Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

01-04-2015, 20:13

Zmarł dziennikarz muzyczny Robert Leszczyński  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
01-04-2015

W wieku 48 lat zmarł Robert Leszczyński, dziennikarz i krytyk muzyczny, muzyk i działacz polityczny. W mediach pracował od 20 lat.

Robert Leszczyński

Robert Leszczyński z mediami był związany od połowy lat 90. Przez prawie dekadę pracował jako dziennikarz muzyczny w “Gazecie Wyborczej”. Na początku lat dwutysięcznych wystąpił jako juror w kilku edycjach talent-show “Idol” w Polsacie. Po odejściu z “GW” był przez krótki okres był redaktorem naczelnym miesięcznika “Laif”, a w latach 2007-2010 kierował działem Kultura i Styl w tygodniku “Wprost”.

Ponadto występował jako DJ, był rzecznikiem prasowym Przystanku Woodstock i jednej ze stref kibica w czasie Euro 2012. Zaangażował się też w działalność polityczną, bezskutecznie startował jako kandydat w kilku wyborach: w 2006 roku do rady Warszawy z listy Zielonych 2004, w 2011 roku do Sejmu jako członek Ruchu Palikota, a w ub.r. do Parlamentu Europejskiego jako członek Twojego Ruchu.

W lutym br. Robert Leszczyński skończył 48 lat. Według pierwszych informacji przyczyną jego śmierci była cukrzyca.

W ostatnich latach Leszczyński pracował nad autorską historią polskiego rocka o roboczym tytule “Identyfikator”. O tym, a także o innych sprawach ze swojego życia, opowiedział w listopadzie ub.r. w programie “Na tapecie” w Superstacji.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/zmarl-dziennikarz-muzyczny-robert-leszczynski

01-04-2015, 13:41

Jacek Rakowiecki nie będzie już rzecznikiem TVP  »

Press
(RUT)
01-04-2015

Jacek Rakowiecki złożył wczoraj rezygnację z funkcji rzecznika prasowego Telewizji Polskiej – nieoficjalnie dowiedział się “Presserwis”.

Jacek Rakowiecki

Jacek Rakowiecki nie udzielił nam w tej sprawie komentarza. Z naszych informacji wynika, że dziś zakończy pracę w TVP. Nie wiadomo jeszcze, kto przejmie jego obowiązki.

Jacek Rakowiecki został rzecznikiem prasowym telewizji publicznej 13 maja 2013 roku. W latach 1978-80 był redaktorem wychodzącego w drugim obiegu pisma studenckiego “Indeks”. Potem (1982-1988) pracował w “Tygodniku Powszechnym”, pełniąc różne funkcje od gońca do sekretarza redakcji. W 1989 roku związał się z “Gazetą Wyborczą”, gdzie był sekretarzem redakcji, kierownikiem działu kultury, a także dyrektorem wykonawczym i członkiem zarządu Agory. Następnie pracował jako sekretarz programowy Canal+ Polska, a w 1999 roku został redaktorem naczelnym dwutygodnika “Viva!”. W 2001 roku przeszedł do “Przekroju”, także na stanowisko redaktora naczelnego. Od 2004 roku kierował miesięcznikiem teatralnym “Foyer”, a później był pierwszym zastępcą redaktora naczelnego “Rzeczpospolitej”. Od lipca 2007 roku do września 2012 roku był naczelnym miesięcznika “Film”, a następnie pracował jako selekcjoner Warszawskich Spotkań Teatralnych.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/48389,Jacek-Rakowiecki-nie-bedzie-juz-rzecznikiem-TVP

01-04-2015, 10:55

Wspólne oświadczenie: Głos Zabrza i Tydzień w Gliwicach od dziś stanowią jedną redakcję  »

Głos Zabrza i Rudy Śląskiej
01-04-2015

Z ogromną przyjemnością informujemy, że od 1 kwietnia “Głos Zabrza i Rudy Śląskiej” oraz “Tydzień w Gliwicach” to jedna redakcja. Po długotrwałych negocjacjach wczoraj podpisano ostatnie dokumenty stwierdzające fuzję. “Głos” to lokalny tygodnik, obecny na rynku prasowym już od 1956 roku. Obejmuje swym zasięgiem dwa śląskie miasta. Ukazuje się w każdy czwartek, dostarczając aktualne informacje, ciekawą publicystykę i rozrywkę. Na swoich łamach regularnie podejmuje tematy dotyczące samorządu, ale również bardzo często interweniuje w rażących nieprawidłowościach zgłaszanych przez czytelników. “Tydzień w Gliwicach” jest bezpłatnym tygodnikiem dystrybuowany na głównych ulicach Gliwic. Taka forma kolportażu zapewnia dotarcie do dużej, wciąż rotującej grupy czytelników. Gazeta ukazuje się od ponad dwóch lat, powstała jako uzupełnienie oferty najpopularniejszego w mieście portalu internetowego – Dzisiaj w Gliwicach.

