krakowska” opublikuje kolejny tekst dotyczący ARM. – Nie mamy czego się bać, piszemy prawdę. Zdecydowaliśmy się na tę publikację, żeby pokazać, jak jest zarządzana jedna z największych inwestycji w Krakowie – mówi Dawid Serafin.

Po dotychczasowych artykułach prezydent Majchrowski zapowiedział już kontrolę w ARM. Nie będzie ona jednak sprawdzać działania spółki, lecz wyciek informacji.

- Liczę, że “Gazeta Krakowska” nie da się zaszantażować i nie przestanie dzielić się z czytelnikami wiedzą – mówi Michał Olszewski, redaktor naczelny “Gazety Wyborczej Kraków” (Agora). – Zachowanie prezydenta Majchrowskiego jest skandaliczne i niedopuszczalne. Zamiast zająć się ujawnioną sprawą, on oskarża dziennikarzy. Kowal zawinił, Cygana powiesili – komentuje Olszewski. Podkreśla, że nie ma tu znaczenia, czy sposób, w jaki gazeta pozyskała nagrania, był moralny. – Tego nie można ocenić, bo “Gazeta Krakowska” nie ujawniła nagrań – dodaje naczelny krakowskiej “GW”.

“Tauron Arena Kraków konkuruje nie na rynku krajowym, ale na rynku europejskim. To rynek trudny, a w tle mamy bardzo duże pieniądze. Wyrwane z kontekstu nagrania, które są publikowane, z pewnością nie służą interesowi krakowskiej inwestycji. Otwarte pozostaje pytanie, komu służą” – napisał prezydent Krakowa na Facebooku. A na konferencji prasowej zapowiedział podjęcie wobec redakcji kroków prawnych. Zwrócił się też bezpośrednio do dziennikarza “Gazety Krakowskiej” Piotra Rąpalskiego: “Kwestie wycieku informacji dotyczą pana i sądzę, że pan kiedyś za to odpowie”. – Wycieczka osobista wobec dziennikarza była niezręczna i niepotrzebna. Widocznie prezydentowi Majchrowskiemu puściły nerwy – mówi Przemysław Taranek, reporter Radia Zet, który był na tej konferencji. – Merytorycznie do sprawy ujawnionej w nagraniach prezydent się nie odniósł – dodaje. Czy w wykorzystaniu nagrań przez “Gazetę Krakowską” było coś nagannego? – W takich sytuacjach powinna decydować waga sprawy. Moim zdaniem tylko wtedy, gdy z nagrań wynika, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa, ich wykorzystanie jest uzasadnione – odpowiada Przemysław Taranek.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/48314,Prezydent-Krakowa-wini-dziennikarzy-Gazety-Krakowskiej_-ze-korzystaja-z-przeciekow

25-03-2015, 14:40

Michał M. Lisiecki: “Moje jednorazowe spotkanie z ABW oceniam jako bezsensowne i bezwartościowe”  »

Press
25-03-2015

Michał M. Lisiecki, prezes spółki Polskie Media PMPG SA, po raz kolejny odniósł się do spotkania z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i udostępniania jej tygodnika “Wprost” zanim trafił on do czytelników.

Jak już informowaliśmy w “Presserwisie” i na Press.pl dziennikarze tygodnika “Wprost” dotarli do dokumentu, z którego wynika, że funkcjonariusz ABW otrzymał w lipcu 2014 teksty tygodnika o aferze taśmowej przed ich publikacją. Zdaniem redakcji tygodnika “treść tej notki podaje w wątpliwość wspólną linię redakcji i wydawnictwa dotyczącą tamtych, wstrząsających dla wszystkich dni”. Po wybuchu tzw. afery taśmowej Michał M. Lisiecki jako wydawca “Wprost” spotkał się też z ABW, czego dziś żałuje, o czym pisze w swoim oświadczeniu. Oto jego treść:

W czasie afery taśmowej nikt nie potrafił oszacować rozsądnie jej skutków. Mogła ona grozić całkowitą destabilizacją państwa – bez względu na to, kto był w danym momencie u władzy. Z kręgu podejrzeń o bycie przedstawicielem jakiejś grupy (w szczególności obcego wywiadu), która chce dokonać destabilizacji kraju, nie był wyłączony ani redaktor naczelny Sylwester Latkowski, ani nikt z kluczowych współpracowników, ani ja jako wydawca. Oskarżenia ze strony skompromitowanych na taśmach polityków oraz bezradnych i zaskoczonych sytuacją służb padały w każdym możliwym kierunku.