- Gliwicka redakcja z pewnością nie przespała rewolucji jaką przyniosły media społecznościowe, trzeba przyznać, że osiągnęli ogromny sukces zdobywając nie tylko więcej subskrybentów niż redakcje lokalne ale także regionalne takie jak Dziennik Zachodni czy katowickie wydanie Gazety Wyborczej. Chcielibyśmy wykorzystać ich wiedzę i doświadczenie na tym polu. – komentuje fuzję dwóch podmiotów Jakub Lazar, redaktor naczelny Głosu. - Za to my chcemy w to przedsięwzięcie wnieść nasze doświadczenie na polu wydawania płatnego tygodnika i pozyskiwania niejednokrotnie trudnych klientów.

- Cały czas myślimy o rozwoju i rozszerzeniu oferty na kolejne miasta. Rozmowy z zabrzańską redakcją trwały od kilku miesięcy. Jestem przekonany, że doświadczony zespół Głosu będzie ogromną wartością dodaną tego projektu. My oprócz przygotowywania tematów gliwickich do nowej gazety zajmiemy się również wspólnym portalem internetowym, na którym znajdzie się sporo materiałów filmowych – dodaje Marek Morawiak, twórca gliwickiego portalu i gazety.

W przeciągu kilku tygodni powstanie wspólny tygodnik wydawany w Gliwicach, powiecie gliwickim, Zabrzu i Rudzie Śląskiej. Dojdzie również do scalenia redakcji internetowych i powołania telewizji.

Całość: http://www.gloszabrza24.pl/wydarzenia/13335-wspolne-oswiadczenie-glos-zabrza-i-tydzien-w-gliwicach-od-dzis

01-04-2015, 06:52

SKOK znów pozywają dziennikarzy  »

Press
(IKO)
01-04-2015

Adam Jedliński, Jarosław Bierecki i Grzegorz Bierecki (współzałożyciel Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych) wnieśli pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko Sylwestrowi Latkowskiemu, byłemu redaktorowi naczelnemu “Wprost”, oraz jego wydawcy – AWR Wprost – poinformował serwis wPolityce.pl. Wczoraj Bianka Mikołajewska, dziennikarka “Gazety Wyborczej” (Agora SA), też została pozwana przez SKOK.

Pozew przeciwko “Wprost” dotyczy artykułu “SKOK bez przeszkód” autorstwa Anny Gielewskiej, który opublikowano 9 marca br. Według powodów artykuł ten zawiera nieprawdziwe informacje wskazujące, że środki Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych były środkami publicznymi. Nie odpowiada im również stosowana w piśmie retoryka. W tekście padły takie sformułowania jak “Grzegorz Bierecki wyprowadził kilkadziesiąt milionów złotych do spółki” czy “afera w SKOK-ach”. – Powodom nie podobało się między innymi to, że likwidację fundacji nazwano “aferą”. Treści z artykułu były powielane również w innych mediach, czym szkodziły ich wizerunkowi – mówi mec. Dariusz Pluta z kancelarii Karniol Małecki, który reprezentuje Biereckich i Jedlińskiego (żądają publikacji przeprosin i wpłaty na Caritas Polska 300 tys. zł).

Wydawca tygodnika nie odnosi się do sprawy. – Nie komentujemy pozwów, tym bardziej przed zapoznaniem się z ich treścią – informuje Anna Pawłowska-Pojawa, PR manager PMPG Polskie Media. I zapewnia: – Zgodnie z deklaracją wydawca jest gotowy udzielać ochrony prawnej byłemu naczelnemu i dziennikarzom “Wprost”.

Wczoraj pozew od Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej otrzymała też Bianka Mikołajewska, dziennikarka “Gazety Wyborczej”, która jeszcze jako autorka tygodnika “Polityka” procesowała się ze SKOK. Tym razem sprawa dotyczy artykułu z sierpnia ub.r. z “GW” pt. “Czy politycy odpowiedzą za kasy?”. Oskarżyciel zarzuca autorce, że podała nieprawdziwe informacje o tym, że SKOK finansowały kampanię wyborczą PiS, czym dziennikarka naraziła firmę na utratę zaufania. – Jest to absurd. Opisałam, jak SKOK finansowały działalność polityków PiS oraz wspierały organizacje powiązane z PiS, a nie kampanię wyborczą samego PiS – mówi Mikołajewska. W tym roku SKOK przegrały w pierwszej instancji proces o sprostowanie do tego samego artykułu.