W kontekście ogólnej agresywnej postawy Rosjan wobec Polski, której dzisiejsza eskalacja jest faktem, scenariusz destabilizacji sceny politycznej budził mój głęboki niepokój. Uważałem jednak i nadal uważam, że mimo iż samo nagrywanie kogokolwiek jest procederem nagannym i nielegalnym, to nie dziennikarze tygodnika WPROST byli od tego, aby rozstrzygać, kto i w jaki sposób dokonał tych nielegalnych nagrań. Upublicznienie nagrań w trybie natychmiastowym było działaniem w interesie publicznym, który dla mediów zawsze powinien być nadrzędny.

Jednak publikacja nagrań nie spowodowała praktycznie żadnych konsekwencji wobec osób nagranych, za to zdestabilizowała całkowicie funkcjonowanie wydawnictwa – czego fragment tylko wszyscy mogliśmy oglądać w relacji na żywo dzięki wsparciu wielu mediów w czasie kompromitującej akcji prokuratury i ABW w siedzibie WPROST. Redakcja pracująca po tej akcji w konspiracji i bojąca się o własne bezpieczeństwo, dział IT zabezpieczający serwery wydawnictwa przed notorycznymi włamaniami, dystrybucja walcząca z kradzieżami gazety z druku i spedycji, publikacje w „Rzeczpospolitej” wyprzedzające wydania tygodnika (na podstawie wydania wyciągniętego bezprawnie ze spółki zależnej e-Gazety.pl), stałe zagrożenie kolejną wizytą ABW i obawą o aresztowania dziennikarzy – to nie są normalne warunki funkcjonowania jakiekolwiek redakcji, wydawnictwa czy firmy w Polsce Anno Domini 2014.

Dlatego po publicznym apelu premiera Donalda Tuska podjąłem w tamtym czasie szereg rozmów z najważniejszymi i najbardziej doświadczonymi, w mojej ocenie, osobami w państwie, które ostatecznie doprowadziły do mojego spotkania z agencją odpowiadającą za bezpieczeństwo oraz do decyzji, iż umożliwię Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego –  obserwując jej bezradność i nieudolność w wielu działaniach – dostęp nie do artykułów, jak nieprecyzyjnie podają media, ale do plików z pełnymi wydaniami gazety już po rozpoczęciu ich druku (czyli w momencie, kiedy w treść nie można już w żaden sposób ingerować). Innymi słowy, umożliwiłem ABW dostęp do tygodnika w tym samym momencie, w którym uzyskują go systemy dystrybucji prasy cyfrowej, czyli de facto podmioty zewnętrzne zajmujące się dystrybucją tygodnika i osoby spoza redakcji. Moim celem było przywrócenie normalnego trybu pracy redakcji, jej bezpieczeństwa oraz zapobieżenie kolejnym wkroczeniom ABW do siedziby tygodnika, co mogłoby uniemożliwić normalne wydawanie gazety i kolejne publikacje leżące w interesie społecznym.

Jednocześnie, wobec zewnętrznego zagrożenia, jakim mogła być manipulacja przez służby obcego państwa, z mojego punktu widzenia priorytetem było bezpieczeństwo Polski. Nawet za cenę bycia pomówionym po czasie przez własny zespół o złą wolę czy brak solidarności. Myślę, że w krytycznych momentach dałem dowód tego, że jest zupełnie inaczej – a redakcja WPROST wielokrotnie stawała na wysokości zadania. Z postawy wszystkich dziennikarzy i redakcji WPROST wobec “afery taśmowej” jestem wyłącznie dumny. Dzisiejsza zmiana kierownictwa została podyktowana wyłącznie czynnikami ekonomicznymi i wskaźnikami sprzedaży tygodnika i napiętnowaniem spółki przez wiele instytucji na każdym polu jej działalności. Jako wydawca, jestem odpowiedzialny za całą spółkę i grupę kapitałową, za pracę i płacę ponad 150 osób i to jest dzisiaj dla mnie sprawa kluczowa.

Niezależnie od powyższego wyjaśnienia i mojej ówczesnej oceny sytuacji, z perspektywy czasu mogę podsumować tamto wydarzenie krótko: moje jednorazowe spotkanie z ABW oceniam jako bezsensowne i bezwartościowe.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/48312,Michal-M_-Lisiecki_-Moje-jednorazowe-spotkanie-z-ABW-oceniam-jako-bezsensowne-i-bezwartosciowe

25-03-2015, 13:50

70 lat Tygodnika Powszechnego  »

Portal medialny.pl
kw
25-03-2015

“Tygodnik Powszechny” kończy 70 lat. “Zmieniają się systemy polityczne, trendy kulturowe, modele religijności – trwa “Tygodnik Powszechny”, zawsze młody jubilat, ciekawy świata i poszukujący w nim obecności tego, co niezmienne” – napisał w najnowszym numerze “Tygodnika” Piotr Mucharski, redaktor naczelny pisma.

Zespół redakcyjny "Tygodnika Powszechnego"

Pierwszy numer “Tygodnika Powszechnego” ukazał się z datą 24 marca 1945 r. “Kiedy go poznałem, był młody, dochodził dwudziestki. Był nad wiek poważny, jak to dwudziestolatkowie, i nieco romantyczny: kochał poezję, miał poczucie misji oraz świadomość swojej roli. Zresztą ważną rolę rzeczywiście odgrywał. Wszystkim sprawiał kłopoty (…). Kiedy go poznałem, był bardzo poszukiwany i mile widziany. To dziwne, bo nie był ani bogaty, ani ładny, ani zgrabny, ale uwodził. Czasem bawił, często nudził i zawsze kogoś irytował (…). Teraz, gdy dożył siedemdziesiątki, mógłby dojrzeć i się ustatkować. Nic z tego, wciąż jest nieprzewidywalny” – napisał ks. Adam Boniecki, redaktor senior w edytorialu wydania 13/2015

Obecnie “Tygodnik”, jest instytucją “non profit”, służącą wciąż tym samym wartościom: poszanowaniu godności każdego człowieka, wolności słowa, pluralizmu i dialogu oraz promowaniu wysokiej kultury, nauki i edukacji. W zmieniających się kontekstach kulturowych i politycznych pismo zachowuje wpisany przez założycieli w jego tytuł charakter “katolickiego pisma społeczno-kulturalnego”.

Z okazji siedemdziesięciolecia w sprzedaży pojawi się także wydanie specjalne “TP” “Kanon”, zawierające najważniejsze teksty publikowane w “TP” od momentu założenia pisma, autorów takich jak: Karol Wojtyła, Jerzy Turowicz, Stanisław Lem, Czesław Miłosz, Sławomir Mrożek, ks. Józef Tischner, Józefa Hennelowa, Leszek Kołakowski, ks. Adam Boniecki i inni. “Kanon”, wydany w formacie magazynowym na wysokiej jakości papierze, o objętości 120 stron, jest dostępny w sprzedaży ogólnopolskiej od 22 kwietnia br.

Zbliżający się Jubileusz “Tygodnik” uczci w Krakowie, w sobotę 25 kwietnia 2015 roku. Obchody Jubileuszu rozpoczną się uroczystą mszą świętą w bazylice św. Floriana o godz. 17.00. Po mszy w Centrum Kongresowym ICE Kraków Congress Centre odbędzie się Gala Jubileuszowa z udziałem wielu wybitnych artystów sceny polskiej – Przyjaciół “Tygodnika Powszechnego”.

Jubileusz 70-lecia “Tygodnika Powszechnego” połączony będzie również z 90. urodzinami Józefy Hennelowej, posłanki na Sejm w wolnej Polsce, wieloletniej redaktorki i felietonistki pisma. A także z tegoroczną edycją wręczenia Medalu św. Jerzego, który zostanie przyznany po raz 21. – “Za zmagania ze złem i uparte budowanie dobra w życiu społecznym ludziom, którzy wykazują szczególną wrażliwość na biedę, krzywdę, niesprawiedliwość, i wrażliwość tę wyrażają czynem”.

Po Gali Jubileuszowej na łamach pisma i na stronie internetowej pisma pojawią się wyniki ankiety dotyczącej naszego pisma, a skierowanej do czytelników i sympatyków “Tygodnika”, której treść opublikowana zostanie w wydaniu wielkanocnym 14/2015 oraz w serwisie www.