Bianka Mikołajewska miała już trzy sprawy karne i kilkanaście cywilnych wytoczonych przez SKOK. W większości zostały już rozstrzygnięte na korzyść dziennikarki. – Chodzi o podważenie wiarygodności dziennikarzy. Jest to próba, by nie zajmowali się więcej sprawami Kas – mówi Mikołajewska, nawiązując również do pozwu skierowanego przeciwko “Wprost”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/48385,SKOK-znow-pozywaja-dziennikarzy

31-03-2015, 11:23

“Wprost” traci Magdalenę i Maksymiliana Rigamontich – “warunki były upokarzające”  »

Press
(IKO)
31-03-2015

Z tygodnika “Wprost” (AWR Wprost) odchodzą kolejni dziennikarze. Z redakcją pożegnali się Magdalena i Maksymilian Rigamonti oraz Paulina Socha-Jakubowska. Pracę w tygodniku podjął z kolei Tomasz Adamczyk, były już wydawca Agencji Informacyjnej Polska Press.

Magdalena Rigamonti

Wczoraj z redakcją “Wprost” rozstała się Magdalena Rigamonti, dziennikarka działu społecznego, oraz jej mąż, fotograf Maksymilian Rigamonti. Powodem ich decyzji o odejściu były zaproponowane im przez wydawnictwo nowe umowy z wynagrodzeniem niższym od dotychczasowego. – Rozwiązałam umowę, bo warunki zaproponowane przez nowe szefostwo były nie do przyjęcia, w zasadzie upokarzające. Oferta już w założeniu miała być chyba do odrzucenia – mówi “Presserwisowi” Magdalena Rigamonti, którą obowiązuje trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Przyznaje jednak, że zastanawiała się nad odejściem z tygodnika już w momencie zwolnienia Sylwestra Latkowskiego. – Nie podobało mi się potraktowanie przez wydawnictwo zarówno Sylwestra Latkowskiego, jak i całej redakcji. Z plotek dowiadywaliśmy się o zmianie naczelnego, chociaż wydawca temu zaprzeczał – mówi dziennikarka. I dodaje: – Praca we “Wprost” była świetną przygodą i nauką. Nadrzędny cel stanowiła prawda.

Z kolei w piątek odeszła z “Wprost” Paulina Socha-Jakubowska (z działu Społeczeństwo). – Pożegnałam się z redakcją, gdyż nie odnalazłam się w nowej formule pisma. Lepiej rozstać się teraz niż później w mniej sprzyjających okolicznościach – mówi Socha-Jakubowska. Zrezygnowała z pracy, zanim wydawca zaproponował jej nową umowę.

Po zastąpieniu Sylwestra Latkowskiego przez Tomasza Wróblewskiego z pracy w tygodniku zrezygnowali już: Michał Majewski (szef działu śledczego), Agnieszka Burzyńska (z działu Polityka), Olga Wasilewska (Polityka), Izabela Smolińska (Społeczeństwo). We wczorajszym wydaniu “Wprost” w stopce redakcyjnej zabrakło także Macieja Wesołowskiego (dział Świat) oraz Magdaleny Papuzińskiej, która była wydawcą pisma. – Nie komentujemy zmian personalnych – mówi Anna Pawłowska-Pojawa, PR manager PMPG Polskie Media SA (właściciel AWR Wprost).

Z kolei nowy redaktor naczelny “Wprost” Tomasz Wróblewski informuje o pozyskaniu nowych ludzi do swojego zespołu. Wczoraj redakcji przedstawiono Jarosława Gizińskiego, dotychczas dziennikarza “Rzeczpospolitej”, który od kwietnia będzie w tygodniku szefem działu Świat. Z kolei Tomasz Adamczyk, dotychczasowy wydawca Agencji Informacyjnej Polska Press, został szefem sekretariatu redakcji.

- “Wprost” jest bardzo dobrym tytułem. Tomasza Wróblewskiego uważam za sprawdzone nazwisko – uzasadnia swoją decyzję Adamczyk, który w Polska Press Grupa pracował od grudnia ub.r. Wcześniej był m.in. dyrektorem programowym Superstacji. Od tygodnia we “Wprost” pracuje Bartosz Marczuk jako zastępca redaktora naczelnego (wcześniej “Rzeczpospolita”).

Nowy naczelny przyznaje, że najnowszy numer pisma nie odzwierciedla jeszcze nowego profilu tygodnika. – “Wprost” stanie się tygodnikiem ekonomiczno-społecznym. Pierwszy numer pod moją redakcją był odziedziczony po dawnym naczelnym – mówi Tomasz Wróblewski.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/48375,Wprost-traci-Magdalene-i-Maksymiliana-Rigamontich---warunki-byly-upokarzajace

31-03-2015, 10:39

Juliusz Braun chce rządzić TVP przez kolejne lata  »

Press
(RUT)
31-03-2015

Prezes Telewizji Polskiej Juliusz Braun oficjalnie potwierdził, że będzie się ubiegał o wybór na drugą kadencję. Rada nadzorcza spółki ogłosiła wczoraj konkurs na trzech członków zarządu, w tym prezesa TVP.

Juliusz Braun

- Będę kandydował – mówi “Presserwisowi” Juliusz Braun. – Swój program na drugą kadencję przedstawię radzie nadzorczej, mogę jednak powiedzieć, że będzie on przewidywał między innymi jeszcze większą obecność telewizji publicznej w nowych mediach. Bo chociaż większość widzów wciąż ogląda telewizję w tradycyjny, linearny sposób, to znaczenie Internetu stale rośnie – dodaje prezes TVP.

Jeszcze nie wiadomo, czy na start w konkursie zdecydują się pozostali członkowie obecnego zarządu TVP: Bogusław Piwowar i Marian Zalewski. Wśród kandydatów do nowego zarządu TVP wymienia się Agnieszkę Odorowicz, dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

W porównaniu z poprzednim konkursem, prowadzonym w 2011 roku, zmniejszyły się wymagania wobec kandydatów: nadal trzeba mieć wyższe wykształcenie, ale wystarczą trzy lata stażu na stanowisku kierowniczym lub trzy lata prowadzenia działalności gospodarczej (poprzednio było to pięć lat). Chętni mogą się zgłaszać do 24 kwietnia, otwarcie ofert nastąpi trzy dni później. Konkurs będzie trzyetapowy. W pierwszym etapie rada nadzorcza TVP oceni zgłoszenia pod względem formalnym. W drugim – pod względem merytorycznym, biorąc pod uwagę doświadczenie w zarządzaniu i pracy w radiofonii i telewizji; wykształcenie i uprawnienia zawodowe oraz motywację do ubiegania się o miejsce w zarządzie telewizji. Do finału przejdzie mniej niż 15 osób. Finaliści wezmą udział w rozmowach kwalifikacyjnych zaplanowanych na 25-27 maja.

Rozmowy kwalifikacyjne będą protokołowane i nagrywane (obraz z dźwiękiem lub sam dźwięk). Nie wiadomo, czy rada nadzorcza zgodzi się na obecność przy tych rozmowach akredytowanych dziennikarzy. – Zdecydujemy o tym na następnym posiedzeniu – mówi ”Presserwisowi” przewodniczący rady nadzorczej TVP Stanisław Jekiełek.

Poprzedni konkurs na zarząd TVP był dla mediów zamknięty. – Bardzo szybko publikowaliśmy jednak zapis wideo z rozmów na stronach internetowych telewizji – podkreśla Stanisław Jekiełek. Był on wtedy zwolennikiem niewpuszczania dziennikarzy na przesłuchania kandydatów, bo – jak nam tłumaczył – rozmowy mogły dotyczyć kwestii, których ujawnienie zaszkodziłoby interesom spółki. Co sądzi obecnie? – Przed posiedzeniem nie chciałbym tego ujawniać – odpiera Jekiełek.

Jak informowaliśmy w “Presserwisie”, rada nadzorcza nie zdecydowała się na wprowadzenie jednoosobowego zarządu – wbrew sugestiom Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Gdy głosowano zarząd trzyosobowy, dwóch członków rady nadzorczej wyszło z sali. – W radzie nadzorczej nie ma rozłamu – zapewnia jej przewodniczący. – Kwestię liczebności zarządu omawialiśmy pół roku: najpierw była dyskusja o stanowisku Krajowej Rady, potem omawialiśmy temat na ostatnich dwóch posiedzeniach. Mówiliśmy o tym na tyle długo, że argumenty za i przeciw zaczęły się już powtarzać – dodaje Stanisław Jekiełek.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/48374,Juliusz-Braun-chce-rzadzic-TVP-przez-kolejne-lata