Medium towarzyszącym obchodom Jubileuszu jest m.in. Radio Kraków, na antenie którego w dniach 20-27 marca będzie można wysłuchać cyklu audycji i spotkań poświęconych “Tygodnikowi”. “Tydzień z Tygodnikiem Powszechnym” rozpoczął się już w ostatni piątek rozmową Michała Olszewskiego z młodymi redaktorami pisma. Zakończy go spotkanie z redaktorem naczelnym “TP” Piotrem Mucharskim, w piątek 27 kwietnia o godz. 10.10. Przez cały tydzień Radio przypomina też specjalnie wybrane teksty Tygodnikowych autorów, m.in. Józefy Hennelowej, Jerzego Turowicza, księdza J. Tischnera, Andrzeja Stasiuka i księdza Adama Bonieckiego.

“Tygodnik Powszechny” to katolickie pismo społeczno-kulturalne wydawane od 24 marca 1945 roku. Redaktorem naczelnym jest Piotr Mucharski. Redaktorem seniorem jest ks. Adam Boniecki.

Całość: http://portalmedialny.pl/art/48133/70-lat-tygodnika-powszechnego.html

25-03-2015, 13:21

Wystawa Grand Press Photo w Silesia City Center  »

Gazeta Wyborcza Katowice
am
25-03-2015

Ponad 170 najlepszych zdjęć i fotoreportaży zostanie pokazane w Silesia City Center podczas wystawy pokonkursowej Grand Press Photo. Wśród wystawianych prac znajdą się nagrodzone zdjęcia przedstawiające m.in. antyrządowe protesty na Majdanie, zajęcie Krymu czy filipińską wioskę, w której żywi mieszkają obok zmarłych.

Jak wyglądał świat w 2014 roku okiem fotoreporterów? O tym będzie można przekonać się w Silesia City Center. Od 25 marca do 12 kwietnia będzie prezentowana tam wystawa podsumowująca konkurs Grand Press Photo. W tym roku zostało na niej zgromadzone kilkadziesiąt nagrodzonych zdjęć i fotoreportaży w takich kategoriach jak: “Życie codzienne”, “Sport”, “Środowisko”, “Ludzie”, “Portret Sesyjny” oraz “Wydarzenia”. To właśnie z tej ostatniej kategorii pochodzi Zdjęcie Roku autorstwa Jakuba Szymczuka, fotoreportera “Gościa Niedzielnego”. Udokumentował on dramatyczne wydarzenia na Majdanie podczas tzw. czarnego czwartku, kiedy to doszło do najkrwawszych starć w Kijowie.

Zdjęcie Roku Jakuba Szymczuka z "Gościa Niedzielnego"

Ukraina zdominowała tegoroczną wystawę

W sumie w konkursie nagrodzono aż 7 prac pokazujących trudną sytuację za wschodnią granicą. Są wśród nich m.in. pojedyncze zdjęcia i fotoreportaże pokazujące protestujących w Kijowie autorstwa m.in. Tomasza Adamowicza, Simony Supino i Maksymiliana Rigamontiego. Wszystkie te zdjęcia są prezentowane w Silesii.

Ciekawostką są zdjęcia z kategorii “Życie codzienne”. Zwycięska praca Mariusza Janiszewskiego z Doc! Photo Magazine pokazuje, jak na cmentarzu w Manili żywi i umarli mieszkają obok siebie we wspólnych grobach-domach. Z kolei w nagrodzonym fotoreportażu Adriana Wykrotego (Retrofokus) można zobaczyć, jak zmienia się tradycja polskich wesel.

Portret gen. Wojciecha Jaruzelskiego

Interesujących zdjęć nie zabrakło także w kategorii “Środowisko”. W Silesii można obejrzeć m.in. zdjęcie autorstwa Bartłomieja Jureckiego (Tygodnik Podhalański) pokazujące kontrowersyjny zwyczaj symbolicznego oczyszczenia zwierząt w ogniskowym dymie w San Bartolome de Pinares w Hiszpanii oraz fotoreportaż Kacpra Kowalskiego (Panos Pictures) pokazujący efekty produkcji przemysłowej w Polsce.

Z kategorii “Portret sesyjny” w Silesii pokazany zostanie m.in. nagrodzony portret gen. Wojciecha Jaruzelskiego, jaki dla tygodnika Wprost wykonał Maksymilian Rigamonti oraz portret Dali Banu, który został zrobiony w obozie uchodźców w Bangladeszu przez Marcina Zaborowskiego (“National Geographic Polska”).

Całość: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,17655426,Wystawa_Grand_Press_Photo_w_Silesia_City_Center.html